Okazuje się, że nie tylko Polska jest krajem paranoicznych przepisów. Również w zwykle uporządkowanych i zorganizowanych Niemczech dochodzi do sytuacji, które mogą się wydawać paranoiczne. Jakiś czas temu informowaliśmy, o startującym turnieju z cyklu European Poker Tour w Dortmundzie. Turnieju, który jest bezapelacyjnie najważniejszym wydarzeniem pokerowym u naszych zachodnich sąsiadów. 700 zawodników, 3,5 miliona euro do wygrania, nowoczesne i piękne kasyno – to wszystko miało zagwarantować sukces organizatorom. Miało… Do czasu…
Władze niemieckiego landu Nadrenia Pólnocna-Westfalia, w rekordowo krótkim czasie, zarządziły zakaz reklamowania zagranicznych firm hazardowych w czasie trwania turnieju. Dla osób niezorientowanych – to tak, jakby zabronić reklamy opon w Formule 1. Wielu pokerzystów występuje w strojach oznaczonych logiem własnego sponsora – najczęściej firmy oferującej rozgrywki pokerowe online.
Decyzja uderza przede wszystkim w głównego organizatora turnieju, giganta światowego pokera online – PokerStars. Firma zapłaciła już za transmisje telewizyjne (wbrew pozorom dosyć spory wydatek), a zarówno stoliki, jak i ponad setka uczestników miała promować logo PokerStars w czasie turnieju. – To fatalna sytuacja, zarówno dla nas, jak i innych firm, które mają w Dortmundzie swoich reprezentantów – mówi wysoki przedstawiciel PokerStars. Władze poinformowały kasyno o zakazie prezentowania logo dopiero cztery dni przed rozpoczęciem turnieju. – Próbowaliśmy przekonać polityków, że to błędna decyzja. Wydaje mi się, że część z nich nie zdaje sobie sprawy, co się właściwie stało – krótko podsumowuje przedstawiciel PokerStars.
Decyzja niemieckiego landu zaszokowała również przedstawicieli innych firm. – To co się tutaj dzieje to ogromny skandal. Gdybyśmy znali decyzję wcześniej, zapewne nie zdecydowalibyśmy się na sponsoring tylu zawodników – mówi wstrząśnięty Kim Pedersen z duńskiej firmy Mermaid Poker. Turniej zostanie dokończony w normalnym trybie (rozgrywki już się zresztą rozpoczęły), jednak organizatorzy już przewidują zmianę miejsca rozgrywania EPT German Open w przyszłym roku.
Zawodnicy grają więc w koszulkach oklejonych taśmą klejącą, aby przypadkiem nie widać było logo zagranicznego sponsora. Niemcy przestrzegają ograniczeń z wrodzoną sobie dokładnością. Nawet reporter magazynu pokerowego ACE został zmuszony do usunięcia loga serwisu. Na nic zdało się tłumaczenie, że ACE jest serwisem informacyjnym – nie hazardowym…
AUTOR: Dawid Litwin (acemag.pl)