Debata w PS i prawnik Masiota…

redakcja

Autor:redakcja

07 listopada 2009, 21:05 • 2 min czytania

Reklama

W „Przeglądzie Sportowym” trwa festiwal nudziarstwa pod hasłem „debata o problemach polskiej piłki”. Podziwiamy tych, którzy przebrnęli przez wszystkie dotychczasowe teksty. Ale dziś zaciekawił nas Jacek Masiota, występujący jako członek rady nadzorczej Ekstraklasy SA i członek zarządu PZPN.
Napisał (powiedział?) tak: – Ponadto ustawodawca powinien zastanowić się nad legalizacją i opodatkowaniem zakładów sportowych w internecie. Sport, który w Polsce nie korzysta z jakichkolwiek ulg czy zwolnień podatkowych powinien być sponsorowany przez tych przedsiębiorców, którzy widza w tym korzyść marketingową (branża piwna i zakłady sportowe). Jak do tej pory Polska jest jedynym krajem Unii Europejskiej, w którym zakłady sportowe w internecie są zdelegalizowane i nieopodatkowane.

Reklama

Po pierwsze – głównym sponsorem Lecha Poznań jest aktualnie internetowy bukmacher. Na miejscu mecenasa Jacka Masioty, czyli prawnika współpracującego z poznańskim klubem, nie afiszowalibyśmy się z tym, że „Kolejorz” ma sponsora działającego nielegalnie (tak wynika z przytoczonego fragmentu). I że PZPN, w którym działa Masiota, też ma „nielegalnego” partnera.

Po drugie – ile jeszcze osób powtórzy, że internetową bukmacherkę należy zalegalizować i dzięki temu liczyć na podatki zostawiane przez bukmacherów? Zalegalizować – oczywiście, że tak. Zresztą, ona zgodnie z prawem UE jest legalna, tylko trzeba to archaiczne polskie prawo dostosować. I tyle. Niech jednak wszyscy zapomną o jakichś podatkach. Bukmacherzy już je przecież płacą – na Malcie, na Gibraltarze itd. Chyba pan Masiota nie sądzi, że bukmacherzy oddzielnie płacą podatki we wszystkich krajach, z których mają klientów?

Firmy bukmacherskie, choć dostępne są z każdego miejsca na świecie, teoretycznie działają w określonym kraju i tam rozliczają się z fiskusem. Polski rząd, chociaż bardzo o tym marzy, łapy na tych pieniądzach nigdy położyć nie zdoła. Jedyne, co można zrobić, to stworzyć takie mechanizmy, by bukmacherom dobrze wydawało się pieniądze właśnie w Polsce – na marketing, promocję itd. Zyskają na tym kluby, firmy, agencje reklamowe. A na końcu gdzieś tam pojawi się większy podatek (bo większy zysk) płacony przez te właśnie podmioty.

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Zagrali tak źle, że dziennikarz zapytał, czy… nie było zatrucia pokarmowego

Maciej Piętak
0
Zagrali tak źle, że dziennikarz zapytał, czy… nie było zatrucia pokarmowego
Mundial 2026

Trzy doby będą czekali na wieści czy zostają, a sześć dni na swój mecz

AbsurDB
1
Trzy doby będą czekali na wieści czy zostają, a sześć dni na swój mecz

Weszło

Reklama