FIFPro – z pozoru poważna organizacja, dbająca o prawa zawodników z całego świata. Można byłoby przypuszczać, że organizowany przez nią plebiscyt na jedenastkę roku – w którym głosują sami piłkarze – chociaż otrze się o fachowość. W końcu to sami zawodnicy często mówią dziennikarzom czy kibicom: nie graliście w piłkę, nie znacie się.

Ogłoszono nominację na bramkarza roku oraz obrońców roku. Wśród pięciu nominowanych bramkarzy – Iker Casillas. No, jest to bez dwóch zdań żywa legenda futbolu, jednak gdy sam Iker kiedyś napisze książkę, to pewnie przyzna, że rok 2014 był dla niego niezwykle trudny. Wiosną nie bronił w klubie w rozgrywkach ligowych, latem błyskawicznie odpadł z mistrzostw świata, ale zdążył w nich zawalić przynajmniej jednego gola. Jesienią się pozbierał, to prawda, ale też niczego spektakularnego nie zaprezentował. Umieszczenie go w piątce najlepszych bramkarzy za rok 2014 byłoby mniej więcej tym samym, co umieszczenie w tej piątce Józefa Młynarczyka – przez wzgląd na dawne czasy, można byłoby zrobić mu miejsce.

Później FIFPro zaprezentowała obrońców, a tam… Dani Alves i Gerard Pique, czyli ludzie, z którymi w 2014 roku Barcelona miała wielki problem, a reprezentacje Brazylii i Hiszpanii – mały pożytek. A co robi na liście Raphael Varane? Zdolny chłop, z przyszłością, ale niestety rok 2014 spędził głównie na ławce rezerwowych, nie mogąc w klubie przebić się przez duet Ramos – Pepe. Nie ma natomiast wśród nominowanych chociażby Mirandy, który tak wspaniale spisuje się w barwach Atletico Madryt. Zamiast wyboru najlepszych zawodników, mamy wybory najlepiej grających w danym roku piłkarskich celebrytów. Miranda celebrytą nie jest, tylko po prostu do spółki z Godinem znakomicie trzyma defensywę mistrzów Hiszpanii. A Pique ma Shakirę za żonę, łaka-łaka-eeeee i te sprawy.

Z niecierpliwością czekamy, cóż takiego nam zaprezentuje FIFPro w kategorii „pomocnik roku” oraz „napastnik roku”. David Beckham wśród pomocników? Może chociaż Giggs? Bo że będą Xavi i Iniesta to pewne jak w banku. Wśród napastników – proponujemy Fernando Torresa, Mario Balotellego oraz Gary’ego Linekera.

No to teraz widzimy, jak znają się piłkarze.