Kibice Legii apelują: – Zajmijcie się sprawą wyniesionej piłki!

redakcja

Autor:redakcja

01 lutego 2012, 14:52 • 2 min czytania

Reklama
Kibice Legii apelują: – Zajmijcie się sprawą wyniesionej piłki!

No, to teraz podpadniemy. Wysyłają do nas maile kibice Legii, byśmy zajęli się sprawą chłopaka, który swego czasu wyniósł ze stadionu piłkę (pisaliśmy o tym – chciał piłkę oddać, ale klub zażądał kasy, dziwnie dużo zresztą). Teraz ów kibic uznał, że zagra dyrektorowi bezpieczeństwa w Legii na nosie i że kasę mu przyniesie, ale w bilonie. Wyszło tego ze… 40 kilogramów.
Rozwój wypadków był następujący:

Reklama

1. Chłopak kasę przynosi, zapewne bardzo z siebie zadowolony (ależ zrobił psikusa).
2. Dyrektor Błędowski stwierdza, że nie ma kto tego policzyć, ale on z godzinkę czasu znajdzie – i liczy godzinę, aż stwierdza, że jak na razie doliczył się 20 złotych i niech kibic przyjdzie dzień później. A jak nie przyjdzie – zgłoszona zostanie na policji sprawa o kradzież piłki.

I tak się to potem powtarza – chłopak przynosi, Błędowski liczy albo udaje, że liczy, by potem powiedzieć: – Przyjdź jutro, będziemy to dalej liczyć.

Z jednej strony to zabawne, że KP Legia opłaca pracownika, który zamiast faktycznie pracować liczy monety za jakąś zasraną piłkę, ale z drugiej strony jeszcze zabawniejsze zrobiły się apele kibiców. Piszą oni bowiem, że… chłopakowi „grozi wydalenie ze szkoły” i że „on w tym roku pisze maturę!”. Zamiast się przygotowywać do egzaminu dojrzałości, klub go zmusza do przychodzenia w godzinach szkolnych na Łazienkowską. Brr…

Cóż, egzamin dojrzałości oznacza, że warto brać na klatę konsekwencje swoich czynów. Wziąłeś piłkę – trudno, zapłać. Chciałeś być fajny i przynieść czterdzieści kilogramów monet zamiast kilku banknotów? Posłużymy się cytatem filmowym: „Chcieliście wydymać Freda, to teraz Fred wydyma was”. Zawalisz maturę? Sorry, ale jeśli tak, to tylko przez własną głupotę.

Reklama

Najnowsze

Reklama
La Liga

Tragedia przy przebudowie Camp Nou. Nie żyje robotnik

Jan Broda
2
Tragedia przy przebudowie Camp Nou. Nie żyje robotnik

Weszło

Reklama