Dwanaście godzin bez gola w kadrze – a dlaczego nie Barcelona?!

redakcja

Autor:redakcja

07 lutego 2013, 01:43 • 2 min czytania

Reklama
Dwanaście godzin bez gola w kadrze – a dlaczego nie Barcelona?!

Jeśli mielibyśmy na szybko wymienić najlepsze „dziewiątki” w Europie, pewnie przez roztrzepanie ujęlibyśmy Lewego w pierwszej dziesiątce, może nawet pierwszej piątce. Dlaczego przez roztrzepanie? Bo napastnik aspirujący do miana jednego z najskuteczniejszych, najefektywniejszych, zwyczajnie najlepszych w Europie nie ma prawa zablokować się na 12 godzin. DWANAŚCIE GODZIN!
Jeśli wpuścilibyście Lewandowskiego na boisko i w międzyczasie zapragnęli polecieć samolotem do Nowego Jorku – zadzwonilibyście do niego z Times Square, a on wciąż próbowałby trafić w bramkę. Jeśli w tym samym czasie chcielibyście na przykład ugotować fasolę, ale tak naprawdę zajebiście, według wszystkich poradników kulinarnych – dwanaście godzin później delektowalibyście się wyśmienicie ugotowaną fasolą (serio, powinno się ją pichcić okrągłe pół doby), a „Lewy” wciąż strzelałby w bramkarza, w słupek, obok bramki, lub ponad nią.

Obejrzelibyście kilkanaście seriali, kilka filmów, zdążylibyście nawet odwiedzić Wiedeń, w którym gra kilka zespołów osiedlowych o poziomie zbliżonym do kadry PZPN-u. A Lewandowski wciąż strzelałby w ten pieprzony prostokąt nie mogąc pokonać golkiperów, którzy nawet nie stali obok największych tuzów tego fachu.

Nie udało się z Rosją.
Nie udało się z Czechami, oj, jak boleśnie się wtedy nie udało.
Nie udało się z Estonią.
Nie udało się z Czarnogórą, Mołdawią, Anglią, Urugwajem, a teraz – ku zaskoczeniu wszystkich – z Irlandią.

W międzyczasie „Lewy” zdobył jakieś siedemset trzydzieści goli dla Borussii Dortmund, w Bundeslidze, w Pucharze Niemiec, w Lidze Mistrzów, w sparingach, wszędzie. W międzyczasie dziennikarze zdążyli go wepchnąć do Bayernu, Manchesteru United, Manchesteru City, a nawet do Barcelony.

Reklama

DWANAŚCIE GODZIN. Taka seria pasująca do klasyków pozycji „defensywnego napastnika”, a’la Bykowski, czy inny Gajtkowski. Patrzcie uważnie, oto jeden z najlepszych snajperów Europy w happeningu o tytule „Być jak فukasz Gikiewicz”.

Mamy tylko nadzieję, że w tej Barcelonie nie będą mu odbierać talentu ilekroć wyjeżdża na kadrę.

Najnowsze

Ekstraklasa

Legia bada mózgi. „Był piłkarz, który miał pamięć na poziomie U11”

Szymon Janczyk
16
Legia bada mózgi. „Był piłkarz, który miał pamięć na poziomie U11”

Weszło