Portugalski nazista, trener psychopata i ucieczka z miejsca wypadku to przegięcie. Mourinho idzie do sądu…

redakcja

Autor:redakcja

20 września 2012, 13:31 • 2 min czytania

Portugalski nazista, trener psychopata i ucieczka z miejsca wypadku to przegięcie. Mourinho idzie do sądu…

Miarka się przebrała. „The Special One” nie zamierza już dłużej udawać, że krytyka spływa po nim jak po Weszło. Ostatnie określenia, które usłyszał na swój temat w hiszpańskich mediach, tak go rozsierdziły, że postanowił uciąć sprawę w zarodku i podał do sądu dwóch dziennikarzy i byłego działacza Barcelony.
Najpierw dostało się Carlosowi Boyero z „El Pais”, który w jednym z programów telewizyjnych stwierdził, że „Mou” to „bardzo niebezpieczna osobowość, która wyciąga z piłkarzy to, co z nich najgorsze, a futbol powinien być uprawiany przez ludzi, a nie przez bestie”. Kluczowe jednak było określenie „portugalski nazista” i właśnie za tę opinię pan Boyero spotka się z prawnikami trenera Realu przed sądem, choć dla niego to i tak nie nowość, bo już wcześniej słynął z ataków na m.in. słynnego reżysera, Pedro Almodovara.

Reklama

Na wokandę trafi także sprawa byłego wiceprezesa Barcelony, Alfonsa Godalla, który po przedwczorajszym meczu z Manchesterem City określił świętowanie Mourinho jako: „żałosną celebrację psychopaty, który cieszy się, jakby był zawodnikiem po to, żeby zrekompensować sobie frustrację z bycia beznadziejnym piłkarzem”. Cóż, daleko to idąca interpretacja, która pewnie miała panu Godallowi posłużyć w zdobyciu kilku tysięcy kolejnych „followersów” na Twitterze. Celu raczej nie osiągnął, bo ma ich w momencie pisania tekstu zaledwie 1904.

Reklama

No i trzecia, ostatnia już sprawa, w której główną rolę odegrał tym razem Roberto Palomar. Jeden ze sztandarowych dziennikarzy „Marki” napisał, że „Mourinho typowy człowiek, który po wpadce woli uciec z miejsca wypadku”. Całkiem delikatna opinia, biorąc pod uwagę, że senor Jose wycenił ją na… 15 tysięcy euro odszkodowania.

A nas, szczerze to dziwi. Spodziewaliśmy się po Portugalczyku większego dystansu do własnej osoby. Gdyby w Polsce pozywano za takie drobiazgi, nam chyba zabrakłoby czasu na pisanie tekstów.

Najnowsze

Reklama

Weszło

Reklama
Reklama