Marek Motyka traci pracę… Co za szkoda…

redakcja

Autor:redakcja

23 listopada 2009, 13:00 • 2 min czytania

Reklama
Marek Motyka traci pracę… Co za szkoda…

Niestety, Marka Motykę znów zapewne spotka wielka niesprawiedliwość i w kolejnym klubie straci pracę, zanim jego głęboka, szkoleniowa myśl zostanie przelana na piłkarzy. Podobno – bo tak donosi kielecka prasa – „Marcyś” dziś dowie się, iż jego dalszy pobyt w Koronie nie jest mile widziany. A zastąpi go Marcin Sasal, ten z Dolcana Ząbki.
Korona niepozornie i po cichutku, po sześciu meczach bez zwycięstwa powędrowała niemal na sam dół ligowej tabeli (dwa punkty przewagi nad strefą spadkową). Nie tego spodziewał się wąsaty prezydent Kielc. On zapowiadał przecież przed sezonem walkę o mistrzostwo Polski.

Reklama

Sam Motyka ma swój pogląd na tegoroczne rozgrywki (dzisiejszy „PS”): – Jednak wystarczyło, abyśmy na własnym stadionie wygrali ze Śląskiem Wrocław, Cracovią, Arką Gdynia i Zagłębiem Lubin. Mielibyśmy 22 punkty i nikt by się nas nie czepiał, nikt nie zadawał niezbyt przyjemnych pytań.

Faktyczie, ma rację! Ale gdyby jeszcze wygrali z Legią, Wisłą, Jagiellonią i Lechem, mieliby 34 punkty. I fotel lidera! Marku, dzięki wielkie za te wyliczenia, naprawdę otworzyłeś nam oczy.

Motyka popisał się też jeszcze jednym błyskotliwym stwierdzeniem: – Proszę zauważyć, iż grając w pełnym składzie toczyliśmy z Legią w Warszawie wyrównany bój.

On liczy, że ludzie mają słabą pamięć, czy co? W momencie, gdy Korona dostała w Warszawie pierwszą czerwoną kartkę, przegrywała już 1:3. Było po meczu. Grając w dziewiątkę strzeliła gola i straciła dwa, czyli poszło lepiej, niż gdy grano 11 na 11. „Marcyś”, przestań bredzić, pakuj walizkę.

Reklama

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Zagrali tak źle, że dziennikarz zapytał, czy… nie było zatrucia pokarmowego

Maciej Piętak
0
Zagrali tak źle, że dziennikarz zapytał, czy… nie było zatrucia pokarmowego
Mundial 2026

Trzy doby będą czekali na wieści czy zostają, a sześć dni na swój mecz

AbsurDB
1
Trzy doby będą czekali na wieści czy zostają, a sześć dni na swój mecz

Weszło

Reklama