Gdzie są ci mistrzowie? – przegląd hiszpańskiej prasy

redakcja

Autor:redakcja

16 listopada 2011, 12:29 • 3 min czytania

Reklama
Gdzie są ci mistrzowie? – przegląd hiszpańskiej prasy

Mistrzowie Europy i świata złapali lekką zadyszkę. Przez eliminacje do Euro Hiszpanie przeszli, jak burza, spuszczając łomot wszystkim kolejnym rywalom. Nie robiło im różnicy czy grali u siebie, czy na wyjeździe. Cięli aż miło. Ale ciśnienie chyba trochę z nich zeszło, bo tym razem wybrali się na małe towarzyskie tournee i szybko zostali sprowadzeni na ziemię. Najpierw na Wembley przegrali z Anglikami, a później za oceanem ledwie uratowali remis z Kostaryką. O ile porażkę z „Synami Albionu” jeszcze można wybaczyć – w końcu rywal to nie byle jaki – to już remis z przeciętnym zespołem z Ameryki nie mógł przejść w Hiszpanii bez echa.
Za Oceanem kibice witali reprezentantów Del Bosque z uwielbieniem, graniczącym momentami z ekstazą. Ten dzieciak o mało nie zwariował, widząc reprezentantów „La Roja” wychodzących z autokaru:

Reklama

Ale na boisku nie było już tak kolorowo. Piłkarze z Kostaryki nie zamierzali być przesadnie gościnni i nie okazali nawet cienia respektu dla utytułowanych rywali. Do przerwy gładko prowadzili 2:0 i zanosiło się na sporą sensację. Dopiero w drugiej odsłonie Hiszpanie się obudzili i w ostatnich minutach doprowadzili do remisu. Znów jedynym niezawodnym ogniwem, podobnie, jak w meczu z Anglikami, był Andres Iniesta – podkreślają to zgodnie wszystkie hiszpańskie dzienniki. Ale te dwa ostatnie mecze towarzyskie obnażyły słabe strony ekipy Vicente del Bosque. A okazuje się, że nawet Hiszpanie ich trochę mają.

Image and video hosting by TinyPic

„Vicente ma problem” – krzyczy z okładki „Marca”. Dziennik wytyka wszystkie błędy reprezentacji z meczu przeciwko Kostaryce: „Hiszpania zagrała najgorszą pierwszą połowę od wielu lat. To rywale swobodnie poruszali się z piłką, a momentami przypominali wręcz Brazylijczyków. Broniliśmy źle i atakowaliśmy fatalnie, a linia pomocy, która zawsze była naszą chlubą nie miała szans w walce z gospodarzami – to oni grali piłką szybko, celnie i skutecznie”.

Reklama

Image and video hosting by TinyPic

Osobną stronę „Marca” poświęca Ikerowi Casillasowi. Był to jego 127. mecz w stroju reprezentacji Tym samym golkiper Realu pobił rekord występów w narodowych barwach, który należał do legendy Barcelony – Andoniego Zubizarrety. Jubileusz popsuł sobie niestety sam Casillas. Swoim beztroskim zachowaniem przed polem karnym pomógł Kostarykanom otworzyć wynik:

Image and video hosting by TinyPic

Reklama

„Przespaliśmy pierwszą połowę” – tytułuje swój tekst „El Pais”. I cytuje Andresa Iniestę: – Pierwsze 45 minut zupełnie nam przeleciało. Przeciwnicy byli lepsi, a my nie potrafiliśmy się odgyźć. Na szczęście po przerwie zareagowaliśmy tak, jak było trzeba na niekorzystny wynik. Najważniejsze, żeby wyciągnąć z tej lekcji wnioski – podkreślił pomocnik Barcelony.

Image and video hosting by TinyPic

Dziennikarze „Mundo Deportivo” zauważają w grze reprezentacji pewną niekorzystną tendencję. Od zakończenia mundialu w RPA, Hiszpanie zanotowali w meczach towarzyskich tyle samo zwycięstw, co porażek (po cztery). Do tego dołożyli jeszcze dwa remisy. To nie jest dobry prognostyk, co podkreślają reporterzy dziennika. Chociaż z takim postawieniem sprawy nie zgadza się Juan Mata, którego cytuje gazeta: – Nie musimy się tym aż tak bardzo przejmować. W końcu to tylko mecz sparingowy. Jesteśmy mistrzami Europy i świata, więc chyba zasługujemy na jakiś kredyt zaufania.

Image and video hosting by TinyPic

Reklama

Problemy z grą w meczach bez stawki to kwestia złej motywacji, a za tą odpowiada trener podkreślają dziennikarze „El Mundo”: „Poza kilkoma wyjątkami skład był bardzo mocny, ale brakowało dynamizmu i polotu”. Reporterzy gazety nie mieli też litości podczas wystawiania ocen zawodnikom. Ich zdaniem na dwie gwiazdki zasłużyło tylko dwóch graczy – Iniesta i strzelec wyrównującego gola David Villa. „El Mundo”, zauważa też, że Hiszpanom najwyraźniej nie służą dalekie podróże. Bo gra za Ocenaem idzie im w kratkę. Potrafili wygrać na przykład ze Stanami Zjdenoczonymi i Wenezuelą, ale już z Argentyną dostali dotkliwego łupnia – 0:4. Na szczęście dla Hiszpanów, na Euro 2012 będą mieli trochę bliżej niż za Ocean.

MACIEJ SYPUفA

Najnowsze

Reklama
La Liga

„Powiedzieli mi, że to niewielki uraz”. Gwiazda Barcelony oskarża holenderski sztab

Kacper Korpak
2
„Powiedzieli mi, że to niewielki uraz”. Gwiazda Barcelony oskarża holenderski sztab

Weszło

Reklama