Weszło! znów staje na wysokości zadania i donosi o kolejnym skandalu w polskiej piłce, który umknął uwadze mediów. Wczoraj w hotelu Sheraton zebrało się stowarzyszenie polskich trenerów, mające chrapkę na przejęcie władzy w PZPN. Zgadnijcie, kto był wśród zaproszonych gości i kto głosował w czasie wyboru delegatów na zjazd związku? Oczywiście Jerzy Engel junior! Ten sam, któremu postawiono zarzuty w sprawie afery korupcyjnej! Tak, tak – miał nawet czelność zabierać głos i nikomu nie wydało się to niesmaczne.
O wszystkim poinformował nas nasz bloger, Jan Tomaszewski. „Tomek” już szykuje nowy wpis, ale my – jako że szybkość podawania informacji to sprawa kluczowa – trochę go uprzedzamy. Czy to nie wstyd, że stowarzyszenie jak gdyby nigdy nic toleruje w swoim gronie osobę z zarzutami? I jak to się stało, że wszyscy inni trenerzy, którym prokuratura postawiła zarzuty, zostali zawieszeni, a tylko synuś byłego selekcjonera nie?

Trenerska żenada w PZPN, czyli synuś Engela głosuje!

A może i szkoda, że zawieszano innych – władze stowarzyszenia w składzie Wdowczyk, Wąsikiewicz i Engel junior mówiłyby całą prawdę o tym gronie. A tak jest jedno wielkie udawanie. Nieustraszony siewca dyscypliny Stefan Majewski jakoś nie był tym razem taki święty i nie pałał oburzeniem, że koło niego siedzi Jureczek. Można więc to ocenić krótko – żenada! A przecież srogi Stefan (czepiamy się go, bo jest chyba prezesem tego stowarzyszenia) powinien wiedzieć, że młodemu E. postawiono zarzuty dotyczące ustawienia trzynastu spotkań trzeciej ligi!

W ogóle śmieszny i straszny był ten cały zjazd. Znów próbował rozbawiać towarzystwo Wojciech Łazarek, ale mógłby już swoje dowcipy opowiadać wnukom, a nie ludziom na forum publicznym. – Niektórym już sypnął się siwy włos i nie wytrzymują zwieracze. Czas na tych, którzy mogą mocno zacisnąć pośladki – mówił…

Fajny fragment na temat tej narady znajdujemy też w „Polsce”: „Choć w Wydziale Szkolenia PZPN odpowiada za obserwację krajową oraz międzynarodową i doskonale zdaje sobie sprawę, że brak polskich szkoleniowców na finałach Euro 2008 tylko pogłębia dystans dzielący nas od światowej czołówki, „Baryła” nie znalazł wytłumaczenia tej niezrozumiałej decyzji. Być może nie chciał zrzucić winy na szefa szkolenia PZPN, wiceprezesa Engela, który na Euro pojechał – z polecenia prezesa Listkiewicza – jako delegat komisji technicznej UEFA, za co inkasował dziennie 380 euro. A 50 biletów przeznaczonych w PZPN na obserwację Euro diabli wzięli. A może jednak nie wzięli, skoro jedna taka wejściówka na mecz z Austrią kosztowała 3 tys. zł, a na mecz z Niemcami aż 4 tys.?”

Dodajmy też, że przedstawicielami trenerów na zjazd będą Stefan Majewski, Dariusz Śledziewski i Mieczysław „Kaszana” Broniszewski. Macie jakieś pytania?

O SPRAWIE CZYTAJ TEŁ» NA BLOGU JANA TOMASZEWSKIEGO – KLIKNIJ TUTAJ.

O ZATRZYMANIU ENGELA NA SWOIM BLOGU PISAŁ MR. X – KLIKNIJ TUTAJ.

Fot. W.Sierakowski