Gancarczyk – to jednak Lech, a nie Fenerbahce?

redakcja

Autor:redakcja

25 lipca 2009, 14:51 • 1 min czytania

Reklama
Gancarczyk – to jednak Lech, a nie Fenerbahce?

Seweryn Gancarczyk zostanie nowym piłkarzem Lecha Poznań. Chyba transfer całkiem dobry, chociaż podpieramy się słowem „chyba”, bo Gancarczyka na oczy widzieliśmy tylko w czasie mistrzostw świata w 2006 roku, jak w mixed-zonie przemykał między dziennikarzami i wydawał się lekko otumaniony. Natomiast jego klasa sportowa to póki co legendy ludowe, które zostaną lada chwila zweryfikowane. Na boisku prawie nikt go nie widział.
Ale powinien się nadać – w końcu Metalist to silny klub z silnej ligi, a Gancarczyk regularnie grał w pierwszej jedenastce. Zapytalibyśmy selekcjonera Leo Beenhakkera, czy Gancarczyk jest dobry, ale niestety Beenhakker też nie wie, bo nigdy nie chciało mu się polecieć na Ukrainę.

A tak poza tym, przypomnieliśmy sobie właśnie artykuł z „Przeglądu Sportowego” sprzed pół roku. Wówczas – wedle informacji gazety – o Gancarczyka straszliwą walkę toczyły cztery kluby: Fenerbahce, Galatasaray, Besiktas i Hertha Berlin. No i proszę, Lech okazał się najskuteczniejszy! W Fenerbahce jednak dalej będą musieli na lewej obronie wystawiać tego nieudacznika Roberto Carlosa, a brak głośnego transferu Gancarczyka odbiją sobie – jak dobrze pójdzie – transferem Robbena za 25 milionów euro.

PS
Swoją drogą – dużo tych Gancarczyków. Dwóch w Śląsku, jeden w Lechu, jeden w Górniku… Oby tylko nie spotkali się wszyscy w jednym klubie, bo skład wyglądałby kabaretowo.

FOT. W.Sierakowski FOTO SPORT

Reklama

Najnowsze

La Liga

Remontady nie było. Barcelona nie dogoniła Atletico 

Jan Broda
10
Remontady nie było. Barcelona nie dogoniła Atletico 

Weszło