Reklama

W Wolfsburgu pojechali po bandzie. Fortuna za Schuerrle

Piotr Tomasik

Autor:Piotr Tomasik

02 lutego 2015, 20:52 • 3 min czytania 0 komentarzy

Zdążą czy nie zdążą? Zdążą. A jak nie zdążą? Zdążą, poczekaj. Nie zdążą, przecież okienko już zamknięte. Zdążyli, tylko nie wszystko oficjalne, przecież nie mogliby nie… Ha, zdążyli! W ostatnich godzinach, a raczej minutach okna w Bundeslidze Twitter oszalał, a oczy z jednej strony na drugą chodziły jak piłeczka po stole tenisowym. Zatrzymała się po stronie Wolfsburga. To tam rozbili dziś bank, kupując Andre Schuerrle.

W Wolfsburgu pojechali po bandzie. Fortuna za Schuerrle

To, co dziś obserwowaliśmy, to było czyste szaleństwo. Do sieci wypłynęła informacja, że Schuerrle do południa został przez Wolfsburg zgłoszony na listę transferową. To była silna wskazówka, już wcześniej Klaus Allofs informował, że oznaczać to będzie praktycznie przesądzone przyjście piłkarza. Szybko zapadła jednak cisza – wiadomo było jedynie, że Schuerrle leci do Frankfurtu, a Allofs ma fotkę z dworca kolejowego, jak do Frankfurtu dopiero zmierza. To zdążą czy nie zdążą? Nawet „Bild” rozegrał to sprytnie, podając informację o transferze w momencie zamknięcia okna, punkt o godz. 18.

Show must go on.

Wolfsburg wyłożył na stół 32 miliony euro, a dorzuci kolejne pięć po spełnieniu określonych warunków. To trzeci najwyższy transfer w historii Bundesligi, numer jeden w zimowym okienku. Rok temu za dziesięć baniek mniej pozyskany został Kevin de Bruyne, do niego należał styczniowy rekord. VfL – przebijając samych siebie – potwierdza, że jest nowym potężnym graczem na rynku. Widzieliśmy ostatnio w niemieckiej prasie nagłówek: „Wolfsburg to nowa Borussia”. Jeśli ktoś ostatnio w Bundeslidze rywalizował z Bayernem, to tylko Dortmund. Teraz cała nadzieja w biało-zielonych.

Zresztą, znacie wynik z inauguracji rundy wiosennej? 4:1 dla VfL. To, że rozjechali obecnych i pewnie przyszłych mistrzów kraju, nie powstrzymało postępu sprawy z Schuerrle. Wolfsburg negocjował od dłuższego czasu i postawił na swoim. Dziś ma w środku drugiej linii Luiza Gustavo i Arnolda, przed nimi de Bruyne, a na bokach Perisić, Caligiuri, Hunt, no i Schuerrle. Problemem – mimo świetnego występu Basa Dosta z Bayernem – jest tylko napastnik. Radosław Gilewicz, komentator Eurosportu, mówił nam ostatnio: – Aż szkoda patrzeć na to, że piłkarz takiej klasy, jak de Bruyne, nie ma przed sobą nikogo na swoim poziomie. (…) Latem pewnie będą już zmuszeni sprowadzić fantastyczną „dziewiątkę”.

Reklama

Ponad 30 milionów, potem coś ekstra – czy to nie przesada? Schuerrle przez półtora roku gry w Chelsea furory nie zrobił, sukces osiągnął jedynie z reprezentacją na mundialu, a i tak pozwolił Anglikom – patrząc po samych kwotach transferowych – wyjść „dychę” na plus. Ma skończone 24 lata, jego wartość wciąż może iść w górę (przykład pierwszy z brzegu: de Bruyne), ale Niemiec nie budzi jednoznacznych emocji. O, choćby w komentarzu, który właśnie przeczytaliśmy: „Przypomina mi Alexandra Zicklera. Daj mu 20 minuty gry i sprawi, że będziesz błagał go o więcej. Wystaw go od początku, a wszystkiego pożałujesz”.

Na weryfikację sportową przyjdzie jednak jeszcze czas. Dziś wszyscy patrzą na Wolfsburg jako na tych, którzy na niemieckim rynku rozdali karty. W końcu tyle, ile VfL wydało na Schuerrle, nie wydała tej zimy pozostała siedemnastka wzięta razem.

Najnowsze

Igrzyska

„Igrzyska to wyjątkowy spektakl”. Przemysław Babiarz o Paryżu, pracy komentatora i polskich nadziejach [WYWIAD]

Sebastian Warzecha
2
„Igrzyska to wyjątkowy spektakl”. Przemysław Babiarz o Paryżu, pracy komentatora i polskich nadziejach [WYWIAD]

Niemcy

Niemcy

Kompany jako trener Bayernu: Najważniejsze, żeby grać agresywnie

Szymon Piórek
2
Kompany jako trener Bayernu: Najważniejsze, żeby grać agresywnie
Niemcy

Bayern nie może dogadać się z Daviesem. „Nie damy mu więcej pieniędzy”

Bartosz Lodko
4
Bayern nie może dogadać się z Daviesem. „Nie damy mu więcej pieniędzy”

Komentarze

0 komentarzy

Loading...