Na Zachodzie bez zmian. Zadymy, pirotechnika, wjazdy na murawę

redakcja

Autor:redakcja

21 października 2014, 08:57 • 3 min czytania

Na Zachodzie bez zmian. Zadymy, pirotechnika, wjazdy na murawę

Długo zastanawialiśmy się, czy ten temat jeszcze kogokolwiek grzeje, czy jest sens po raz setny przedstawiać wydarzenia, które potwierdzają tezy tak oczywiste, że ich powtarzanie graniczy z truizmem. Uznaliśmy jednak, że warto – choćby po to, by doceniać takie mecze jak otwarcie stadionu na Jagiellonii, czy Lech – Bełchatów sprzed przerwy reprezentacyjnej. Przebiegliśmy się bowiem po wydarzeniach z ubiegłego tygodnia z „cywilizowanych” lig, z których moglibyśmy brać przykład – jak poradzono sobie z chuligaństwem.

Reklama

I tak:

Francja: Korsykańscy piłkarze kontra kibice z kontynentu

Reklama

Mecze Nicei z Bastią to nie klasyczne derby, ale napięcia między Korsyką a klubami z wybrzeża nadają tym spotkaniom specyficznego klimatu. Do tego stopnia, że z wyspy na kontynent udali się wyłącznie piłkarze – starcie odbyło się bez kibiców gości.

Właśnie. Starcie. Po zakończeniu spotkania, bramkarz przyjezdnych postanowił bowiem zaprezentować trybunom… flagę Korsyki. Naturalnie na reakcję nie trzeba było długo czekać – murawa stała się spektaklem dogrywki w formule MMA z udziałem fanatyków OGS Nicea i przyjezdnych zawodników z Bastii…


Fot.CasualUltra

Francja? Czy to leży na Zachodzie?

Belgia: Niestandardowe zachowanie kibiców Standardu

Standard Liege zaczął ligę w fatalnym stylu, w pierwszych dziesięciu meczach ugrał ledwie dwanaście punktów, a kibice coraz głośniej narzekali na zarządzanie klubem oraz dyspozycję zespołu. Spotkanie na przełamanie z Zulte Waregem zamiast spodziewanego spokoju, przynajmniej na kilka tygodni, przyniosło… burdy na trybunach.

Piłkarze znów nie sprostali zadaniu i spisywali się fatalnie. Kibice zajęli się głównie obrażaniem włodarzy klubu, a w 78. minucie zaczęli szturmować zarówno trybunę VIP, jak i boisko. Sędzia musiał przerwać mecz:

Na murawie wylądowały krzesełka, kibice wprawdzie cofnęli się po wyłamaniu krat, ale i tak było wesoło. Także pod stadionem:

Mecz przerwany przez zachowanie kibiców, wrzucenie krzesełek na murawę, wyłamanie krat? Gdzie leży ta Belgia, bo chyba nie na Zachodzie?

Szwajcaria: Tak wygląda miasto nocą

Wprawdzie kibice St. Gallen nie pojawili się na trybunach stadionu Aarau w ramach protestu wobec zbyt wysokich cen biletów, ale nie omieszkali odwiedzić miasta swoich rywali. Efekt? Bójki z policją, z miejscowymi kibicami, z ludźmi w pubach…

Niby nic wielkiego, ale pamiętajmy, że jeszcze w maju podobne spory z innymi sympatyami futbolu, kibice FC Basel rozwiązywali na trybunach:

Szwajcaria. Wzór.

*

A to tylko wierzchołek góry lodowej. Nie braliśmy bowiem pod uwagę ani miejsc kojarzonych z bandyckimi trybunami (w Brazylii w ten weekend podczas zadymy Santosu z Palmeiras zginął jeden z kibiców tego drugiego zespołu), ani „pomniejszych” wykroczeń, jak choćby odpalenie rac (setki na derbach Belgradu, sporo w Bułgarii, na meczach CSKA i Lewskiego Sofia), czy wrzucenie pirotechniki na murawę (trzecioligowe derby Westfalii w Niemczech).

A u nas? Śliczna oprawa Jagiellonii, ujęcia z drona, głośny doping. Najpoważniejsze wykroczenia, nawet na meczach „ryzykownych” jak Legia – Lechia? Nieliczne stroboskopy, albo pojedyncze race odpalane tu i ówdzie.

Aż strach pomyśleć, co się stanie, gdy w końcu skopiujemy te rozwiązania z zachodu.

Najnowsze

La Liga

Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski

Jakub Radomski
0
Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski
Reklama

Weszło

Reklama
Reklama