Reklama

Taki burdel w PZPN, że niechcący wrócili do punktu wyjścia

redakcja

Autor:redakcja

07 lipca 2008, 23:29 • 3 min czytania 0 komentarzy

To ile Znicz Pruszków był w ekstraklasie? Minął już tydzień? Czy był kiedyś klub, który pierwszoligowcem mógł czuć się krócej? Może komuś z was się będzie chciało i przeliczy pierwszoligowy epizod pruszkowian na minuty? Niewykluczone, że dłużej będzie trwał najbliższy – jak wszystkie ostatnie porywający i trzymający w napięciu:) – film Andrzeja Wajdy! Tak czy siak – cieszymy się, bo Polonia Bytom sportowo utrzymała się w ekstraklasie, a w sensie organizacyjnym jest klubem tak samo czerstwym jak prawie wszystkie inne.
Nie zmienia to oczywiście faktu, że PZPN po raz kolejny się skompromitował i pokazał, że jest instytucją nie panującą absolutnie nad niczym, nawet nad rozgrywkami ligowymi. Ci działacze nie byliby w stanie zorganizować działki białego proszku w Kolumbii, a co dopiero zorganizować ligi. Mamy więc siedemnastą zmianę listy klubów, które wystąpią w przyszłym sezonie w ekstraklasie i… prawdopodobnie nie ostatnią (nadchodzi Polonia, ale Warszawa). Gdyby liga miała wystartować w październiku, sam Znicz Pruszków pierwszoligowcem zostałby jeszcze ze trzy razy. Jego pech, że przed 25 lipca pewnie już go do ekstraklasy ani na moment nie przywrócą.

Taki burdel w PZPN, że niechcący wrócili do punktu wyjścia

Skompromitował się raz jeszcze szef komisji licencyjnej Zbigniew Sadowski, który od roku próbuje wyrzucić jakiś klub ze Śląska (rok temu padło na Ruch), żeby uratować któryś z łódzkich klubów (sam jest z Łodzi), ale jak zwykle mu się nie udało. Ludzie, jaki to musi być nieudacznik! Ma w rękach wszystkie instrumenty, próbuje zrobić wałek w biały dzień i nawet tego nie potrafi.

Oczywiście zdaniem działaczy teraz wszystko jest ok. Naszym zdaniem – jak powiedziałby klasyk – jest k… daleko od ok. Inaczej przygotowuje się klub do rozgrywek w ekstraklasie, inaczej do rozgrywek w drugiej lidze. Być może Polonia miałaby innego trenera i innych piłkarzy, gdyby już wcześniej wiedziała, że jednak nikt jej z ligi nie wywali. Ale to przecież nie zmartwienie ludzi z PZPN. Oni i tak zapewne uważają, że bytomianie powinni im na kolanach dziękować…

W poczucie dobrze wykonanego obowiązku Michał Listkiewicz udzieli w najbliższych dniach stu wywiadów, zapewniając, że powinien dalej być prezesem i że zorganizuje nam Euro na światowym poziomie. Gościu, zrób najpierw kurs organizowania czegokolwiek – nie wiemy, może przyjęć weselnych. Potem weź się za organizację szóstej ligi, piątej. Może ci wyjdzie kiedyś z pierwszą, potem z całym futbolem… Przestań udawać, co to nie ty, bo to, że ukraiński oligarcha załatwił nam mistrzostwa nie znaczy, iż nagle zacząłeś się na czymś znać… Jak na razie – co ładnie określił poseł Palikot – PZPN to burdel, w którym dziwki zarażają HIV

A w internecie trafiliśmy na taki oto filmik…

Reklama

PS. Wiemy, że ekstraklasa i pierwsza liga to od nowego sezonu co innego, ale z wygody, lenistwa i ze względu na ubogi zasób słów nazywamy drużyny ekstraklasy „pierwszoligowcami”.

Fot. W.Sierakowski

Najnowsze

Hiszpania

Zwrot w sprawie przyszłości Barcelony. „To nie jest ostatnie El Clasico Xaviego”

Piotr Rzepecki
0
Zwrot w sprawie przyszłości Barcelony. „To nie jest ostatnie El Clasico Xaviego”

Komentarze

0 komentarzy

Loading...