Z Ekstraklasy do 1. ligi. Sebastian Kowalczyk na równi pochyłej

Jan Broda

Autor:Jan Broda

23 lipca 2026, 00:14 • 2 min czytania 1

Reklama
Z Ekstraklasy do 1. ligi. Sebastian Kowalczyk na równi pochyłej

Gdy latem 2023 roku Sebastian Kowalczyk opuszczał Pogoń Szczecin na rzecz amerykańskiego Houston Dynamo FC, raczej nikt nie spodziewał się, że raptem trzy lata później nie dość, że wróci z podkulonym ogonem do Polski, to jeszcze na dodatek zejdzie na poziom 1. Ligi. A jednak. Jak poinformował Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki, wychowanek Portowców będzie kontynuował swoją karierę na zapleczu Ekstraklasy. 

Reklama

A konkretnie w Polonii Warszawa. Według wyżej cytowanego źródła, transfer jest już na zaawansowanym etapie i do dopięcia pozostały ostatnie formalności. Zaplanowano też testy medyczne przed oficjalnym komunikatem. Czyli, w skrócie, sprawa jest de facto przesądzona.

Media: Hit transferowy Polonii. Bierze piłkarza z Ekstraklasy

Jeszcze kilka lat temu aż trudno byłoby uwierzyć w tego rodzaju informację. Kowalczyk swego czasu bowiem uchodził za jeden z najbardziej obiecujących talentów w Ekstraklasie. W barwach Pogoni rozegrał 186 meczów, zdobył 19 bramek i zaliczył 21 asyst. W pewnym momencie otarł się nawet o reprezentację Polski, gdy selekcjonerem był Paulo Sousa, który powołał go na zgrupowanie, lecz nie dał mu szansy debiutu.

Reklama

Latem 2023 roku Kowalczyk zdecydował się opuścić rodzinny Szczecin na rzecz amerykańskiego Houston Dynamo. Ameryki nie podbił. Owszem, miał przebłyski, jednak trudno było mu zachować regularność w dłuższej perspektywie. W sumie, w ciągu 2,5 roku, zaliczył 86 występów dla klubu z Arizony, w których zanotował 7 goli i 3 asysty.

Bilans, jak na ofensywnego zawodnika w sile wieku, dość przeciętny. Kowalczyk zimą br. zdecydował się na powrót do Polski. Zgłosiło się po niego Zagłębie Lubin, z którym podpisał półroczny kontrakt z opcją przedłużenia.

Ten etap kariery Kowalczyka równie dobrze moglibyśmy przemilczeć, ponieważ w barwach Miedziowych nigdy tak naprawdę nie zaistniał. Rundę wiosenną zakończył z dziewięcioma występami na koncie i zerowym dorobkiem. Nic zatem dziwnego, że na Dolnym Śląsku nie chcieli kontynuować z nim współpracy i po sezonie strony pożegnały się.

Reklama

Teraz wszystko wskazuje na to, że Kowalczykowi przyjdzie rywalizować na poziomie 1. Ligi. Polonia z kolei poważnie zbroi się przed nowym sezonem na zapleczu Ekstraklasy. Byłoby to dziewiąte wzmocnienie w wykonaniu Czarnych Koszul”. Wcześniej na Konwiktorską trafili Davíð Kristján Ólafsson, Tomasz Makowski, Michał Marcjanik, Jakub Paszkowski, Märten Kuusk, Mateusz Jeleń, Jakub Budnicki oraz Krystian Tabara. A do tego wszystkiego należy doliczyć również powrót Piotra Stokowca na ławkę trenerską. Ciekawi

Fot. Newspix

Reklama
1 komentarz
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Rosły stoper zagra w Ekstraklasie! Potrafi odnaleźć się pod bramką rywala

Mikołaj Duda
1
Rosły stoper zagra w Ekstraklasie! Potrafi odnaleźć się pod bramką rywala

Betclic 1. Liga

Reklama