Sporo w ostatnim czasie dyskutuje się o ligowej reformie, która ostatecznie została podtrzymana na kolejny sezon. Przyjrzeliśmy się jak kombinują z formatami rozgrywek za granicą, na ile są to szalone wizje, a także jak się sprawdzają. Pierwszy wniosek: w ligach porównywalnych poziomem do nas próby nowych systemów są najpopularniejsze. Zapraszamy.

Belgijskie szaleństwo, Polska ramię w ramię z Kazachami. Reformy rozgrywek w Europie

BELGIA

Belgijska Jupiler Pro League, dziesiąte rozgrywki Europy, których mistrz ma zagwarantowaną grę w Champions League, a wicemistrz dostaje bilet na bitkę u jej bram. Tylko w tym sezonie tutejsze kluby sprzedały zawodników za łączną kwotę 80 milionów euro, same wydając przy tym 40 baniek – poważne, muszące budzić szacunek liczby. A potem patrzysz na format ligi, reguły, według których grają, i myślisz: co to za objazdowy cyrk?

Jak u nas, Belgowie grają trzydzieści kolejek rundy zasadniczej, po których zaczyna się dogrywka, ale nie w dwóch, a czterech grupach:

Grupa mistrzowska. Sześć czołowych drużyn grających mecz i rewanż, a którym dzieli się przed startem zdobyte wcześniej punkty na pół;

Dwie grupy dla drużyn z miejsc 7-14 (w A ze sobą 7, 9, 12, 14, w B natomiast 8, 10, 11, 13), które zaczynają z zerowym dorobkiem i grają mecz i rewanż;

Grupa spadkowa, w której gra 15 i 16 zespół. Lepszy z dwóch zaczyna z trzypunktową przewagą, ekipy tłuką się pięć razy albo gdy różnica punktowa jest zbyt duża, by drugi zespół mógł go odrobić.

Skomplikowane? Notujecie na bieżąco, by dotrzymać kroku? No to nie chowajcie jeszcze ołówków.

W grupie mistrzowskiej pierwsze miejsce daje przepustkę do Ligi Mistrzów, druga pozycja eliminacje tamże. Trzecia lokata oznacza fazę grupową LE, czwarta eliminacje LE, a piąta wewnętrzny Play-off o Ligę Europy. Z kim ten Play-Off? Zwycięzcy „grup średniaków” grają ze sobą mecz i rewanż, by zagrać z piątą drużyną grupy mistrzowskiej, a dopiero taki finał wyłania ostatniego pucharowicza. Jeśli chodzi natomiast o szczęśliwca z grupy spadkowej, to i jego czeka jeszcze dodatkowy play-off z trzema ekipami z drugiej ligi, a tylko jeden klub z tej czwórki znajdzie się w Jupiler Pro League.

Czy doprowadza to do absurdów? Oczywiście. Rok temu Belgowie obejrzeli diabelnie emocjonujący finał fazy średniaków. Kortrijk i Oostende zafundowały widzom prawdziwy thriller, z golami w doliczonym czasie gry, z ośmioma seriami jedenastek. Ale zwycięskie Kortrijk nie dostało licencji na grę w pucharach i w ogóle nie zagrało z Zulte z grupy mistrzowskiej o Le, więc cały ten rozbudowany system, cały wysiłek i emocje, poszły na marne.

Screen Shot 04-24-15 at 11.47 AMŹródło: Wikipedia

Już widzę, jak ostrzycie język, by wyszydzić Jupiler Pro, już chcecie podziękować, że u nas jeszcze nikt nie zbzikował na tyle, by podobne szkaradztwo wprowadzić. I owszem, może i wygląda to śmiesznie na pierwszy, drugi, trzeci i piętnasty rzut oka, ale pamiętajcie: Jupiler Pro League właśnie gra szósty sezon według tej reformy. gdyby reforma się nie sprawdzała, gdyby nie widzieli w niej sensu, gdyby raniła rozgrywki i tamtejszy futbol, na pewno wyrzuciliby ją na śmietnik. Z naszej perspektywy tamtejsze granie wygląda komicznie, ale wymowne jest, że ludzie, którzy są wewnątrz ich piłki, którzy z tym produktem obcują na co dzień, czyli kibice, dziennikarze, piłkarze, szósty rok już tolerują te rozgrywki, nie wzniecili pod nimi pożaru.

BUŁGARIA

Bułgarzy dzielą ligę na dwie grupy, ale nie dzielą punktów. W „dogrywkach” gra się mecz i rewanż. Wygląda jednak na to, że pies z kulawą nogą nie zajrzy na mecze grupy spadkowej: Dupnica i Haskovo mają taką stratę, że 90% meczów tej grupy nie ma żadnej stawki, żadnego znaczenia.

Screen Shot 04-24-15 at 11.48 AMO co gra Lewski i Czerno More? Źródło: wikipedia

GRECJA

Mistrz wyłaniany jest w tradycyjny sposób, czyli najlepszy w rundzie zasadniczej zostaje koronowany. Podobnie jest ze spadkowiczami – byłeś najgorszy przez cały sezon, lecisz z ligi. Jedno jednak te rozgrywki wyróżnia: rozdanie miejsc w pucharach. O nie toczą się bowiem play-offy, do których kwalifikują się drużyny z miejsc 2-5. W tak utworzonej grupie każdy gra z każdym, do rozdania są trzy miejsca w pucharach, w tym jedno w kwalifikacjach do LM. Drużyny nie zaczynają z zerem, start punktowy zależny jest od dyspozycji w rundzie zasadniczej. System z powodzeniem działa od kilku lat.

Screen Shot 04-24-15 at 11.49 AMRok temu Panathinaikos po sezonie zasadniczym było czwarte, ale koniec końców wygrało przepustkę do kwalifikacji Ligi Mistrzów. Źródło: wikipedia

SŁOWACJA

Raptem dziesięć drużyn w lidze, ale grających trzy rundy. Najpierw mecz i rewanż, a potem swoista dogrywka, bo jeszcze z każdym gra się raz, a z kim – to zależne od wyników w dwóch pierwszych rundach.

SZKOCJA

Dwie rundy gry każdy z każdym. Potem, jak na Słowacji, jeden mecz w trzeciej rundzie. Następnie jeszcze liga dzielona na dwie grupy po 6 i znowu wyłącznie jeden mecz.

Screen Shot 04-24-15 at 11.54 AMCeltic miewał lepsze sezony. Pewnie wygrają, ale i tak nikt się nie spodziewał, że Aberdeen tak będzie naciskać. wikipedia

IZRAEL

Podział ligi bez podziału punktów, mecz i rewanż w grupie mistrzowskiej, w spadkowej jednak dla odmiany tylko siedem meczów, czyli jak u nas. Rok temu Maccabi weszło z przewagą i tylko ją powiększyło, w spadkowej niby szło na noże, ale i tak spadły dwie najsłabsze drużyny.

CYPR

Najpopularniejszy model obecny także i tutaj: dzieli się ligę na pół, ale nie obiera punktów, w dogrywce każdy gra z każdym mecz i rewanż. Rok temu, mimo braku podziału punktowego, runda mistrzowska wystarczyła, by trzeci przed grupami APOEL zgarnął mistrzostwo. Dwie drużyny spadły od razu (13 i 14, efekt reorganizacji ligi), natomiast 7-12 stworzyły grupę spadkową, w której tradycyjnie wiele się nie działo i zleciały dwa najgorsze zespoły pierwszej części sezonu.

KAZACHSTAN

Dwanaście drużyn, podział na dwie grupy, a potem również podział punktów. Jedyna obok nas liga mająca ten system. Potrafiło to rok temu poważnie zakręcić ostatecznymi wynikami: Aktobe straciło „mistrza” rundy zasadniczej, trzecia Astana wygrała rozgrywki. Piąte przed podzialem Ordabasy awansowało do pucharów.

***

Dania, Azerbejdżan, Kazachstan, Słowenia, Słowacja, Chorwacja, Bułgaria – wszystkie te ligi aktualnie mają rozgrywki 10-12 zespołowe, choć wiele z nich dawniej miało liczniejsze rozgrywki. Aczkolwiek zwróćmy uwagę, że wszystkie te kraje są mniej ludne od nas, nawet Kazachstan blisko dwukrotnie.

Najczęściej wprowadzanym modelem jest podział ligi bez podziału punktowego, a w finałowym graniu potem mecz i rewanż, jednak rzadko wiele to zmienia, grupę spadkową potrafi natomiast uczynić absolutnie nieistotną, nie dającą się oglądać.

Liczba komentarzy: 4
Subscribe
Powiadom o
guest

4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments