Początek kolejnej telenoweli? Ojciec Falcao puścił farbę…

redakcja

Autor:redakcja

06 września 2012, 00:31 • 2 min czytania

Reklama
Początek kolejnej telenoweli? Ojciec Falcao puścił farbę…

Tak sobie przeglądamy hiszpańskie media i mamy przeczucie, że 5. września może być wyjątkową datą. Datą otwarcia kolejnej telenoweli transferowej, która – do czego przyzwyczaiła nas La Liga – może się ciągnąć dłuuuugo. Po Ronaldo, Fabregasie, Neymarze (ta jeszcze trwa) i Modriciu przyjdzie pewnie kolej na Radamela Falcao. A wystarczyły dwa zdania wypowiedziane przez jego ojca…
– Mój syn od małego marzył o grze w Realu, choć wiem, że interesują się nim też Manchester City i Chelsea. Jego celem jest Real, ale jeśli się nie uda, to zagra w Premier League – słowa pana Radamela Enrique Garcii Kinga wywołały burzę w hiszpańskich mediach i momentalnie rozprzestrzeniły się po wszystkich sportowych portalach. W tamtejszych gazetach, dla których zdobycie wiarygodnego newsa transferowego graniczy z cudem, ta deklaracja to prawdziwa bomba.

Na reakcję Radamela juniora nie trzeba było długo czekać. – Ł»ebyście mnie dobrze zrozumieli: moim celem jest zdobywanie trofeów z Atletico i awans z Kolumbią na mundial – obwieścił i gdybyśmy nie przeczytali tej opinii, postawilibyśmy grube pieniądze, że tak właśnie zabrzmi deklaracja tego nieprawdopodobnie nudnego poza boiskiem piłkarza.

I tak to może wyglądać przez najbliższe tygodnie i miesiące… Falcao będzie mydlił oczy, że skupia się na Atletico, daje z siebie maksa i nie myśli o transferze. Raz na jakiś czas rzuci nazwę klubu, która rozniesie się po wszelkich okładkach, aż w końcu ktoś dopnie odbywające się w tajemnicy negocjacje. I oby odbyło się to jak najszybciej bo Estadio Vicente Calderón zrobiło się już dla „El Tigre” za ciasne. Czas najwyższy zacząć rozszarpywać przeciwników gdzie indziej.

Reklama

Najnowsze

Polecane

Była menedżerka Świątek zabrała głos. „To nie przystoi”

Jakub Radomski
3
Była menedżerka Świątek zabrała głos. „To nie przystoi”

Weszło