Piłkarzu, proszę, nie mów nam prawdy!

redakcja

Autor:redakcja

03 marca 2010, 10:49 • 2 min czytania

Reklama
Piłkarzu, proszę, nie mów nam prawdy!

W „Przeglądzie Sportowym” kuriozalna sytuacja (kurwiozalna – jak oceniłby Dariusz Dźwigała) – Rafał Murawski szczerze w wywiadzie powiedział, że piłka nożna go interesuje raczej średnio, więc głos postanowił zabrać jeden z publicystów, Rafał Suś: „Murawski wykazał się szczytem nieprofesjonalizmu także z powodów marketingowych. No bo nawet jeśli rzeczywiście cały ten sport, z którego się zreszą utrzymuje, ma w głębokim poważaniu, to jednak powinien zachować choćby pozory i medialnie się nie obnażać ze swoim stosunkiem do pracy”.
Wniosek – dziennikarz „PS” apeluje do piłkarza, aby w rozmowach z „PS” kłamał. Szczerość nie jest mile widziana. Zawsze wydawało nam się, że zadaniem dziennikarza jest tak przepytać swojego rozmówcę, aby wyciągnąć od niego wszystko, co najciekawsze – nawet więcej niż ten rozmówca miał zamiar powiedzieć.

Reklama

Wyobrażamy sobie więc taki dialog dziennikarza z jakimś piłkarzem.

– Co pan robił pierwszego dnia zgrupowania?
– Cóż, na początku była whisky. Wraz z kolegą wypiłem dwie butelki…
– Nie! Proszę tak nie mówić, powinien pan zachować pozory. Napiszemy, że oglądał pan telewizję.
– Ale ja piłem alkohol, a potem przyjechały prostytutki.
– Hmm, ciekawe, ciekawe, ale lepiej byłoby puścić w świat coś innego – graliście w szachy na przykład, o!
– Jak pan chce, ale my upiliśmy się, potem zrobiliśmy orgię, a na końcu zawołaliśmy kilku innych kolegów i ustaliliśmy wyniki ligowe do końca sezonu. Założyliśmy małą spółdzielnię.
– To nie zabrzmi profesjonalnie. Ale rozumiem, że rozmawialiście o piłce nożnej. Można to ładnie przedstawić kibicom!

Przerażające – dziennikarz namawia piłkarza do udzielania nudnych wywiadów bez cienia szczerości…

Najnowsze

Reklama

Weszło

Reklama