Torres pruje po króla strzelców, Włosi dostają pierwszą okazję do rewanżu

redakcja

Autor:redakcja

27 czerwca 2013, 15:56 • 3 min czytania

Torres pruje po króla strzelców, Włosi dostają pierwszą okazję do rewanżu

Trudno było wyobrazić sobie lepszy finał tego umiarkowanie atrakcyjnego turnieju, jakim jawił się Puchar Konfederacji, niż spotkanie Brazylii z Hiszpanią. Gospodarze przyszłorocznych mistrzostw świata kontra triumfatorzy tych poprzednich, a wszystko to na legendarnej Maracanie, zapełnionej tysiącami ludzi. Dziś już mamy pewność, że koniec będzie godny, bo Brazylijczycy – choć z dużym rozmachem grają tylko momentami – zrobili swoje i są tam, gdzie ich miejsce. Czekają na ostatniego rywala, a tego wyłoni równie interesujący mecz półfinałowy Hiszpanów i Włochów. Mały rewanż za polsko-ukraińskie Euro.
A przede wszystkim za brutalne, bolesne finałowe lanie.

Reklama

Hiszpanie, którym Nigeryjczycy w ostatnim meczu nie zdołali napędzić wielkiego strachu i przegrali zdecydowanie trzema golami, kontra ekipa Cesare Prandellego, która zdobyła wprawdzie sześć punktów w grupie, ale w każdym kolejnym spotkaniu traciła więcej goli. W sumie osiem w trzech tylko rozgrywkach. Włosi mają dziś swoje liczne problemy, bo ze składu wypadł im tyle nieprzewidywalny, co przydatny Mario Balotelli. Nie zagra też Ignazio Abate, a po urazie wraca dopiero stary lis Andrea Pirlo.

Hiszpania – Włochy 1×2 – 1.35 – 4.60 – 7.00 – TYPUJ W BET-AT-HOME >>
Kurs na awans. Hiszpania – 1.15, Włochy – 4.75 – TYPUJ W BETCLIC >>

Reklama

Hiszpanie stają przed szansą dołożenia do swojej gabloty kolejnego trofeum, a przecież ta generacja – na czele z Xavim czy Iniestą – akurat Pucharu Konfederacji na swoim koncie jeszcze nie ma. Na Półwyspie Iberyjskim nie czuć przesadnego piłkarskiego szału. „Radio Marca” puszcza przecieki dotyczące składu, informując, że w podstawowej jedenastce obowiązkowo pojawi się Casillas (ostatnio grał Valdes), a w ataku wyjdzie Torres, będący na najlepszej drodze do sięgnięcia po tytuł króla strzelców turnieju (Torres – 5 goli; Fred, Neymar, Villa – 3). Juan Mata w rozmowie z lokalnymi mediami podkreśla dzisiaj, że napastnik Chelsea odżył, złapał duży powiew pewności siebie, a do tego perfekcyjnie prezentuje się pod względem fizycznym, mimo terminu rozgrywania Pucharu Konfederacji. Nie bawi się w dyplomację, tylko otwarcie przekonuje, że brak Balotellego oznacza dla rywali wielką stratę i ma to poparte analizą wideo.

Na medialny ratunek Włochom idzie Dino Zoff, który wprawdzie nie widzi w swoich rodakach faworyta, ale przypomina, że to zespół nieprzewidywalny, który jest w stanie zawstydzić – nawet jeśli w międzyczasie przegra z nimi drugie tyle meczów – wszystkich najsilniejszych przeciwników.

Torres strzeli bramkę Włochom – 2.05 – TYPUJ W EXPEKT >>
Padną przynajmniej trzy gole w meczu – 1.76 – TYPUJ W COMEON >>

Atmosfera w samej Brazylii ciągle nie przypomina typowo piłkarskiego święta. Gdzie nie spojrzeć tam protesty i wielotysięczne demonstracje. Bodaj największy od dziesięcioleci wybuch społecznego niezadowolenia, w którym argumenty o horrendalnych kosztach organizacji mistrzostw świata stają się tylko jednym z wielu czynników tej narodowej burzy. Brazylijskie rozruchy – czasem pozostające w cieniu tego uganiania się za piłką, a niekiedy wychodzące śmiało na pierwszy plan – pochłonęły właśnie piątą śmiertelną ofiarę. Tym razem 21-letniego studenta, który podczas protestu spadł z wiaduktu.

Najnowsze

Polecane

Tenisowy darwinizm i Iga Świątek. Jeśli nie ewoluujesz – giniesz [KOMENTARZ]

Sebastian Warzecha
11
Tenisowy darwinizm i Iga Świątek. Jeśli nie ewoluujesz – giniesz [KOMENTARZ]
Reklama

Weszło

Reklama
Reklama