Reklama

Ratujmy przed nim klub wybitnych. Jeszcze jest czas!

redakcja

Autor:redakcja

07 września 2008, 13:23 • 3 min czytania 0 komentarzy

Mariusz Lewandowski niebezpiecznie zbliża się do klubu wybitnego reprezentanta – jeśli do niego trafi (brakuje mu tylko dziewięciu spotkań, więc pewnie jakoś uciuła), będzie to jasno oznaczało, że zasady znalezienia się w tym elitarnym gronie są zupełnie bezsensowne. Bo 51 rozegranych przez Lewandowskiego spotkań nie jest dowodem na klasę piłkarską „Lewego” (inna ksywa – „Cycuś”), ale dowodem na absolutny upadek polskiego futbolu – oto nie do zastąpienia jest chłop, który nie ma żadnych walorów piłkarskich, a cała jego gra to – jak mawia Franciszek Smuda – „siła razy gwałt”.
To naprawdę zaskakujące, że regularnie wystawiany jest piłkarz, który jest za słaby na to, by grać w obronie (więc wypycha się go trochę do przodu) i zbyt drewniany, by zostać pomocnikiem (więc najlepiej, gdyby się nie mieszał w rozgrywanie). Jego jedyny – wątpliwy naszym zdaniem – atut to strzał z dystansu. Tylko, że to co Lewandowski miał strzelić, już strzelił – w meczu z Czechami, w samo okienko. Od tamtej pory wiadomo, że drugi raz podobnie uderzyć mu się nie uda, nie ma nawet sensu by próbował. Ale on próbuje, lutuje, wali ile sił w nogach. I wiecznie w kartofle.

Ratujmy przed nim klub wybitnych. Jeszcze jest czas!

Najdziwniejsze jest to, że wystawianie go w podstawowej jedenastce nikogo nie dziwi, nikt na ten temat nie dyskutuje. Wszyscy przyzwyczaili się, że jest ktoś taki, kto wprawdzie w piłkę grać nie umie, ale „czasami się przydaje”. Ale do czego? Proszę, podajcie trzy przykłady, do czego on się nadaje!

Ale w porządku, niech sobie gra. Tylko naprawdę – ratujmy klub wybitnego reprezentanta, albo go po prostu rozwiążmy, dopóki nie jest za późno. W tym elitarnym gronie nie ma Józefa Młynarczyka, a ma być Lewandowski. To przecież wolne żarty!

Na dziś w tym klubie mamy 24 nazwiska:

1. Grzegorz Lato (Przewodniczący) – 100 meczów
2. Kazimierz Deyna – 97 meczów
3. Jacek Bąk – 96 meczów
4. Władysław Ł»muda – 91 meczów
5. Jacek Krzynówek – 84 mecze
6. Antoni Szymanowski – 82 mecze
7. Michał Ł»ewłakow – 81 meczów
8. Zbigniew Boniek – 80 meczów
9. Włodzimierz Lubański – 75 meczów
10. Tomasz Wałdoch – 74 mecze
11. Maciej Ł»urawski – 72 mecze
12. Piotr Świerczewski – 70 meczów
13. Roman Kosecki – 69 meczów
14. Tomasz Kłos – 69 meczów
15. Jan Tomaszewski – 63 mecze
16. Dariusz Dziekanowski – 63 mecze
17. Robert Gadocha – 62 mecze
18. Tomasz Hajto – 62 mecze
19. Roman Wójcicki – 62 mecze
20. Henryk Kasperczak – 61 meczów
21. Andrzej Szarmach – 61 meczów
22. Włodzimierz Smolarek – 60 meczów
23. Jacek Zieliński – 60 meczów
24. Gerard Cieślik[1] – 45 meczów

Pogodziliśmy się, że w tym klubie są Krzynówek, Hajto, Kłos czy Ł»urawski, choć biorąc pod uwagę nazwiska, których brakuje – to jednak też jest kpina (w ogóle dysproporcja między piłkarzami obecnymi a tymi sprzed lat jest aż zbyt widoczna). Ale Lewandowski? Tego nie zniesiemy? A co wy sądzicie – rozwiązać ten klub czy zmienić zasady?

FOT. W.Sierakowski FOTO SPORT

Reklama

Najnowsze

Hiszpania

Kibice byli w szoku. „Luis ludu” De la Fuente z pucharem przyszedł do baru

Patryk Stec
0
Kibice byli w szoku. „Luis ludu” De la Fuente z pucharem przyszedł do baru

Komentarze

0 komentarzy

Loading...