Każdy z nas kiedyś o tym marzył. Zresztą, nie ma potrzeby używania czasu przeszłego. Zapewne i dziś nie brakuje ludzi w różnym wieku, przedstawicieli tysiąca profesji, którzy po zdobyciu kolejnego trofeum w Football Managerze myślą sobie: kurwa, właśnie to powinien robić w prawdziwym życiu. Zarządzać drużyną, dokonywać transferów, przebywać w szatni. Dlaczego więc tego nie robimy? Dlaczego w ogóle nie podejmujemy próby? Bo nikt z nas nie ma tyle wiary we własne możliwości. Bo udaje się jednemu na tysiąc. Bo nikt z nas nie ma tyle odwagi, by postawić wszystko na jedną kartę. Beznadziejna pogoń za marzeniami. Poznajcie śmiałka, któremu się udało.

„Daj mi 10 lat”. Facet z korporacji puka do bram Premier League


To prawie gotowy scenariusz na film. Prawie, bo historia rozgrywa się na naszych oczach, a na jej finał jeszcze poczekamy. Scenarzyści nie mieliby jednak przy tym dużo roboty. Główny bohater jest i nie trzeba zbytnio wzbogacać jego historii o elementy fikcji. Nazywa się Mark Warburton, a rzecz dzieje się Brentford, w jednej z dzielnic Londynu. W zasadzie to ostatnia stacja w dziesięcioletniej podróży.

Kryzys wieku średniego

Jest rok 2002. Cholerny budzik w domu Marka Warbutona odzywa się o 4.32. Od ponad dekady zawsze o tej porze. Przy swoim biurku melduje się za kwadrans szósta. Do domu wraca koło 20., ale praktycznie nie ma dnia, by nie przynosił pracy do domu. Ma 40 lat, jako doradca i analityk finansowy bardzo dobrze zarabia, nie musi martwić się o swoją przyszłość. Człowiek sukcesu, bez dwóch zdań. Jest spełniony? Gdybyście wtedy zadali to pytanie jego żonie i wszystkim znajomym, odpowiedzieliby: oczywiście.

Bzdura.

Pamiętam ten dzień. Niedługo mieliśmy podpisać jedną z największych umów w historii firmy. Roboty było mnóstwo. Obliczenia, tabele, rysunki i telefony. Nic więcej nie robiłem. Doszedłem do wniosku, że to nie jest to, co chcę robić przez resztę życia. Po prostu. Dokończyłem zlecenie i odszedłem z pracy – wspomina.

Pierwsza reakcja otoczenia: szok. Druga – obserwowalna już po tym, jak Warburton zdradził najbliższym swoje plany – śmiech. Nie radosny, do którego mógłby dołączyć sam zainteresowany, lecz szyderczy. Kaprys! Kryzys wieku średniego! – mówili jego znajomi. Czterdziestka na karku, specyficzny czas. Jedni porzucają rodziny dla młodszych kochanek. Inni np. kupują motor i skórzaną kurtkę, a potem ruszają w trasę. Wszystko po to, by znów poczuć to, czego nie czuli od dekad. Młodość.

Jego ścieżka wymyka się jednak wszystkim stereotypom. Warburton postanowił rozpocząć karierę menedżera. Chciał osiągnąć coś w futbolu. W dziedzinie, którą porzucił wiele lat temu po przygodzie w juniorach Leicester City i grze dla Enfield (tylko 28 spotkań w cztery lata), a także występach w pół-amatorskiej drużynie. W ekipie Lisów zdobył pierwsze ważne doświadczenie: trener-sadysta kazał mu biegać po plaży aż zwymiotował. Tyle mu zostało. Od tamtej pory wiedział, jak nie postępować z drużyną.

Bez tytułu

Lata 80., mecz Northwich vs. Enfield, Mark Warburton (nr 4)

10 lat

Na razie nie brzmi to jak plan. Jednak takowy był opracowany, ciężko uwierzyć, że mogło być inaczej. Bóg jeden wie, ile czasu Warburton obmyślał kolejne ruchy. Sam wspomina, że jego największym bogactwem jest analityczny umysł. Wiele ciężkich przeszkód do przeskoczenia było przed nim, lecz najtrudniejszą była chyba ta pierwsza. Żona.

Mamy pieniądze w banku, dom jest spłacony, nasz styl życia na pewno się nie zmieni. Potrzebuję 10 lat, żeby osiągnąć coś w futbolu. To dla mnie ostatni dzwonek, teraz albo nigdy – tak przekonywał swoją drugą połówkę do szaleńczego pomysłu. Dostał kredyt zaufania.

Dekada. Dużo to czy mało? Przedstawiciele branży, do której drzwi pukał mieli już w tym wieku – oczywiście nie wszyscy – gabloty pełne pucharów z czasów gry w piłkę i CV wypełnione stażami, pracami w akademiach lub doświadczeniem w prowadzeniu pierwszych drużyn. Warburton miał tylko ambicję i pieniądze, które w dodatku były jego polisą na przyszłość. Nie ma się co oszukiwać, sytuacja wyjściowa nie była najlepsza.

Co ja tutaj robię?

Od czego by tu zacząć? Warburton zdecydował się intensywną edukację. Za własne pieniądze ruszył w świat po to, by – jak to się przyjęło mówić – przez płot obserwować najlepszych. Sporting Lizbona, Ajax Amsterdam, Valencia, FC Barcelona, Inter Mediolan. Wsiadał w samolot i leciał wszędzie, gdzie tylko zgodzili się na obserwację. Nie miał jednak zamiaru stać się przedstawicielem konkretnej szkoły. Jego ambicje sięgały stworzenia unikalnego stylu, a konikiem była praca z młodzieżą. Swoją trenerską karierę rozpoczął od roboty w akademii Watfordu. Drużyna U-9, zabawy z piłką.

Momenty zwątpienia? Były nieuniknione. Tym bardziej, że furtka prowadząca do powrotu do poprzedniego życia była cały czas szeroko otwarta. W dodatku, wróciłby na jeszcze lepszych warunkach. Nie musiał nawet wybierać firmy, którą porzucił, co oznaczałoby przełknięcie gorzkiej pigułki porażki i łatkę dziwaka. Pojawiły się bowiem oferty z innych przedsiębiorstw.

To było trudne przejście. Przez pierwsze 2-3 lata, kiedy pompowałem piłki w szatni lub jechałem z chłopcami na mecz minibusem, myślałem sobie: co ja tutaj robię? – mówił dziennikarzowi Daily Express. – A co miałem powiedzieć żonie? Jak wytłumaczyć to, że za pracę, która pochłania tyle samo czasu co poprzednia, dostaje 10 razy mniej pieniędzy? Musiałem udawać, że wszystko jest OK – dodaje.

NextGen Series

Kolejne szczeble zawodowej drabiny. Niektórzy przez całe życie próbują wspiąć się po jednej z nich, a zostają gdzieś na dole. On pokonując dużą część swojej, w branży finansowej, wrócił na ziemię i zaczął kolejną wspinaczkę. Drużyna U-16, U-17, później praca asystenta przy najstarszych rocznikach. Aż w końcu szefostwo akademii.

Później usłyszał o nim cały piłkarski świat. A w zasadzie o jego pomyśle. NextGen Series, kojarzycie? Coś na kształt młodzieżowej Ligi Mistrzów. Tak, to dziecko tego człowieka. Jego i Justina Andrewsa, producenta telewizyjnego i eksperta Sky Sports. – Chcemy wypełnić pustkę i pomóc młodym zawodnikom w przebiciu się do profesjonalnego futbolu – mówił Warburton.

Warburton

Znów ambitny plan i znów sukcesy. Do turnieju przekonały się wielkie firmy, prawa do transmisji wydarzenia kupowały telewizje na całym świecie. Mimo gigantycznych planów, skończyło się na dwóch edycjach. Oficjalnie przez brak sponsorów. Nieoficjalnie – łapę na niezagospodarowanym wcześniej segmencie położyła UEFA. Wizjonerzy zostali odsunięci, nikt nie rozmawiał z nimi na temat współpracy. Panowie w garniturach nie lubią się dzielić. Niedługo po pogrzebie NextGen Series powstała Młodzieżowa Liga Mistrzów.

Warburton nie krył rozczarowania, ale to przedsięwzięcie pozwoliło mu nawiązać mnóstwo kontaktów. Można nazwać je przepustką do poważnego futbolu, to dobre określenie. Poznał m.in. Matthew Benhama, właściciela Brentford.

Znów biurko

Telefon zadzwonił o nieludzkiej porze. 1.30, środek nocy. Warburton był przyzwyczajony do tego w swoim poprzednim życiu, gdy prowadził interesy z firmami z innych kontynentów. Dzwonił Benham. Nie, nie tak szybko. Nie chodziło o wymarzoną pracę menedżera. Miał pomagać Nicky’emu Forsterowi. Młokosowi (38 lat), który podejmował pierwszą pracę trenerską w karierze. Od biedy można ich nawet nazwać duetem, ale bardziej na miejscu będzie określenie: asystent. Współpraca nie potrwała jednak długo, bo ledwie kilka miesięcy. Klub zatrudnił Uwe Roslera, a Warburton – mimo upokorzenia, bo przyznał później, że właśnie wtedy liczył na swoją szansę – został dyrektorem sportowym.

Znów to cholerne biurko.

Jednocześnie miał być kimś w rodzaju sympatycznego grubaska o analitycznym umyśle z filmu Moneyball. Wyszukiwać tanich, ale skutecznych piłkarzy do drużyny Roslera. Z roli wywiązał się nie najgorzej, ale nazwiska sprowadzone do drużyny nic wam prawdopodobnie nie powiedzą. Zresztą, to przecież cała istota sprawy, by nie przywiązywać do nich uwagi.

Menedżer

7. grudnia 2013 roku Uwe Rosler został menedżerem Wigan Athletic. Trzy dni później władze Brentford ogłosiły, że nadszedł czas Warburtona. Szatnia zamiast biurka. Dres zamiast garnituru. Wielki moment? Jeszcze nie. Ten – nieco uprzedzając – przyjdzie za kilka miesięcy.

To był eksperyment, oceniany w dodatku dość sceptycznie przez otoczenie. Co to za menedżer, który pierwszą pracę dostaje w wieku 51 lat? Ktoś, kto nie znał całego backgroundu, mógłby krzyknąć: nieudacznik. I jeśli ktoś rzeczywiście wyrwał się z takim hasłem, po miesiącu został upokorzony. Na komodzie w gabinecie stoi statuetka. Nagroda dla najlepszego menedżera miesiąca League One. Na dole napis: grudzień 2013. Pierwszy miesiąc pracy.

mamgr

Ogólnie w sezonie 2013-14 poprowadził drużynę w 27 meczach. Wygrał 17, 6 zremisował, przegrał tylko 4. Wywalczył awans do Championship. Dla takiego klubu jak Brentford – założonego 1889 i liczącego się w angielskim futbolu tylko przed II wojną światową – ogromne wydarzenie. Jednak jeszcze większe dla samego Warburtona. Nie zmieścił się co prawda w limicie 10 lat, jaki sam sobie postawił zaczynając pracę, ale właśnie wtedy – po awansie – poczuł, że podjął słuszną decyzję. To wtedy świat usłyszał jego wersję historii.

Do rozgrywek Championship jego drużyna przystąpiła z pozycji outsidera. Skazywanego na pożarcie, typowanego do spadku w pierwszej kolejności. W przypadku Warburtona, brzmi znajomo prawda? W listopadzie znów został menedżerem miesiąca. Dziś Brentford, na pohybel wszystkim, zajmuje piąte miejsce w tabeli, które oznacza grę w barażach o Premier League.

To jego kolejny cel. Plan ma zapewne obmyślony już od dawna. Nie wiadomo dokładnie, ile lat przeznaczył na jego realizację, ale na pewno nie dziesięć. Usłyszycie o nim szybciej, idziemy o zakład.

*
Ciężko nie popaść w patetyczne tony. Głowa stawia opór puencie rodem z filmów familijnych i miałkich piosenek, ale palce same znajdują drogę do właściwych klawiszy.

Nigdy nie jest za późno, by spełniać marzenia.

Mateusz Rokuszewski


Liczba komentarzy: 1
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
trackback
1 miesiąc temu

… [Trackback]

[…] Find More Info here to that Topic: weszlo.com/2014/12/18/daj-mi-10-lat-a-osiagne-sukces-facet-z-korporacji-puka-do-bram-premier-league/ […]

Suche Info
27.05.2022

„Jak uda nam się awansować, to dam sobie rękę uciąć, że Djurdjević z nami zostanie”

Rafał Leszczyński to jeden z bohaterów Chrobrego Głogów, który wczoraj wyrzucił z barażów Arkę. Z bramkarzem pierwszoligowca porozmawiał „Kanał Sportowy” w magazynie „Pierwsza Klasa”.  – Podchodziliśmy do tego meczu bardzo spokojnie. Wiedzieliśmy, że dwa razy wygraliśmy w tym sezonie z Arką i nie straciliśmy z nią gola. Byliśmy pewni swoich umiejętności. Wydaje mi się, że z przebiegu meczu zasłużenie wygraliśmy – ocenia na gorąco Leszczyński. Chrobry pokonał Arkę na jej terenie 2:0. Jaki […]
27.05.2022
Suche Info
27.05.2022

Oficjalnie: Przemysław Wiśniewski w Venezii

Przemysław Wiśniewski trafił do Serie B. Obrońca podpisał kontrakt z włoską Venezią. Umowa Wiśniewskiego potrwa do końca sezonu 24/25. Venezia to spadkowicz z Serie A. W klubie tym występował przez ostatnie pół roku Łukasz Teodorczyk (wciąż nieznane są jego losy). O transferze „Wiśni” spekulowano od miesięcy, a sam piłkarz najchętniej patrzył właśnie na kierunek włoski. Kontrakt tego zawodnika z Górnikiem wygasł, a więc jego były pracodawca nie dostanie kwoty odstępnego. Wiśniewski jest wychowankiem […]
27.05.2022
Tenis
27.05.2022

Radwańska, szansa dla polskiego tenisa i topowi zawodnicy. Rozmawiamy o LOTTO SuperLIDZE

Zawodnicy z pierwszej setki rankingów ATP i WTA. Utalentowani tenisiści z Polski. A nawet… Agnieszka Radwańska. Siedem kolejek, cztery spotkania w każdej z nich. I grudniowe Final Four o miano mistrza. To tenisowa LOTTO SuperLIGA, której pierwszy sezon zainaugurowany zostanie już w najbliższą niedzielę. Projekt, który – jak mówi nam Artur Bochenek, wiceprezes zarządu SuperLIGA S.A. – ma gwarantować wielkie emocje, ale też wpłynąć na rozwój całego polskiego tenisa. *** […]
27.05.2022
Suche Info
27.05.2022

Antonio Conte zostanie w Tottenhamie

Jak podaje „The Telegraph”, rozwiązały się losy Antonio Conte i Tottenhamu. Obie strony będą kontynuowały współpracę. Włoski szkoleniowiec wielokrotnie powtarzał, że jego przyszłość w Londynie będzie zależała od spotkania z szefami pod koniec sezonu. Nie jest tajemnicą, że Conte bardzo dużo wymaga od swojego otoczenia. Tak było także i w tym przypadku – Włoch żądał, by klub przeznaczył grubą kasę na transfery, by ten mógł stworzyć z Tottenhamu konkurencyjny klub, walczący […]
27.05.2022
Suche Info
27.05.2022

Firmino chce zostać w Liverpoolu

Kontrakt Roberto Firmino wygasa w czerwcu 2023 roku. Brazylijczyk deklaruje, że chciałby zostać w Liverpoolu na dłużej. Firmino powiedział w rozmowie z TNT Sports Brazil: – Jestem tutaj bardzo szczęśliwy. Jestem wdzięczny Bogu, że mogę przebywać w klubie, pośród fantastycznych trenerów i zawodników. Gramy o najwyższe cele i zdobywamy tytuły. Kto nie chciałby grać w Liverpoolu? Chcę tu zostać. To wszystko, co mogę powiedzieć. Niemniej na pewno jego rola w zespole jest mniejsza […]
27.05.2022
Weszło
27.05.2022

Widzew awansował, pytanie, ile wytrzyma w elicie?

Widzew wraca do Ekstraklasy, co mnie oczywiście cieszy. Spadła Wisła, awansował Widzew, więc liczba historycznych starć pozostaje niezmienna. Naturalnie nadal pewnie będą to bitwy o środek tabeli. W optymistycznym wariancie. Otóż chodzi o to, by Widzew po jednym sezonie zaraz nie wrócił na zaplecze. A wiosna w 1. lidze pokazuje, że tak się jednak może stać. Widzew grał słabo i gdyby Arka okazała się nieco poważniejsza, mielibyśmy teraz łodzian w barażach (albo i już nie). […]
27.05.2022
Suche Info
27.05.2022

OFICJALNIE: Olkowski w Górniku

Mówiło się o tym od dawna, ale teraz można oficjalnie potwierdzić: Paweł Olkowski został piłkarzem Górnik Zabrze. Zawodnik związał sie umową z klubem do 2024 roku (z opcją przedłużenia). Oficjalna strona klubu podaje: Przed podpisaniem umowy Olkowski przeszedł testy medyczne, poddawany był między innymi sprawdzianom mocy oraz siły. Oceniano również prawidłowość pracy stawów i zachowanie organizmu podczas obciążeń. Dodatkowo nowy piłkarz Górnika przeszedł badania […]
27.05.2022
Suche Info
27.05.2022

Kwestia Tiby w Legii rozstrzygnie się w przyszłym tygodniu

Przeciąga się kwestia podpisania umowy Pedro Tiby z Legią Warszawa, podaje portal Legia.Net. Jak czytamy: „Legia chce zabezpieczyć swoje interesy, a piłkarz swoje”. Można więc domniemywać, że chodzi na przykład o długość kontraktu – gdyby Tiba jednak nie wypalił, Legia mogłaby chcieć się go pozbyć w prosty sposób. Z kolei zawodnik ma już swoje lata i zdaje sobie sprawę, że może to być jego ostatni naprawdę porządny kontrakt w życiu. Sprawa […]
27.05.2022
Suche Info
27.05.2022

Sandomierski, Gryszkiewicz, Wiśniewski odchodzą z Górnika

Grzegorz Sandomierski, Adrian Gryszkiewicz i Przemysław Wiśniewski (o tym ostatnim już dziś wspominaliśmy) odchodzą z Górnika Zabrze. Sandomierski rozegrał w tym sezonie 20 spotkań. Był dość przeciętny, niby jakoś specjalnie nie zawalał, ale też raczej nie pomagał zespołowi. W drugiej części sezonu siadał na ławce i ustępował miejsca Bielicy. Rozstanie nie może więc dziwić, a Sandomierskiego raczej czeka pierwsza liga, trudno wierzyć, by ktokolwiek z Ekstraklasy w niego zainwestował. Z kolei odejścia […]
27.05.2022
Weszło
27.05.2022

Zmiany w Weszło, spadek Wisły i tytuł dla Lecha, czyli Q&A || Roki wyjaśnia #59

W dzisiejszym odcinku swojego vloga Roki odpowiedział na pytania widzów. Dotyczą one w dużej mierze zakończonego przed chwilą sezonu Ekstraklasy i naszej działalności, więc jeśli ktoś ma ochotę, to proszę się częstować.    
27.05.2022
Suche Info
27.05.2022

Bayern idzie po Zielińskiego?

La Gazzetta Dello Sport donosi, że Bayern Monachium złożył zapytanie w sprawie transferu Piotra Zielińskiego. Wydaje się, że tego lata polski pomocnik rzeczywiście może odejść z Napoli. Końcówkę sezonu miał słabą, często był rezerwowym i zmiana otoczenia mogłaby dobrze wpłynąć na jego karierę. Transfer do Bayernu? To byłoby wręcz spelnienie marzeń, bo Zieliński mógłby zacząć zapełniać gablotę (w Napoli trudno jest cokolwiek wygrać, Polak ma jedynie Puchar […]
27.05.2022
Suche Info
27.05.2022

Wiśniewski trafi do Serie B?

Nowym klubem Przemysława Wiśniewskiego ma być Venezia, informuje SportSlaski.pl. Zdaniem dziennikarzy stoper nie przedłuży wygasającego w czerwcu kontraktu i przeniesie się do Włoch. Venezia jeszcze chwilę temu była klubem z elity, niestety spadła piętro niżej i to dość zdecydowanie – zajęła ostatnie miejsce w tabeli. Ale nadal to ciekawy projekt, który może się pochwalić nie tylko ładnymi koszulkami, ale i sensownymi właścicielami z głową na karku. Dla Wiśniewskiego to dobry moment, by zrobić krok do przodu. […]
27.05.2022
Weszło
27.05.2022

Benzema, Salah, Rodrygo, Mane? Ustrzelcie „klasyczną dziewiątkę” z Fuksiarzem

Finał Ligi Mistrzów coraz bliżej, a zatem czas zastanowić się kto może poprowadzić Real Madryt lub Liverpool do końcowego triumfu. Naturalnie w pierwszej kolejności do głowy przychodzą w tym kontekście nazwiska napastników czy też skrzydłowych – z jednej strony będący w wybitnej formie Karim Benzema i dzielnie go wspierający Vinicius Junior, z drugiej specjalista od ważnych bramek Sadio Mane, a także genialny Mohamed Salah. Który z nich zostanie bohaterem finałowego […]
27.05.2022
Weszło
27.05.2022

„Deco z Gwinei” i jego droga do finału Ligi Mistrzów

Za młodu kopał każdy przedmiot, który znalazł się w zasięgu jego nóg. Przez to wielokrotnie narobił szkód swojej matce, która sprzedawała wodę na ulicach Konakry. Niewiele brakowało, by szybko skończył przygodę z futbolem, ale wpadł w tryby machiny piłkarskiej szkółki Red Bulla. Został wpuszczony do wielkiego świata piłki przez Lipsk, ale po zmianie barw długo dochodził do pierwszego składu The Reds. Teraz jest już pełnoprawnym liderem środka pola Liverpoolu, który w sobotę zmierzy […]
27.05.2022
Suche Info
27.05.2022

Gytkjaer z bramką w pierwszym meczu finałowym walki o Serie A

Monza wygrała 2:1 z Pisą w pierwszym meczu finałowym barażu o Serie A. Gola strzelił Christian Gytkjaer. To trzecia bramka Duńczyka w cyklu meczów barażowych. Wcześniej trafiał dwukrotnie z Brescią. Teraz podwyższył wynik na 2:0, a ostatecznie gości było stać tylko na bramkę kontaktową. W sumie w tym sezonie ligowym Gytkjaer trafił do siatki dwanaście razy. Poprawił się więc względem poprzednich rozgrywek, kiedy miał sześć bramek. Skrót tego meczu […]
27.05.2022
Weszło
27.05.2022

Dudek: Mam rozdarte serce, ale chciałbym, żeby wygrał Liverpool

– Kibice Realu Madryt to rozumieją, że ta koszulka Liverpoolu jest bliższa mojemu ciału i zawsze kibicowałem Liverpoolowi. Ta historia sprzed kilkunastu lat z Milanem, czy ten szalik Liverpoolu, który dostałem w prezencie na turnieju mając 16 lat i który wisiał przez pół mojego życia nad łóżkiem, tuż nad moją głową, to są fajne rzeczy. Zawsze im kibicowałem i pomimo tego, że serce jest rozdarte, to chciałbym, żeby Liverpool wygrał – mówi Jerzy Dudek, były zawodnik Liverpoolu i Realu Madryt, […]
27.05.2022
Suche Info
27.05.2022

Lech powalczy o Kobackiego?

Lech Poznań interesuje się Olafem Kobackim z Arki Gdynia, informuje portal Meczyki. Kobacki ma za sobą niezwykle udany sezon. Wystąpił w 26 meczach pierwszej ligi, strzelił sześć bramek i dorzucił cztery asysty. Ma ledwie 20 lat, więc mógłby pomóc rozwiązać problem z młodzieżowcem piętro wyżej, a Kolejorz w obliczu sprzedaży Jakuba Kamińskiego, będzie potrzebował pomocy. Kobacki to niewątpliwie talent. Tak duży, że Arka wykupiła go z Atalanty. Lech będzie miał […]
27.05.2022
Ekstraklasa
27.05.2022

Najlepsi stoperzy? Szukaj ich w Lechu Poznań

24 stracone gole — sześć mniej niż wicelider zestawienia. To bilans Lecha Poznań w minionym sezonie Ekstraklasy. Nic więc dziwnego, że gdy wybieramy najlepszych stoperów ligi, piłkarze „Kolejorza” miejsca na podium mają zaklepane. W przypadku Rakowa Częstochowa doceniliśmy Vladana Kovacevicia. Nie ma co ukrywać: to Raków miał lepszego bramkarza niż zespół z Poznania, który zresztą — jak twierdzą „Sportowe Fakty” – interesuje się Bośniakiem. Gdy jednak spojrzymy na stoperów, ekipa Macieja Skorży […]
27.05.2022