Saidi w Lechu, czyli jak kolega z kolegą

redakcja

Autor:redakcja

07 grudnia 2011, 13:30 • 1 min czytania

Reklama
Saidi w Lechu, czyli jak kolega z kolegą

Filip Wiśniewski to facet, który chyba chciałby być menedżerem. Jakiś czas temu poznał Jose Bakero, przedstawiał się jako jego dobry znajomy, nawet puszczał sygnały, że pomógł Hiszpanowi w „transferze” do Lecha Poznań. Dzisiaj czytamy, że Wiśniewski jest też przedstawicielem Ntibazonkizy i że Ntibazonkizę bardzo chce mieć u siebie Bakero.
Cóż, dwa plus dwa daje cztery.

Reklama

Nam się jednak wydaje, że na koniec z Frankfurtu przyleci Jacek Rutkowski, sprawdzi stan klubowego konta i powie: – Noł, senkju, senkju, baj.

Najnowsze

Reklama
Polecane

Ruszyła Ekstraklasa! Podsumowanie pierwszego piątku na WeszłoTV

redakcja
0
Ruszyła Ekstraklasa! Podsumowanie pierwszego piątku na WeszłoTV
Ekstraklasa

Kaczmarek: Wygrać, gdy nie jesteś na najwyższym poziomie, to duża jakość

Szymon Janczyk
0
Kaczmarek: Wygrać, gdy nie jesteś na najwyższym poziomie, to duża jakość
Boks

„Mariusz to twardy facet”. Fury pokonał i komplementował Wacha

Sebastian Warzecha
5
„Mariusz to twardy facet”. Fury pokonał i komplementował Wacha

Weszło

Reklama