Jeden z dziennikarzy przerażony egoizmem jednego z portali…

redakcja

Autor:redakcja

22 sierpnia 2011, 13:36 • 3 min czytania

Reklama
Jeden z dziennikarzy przerażony egoizmem jednego z portali…

Jak co poniedziałek, tak i dzisiaj w gazecie „Polska The Times” zostaliśmy nazwani „jednym z portali”. Można pisać o nas dobrze albo źle, ale już zastrzegaliśmy: nazywamy się weszlo.com, a nie jedenzportali.com, tak jak „Polska The Times” to nie „jedna z gazet”, a TVN to nie „jedna z telewizji”. Skoro dziennikarze tak chętnie nas czytają i tak chcą z nami polemizować, to niech chociaż napiszą szczerze, z kim ta polemika, bo jednym z portali to jest także youporn.com.
Z tym jednak i tak łatwiej nam żyć niż z faktem, że nawet dziennikarze nie potrafią czytać ze zrozumieniem naszych artykułów. Dzisiaj w artykule jednego z dziennikarzy Sebastiana Staszewskiego czytamy:

Przeraża mnie tylko jedno: egoizm Rejtanów broniących „polskiej sprawy”. Rozumiem, że można być przeciwko grze Polanskiego dla biało-czerwonych, można uważać go za słabego piłkarza i jeszcze gorszego człowieka. Jeden z portali jeszcze niedawno pisał o Jankesie Wondolowskim, supersnajperze z San Jose. Ł»e jak Smuda zarabia te 150 tys. Miesięcznie, to wypada Wondolowskiego przetestować. To było dawno? To przykład z ostatnich dni: dlaczego Smuda nie wie o Szwedzie Ivo Pękalskim (którego sam Ibrahimović namawia na grę w wielkim Milanie!). Pękalskiego ma Smuda sprawdzić, bo jest z Malmoe, a Polanskiego już nie, bo z niemieckiej Moguncji?

Reklama


Redaktor Staszewski jest przerażony naszym egoizmem. Hmm… A my jesteśmy przerażeni jego zdolnością do manipulacji lub też nieumiejętnością czytania u młodego dziennikarza. Nie jest trudno znaleźć nasze teksty o Wondolowskim. W pierwszym pisaliśmy tak:

Nie trzeba zbyt wiele wysiłku, by wykazać, że reprezentacja Polski funkcjonuje bez ładu i składu, bez myśli przewodniej i że to przypadek decyduje o jakości naszych przygotowań do Euro 2012. Weźmy na przykład naszą ostatnią wyprawę do USA… Skoro Franciszek Smuda interesuje się Perquisem z Sochaux, skoro interesował się Koscielnym, skoro w naszej kadrze gra Obraniak, to dlaczego nikt przy okazji wizyty w Chicago nie zainteresował się Chrisem Wondolowskim? Zapytacie – kim jest Wondolowski? Otóż jest to chłopak, który został najlepszym strzelcem oraz najlepszym piłkarzem MLS!

(…)

Nie chodzi o to, że my chcemy w tym momencie nawoływać do powołania Wondolowskiego, bo mamy mieszane uczucia co do tych kolejnych piłkarzy z polskimi korzeniami, którzy jednak z Polską nie mają nic wspólnego. Niemniej jeśli Franciszek Smuda właśnie takich szuka, to trudno zrozumieć, czemu nie wykazał zainteresowania zawodnikiem z Ameryki i to jeszcze w momencie, gdy sam był w Ameryce?

Wkrótce potem, żeby już nie było żadnych wątpliwości, napisaliśmy tekst numer dwa – właśnie dla takich jak Staszewski, którzy najwyraźniej czytają tak szybko, że nie mają chwili by się zastanowić, co właśnie przeczytali. A w tym drugim tekście:

Wyjaśnijmy sobie najważniejszą kwestię. Czy my chcemy, żeby Wondolowski grał w reprezentacji Polski? Nie za bardzo. Raczej nie. Na pewno nie chcemy Arboledy, tak jak na pewno nie chcieliśmy Olisadebe czy Rogera, a teraz raczej nie chcemy Wondolowskiego, tak jak raczej nie chcieliśmy Boenischa, Obraniaka czy Perquisa. Nasz sprzeciw nie jest jednak aż tak radykalny.

Reklama

Rozumiemy jednak, że selekcjoner może mieć inne zdanie i nic nam do tego. Skoro więc Smuda ma inne zdanie i chce Obraniaka, Boenischa czy Perquisa (a wcześniej też Koscielnego), to my po prostu pytamy: – Dlaczego przeoczony został najlepszy zawodnik sezonu w MLS? Przecież to niepoważne.

I tylko o to nam chodzi.

Teraz zadanie domowe dla red. Staszewskiego. Niech przeczyta dziesięć razy to co sam napisał i dziesięć razy to, co napisaliśmy my. A potem niech napisze, że w przypadku „jednego z portali” bardzo się pomylił.

Sprawę Pękalskiego trzeba rozpatrywać mniej więcej podobnie jak Wondolowskiego – skoro gustujemy w przebierańcach, to dlaczego niektórych ignorujemy? Nigdzie i nigdy nie napisaliśmy, że chcemy Pękalskiego w kadrze – będziemy go chcieć, jeśli odmówi gry dla seniorskiej reprezentacji Szwecji. Pisaliśmy natomiast, że trudno zrozumieć, iż selekcjoner dopiero po roku usłyszał o zawodniku, który zdobył mistrzostwo kraju i został odkryciem roku.

Reklama

Wszystkie teksty o Wondolowskim można znaleźć pod adresem: weszlo.com/tag/wondolowski
Wszystkie teksty o Pękalskim (wiele ich nie było) pod adresem: weszlo.com/tag/pekalski

Najnowsze

Reklama

Weszło

Reklama