Kocian barwnie o fatalnym Starzyńskim i starych babach…

redakcja

Autor:redakcja

31 lipca 2014, 09:19 • 2 min czytania

Kocian barwnie o fatalnym Starzyńskim i starych babach…

Jan Kocian przed dzisiejszym meczem z Esbjerg i tak generalnie – w perspektywie być może całej rundy – ma dwa podstawowe problemy. Jeden, o którym w zasadzie już wiadomo było w chwili, w której chorzowianie zakwalifikowali się do pucharów. No i drugi – jednak dość niespodziewany.

Reklama

Wszystkie statystyki pokazują, że już w poprzednim sezonie Kocian był najrzadziej rotującym składem szkoleniowcem w Ekstraklasie. Nie dlatego, że jak Smuda „niczego by nie zmienił”, tylko przez to że sensownych zmienników najzwyczajniej nie miał. No i nadak nie ma. Ruch wchodzi w nowy sezon, jak żaden inny zespół w Polsce i siłą rzeczy chyba w końcu musi się to na nim odbić. Dwie pierwsze tygodnie ligi w środku lata, pięć rozegranych meczów i to ciągle bardzo podobnym składem. Kamiński, Stawarczyk, Kowalski, Starzyński, Surma, Kuświk – oni wszyscy zaliczyli komplet i przecież nikt nie ma wątpliwości, że dziś też wystąpią. A taki Surma czy „Malina” to przecież już nie młodzieniaszki.

Żeby było lepiej, totalny zjazd formy zasygnalizował ostatnio Starzyński. Filar środka pola – ostatnio krytykowany, najpierw w meczu pucharowym, potem w lidze i w efekcie zmieniony już przed przerwą. Kocian przestaje się ceregielić jak z małymi chłopczykami i tak mówi o Starzyńskim w „Sporcie”:

Reklama

– Powiedziałem mu – co cię nie zabije, to cię wzmocni. Ściągnięcie go z boiska przed końcem pierwszej połowy nie było poniżeniem Filipa tylko sygnałem dla niego. A to, że był on kiedyś bohaterem meczu z Górnikiem, jak dziennikarze pisaliście… Mój Boże, przecież to było pół roku temu.

Teraz po prostu Starzyński gra źle.

Sęk w tym, że jest typem introwertyka. Taka zmiana mogła go zdołować.
– Czy on jest kobietą? Starą babą? Albo ja go nie lubię? Lubić to ja mogę moją żonę, a od Filipa oczekuję nie zwieszonej głowy, tylko sygnału, że podejmuje rękawicę, że będzie walczył.

Starzyński, do roboty!

Najnowsze

Ekstraklasa

Myśliwiec miał nosa. Zmiennicy sprawili, że przy Kałuży nie było nudy

Mikołaj Duda
0
Myśliwiec miał nosa. Zmiennicy sprawili, że przy Kałuży nie było nudy
Reklama

Weszło

Reklama
Reklama