post Avatar

Opublikowane 09.10.2014 11:16 przez

redakcja

Skład Newcastle United? Dla optymistów potencjał na twardą walkę o Ligę Europy. Dla skrajnych pesymistów – przynajmniej na spokojny byt w górnej części tabeli. Nazwiska są dobre. Nie wybitne, ale i nie średnie – dobre. Teoretycznie – gwarantujące wynik, gwarantujące, że poniżej pewnego poziomu nie mają prawa zejść. W północno-wschodniej Anglii nic nie jest jednak takie, jakie powinno być. Newcastle zajmuje 18. miejsce w tabeli, mając w dorobku ledwie cztery oczka po siedmiu rozdaniach. Bilans goli także nie powala – siedem strzelonych, 14 straconych.

Gdyby taka sytuacja miała miejsce w naszej patologicznej Ekstraklasie, Alana Pardew zwolniono by już 36 razy. W Anglii zwyczaje są nieco inne, ale już nawet tutaj wszyscy pukają się w czoło, pytając: dlaczego tego człowieka jeszcze nie wysłano na wakacje?

Furorę w sieci robi strona SackPardew.com, która niczym cień podąża za grzeszkami Alana i punktuje je z niebywałą precyzją. I wbrew pozorom – nie jest to robota wąskiego grona fanatycznych wrogów szkoleniowca Newcastle. Wyrzucenia Pardew domagają się niemal wszyscy sympatycy „Srok”, a doping na wyjeździe coraz częściej sprowadza się do skandowania „Zwolnić Pardew”. Nic dziwnego – patrzenie na grę latającego cyrku Alana Pardew powoduje ból zębów, a u bardziej wrażliwych również koszmary nocne.

Co się zepsuło? Gdzie nastąpiło wypadnięcie z trasy? W sezonie 2011/12 „Sroki” zajęły wysokie piąte miejsce w tabeli i wydawało się, że zespół jest na prostej drodze by powalczyć w następnej kampanii o elitarną Ligę Mistrzów. Powalczyli tak, że zajęli 16. miejsce. W zeszłym sezonie zawodnicy dźwignęli się o pół metra w górę, zajmując 10. pozycję w lidze. Nadal mało. Nieliczni obrońcy siwego Alana zauważają, że drużyna tak naprawdę rozpadła się po sprzedaży mózgu zespołu Yohana Cabaye’a.

To poniekąd prawda – Francuz był sercem zespołu, a jego sprzedaż obnażyła „ambicje” właściciela klubu, Mike’a Ashley’a. Zamiast znaleźć sposób i zatrzymać chłopaka w Anglii, zwyczajnie rzucił się na paryskie miliony i wysłał go czarterem do „Parku Książąt”. To jednak tylko jedna strona medalu. Nie można przecież zrzucać całej winy na brak jednego pomocnika, a dobry trener po prostu zacząłby układać puzzle od nowa. Pardew jednak… Cóż, Pardew przemeblował wszystko w taki sposób, że dziś całkiem zasadne staje się pytanie: czy Mike Ashley jest ślepy?

Image and video hosting by TinyPic

Nie będziemy zajmować się taktyczno-piłkarską stroną tego zagadnienia, ponieważ jak gra Newcastle, każdy widzi. Pardew nie ma wyników, drużyna nie ma stylu, kibice są wściekli. Prasa angielska sugeruje zatem, że oczywiście idzie o kasę. A raczej szmal, bardzo dużo szmalu.

Po pierwsze i w tej historii może najważniejsze – Ashley skopiował pewne wzorce ze słynnego już kontraktu Filipiaka ze Stawowym. Korpulentny Mike pomyślał: skoro w Polsce mogą dać trenerowi taki długi kontrakt, to co, ja nie mogę?! No i bęc – podpisał kontrakt z Alanem Pardew do… 2020 roku. Ile wynosi odprawa za zwolnienie? Bagatelka – ponoć ponad pięć milionów funtów. Mając na uwadze taką sumkę, „Srebrny Lis” będzie się trzymał stołka do śmierci, do ostatniej kropli krwi, a sam na pewno nie odejdzie. Cóż, nie dziwimy się mu…

Dlaczego jednak podpisano ze szkoleniowcem taką chorą umowę? Tutaj zaczyna się najciekawsze, ale po kolei. Jednym z największych zarzut wobec Alana jest uległość w stosunku do właściciela klubu. Nawet Alan Shearer mówił przed sezonem, że Pardew to marionetka, a w kwestii transferów ma do powiedzenia tyle, co Marcin Najman o dobrym boksowaniu. Co nie znaczy wcale, że Alan to dobry trener. Nawet, jeśli miał mały wpływ na letnie zakupy to gołym okiem widać, że z Cabelli i spółki można jednak wycisnąć więcej. I to nawet pomimo słabej linii obrony, której oś tworzą jeden bardzo średni stoper oraz drugi wprawdzie bardzo dobry, ale już po drugiej stronie rzeki.

W prasie plotkuje się, że ten dziwny układ ma drugie, a może i trzecie dno. Angielskie media sugerowały, że Pardew siedzi jak mysz pod miotłą, ponieważ jest winien kupę kasy nie tylko Ashley’owi, ale i dyrektorowi „Srok”, Derekowi Lliambiasowi. Jak do tego doszło? Oczywiście poprzez hazard, do którego Alan ma ponoć wyjątkową słabość.

Wracając do umowy – długi kontrakt miał ponoć zatrzymać szkoleniowca na St. James Park tak, by mieć go u siebie pod nosem. Zapewne po to, by jego umowa systematycznie spłacała długi. Prawda to czy nie, wszystko faktycznie układa się w sensowną całość. Inne źródła donoszą znowu, że Ashley ma już dość trenera, ale nie chce mu płacić wysokiej odprawy, więc sytuacja jest tak naprawdę patowa z każdej strony.

Image and video hosting by TinyPic

Ostatnio wydawało się, że nastąpi przełom w całej sprawie, ale ostatecznie nie wydarzyło się nic. Mike Ashley dał swojemu trenerowi ultimatum, że jeśli ten nie wygra najbliższego meczu, poleci. Pardew oczywiście poległ, ale i tak go nie zwolniono. Wesoły Mike tłumaczył później, że „to był jedynie taki żart”. Nie do śmiechu było tylko kibicom Newcastle, którzy mają już serdecznie dość nie tylko menedżera zespołu, ale i samego właściciela klubu. Jeden z dziennikarzy opisał wręcz całą sprawę jako początek „histerii” na St. James Park, która koniec końców może doprowadzić do tego, że obu znienawidzonych panów kibice wywiozą w końcu z klubu na taczkach.

Żal patrzeć na powolny rozkład Newcastle, którego sukces szybko okazał się jednosezonowym wybrykiem. To drużyna z tradycjami, które psują słaby i bezmyślny trener (przemilczymy już incydent z Meylerem…) oraz właściciel, który patrzy przede wszystkim na własne interesy. Oczywiście futbol to biznes jak każde inne przedsiębiorstwo, ale są jednak granice. Przypomnijmy, że Mike Ashley wpadł kiedyś na „genialny” pomysł, by zmienić nazwę stadionu z St. James Park na Sports Direct Arena, czyli de facto uczynić go żywą reklamą własnej firmy.

A dekady tradycji? Jakiej tradycji, biznes to biznes. Szczęście, że ostatecznie do tego nie doszło, bo czuć już było niemalże zapach prochu i rewolucji w północno-wschodniej Anglii. Czyli podobnie, jak teraz.

Zmiany w klubie widać także po zachowaniu samego Ashley’a, który już nie paraduje w trykocie „Srok”, popijając dziesiątego browara z kibicami na stadionie. Teraz siedzi ukryty w loży vipów, ubrany w białą, lśniącą koszulę. Gruby Mike wyraźnie obrósł w piórka, a nienawiść fanów rośnie z dnia na dzień, niemal wszyscy domagają się odejścia właściciela klubu oraz „tego siwego trenera z południa”. Nie zdziwimy się jednak, jeśli nic się tutaj nie zmieni, a Pardew jakimś cudem wypełni swój kontrakt. A mówią, że na zachodzie to jednak normalniej. Cytując klasyka: „Kasa misiu, kasa”.

Kuba Machowina

Opublikowane 09.10.2014 11:16 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło FM
25.10.2020

Poniedziałek na Weszło FM – co nas czeka?

Początek nowego tygodnia po zmianie czasu nigdy nie jest łatwy. Na świecie robi się ciemniej i bardziej ponuro. Poranek wspólnie z Wojtkiem Pielą i Darkiem Urbanowiczem może być jednak wspaniałym pomysłem na to, aby poprawić sobie nastrój. W Weszło FM „Dwójkę bez sternika” rozpoczniemy już o 7:00, a w programie rozmowy choćby z napastnikiem Rakowa […]
25.10.2020
Anglia
25.10.2020

Tak wygląda prawdziwy kanonier

Jeśli sztywno trzymalibyśmy się nazewnictwa, to napisalibyśmy, że w tym meczu zagrało czternastu Kanonierów – jedenastu piłkarzy Arsenalu z pierwszego składu i trzech wchodzących z ławki. Ale to tylko słowotwórstwo od klubowego przydomka. Na boisku był bowiem tylko jeden kanonier i to wcale nie w drużynie Mikela Artety. O kogo może chodzić? Oczywiście o Jamiego […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Lech w pucharach – STRONG, Lech w lidze – WEAK

Dobra postawa w pucharach i słabiutki występ w lidze. Wydaje się, że Lech Poznań złapał już swój rytm i przyzwyczaja do niego kibiców od początku tego sezonu. Jesteśmy świadkami powtórki z sezonów 2010/11 i 2015/16 – lechici wtedy też weszli do grupy Ligi Europy, a w Ekstraklasie prezentowali się kiepściutko. Dzisiaj Cracovia potrzebowała jednej wrzutki […]
25.10.2020
WeszłoTV
25.10.2020

LIGA MINUS. Paczul, Kowal, Białek, Roki

Halo, halo! Niedzielny wieczór bez Ligi Minus? Nie ma takiej możliwości. O 19:45 startujemy z waszym ulubionym magazynem poświęconym naszej kochanej Ekstraklasie. Wpadajcie na żywo, albo chociaż z odtworzenia! 
25.10.2020
Inne sporty
25.10.2020

Gigant Formuły 1 znów to zrobił. Hamilton wygrywa i bije rekord wszech czasów

Ostatni raz byliśmy tak zdziwieni, kiedy polski rząd ogłosił plany podniesienia płacy minimalnej. Lewis Hamilton, Mercedes i pierwsze miejsce – te pojęcia w 2020 roku zwykle występują razem. Dzisiejsze zwycięstwo w portugalskim Portimao było o tyle wyjątkowe, że Anglik wygrał Grand Prix po raz dziewięćdziesiąty drugi. Nikt nie ma więcej zwycięstw w Formule 1 niż […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Pan piłkarz Ivi Lopez. Głębia składu Rakowa budzi uznanie

Gdy Ivi Lopez meldował się w Ekstraklasie, witaliśmy go gromkim: czy aby na pewno? Czy skoro za dziewiątką w Rakowie grają Tijanić i Cebula, bezsprzecznie gwiazdy początku rozgrywek, to jest potrzebny Hiszpan? Dodajmy: Hiszpan na wysokim kontrakcie, jednym z najwyższych w Rakowie, a więc na pewno sprowadzany nie po to, by przy tym duecie siedzieć […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Zgodnie z planem? No nie do końca, ale Raków idzie dalej

Chyba tylko tak zwana logika Ekstraklasy mogła sprawić, by Raków Częstochowa nie wygrał dziś ze Stalą Mielec. Pierwsi są rewelacją sezonu, liderem i drużyną zbierającą wysokie noty ze styl, drudzy przed chwilą dostali szóstkę od Wisły Kraków, wcześniej nie potrafili strzelić Podbeskidziu i generalnie jeszcze nie udowodnili, że do ligi się nadają – fani naszej […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Niepokonany Górnik Łęczna na podium 1. ligi. Czas myśleć o awansie?

Możesz zagrywać piętkami „na ścianę”, jak Kamil Zapolnik i Paweł Zieliński. Możesz zakładać „dziury” rywalom jak David Panka. A nawet mieć w ekipie samego Goku. To jednak nic nie znaczy, gdy przyjeżdżasz do Łęcznej. Beniaminek ma za sobą sześć domowych spotkań i nie odnotował jeszcze ani jednej porażki. Ba, mało tego – drużyna Kamila Kieresia […]
25.10.2020
Włochy
25.10.2020

Reca dośrodkowuje, Walukiewicz wyprowadza, czyli włoska ziemia potwierdza talenty Polaków

Południe. Serie A. Cagliari kontra Crotone. Gdyby nie Polacy w obu ekipach, nigdy nie odpalilibyśmy tego meczu. Ciekawsza wydaje się nawet setna powtórka opolskiego festiwalu sprzed dziesięciu lat. Ale skoro już Arkadiusz Reca i Sebastian Walukiewicz spotkali się na włoskiej ziemi, to okej, postanowiliśmy zobaczyć, jak chłopakom pójdzie. Efekt? W sumie to nawet zabawne, że […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Na co jeszcze stać ekipę Andrei Pirlo?

Mistrzowie Włoch kontra sąsiedzi w tabeli. Brzmi absurdalnie, gdy dodamy, że nie chodzi o Romę, Napoli czy Milan, a o Hellas Werona? Trochę tak, ale ekipa z miasta Romea i Julii miała mnóstwo szczęścia, otrzymując trzy punkty za błąd Romy. Gdyby nie one, nie byłoby tak kolorowo. Dlatego spotkanie z Juventusem to szansa na ugranie […]
25.10.2020
Live
25.10.2020

LIVE: Lech wymęczył remis z Cracovią

Rosołek zaliczony, schabowy pewnie też, czas więc na niedzielnie granie! W ligach zagranicznych cudów się nie spodziewamy, nie ma jednego meczu, który wybijałby się ponad resztę. Za to na krajowym podwórku zagrają najpierw Raków Częstochowa (ze Stalą Mielec) i Lech Poznań (z Cracovią), więc oczekiwania jak na polskie realia mamy dość spore. Obyśmy się nie […]
25.10.2020
Anglia
25.10.2020

Premier League w tym sezonie stanęła na głowie. I nam się to podoba!

Everton, Aston Villa czy Leeds? Nie, raczej Tworki czy Choroszcz. Takie pytanie byście usłyszeli, sugerując na początku tego roku, że trzy wspomniane kluby na starcie sezonu 2020/21 zagoszczą w ścisłej czołówce Premier League. To, co wyprawia się na czele w lidze angielskiej, można wręcz porównać do karamboli w amerykańskich seriach wyścigowych. Dzieje się mnóstwo, każdy […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Czas na błysk wyczekiwanej perełki? Marchwiński dostanie swoje szanse

Wysokie natężenie meczów i nieco zbyt wąska kadra sprawiają, że Lecha Poznań prawdopodobnie czekają kłopoty przy jesiennym łączeniu gry w Ekstraklasie z grą w Lidze Europy. Natomiast dla niektórych piłkarzy terminarz z meczami rozgrywanymi co 3-4 dni będzie błogosławieństwem. Kimś takim może być Filip Marchwiński – jeden z największych talentów Kolejorza, który trochę zniknął w […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Roninowie “Kolejorza”, czyli nowa era klasy średniej

Piłkarska klasa średnia. W przypadku akademii Lecha Poznań niegdyś pojęcie dość problematyczne, ale dziś, o dziwo, śladów poznańskiej akademii jest pełno w całej Polsce. Jasne, że jeszcze całkiem niedawno na naszych oczach wyrastali choćby Jan Bednarek czy Karol Linetty, a obecnie Jakub Moder czy Tymoteusz Puchacz, ale, patrząc szerzej, nie znajdziemy aż tak wielu wychowanków […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Arsenal podtrzyma tradycję ogrywania Leicester?

Arsenal i Leicester sąsiadujące ze sobą w tabeli, ale poza strefą pucharową. Brzmi dziwnie? Trochę tak, jednak taka jest rzeczywistość. „Lisy” po dobrym starcie trochę wyhamowały, więc Arsenal, któremu ostatnio dość brutalnie przerwano passę bez porażki, może zwietrzyć w tym swoją szansę. My natomiast, tradycyjnie, spróbujemy coś na tym ugrać. Obstawiamy ten mecz w Superbet! […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Cel stał się marzeniem. Slavia Praga rok po Lidze Mistrzów

Rok bez jednego dnia – dokładnie tyle czasu minęło od pamiętnego dla naszych południowych sąsiadów meczu Slavia – Barcelona w arcytrudnej grupie Ligi Mistrzów, którą tworzyły też Inter i Borussia Dortmund. Wspomniane spotkanie mistrzowie Czech przegrali 1:2, ale pozostawili po sobie świetne wrażenie i byli dla „Dumy Katalonii” równorzędnym przeciwnikiem. Potwierdzili to w zakończonym bezbramkowym […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Przeskok z pucharów na ligę będzie bolesny dla Lecha? Niekoniecznie

Jak trudno przestawić się z pucharów na ligę? Lech Poznań dziś się o tym przekona, bo kilka dni po meczu z Benfiką musi zmierzyć się z Cracovią. Obydwa zespoły sąsiadują ze sobą w tabeli, przedziela je tylko Warta. Dla „Kolejorza” porażka będzie jednak dramatem, bo wówczas perspektywa ponownej gry w Europie znów się oddali. Dlatego […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Sześć argumentów, dla których Cracovia nie wygra z Lechem

Jeśli widzicie szklankę do połowy pełną, stwierdzicie, że Cracovia przegrała w tym sezonie ligowym tylko jeden mecz. Na siedem prób, a więc bilans na papierze wygląda całkiem korzystnie. Jeżeli jednak wolicie patrzeć na świat przez nieco ciemniejsze okulary, będziecie musieli zauważyć, że „Pasy” spośród tych siedmiu meczów wygrały tylko dwa. Traciły punkty ze Śląskiem (porażka), a także […]
25.10.2020