Reklama

Lewandowski: z Lechem po mistrza!

redakcja

Autor:redakcja

19 lipca 2008, 10:57 • 3 min czytania 0 komentarzy

Jest królem strzelców drugiej ligi – po ten tytuł sięgnął jako piłkarz Znicza Pruszków. Teraz przeszedł do Lecha Poznań, gdzie wkrótce ma być następcą Piotra Reissa.
Biło się o ciebie pół ligi, a ty ostatecznie wybrałeś ofertę Lecha Poznań. Dlaczego?
Bo w tym klubie jest dla kogo grać i od kogo się uczyć. W Pruszkowie na mecze przychodziło maksymalnie dwa tysiące osób. W Poznaniu będzie ich trzydzieści tysięcy. Już nie mogę się doczekać pierwszego meczu i tego ryku z trybun! Bardzo raduje mnie też fakt, że w Lechu jest Piotr Reiss. Od takiego napastnika można na treningach wiele się nauczyć. No super!

Lewandowski: z Lechem po mistrza!

Wychowany na Mazowszu chłopak nie będzie czuł się dziwnie grając dla znienawidzonego w centrum Polski klubu?
Nie. Takie życie piłkarza, że przenosi się z miejsca na miejsce. Nie uważam, że ktoś ma prawo mieć do mnie pretensje, że wybrałem ten a nie inny klub.

Jakie cele ma Lech na najbliższy sezon?
Myślę, że podejmiemy rękawicę i będziemy walczyć z Wisłą Kraków i Legią Warszawa o mistrzostwo Polski, a w najgorszym, podkreślam w najgorszym wypadku zdobędziemy srebrne lub brązowe medale.

Ile goli w debiutanckim sezonie w ekstraklasie by cie satysfakcjonowało?
Szczerze to jeszcze o tym nie myślałem. Ale jakby się tak dobrze zastanowić, to myślę, że dziesięć bramek byłoby całkiem niezłym wynikiem. Tak, tyle jestem w stanie strzelić.

W swoim pierwszym roku występów w drugiej lidze trafiłeś dla Znicza Pruszków aż 21 razy. To ty byłeś tak dobry, czy obrońcy w drugiej lidze tak słabi?
W ostatnich miesiącach byłem w sporym gazie. Owszem, rywale czasem robili wszystko, żeby mnie powstrzymać, ale brakowało im pomysłów, a czasem umiejętności. Generalnie nie uważam, żeby druga liga była jakoś beznadziejnie tragiczna.

Reklama

Kilka lat temu Legia wyrzuciła cię z drugiej drużyny, teraz warszawianie woleli sprowadzić przeciętnego Hiszpana z drugiej ligi zamiast Roberta Lewandowskiego. Czujesz żal do tego klubu?
Na pewno tak. Sorry, ale nie chcę mówić nic więcej na ten temat.

Selekcjoner młodzieżówki Andrzej Zamilski sądzi, że jesteś lepszych od napastników Legii, Bartłomieja Grzelaka i Takesury Chinyamy.
Cóż, nie pozostaje mi nic innego jak tylko pokazać w najbliższym sezonie opinii publicznej, że Zamilski to fachowiec, który zna się na rzeczy (śmiech).

Selekcjoner twierdzi też, że masz wyjątkowo mocną psychikę.
To prawda. W spotkaniu młodzieżówki z Anglią grałem przy 40 tysiącach ludzi i absolutnie mnie to nie wzruszało. Robiłem swoje, wypadłem całkiem nieźle. Generalnie nigdy nie uginają się pode mną nogi.

Mówi się, że Leo Beenhakker będzie szukał na kolejne eliminacje młodych-zdolnych. Jesteś gotów, by zadebiutować w kadrze?
Spokojnie, chcę wszystko robić krok po kroku. Na razie mam zamiar dobrze wejść w sezon w Lechu. Jeśli mi się to uda, Holender na pewno da mi jakąś szansę.

Cała Polska wie, że jesteś jednym z najzdolniejszych polskich napastników, natomiast mało kto ma pojęcie o twoim życiu prywatnym.
Nie jestem jakimś oryginałem, który w wolnych chwilach uprawia supermedialne hobby. Mam fajną dziewczynę, z którą lubię chodzić na spacery i do kina. To zabiera mi większość czasu.

Twoja kobieta przeprowadza się z tobą do Poznania?
Na szczęście tak. Ona studiuje wychowanie fizyczne, przeniesie papiery na uniwerek poznański i będzie OK.

Reklama

Najnowsze

EURO 2024

Złodziej wykradający dane z reprezentacji Szwajcarii? To możliwe

Kamil Warzocha
6
Złodziej wykradający dane z reprezentacji Szwajcarii? To możliwe
EURO 2024

Obraniak o Polakach: Byłem zawiedziony. Z Austrią za szybko się poddaliśmy

Kamil Warzocha
2
Obraniak o Polakach: Byłem zawiedziony. Z Austrią za szybko się poddaliśmy

Komentarze

0 komentarzy

Loading...