„Jesteśmy wśród najlepszych w Europie”. Roma króluje w Serie A

redakcja

Autor:redakcja

01 października 2013, 13:35 • 3 min czytania

„Jesteśmy wśród najlepszych w Europie”. Roma króluje w Serie A

Sześć spotkań – sześć wygranych. Ostatnio okazałe 5:0 z Bologną. W Rzymie nikt już nie pamięta o koszmarnym poprzednim sezonie w wykonaniu Zdenka Zemana. To nowa, lepsza Roma, z nowymi bohaterami. No dobra, są tam też ciągle nieśmiertelny Totti i De Rossi.
Ok, może i na rozkładzie Roma miała do tej pory takich ogórków, jak Livorno, Hellas czy Bologna, ale Parma i Lazio to nie są jednak drużyny przypadkowe. Bilans bramek? Imponujący: 17 – 1. Można mówić, że przed 37-letnim Tottim zdanie stosunkowo łatwe: w LM ani LE Roma nie gra, więc na dobra sprawę tylko liga i Coppa Italia. W Europie o jego „Wilkach” może być głośno tylko przy takich zwycięstwach, jak ostatnio z Bologną. Ale nawet jeśli Romy nie ma w europejskich pucharach, to na ich grę chce się patrzeć: szybka, dynamiczna, ładna dla oka. I w końcu na zero z tyłu, czego nie było za czasów ultraofensywnego Zemana. Może i Lamela z Tottim strzelali wtedy bramki, ale z tyłu wyglądało to wszystko tragicznie.

Reklama

Obecnie proporcje są wyważone. Garcia poukładał drużynę praktycznie na nowo. Benatia, piłkarz z przeszłością w Olympique Marsylia i Udinese dyryguje (do spółki z Maiconem) linią obrony. Środek pola należy do wyciągniętego z PSV Kevina Strootmana, o którym Zbigniew Boniek mówi, że może być lepszy niż Arturo Vidal. Gervinho i Ljajić do spółki z Tottim kreują grę z przodu.

Reklama

Dziennikarze rzymskiego „Corriere dello Sport” piszą, że oczywiście nadal jest to drużyna Francesco Tottiego, ale już nie tylko. Jest komu wziąć na siebie ciężar gry i robić różnicę z przodu. Nie ma bramkostrzelnego Lameli? Trudno. Podczas derbów z Lazio urwał się obrońcom i zrobił karnego Ljajić. W kapitalnej formie jest Gervinho, którego kibice już nazywają „nowym, lepszym Llamelą”. Iworyjczyk świetnie radził sobie w meczu z Bologną, w którym strzelił dwa gole a Corriere dello Sport nazwało jego występ „spektakularnym”.

On sam powiedział po tym spotkaniu, że jeśli chodzi o ducha zespołu, Roma jest „wśród najlepszych w Europie”. Pewność siebie emanuje także z kapitana drużyny. Francesco Totti powiedział po meczu: – Pokonanie Bolonii było wielkim pozytywem. Pewne osiągnięcia sprawiają, że zespół staje się bardziej świadomy swojego potencjału. Cieszę się, że widzę u wszystkich wielkie zaangażowanie i koncentrację. Szkoda tylko, że w tym towarzystwie nie ma Łukasza Skorupskiego. To znaczy formalnie jest, ale jakby go nie było, bo póki co jest przyspawany do ławki rezerwowych. Tylko patrzeć, jak „Skorup” spotka się z Wojtkiem Pawłowskim, jednak raczej w Serie B, niż Serie A.

Problemem Romy może być co innego – niezbyt dobre stosunki kibiców z amerykańskim właścicielem klubu, Jamesem Pallottą, który naraził się kibicom m.in. zmieniając klubowy herb. To on był też admiratorem ściągnięcia do klubu fatalnego Zemana, który Romę zmienił w pośmiewisko. Póki jednak drużyna wygrywa, a Totti strzela, tifosi siedzą cicho.

Za kierownicą tego wesołego autobusu siedzi człowiek nieprzypadkowy – Rudi Garcia. Na razie Francuz, zapytany o szanse Romy w wyścigu po scudetto, zachowuje spokój i mówi o chęci awansu do Ligi Mistrzów, ale oczy zaczynają mu błyszczeć. Były trener Lille zwietrzył swoją szansę: zaparkowanie rzymskiej paki na pudle Serie A byłoby niemałym sukcesem i potencjalną trampoliną dla niego. Tym bardziej, że został zaakceptowany przez samego Francesco Tottiego, który o Francuzie powiedział, że „to trener na lata”.

Najnowsze

Ekstraklasa

Pogoń Szczecin ma krótką listę celów transferów. Roszada na jednej pozycji

Szymon Janczyk
0
Pogoń Szczecin ma krótką listę celów transferów. Roszada na jednej pozycji
Reklama

Weszło

Reklama
Reklama