Lech w sezonie 2003/04. Trochę inne spojrzenie…

redakcja

Autor:redakcja

02 lutego 2009, 15:56 • 2 min czytania

Reklama
Lech w sezonie 2003/04. Trochę inne spojrzenie…

W zasadzie nie można już mieć wątpliwości – Lech Poznań w sezonie 2003/04 był zamieszany w korupcję. Z czasem poznamy szczegóły, dowiemy się, czy piłkarze „Kolejorza” sprzedali mecz, czy może kupili. Jeden, dwa, czy więcej? Robili to po cichu, we własnym gronie, czy przy otwartej kurtynie? I dlaczego? Wiadomo, że klub miał wtedy wielkie kłopoty finansowe, nie płacił piłkarzom przez długie miesiące, niektórzy z nich coraz bardziej się zadłużali. To mogłaby być pewna okoliczność łagodząca, ale akurat Reissa – finansowo w pełni niezależnego – problemy z kasą nie dotyczyły.
Może brał w tym udział, bo skoro wszyscy, to i on? A może dowodził? Nie wiemy. Ale jesteśmy w stanie – tak bez zbędnej hipokryzji – niektórych piłkarzy zrozumieć. Był taki mecz, bodajże z Drwęcą, bodajże w Pucharze Polski. Bukmacherzy płacili 11 do 1 za zwycięstwo Drwęcy, chociaz Lech już miał zapewniony awans. Oczywiście przegrał. Pewnie kilku zawodników wreszcie – po długich miesiącach – zobaczyło jakieś pieniądze, komuś udało się spłacić raty za mieszkanie, dać coś żonie itd. Generalnie – przestać biedować. Samą ambicją i pięknymi hasłami dzieci się nie wyżywi. Kiedy klub regularnie i bezczelnie oszukuje zawodnika, z czasem zawodnik zaczyna oszukiwać klub.

Reklama

OK – powiecie, że chcemy wytłumaczyć kurewstwo? Nie, celowo pokazujemy drugą stronę medalu. Ł»eby popełnić przestępstwo, najczęściej potrzebny jest motyw. Niektóre motywy są bardziej podłe, inne mniej. Nie każdy sprzedany mecz jest dokładnie taki sam. Wkrótce dowiemy się, jakiego gatunku świństwo popełnili lechici.

Ale w zasadzie nie o tym chcieliśmy pisać. Dziś ciężki dzień przeżywają kibice Lecha Poznań, pewnie jeden z najgorszych w tym sezonie, niektórzy pewnie jeden z najgorszych w kibicowskich życiu. Poniekąd współczujemy – przecież to nie ich wina. Kretyńskie oświadczenia klubu, zrównujące Lecha z Amiką – to też nie ich sprawka. Są w kłopotliwej sytuacji. Kto tylko może, ten z nich szydzi.

Tylko, że sezon 2003/2004 to nie tylko sprzedany mecz ze Świtem. To także Puchar Polski, wywalczony po meczach z Legią. Może przyszłość nas zaskoczy, ale na dziś nie wierzymy, że te spotkania były ustawione. Dlatego zamieszczamy jeden z najlepszych filmów o polskiej piłce, jaki został nakręcony – „Droga po puchar”. Dla kibiców Lecha – trochę na pocieszenie, dla kibiców innych klubów – bo to po prostu świetny materiał, przedstawiający naszą piłkę od zupełnie innej strony. Można poczyć atmosferę piłkarskiej szatni. Niezależnie komu kibicujecie – polecamy! Bardzo!

Reklama

Reklama

Najnowsze

Reklama

Weszło

Reklama