Peszki skok przez Kozła. Rączki na kołderkę

redakcja

Autor:redakcja

08 października 2013, 16:10 • 2 min czytania

Reklama
Peszki skok przez Kozła. Rączki na kołderkę

W pół godziny przeciętny mieszkaniec Kolonii jest w stanie przepchnąć się w tłumie oczekującym na przyjazd kolejką linową Seilsbahn wzdłuż Renu albo przechylić ze dwa kufle tradycyjnego, lokalnego gatunku piwa Koelsch. Sławomir Peszko jeszcze do niedawna w tym czasie zdążyłby wymienić uprzejmości z kilkoma taksówkarzami. Do niedawna – podkreślmy to. Teraz gwarantuje swojej drużynie bramkę – czy to samemu trafiając do siatki, czy też zaliczając ostatnie podanie – średnio co 36 minut.
Dwa gole i trzy asysty w pięciu meczach na zapleczu Bundesligi. W pierwszych pięciu kolejkach, bez niego, Koeln uciułało ledwie siedem punktów. Przez następne pięć, już z Polakiem w składzie – trzynaście, dzięki czemu Kozły już teraz wskoczyły w tabeli na samą górę, niezauważenie ominąwszy pozostałych rywali w walce o awans. Peszkę w Niemczech doceniać zaczynają dopiero teraz. Peszkę-dżokera, bo póki co w wyjściowej jedenastce znalazł się tylko raz.

Reklama

Poniżej czołówka najlepiej ocenianych piłkarzy 2. Bundesligi. Gdyby Polak został sklasyfikowany, patrzyłby na nich wszystkich z góry.

Na co dzień dogrywa piłki reprezentantowi Nigerii, Ujahowi oraz Helmesowi, który trzynaście razy reprezentował dorosły Die Mannschaft. „Czy poda Lewandowskiemu? Czy przypomni sobie czasy, kiedy razem grali w Lechu?” Takimi pytaniami będziemy nękani przez kilka najbliższych dni. A co, jeśli mu się nie uda, jeśli o te dwa ostre przecież, najbliższe mecze reprezentacji mocno się skaleczy? Wciąż będzie Kozłem, tyle że ofiarnym…

Reklama

Za wcześnie, by robić sobie nadzieję, że akurat on – już teraz, już za moment – jest w stanie zmienić oblicze kadry. Zresztą w ogóle, abstrahując zarówno od formy obecnej, jak i tej sprzed roku – to spore ryzyko. Peszko gry nie poukłada, Peszko nagle nie sprawi, że biało-czerwoni atakować będą dłużej niż przez kwadrans. On prędzej się w ten cały chaos wtopi, chyba że… No właśnie, z nim nigdy nic nie wydaje się pewne. Więc, póki co, rączki na kołderkę.

Najnowsze

Reklama
Piłka nożna

Zwolnili trenera… na dwie minuty przed upływem terminu. Zastąpi go znane nazwisko

Kacper Korpak
0
Zwolnili trenera… na dwie minuty przed upływem terminu. Zastąpi go znane nazwisko

Weszło

Reklama