Rok 1999, derby Liverpoolu. Jeden z tych bardziej wyjątkowych meczów sezonu. The Reds wygrali 3:2, ale samo spotkanie zostało zapamiętane wyłącznie z powodu celebracji Robbiego Fowlera, który  przed nosem kibiców Evertonu imitował wciąganie nosem linii. Była to odpowiedź na zarzuty dotyczące zażywania przez niego kokainy. Głupia cieszynka, a na Wyspach wywołała gigantyczną medialną burzę. 

Najbardziej kontrowersyjna cieszynka w historii? Fowler wciąga linię

W najlepszym humorze po zajściu był menedżer, Gerrard Houllier. – Ludzie, to tylko żart. Widziałem podobną cieszynkę u Rigoberta Songa, kiedy grał w Metz. Rozumiem, że ludzie mogli pomyśleć różne rzeczy, ale nie ma to nic wspólnego z zaczepkami kibiców Evertonu. Moim zdaniem wyglądało to tak, jakby udawał krowę i jadł trawę – powiedział.


W nieco gorszych nastrojach były władze ligi, które ukarały Fowlera karą 32 tys. funtów i zawiesiły na cztery kolejki. W sprawę zaangażowała się nawet policja. Generalnie zrobił się niezły dym. Znacznie większy, niż Fowler mógł sobie wyobrazić. Po chwili refleksji wyraził jednak oficjalnie skruchę. Przeprosił kibiców, kolegów, menedżera, ale dodał też, że nie mógł znieść bezpodstawnych narkotykowych zarzutów.

Ostatnio cieszynka Fowlera została wybrana przez Goal.com jako najbardziej kontrowersyjna w historii. Przypominacie sobie jakieś inne?

Liczba komentarzy: 2
Subscribe
Powiadom o
guest

2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments