Dzisiejszy przegląd prasy dla odmiany zaczynamy od „Przeglądu Sportowego”, który, co zrozumiałe, prawie cały numer poświęca losowaniu.
PRZEGLĄD SPORTOWY
„PS” skupia się na prezentacji naszych rywali, zamieszcza też niezły wywiad z prof. Anną Gizą-Poleszczuk, socjologiem Uniwersytetu Warszawskiego i liderem Projektu Społecznego 2012.
No to wracamy do autostrady. Wszystko wskazuje, że pół Polski nią przejadą, zobaczą nowe stadiony. To mało?
Czy autostrada ich zainteresuje? Wątpię. Według sondaży dla 70% Europejczyków nasza część kontynentu to biała plama, nie mają żadnych skojarzeń. Wielu z nich dopiero w przyszłym roku ją odkryje. To jest doskonały moment, żeby wspólnie z Ukrainą się pokazać.
To co takiego mamy do zaoferowania?
Robiliśmy wywiady z cudzoziemcami mieszkającymi w hostelach. Według nich w Europie Środkowo-Wschodniej jest coś takiego jak slow-life. Im się to bardzo podoba. Czemu nie promować wśród nich hasła, że Polska to kraj, w którym można zwolnić?
Na kolejnych stronach zapowiedzi sobotnich i niedzielnych meczów Ekstraklasy. Mamy tu między innymi sympatyczną rozmówkę z Łukaszem Skorupskim…
Trenerzy mówią, że ma pan kocie ruchy i łapy jak u goryla.
Koledzy też mi mówią, że jestem takim kotem. Ja tego u siebie nie potrafię zobaczyć. Może jakieś nagranie będę musiał odtworzyć. W każdym razie mnie trener kiedyś powiedział, że z taką zwinnością trzeba się urodzić.
A łapy?
Proszę zobaczyć (pokazuje ręce). Łapy zawsze miałem wielkie. W mojej rodzinie wszyscy są tacy… wyrośnięci. Tata na kopalni robił, teraz jest na emeryturze, ma duże ręce. Bracik też jest duży.
Tylko tytuł jakoś nam nie pasuje. Przecież sam Skorupski nie powiedział wprost – „mam kocie ruchy”. W zasadzie to stwierdził nawet, że sam tego nie dostrzega.
SPORT
Nuda, ale w pamięci zapadła nam krótka rozmówka z Tomaszem Iwanem, który pracował w PSV z selekcjonerem reprezentacji Rosji, Dickiem Advocaatem…
Jaki jest Dick Advocaat poza światłami kamer?
To bardzo sympatyczny i wyluzowany facet. Pamiętam, że lubił z nami pograć w piłkę, a że był świeżo po przeszczepie… włosów, to panicznie bał się główkować. My specjalnie wrzucaliśmy mu piłkę na głowę. On unikał jej jak ognia i w szatni był niezły ubaw. Trener potrafił jednak – kiedy trzeba – być ostry. Trzymał dyscyplinę w zespole. To świetny psycholog.
GAZETA WYBORCZA
Losowanie, wiadomo. Ale w tym przypadku nie mamy czego zacytować.
FAKT
Już na okładce jest mowa o losowaniu, ale przecież nie samym losowaniem człowiek żyje…
Według informacji „Faktu” Zdzisław Kręcina zarobi jeszcze w PZPN-ie prawie pół miliona złotych. Gwarantuje mu to jego kontrakt menedżerski.
Na koniec tłumaczenia Jacka Bąka, który miał pobić swoją żonę w supermarkecie…
Zapytałem ją, dlaczego pozbyła się firmy, sprzedała firmowe samochody, na co odparła: „Spierdalaj!” i szturchnęła mnie. Oddałem jej, ale nie uderzyłem pięścią w twarz. (…) Cały czas żyła z moich pieniędzy, nie pracowała. Ł»ebyście zobaczyli, jak ona kiedyś wyglądała. Wszystko sobie zrobiła: silikonowe piersi, zęby, pośladki.
Absolutnie nie podejrzewamy, że człeniu, który groził kumplom, że „zdejmie pasa albo za pejsa wytarga” walnąłby KOGOKOLWIEK pięścią.
TĆ







