Sergej Chitrikow, nowy skaut Legii o kulisach odejścia z Lecha

Opublikowane 13.02.2015 08:29 przez

redakcja

Sergej Chitrikow. Do poprzedniego tygodnia to nazwisko mówiło niewiele polskiemu kibicowi. Tylko ci, którzy bliżej interesowali się skautingiem lub nałogowo grali w Football Managera, mieli prawo je kojarzyć. Wokół 29-letniego Białorusina zrobiło się jednak ostatnio głośno. Po tym, jak latem 2014 roku rozstał się z Lechem Poznań (władze klubu twierdzą, że to one podziękowały mu za współpracę), w lutym związał się z Legią Warszawa. Co nim kierowało? Jakie były – jego zdaniem – powody odejścia z Lecha? O tym opowiedział w rozmowie z Weszło. O tym, a także o kulisach wielu transferów „Kolejorza”.

Przez moment stałeś się najpopularniejszym skautem w Polsce.

Nie mam kont na żadnych portalach społecznościowych, ale wczoraj poczytałem reakcje pod twoim tweetem. Cóż… Kibice Legii odebrali mnie w miarę pozytywnie, a strona wielkopolska zdecydowanie ostrzej. Rozumiem to. Pracując w Lechu nigdzie się nie udzielałem, ale w pewnym momencie stwierdziłem, że to głupio, że praca skautów przechodzi bez echa, podczas gdy my wykonujemy kawał ciężkiej roboty. Legia natomiast funkcjonuje inaczej i nie wstydzi się mówić o wielu rzeczach.

Skaut z założenia musi być w cieniu. To chyba normalne, że dyrektor sportowy lub prezes spija śmietankę.

Trzeba było poczekać, aż skauting w polskich klubach się rozwinie. Do tej pory w większości był regionalny, ale teraz to się zmienia. Coraz więcej mówi się o tym w prasie, prezesi się chwalą, ale mało kto wchodzi w szczegóły. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że czasem w trzy dni przebywamy 12 tysięcy kilometrów. Niewielu też ma pojęcie, jak wygląda sam początek transferu. Nie pracuje nad tym jedna osoba. Jeżeli projekt zepnie się w kilku punktach, zawodnik podpisuje kontrakt, ale wcześniej trzeba wykonać sporo pracy w tym temacie. Ludzie pod twoim tweetem rozpisywali się, że nie pracowałem przez pół roku, niektórzy pisali, że mnie wyrzucono…

Radosław Nawrot, ceniony i wiarygodny dziennikarz z Poznania, napisał, że powodem zakończenia współpracy był koniec zainteresowania Białorusią.

Takie jest myślenie ludzi – skoro gość pochodzi z Białorusi, to musi się zajmować Białorusią. Prawda jest inna. W tym 10-milionowym kraju raz na pięć lat znajdziesz zawodnika, który może nada się do Lecha, ale do Legii już niekoniecznie. Wykładanie pieniędzy na szersze obserwacje mija się z celem. Jeżeli Paweł Sawickij, zdoła na dłuższą metę utrzymać się w składzie Jagiellonii, to już będzie sukces.

CV ma imponujące – sami pisaliśmy o tym wielokrotnie.

Kilka lat temu Sawickij został najlepszym piłkarzem Pucharu Syrenki, ale – moim zdaniem – przespał odpowiedni moment na transfer, choćby do BATE. CV z Białorusi niewiele dziś znaczy.

Pamiętam takiego Maycona. Przyjechał do Jagiellonii jako król strzelców i kompletnie się wykoleił, ale też można uznać, że Brazylijczyk to wyjątek i tak naprawdę nie ma reguły.

To właśnie moje czasy. Rozpoczynałem pracę w Lechu, gdy Maycon był królem strzelców i spadł z ligi. Poziom reprezentacji Białorusi jest słaby począwszy od roczników U-17, ale zaczęliśmy od innego tematu. Jeżeli Lech stwierdził, że ze mnie rezygnuje, to jest nieprawda. Rozwiązałem umowę, mając w głowie kilka projektów, w które mogłem wejść. Potem pojawiła się Legia, ogromny projekt, i zdecydowanie wygrała z kilkoma propozycjami z zagranicy.

Skąd się wziąłeś w Lechu?

Kiedyś byłem na testach w juniorach, ale ich nie zdałem. Kariery też nie zrobiłem. Pokopałem jedynie gdzieś tam po trzecich ligach. Zacznę od początku – moi rodzice wyjechali do Polski, gdy miałem cztery lata. Urodziłem się na Białorusi, ale czuję się Polakiem. Mam polskie obywatelstwo, tutaj się uczyłem, a kraj rodziców poznałem dopiero pracując w Lechu. Jak tam trafiłem? To ciekawa historia. Znajomy przeczytał w prasie, że Lech otwiera skauting na Białorusi i do mnie zadzwonił. Nie zastanawiając się, zatelefonowałem do sekretariatu, umówiłem się na spotkanie z asystentem szefa skautingu, Andrzeja Czyżniewskiego, następnie przez dwa-trzy miesiące przygotowywałem projekt i tak się to zaczęło. Pierwszy sezon spędziłem na obserwacjach – mieszkałem na Białorusi, wszelkie raporty przesyłałem mailami, a raz w miesiącu przyjeżdżałem na spotkania w klubie. Udało mi się wejść dość mocno, bo zimą do klubu trafił Kriwiec.

To twój wynalazek?

Nie chcę powiedzieć, że mój, bo Kriwiec już w poprzednim sezonie zaistniał w Lidze Mistrzów i był wtedy zdecydowanie najlepszym piłkarzem ligi. Jeszcze jako student oglądałem na żywo, jak w barwach BATE strzelał Juventusowi. Potem – już w roli skauta – zrobiłem jednak na jego temat masę obserwacji, łącznie z treningami. Mogę zdradzić, że zastanawiałem się, czy polecić jego, czy Bressana. Postawiłem na Kriwca i mogę powiedzieć, że dołożyłem swoją cegiełkę do tego transferu. Potem dopiero z różnych względów mu nie wyszło.

Z jakich?

Przechodząc do Lecha, miał być dziesiątką, zastępcą Stilicia. Semir jednak nie odszedł i trzeba było cofnąć Kriwca. Na nowej pozycji zatracił swoje wartości, liga go zweryfikowała, ale po odejściu Lewandowskiego i Peszki spadła też jakość zespołu. Poziom zawodników często zależy od tego, z kim grają. Dało nam jednak mocno do myślenia, że najlepszy zawodnik ligi białoruskiej nie potrafił się przebić.

Długo interesowaliście się też Rodionowem.

Ale tu w grę wchodziła przeogromna pensja i olbrzymia kwota odstępnego. Niby były na to pieniądze, ale sam Rodionow nie chciał też odejść. Żona była w ciąży i postanowili zostać na w ojczyźnie. Fajnie gość wyglądał na Białorusi, sporo strzelał, ale tamtejsza liga – może nie licząc trzech zespołów – to kompletny dramat. Wysłałbyś chłopaków z akademii Legii i spokojnie by sobie tam poradzili.

Lech ściągnął Kriwca, a ty już pracowałeś na stałe w Poznaniu, tak?

Wyobrażałem sobie, że przez całe życie będę szukał zawodników na Białorusi, ale klub doszedł do słusznego wniosku – ilu można ściągnąć Białorusinów? Wtedy faktycznie zakończono zainteresowanie tym krajem (śmiech). Mówiąc serio – nie mam pretensji do dziennikarzy z Poznania, bo nawet nie mieli szerszych informacji o skautingu. Nikt w Polsce nie zrobił obszerniejszego wywiadu ze skautem. Wszyscy jakoś wyobrażają sobie tę pracę, ale konkretów brakuje. Nieistotne. Przez pierwszy rok po powrocie praca była produktywna, ale mniej intensywna niż dziś. Nie mieliśmy dostępu do tych wszystkich systemów – jak WyScout – z których korzystamy dziś. Mogliśmy obejrzeć ograniczoną liczbę spotkań, a więcej materiałów wideo załatwialiśmy przez kluby. Rewolucją było wprowadzenie WyScouta. Wszystkie mecze pokazywane w telewizji wrzucają na swoją platformę. Dostawaliśmy zlecenie od szefa skautingu, przeglądaliśmy daną ligę i – jeżeli ktoś się spodobał – ruszaliśmy za granicę.

Jakimi ligami się zajmowałeś?

Nigdy nie skupiałem się na jednej przez dłuższy okres. Po pół roku albo roku zawsze mnie przerzucano do innych rozgrywek. Przemieszczałem się po całej Europie.

Rudnevs?

Nie mogę powiedzieć, że sam go znalazłem. Na ten transfer pracowało kilka osób, w tym Karol Brodowski, i doszliśmy do tego wspólnie. Sobie mogę przypisać Kriwca, Tonewa…

Tonew jest „twój”?

Tak, akurat wtedy obserwowałem Bułgarię. Mieliśmy kilku ciekawych zawodników, nad którymi się zastanawialiśmy – w tym Tonewa i Spasa Delewa. Ostatecznie stanęło na Aleksie. Bardzo zależało mi na tym transferze. Życie – jak widzimy – niestety go zweryfikowało, nie wiadomo, czy chłopak kiedykolwiek się odbuduje, ale klub swoje zarobił.

Ponad trzy miliony funtów.

Sam nic nie osiągnął w Poznaniu, ale jakiś pozytyw jest – kosztował w końcu niewiele, a przebitka była spora.

Kto po Tonewie?

Kebba Ceesay. Przez półtora roku oglądałem ligę szwedzką, ale Kebbę ściągaliśmy w trybie „last-minute”. Dobrze go znaliśmy z wideo, ale – żeby transfer doszedł do skutku – musiała go obejrzeć określona liczba osób.

Czyli?

Różnie, ale przeważnie to minimum pięć obserwacji na żywo.

Bardzo profesjonalnie.

Tak, uważam, że Lech ma skauting na dobrym poziomie. Pięć obserwacji na żywo, a – nie skończyłem – każdy skaut musi dodatkowo obejrzeć pięć spotkań zawodnika na wideo. Tych obserwacji jest masa, ale na koniec wszystko musi się spiąć z finansami, a decyzje – po opinii trenera i dyrektora sportowego – podejmują dalsze osoby. Szkoda mi tylko Kebby, bo te wszystkie kontuzje go zmarnowały. Jeśli uda mu się wrócić i prezentować choć 70% dyspozycji, to Lech będzie miał z niego pożytek.

Jedziemy dalej – Lovrencsics, Hamalainen…

Będę szczery – Hamalainen – choć wystawiłem mu pozytywną opinię – nie jest dziesiątką w moim typie.

Liczby go bronią.

Super człowiek, wysokie umiejętności i świetne statystyki, ale celowałem w jeszcze lepszego zawodnika. Lovrencsics? Tu też mieliśmy duże wątpliwości. Widzimy, jak gra w Polsce. Pół roku dobrze, pół roku słabo. Ostatecznie – biorąc pod uwagę jego jakość i sprawy finansowe – zdecydowanie było warto.

Douglas?

Nie, piłką szkocką się nie zajmowałem, ale uważam, że Barry – mimo swoich braków – może drużynie sporo dać. Stałe fragmenty, dośrodkowanie w biegu… No i na koniec Jevtić.

Chwila, jeszcze Ojamaa.

Podkreślam: nie zajmowałem się w tamtym okresie ligą szkocką. Ojamaa nie był jednak topem w naszych rankingach. Oceniono go pozytywnie, ale to mocno współgrało z korzystnymi warunkami finansowymi. Zająłem się nim dopiero, gdy przyjechał do Poznania na mecz z Koroną. Poznaliśmy się, pogadaliśmy, a dzień później pojechał do Warszawy.

Pół żartem – nie podrzuciliście celowo takiego konia trojańskiego?

Powiem tak – Ojamaa nie jest w moim typie, ale uważam, że w Lechu miałby większe szanse na przebicie niż w Legii. Problem tylko w tym, że powtarzał, że chce grać w ataku, a trener widział go na skrzydle.

On w ogóle ma problem z charakterem. Koledzy z drużyny go nie akceptują.

Ciężko mi to ocenić. Mnie rozmawiało się z nim normalnie.

Okej, Jevtić.

Ciekawa sprawa, bo Lech nie szukał zawodnika na tę pozycję, ale gdy Mariusz Rumak go zobaczył, od razu powiedział, że trzeba go ściągnąć. Najpierw musieliśmy się jednak dowiedzieć, czy w ogóle będzie taka możliwość. Darko grał wtedy na wypożyczeniu w Wackerze Innsbruck…

… gdzie podobno prezentował się bardzo słabo.

Oglądałem go częściej w młodzieżowej reprezentacji, gdzie na tle zawodników, którzy dziś występują w bardzo dobrych klubach, naprawdę się wyróżniał, a nieraz grywał na skrzydle lub jako drugi napastnik. Sam Wacker był natomiast przesłaby. Co z tego, że wystawiali go na dziesiątce, skoro musiał wracać pod obrońców, bo nikt nie potrafił mu podać i piłki do niego nie docierały? Darko ma fantastyczny przegląd pola i niesamowite podanie – długie i krótkie.

Skąd w ogóle pomysł na sprowadzenie gościa z FC Basel? To nietypowy kierunek.

Nasze kluby rzadko wypożyczają zawodników od największych, a to przecież możliwe. My czekaliśmy miesiąc na odpowiedź Basel w sprawie możliwości wypożyczenie Darko. Spodobały im się warunki Lecha – fajna liga, duży stadion, kibice – a że nie miało innych ofert, to przystało na wypożyczenie. Nic nie tracili, ale pamiętajmy – to klub, który musi regularnie wygrywać ligę i występować w Champions League. Z jednej strony nie mogą sobie pozwolić na eksperymenty, z drugiej – nie chcieli zmarnować potencjału zawodnika i musieli go oddać. Lech to dla Jevticia dobre miejsce. A jeżeli Bazylea stwierdzi, że nadaje się już do nich i chcą go z powrotem na dziesiątkę, to wyłożą pieniądze i wezmą go z powrotem.

Czego mu zabrakło, żeby się przebić w Szwajcarii?

Jevtić dopiero teraz rozgrywa pierwszy sezon w dorosłej piłce w pełnym wymiarze. W Wacker często był zmieniany lub wchodził z ławki, a w juniorach Basel – siłą rzeczy – fizyczność stoi na innym poziomie. Widzę jednak, że Darko poprawił się fizycznie i wygląda coraz lepiej. Z wszystkich transferów, do których dołożyłem cegiełkę, ten zawodnik miał prawie każdą cechę na wysokim poziomie. Łącznie z mentalnością. Stuprocentowy profesjonalista i dobry człowiek.

Czyli pracowałeś przy wypożyczeniu Jevticia, a następnie zrezygnowałeś z pracy, decydując się na pół roku bezrobocia?

Dokładnie siedem miesięcy. Czułem, że potrzebuję bodźca do rozwoju, a taki dostałem od Legii. Tutaj mogę na stałe przyglądać się pierwszej drużynie, jestem w kontakcie z trenerem Bergiem, pozostałymi skautami… Cała współpraca zapowiada się bardzo dobrze. Zresztą, odrzuciłem ofertę z klubu – powiedzmy – na poziomie FC Basel, żeby tutaj przyjść. To o czymś świadczy.

Między Lechem a Legią jest aż taka różnica organizacyjna?

Z sympatii i wdzięczności do Lecha nie odpowiem na to pytanie.

Czym się będziesz zajmował w Legii?

Byłem na stażach w różnych klubach – np. Leverkusen i Monchengladbach, dzięki czemu mam porównanie różnych typów skautingów. Jedni korzystają ze skautów regionalnych, drudzy mają np. stałych obserwatorów w danym kraju, którzy nie obcują na stałe z drużyną i jedynie podsyłają raporty. Taka praca jest wygodna, ale mało rozwijająca. Gdybym przyjął ofertę z zagranicy, działałbym w ten sposób, mając jednak świadomość, że na pięć lat jeden, maksymalnie dwóch zawodników trafi do klubu z mojego polecenia. Jasne, tacy skauci są potrzebni, ale mi zależało na czymś więcej – obserwowaniu wielu rynków. Szkoda tylko, że wprowadzono ten przepis o ograniczeniu liczby obcokrajowców spoza Unii, ponieważ w przypadku takich klubów jak Legia i Lech – które skauting mają zorganizowany profesjonalnie – nie ma on sensu. Weźmy taką Serbię – zawodnicy są tam mocno przeszacowani, jeśli chodzi o finanse, ale jeżeli klub stać na dobrą selekcję i odpowiednie wyskautowanie danego Serba, to dlaczego na siłę się ograniczać? Na razie spoza Unii mamy jedynie Guilherme, więc aż tak nas ten zapis nie dotyka, ale wątpię, czy na dłuższą metę przyniesie korzyść.

Mówisz, że zależało ci na obserwowaniu różnych rynków – Lech przecież też ci to umożliwiał.

I jestem mu za to wdzięczny. Tutaj działa się z większym rozmachem i na większą skalę, także finansową, co – nie ukrywajmy – bardzo ułatwia skauting. Legia zbliża się do Europy w takim tempie, że – uwierz – mało kto z Polski odrzuciłby stąd ofertę.

Rozmawiał TOMASZ ĆWIĄKAŁA


 

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Suche Info
28.01.2022

Wolfsburg ściąga konkurencję dla Kamińskiego

Przyszły konkurent Jakuba Kamińskiego o miejsce w składzie Wolfsburga kosztował sześć i pół miliona euro, ma osiemnaście lat, nazywa się Kevin Paredes i drużynę Wilków – podobnie jak Polak – wzmocni dopiero wraz z końcem czerwca 2022 roku.  Kevin Paredes to utalentowany piłkarz amerykańskiego D.C. United. Do tej pory rozegrał trzydzieści osiem spotkań w MLS, […]
28.01.2022
Inne sporty
28.01.2022

Dzień konia czy powrót do formy? Skoczkowie poszaleli w Willingen

Tak dobrze prezentujących się polskich skoczków nie widzieliśmy jeszcze ani w 2022 roku, ani w ogóle w bieżącym sezonie. Kamil Stoch wygrał prolog w Willingen, a Piotr Żyła, Dawid Kubacki i Paweł Wąsek zajęli w nim miejsca w pierwszej dziesiątce. Biało-czerwoni nieźle spisywali się również w seriach treningowych oraz konkursie mieszanym. Czy mówimy o tak […]
28.01.2022
Suche Info
28.01.2022

Oficjalnie: Vlahović w Juventusie

Juventus ma nowego gwiazdora. Już oficjalnie, bez żadnych spekulacji, plotek i przypuszczeń, to Dusan Vlahović.  , , #! ✅ — JuventusFC (@juventusfc) January 28, 2022 Gwiazda serbskiego napastnika rozbłysła 16 grudnia 2020 roku. Od rozgrywanego tamtego dnia meczu z Sassuolo Dusan Vlahović strzela seryjnie – prawie czterdzieści goli na boiskach Serie A przez następne dwanaście […]
28.01.2022
Suche Info
28.01.2022

„Nie mam już sił, nie odnajduję radości”. Eberl odchodzi ze świata futbolu

Max Eberl jest legendą Borussii Monchengladbach. Najpierw był jej piłkarzem, potem został dyrektorem akademii, a od kilkunastu lat pełnił rolę dyrektora sportowego. Jego pracę ceniono w całym kraju i na całym piłkarskim świecie. Odszedł, płacząc na konferencji prasowej… Pierwsze symptomy zmęczenia i wypalenia sygnalizował już w lecie, kiedy ogłosił, że jest wyczerpany wieloletnim pędem, że […]
28.01.2022
Suche Info
28.01.2022

Wieluń rezygnuje z gali Najmana!

Kłopoty, kłopoty Najmana, jak mawia klasyk. Burmistrz Wielunia poszedł po rozum do głowy i właśnie ogłosił, że gala MMA VIP z udziałem Andrzeja Zielińskiego, pseudonim „Słowik”, gangstera z mafii pruszkowskiej, nie odbędzie się na hali w Wieluniu. I jest to – powiedzmy sobie wprost – sukces sprawiedliwości.  Jeśli ktoś spędził ostatnie tygodnie pod kamieniem, tutaj […]
28.01.2022
Suche Info
28.01.2022

Dyrektor sportowy Basaksehiru potwierdza zainteresowanie Emrelim

Serial z Mahirem Emrelim, chcącym odejść z Legii Warszawa, nadal nie znalazł swojego szczęśliwego końca. Ale zdaje się, że powoli wszystko zaczyna zmierzać do jakiegoś rozwiązania.  Od kilku tygodni turecki dziennikarz Yagiz Sabuncuoglu regularnie informuje o zainteresowaniu Basaksehiru osobą azerskiego napastnika, który w tym sezonie zagrał w trzydziestu trzech meczach warszawskiego klubu we wszystkich rozgrywkach, […]
28.01.2022
Australian Open
28.01.2022

Ash Barty. Walka z depresją, krykiet i wielkoszlemowe tytuły

Od samego początku była uważana za wielki talent australijskiego tenisa. W 2011 wygrała juniorski Wimbledon, ale w seniorskiej rywalizacji długo nie potrafiła zrealizować potencjału. Dopadła ją depresja, miała dość wyjazdów i sławy. Odpuściła. Przez niemal dwa lata nie było jej w tourze. Później wróciła i w kilka lat doszła na sam szczyt. Dziś Ash Barty […]
28.01.2022
Suche Info
28.01.2022

Legia ukarana za kibicowską oprawę meczu ze Spartakiem

Komisja Kontroli, Etyki i Dyscypliny UEFA nałożyła na Legię Warszawa karę w wysokości siedemnastu tysięcy pięciuset euro za kibicowską oprawę spotkania ze Spartakiem Moskwa w szóstej kolejce fazy grupowej Ligi Europy. Mecz odbył się dziewiątego grudnia, w samym środku wielkiego jesiennego kryzysu sportowego i wizerunkowego Legii Warszawa. Ekipa Marka Gołębiewskiego wciąż miała szanse na wyjście […]
28.01.2022
Suche Info
28.01.2022

Błaszczykowski: – Jesteśmy w stanie wygrać z Rosją

Kuba Błaszczykowski wierzy w zwycięstwo reprezentacji Polski w pierwszym barażowym meczu o udział w katarskich mistrzostwach świata, w którym Biało-Czerwoni zmierzą się z Rosją.  – Skoro nigdy nam się w Rosji nie udało wygrać, to przecież w końcu musi przyjść ten pierwszy raz. To jest mój pierwszy promyk nadziei. Właśnie powinniśmy walczyć o pierwsze zwycięstwo […]
28.01.2022
Suche Info
28.01.2022

Lech pokonuje Herthę w sparingu!

Lech Poznań – cztery. Hertha Berlin – dwa. Lech 4:2 Hertha. No, no, no, na papierze wygląda to świetnie, nie ukrywamy, nawet jeśli to tylko zimowy sparing.  Lider Ekstraklasy, w zamkniętym sparingu, pokonał Herthę Berlin, w której składzie zagrało parę uznanych nazwisk, chociażby Stevan Jovetić, Lucas Tousart, Kevin-Prince Boateng, Marvin Plattenhardt, Marco Richter, Vladimir Darida, […]
28.01.2022
Felietony i blogi
28.01.2022

Pierwsza liga, czyli wieczne wakacje

Już za tydzień rozgrywki wznawia Ekstraklasa i fajnie, bo ile można typować nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Mam wrażenie, że niektórzy wymieniają losowe nazwiska i czekają, aż w końcu trafią – natomiast zmartwię was, tych trenerów na świecie trochę jest, nie mówiliście jeszcze na przykład o Janie Żurku. Może Jan Żurek właśnie? Kto wie. Ale ja […]
28.01.2022
Suche Info
28.01.2022

Lechia sprowadzi 19-krotnego reprezentanta Holandii

Dwieście osiemnaście meczów w Eredivisie, trzydzieści jeden spotkań w Premier League, dziewiętnaście występów w reprezentacji Holandii. PSV Eindhoven, SC Heerenveen, Swansea City, Feyenoord Rotterdam, Twente Enschede. Luciano Narsingh ma trzydzieści jeden lat i może pochwalić się naprawdę sympatycznym CV, a niewykluczone, że niedługo obejrzymy go na boiskach Ekstraklasy… Sebastian Staszewski z Interii informuje, że Lechia rozmawia […]
28.01.2022
Weszło
28.01.2022

Mateusz Praszelik wyrusza za granicę. Jak chciał, tak zrobił

O Mateuszu Praszeliku mówiło się od dawna, że jest jednym z kandydatów do wyjazdu z Ekstraklasy. Mimo że w najwyższej lidze nie zabawił aż tak długo, zdążył pokazać, że ma papiery na lepsze granie. Ba, w wywiadzie z nami powiedział nawet, że chce wyjechać w lepsze miejsce już w 2022 roku. – Nie będę ukrywał, że […]
28.01.2022
Suche Info
28.01.2022

L’Equipe: Milik zostanie w Marsylii

Powoli rozjaśnia się najbliższa przyszłość Arkadiusza Milika. L’Equipe informuje, że napastnik reprezentacji Polski nie opuścił tej zimy Marsylii. Milik przeżywa trudne chwile w Ligue 1. Wiosną ubiegłego roku wyrósł na gwiazdę całej ligi, latem doznał jednak kontuzji, a po powrocie nie może dojść do formy. Więc, kiedy już wydawało się, że wszystko, co najgorsze ma […]
28.01.2022
Suche Info
28.01.2022

Praszelik przejdzie do Hellasu Verona

Śląsk Wrocław ostatnio pozyskał dwóch potencjalnie ważnych piłkarzy (Dennis Jastrzembski, Daniel Leo Gretarsson), ale teraz traci zawodnika, który jesienią grał pierwsze skrzypce. Więcej niż jedną nogą w Hellasie Verona jest Mateusz Praszelik.  Jak poinformował „Przegląd Sportowy” (pierwszy o Veronie napisał portal Transfery.info), pomocnik, który wciąż znajduje się w wieku młodzieżowca, odejdzie za 2 mln euro. […]
28.01.2022
Suche Info
28.01.2022

Wszołek: Union grał ustawieniem bez nominalnych skrzydłowych

Paweł Wszołek wrócił do Legii Warszawa na półroczne wypożyczenie z Unionu Berlin. Piłkarz nie ukrywał swojego zadowolenia z ponownego dołączenia do ekipy z Łazienkowskiej.   – Mam nadzieję, że na boisku uda mi się potwierdzić swoją jakość. Na pewno zobaczycie charakter, bo będę dawał z siebie wszystko. Wierzę, że teraz nadchodzi najlepszy moment sezonu dla całej […]
28.01.2022
Suche Info
28.01.2022

Michał Janota po zabiegu ablacji serca

Pomocnik Podbeskidzia, Michał Janota przeszedł zabieg ablacji, polegający na leczeniu arytmii serca. Jak czytamy na oficjalnej stronie bielskiego klubu, jest to zabieg mało inwazyjny. W przeszłości musieli mu się poddać m.in. Mateusz Szwoch, Jarosław Niezgoda i Arvydas Novikovas. Janotę czeka teraz miesięczna przerwa od treningów. – Jestem pełen optymizmu przed rehabilitacją. Przez najbliższy miesiąc będę […]
28.01.2022
Tenis
28.01.2022

Australian Open – jaki to był turniej w wykonaniu Igi Świątek?

Iga Świątek zakończyła udział w Australian Open na półfinale rozgrywek. Dla Polki to najlepszy wynik w karierze, jaki osiągnęła grając w Melbourne. Na wielkoszlemowych kortach lepiej poradziła sobie tylko raz, kiedy dwa lata temu triumfowała w Roland Garros. Z jednej strony, trudno nie traktować jej wyniku w kategoriach sporego osiągnięcia. Jednak po meczu z Danielle […]
28.01.2022