Legia już dziś, na dwie kolejki przed końcem rozgrywek grupowych, może zapewnić sobie awans do kolejnej rundy. Warunkiem jest powiększenie przewagi nad Lokeren do siedmiu punktów, a zacząć należy przede wszystkim od pokonania Metalista Charków. Bukmacherzy upatrują faworyta w mistrzach Polski.

Legia w drodze po awans. Kropka nad „i” po standardowym 1:0?

KIJOW 22.10.2014 MECZ 3. KOLEJKA LIGA EUROPY GRUPA L SEZON 2014/15: METALIST CHARKOW - LEGIA WARSZAWA --- UEFA EUROPA LEAGUE GROUP L MATCH IN KIEV: METALIST KHARKIV - LEGIA WARSAW CRISTIAN VILLAGRA MICHAL KUCHARCZYK FOT. PIOTR KUCZA/NEWSPIX.PL --- Newspix.pl

Czyżby legioniści mieli delikatnie odetchnąć już dziś? Bardzo możliwe. Wystarczy, że wygrają z Ukraińcami, a Lokeren nie wygra z Trabzonsporem. I drugi wariant – Legia zremisuje, a Lokeren przegra. Na temat szans przed meczem Belgów rozpiszemy się niżej, tutaj spoglądamy jeszcze na ekipę Henninga Berga. Najbardziej prawdopodobne scenariusze, według Expekt, to:
– wygrana gospodarzy (kurs 1.55)
– mniej niż 2,5 gola (kurs 1.68)
– prowadzenie Legii (2.15) lub remis (2.15) do przerwy

Dokładny wynik meczu? Jak łatwo się domyśleć – taki, w którym padnie niewiele goli. Bet-at-home najmniej płaci za 1:0 dla Legii, bo niespełna pięciokrotność (4.80) postawionej stawki. Wynika to chociażby stąd, że podopieczni Berga z pięciu ostatnich meczów w Lidze Europy aż cztery wygrali właśnie w takim stosunku. Nieco więcej zarobić można za wynik 2:0 (piąty z tych ostatnio uzyskanych w LE rezultatów) bądź bramkowy remis 1:1.

Jak typujemy? Hm, podstawową kwestią wydaje nam się UNDER 2,5 gola. Czyli dotychczasowe standardy zostaną podtrzymane, bo Legia w Lidze Europy bramek na razie nie traci, a i strzela niewiele (sześć w pięciu spotkaniach). Poza tym, Metalist też przesadnie dużych emocji nie dostarcza – 1:2 z Trabzonsporem, 0:1 z Lokeren i 0:1 z Legią. My, podobnie jak Henning Berg, na Ukraińców byśmy jednak uważali. Naszym zdaniem, mistrzowie Polski będą mieli trochę problemów, ale w drugiej połowie przesądzą losy spotkania. Jako że nie jesteśmy tego wszystkiego pewni, to… spodobał nam się kurs w BetClic (2.15), że oba zespoły strzelą przynajmniej po golu.

A co jeszcze w Lidze Europy? Krychowiak i spółka mierzą się ze Standardem Liegie, no i są zdecydowanym faworytem. Całkiem atrakcyjny kurs (1.64) bukmacherzy podpowiadają na Everton przeciwko Lille. Dobrze znany i lubiany nam Celtic jedzie natomiast na teren rumuńskiej Astry i za zwycięstwo Szkotów też można nieźle zarobić (2.40). Z kolei w drugim meczu polskiej grupy Lokeren gra z Traboznsporem i, patrząc po samych kursach ComeOn, naprawdę ciężko wskazać faworyta.

Fot.FotoPyk

Liczba komentarzy: 2
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments