Nie ma lepszego momentu, by kupić piłkę – licytacja piłek organizowana przez fundację Ekstraklasy SA to prawdziwa gratka dla łowców promocji. Na przykład piłkę z meczu GKS Bełchatów – Wisła Kraków można mieć na tę chwilę (licytacja kończy się w poniedziałek) za 240 złotych. To naprawdę niewiele, biorąc pod uwagę, że normalnie taka piłka w sklepie kosztuje mniej więcej cztery stówy.
Oczywiście, towar jest lekko uszkodzony. To znaczy – wypisano na nim nazwy klubów i jakiś bałwan piłkarz pomazał go flamastrem. Ale z drugiej strony – stąd pewnie ta obniżka. Gdyby piłka pomazana nie była, to poszłaby za normalną stawkę. Być może da się zetrzeć ten bazgroł jakimiś środkami chemicznymi. A jak ktoś planuje grać na asfalcie, to wiadomo – samo zejdzie.
A tak trochę poważniej – Polska jest jednym z niewielu krajów, gdzie towar z autografem traci na wartości:) A piłki kupujcie, zysk idzie na cel charytatywny. Poszukajcie na Allegro.