Janczyk uwolniony z moskiewskiej niewoli. Komuś zebrało się na żarty…

redakcja

Autor:redakcja

09 stycznia 2014, 14:12 • 2 min czytania

Janczyk uwolniony z moskiewskiej niewoli. Komuś zebrało się na żarty…

Z końcem grudnia Dawid Janczyk (27 l.) uwolnił się od CSKA Moskwa – czytamy w â€œFakcie”. I dalej: – Dawid chce grać w Polsce i być blisko rodziny. Ważne, że zakończył etap moskiewski. Odetchnął. Porządkuje sprawy. Niebawem znowu zobaczymy go na boisku – mówi znajomy piłkarza.
Zobaczymy go na boisku? Obawiamy się, że to nie będzie miły widok. Ktoś tu bowiem stara się między wierszami przekazać czytelnikom, że Janczykowi kariera idzie dość słabo nie dlatego, że nie prowadził się sportowo, wpadał w nadwagę i nadużywał alkoholu. O nie! Miał problemy, ponieważ był niewolnikiem rosyjskiego giganta, ale teraz zakończył ten nieszczęśliwy etap i odetchnął z ulgą.

Reklama

Bądźmy rzetelni: jeśli ktoś mógł odetchnąć z ulgą, to wyłącznie działacze CSKA Moskwa, którzy wydali na Janczyka olbrzymie pieniądze, a nie dostali od niego w zamian nic. Wybierając pokrzywdzonego – CSKA albo Janczyk – naprawdę tylko ktoś niespełna rozumu może wskazać piłkarza. Zarobił kosmiczne pieniądze, a że je roztrwonił i że się stoczył – to był jego wybór. CSKA utopiło kilka milionów euro i szybko się zorientowało, że to inwestycja bez możliwości zwrotu włożonych środków.

Można tez pomyśleć, że CSKA przeszkadzało Janczykowi w kontynuowaniu kariery? Tymczasem po odejściu z rosyjskiego zespołu grał w Lokeren, Germinalu Beerschot, Koronie Kielce oraz PFK Ołeksandrija. Zewsząd błyskawicznie się go pozbywano, a ostatni mecz w życiu rozegrał jesienią 2011 roku. Kolejne miesiące i lata spędzał częściej błąkając się po warszawskim Wilanowie niż po boiskach. A że później Rosjanie mieli już dość tego, że ktoś bawi się w życie na ich koszt? Mieli dość wypłacania pensji ex-piłkarzowi? Naturalna reakcja. Chcieli, by grał gdzie indziej, ale wpierw rozwiązał z nimi umowę? Oczywista sprawa.

Reklama

Biedny Janczyk uwolniony z rosyjskiej niewoli. To CSKA w pierwszej kolejności było zainteresowane tym, by ich zawodnik wziął się w garść, zaczął grać w piłkę i pozwolił zniwelować straty finansowe. Robienie tych złych z Rosjan, którzy przelali Janczykowi miliony na konto, jest irracjonalne.

Niemniej życzymy mu, by się ogarnął. Nie wierzymy, ale życzymy. Gra idzie o to, byśmy za dziesięć lat nie czytali o nowym Sypniewskim.

Najnowsze

Reklama

Weszło

Reklama
Reklama