Jacek Krzynówek – co było do przewidzenia – wcale nie będzie grał w Legii, tylko w Hannoverze. Tak bardzo chciał trafić na Łazienkowską, że miał przejrzeć piątkową ofertę od Mirosława Trzeciaka… jutro. Ale może nią teraz napalić w kominku (chyba że przyszła mailem – wówczas zapewne wylądowała w katalogu SPAM). Dziś przeniósł się do innego zespołu Bundesligi.
Gdzie to miał ostatnio nasz piękny Jacek wylądować? W Legii, Śląsku, Hercie Berlin, wcześniej w Wiśle albo u bogatych Arabów (to wszystko doniesienia „PS”). Niestety, skończyło się na Hannoverze. Między bajki można więc włożyć opowieści, że trener Felix Magath za nic nie chciał się zgodzić, żeby reprezentant Polski trafił do innego klubu Bundesligi. Otóż chciał się zgodzić i się zgodził, tylko że wcześniej najwidoczniej nie było chętnych.
Do tej pory Krzynówek rozegrał w 1. Bundeslidze 153 mecze i strzelił 22 gole. Hannover zajmuje na razie 12 miejsce w tabeli, nie grozi mu ani spadek (siedem punktów przewagi nad strefą spadkową), ani walka o wyższe cele.
FOT. W.Sierakowski FOTO SPORT