Reklama

Czy trener półfinalistów EURO Fatih Terim mógłby poprowadzić Polaków?

redakcja

Autor:redakcja

26 czerwca 2008, 16:48 • 2 min czytania 0 komentarzy

Po porażce z Niemcami Fatih Terim powiedział, że nie chce dalej trenować Turków. Przyznał, że potrzebuje nowego wyzwania. – Interesowałoby mnie szkolenie zespołu z potencjałem, który jednak nie potrafi wznieść się na wyżyny. Chciałbym zbudować coś z niczego – mówi Turek. Skoro tak mówi, to może by… sprowadzić go do Polski?
Sceptycy mogą powiedzieć, że to zły pomysł bo Terim to trener jednego turnieju. Nic bardziej mylnego. Turek ma na swoim koncie wiele sukcesów. Najważniejszy z nich – zdobycie Pucharu UEFA w 2000 roku z Galatasarayem Stambuł.

Czy trener półfinalistów EURO Fatih Terim mógłby poprowadzić Polaków?

W finale Fatih pokonał po rzutach karnych Arsenal. Turcy doprowadzili do jedenastek, mimo że od 93 minuty spotkania grali w dziesiątkę (czerwoną kartkę zobaczył Gheorghe Hagi)! Po spotkaniu trener londyńczyków Arsene Wenger nie mógł się nachwalić rywala: Ustawił zespół mądrze taktycznie, rywale grali naprawdę ciekawą piłkę – mówił Francuz.

Tak wielki sukces nie mógł przejść bez echa – Terima zatrudniły Fiorentina, a potem AC Milan. Oba kluby grały pod wodzą Turka bardzo poprawnie – zespół z Florencji był w stanie pokonać 4:0 rosso-nerich, a także zremisować na wyjeździe z Juventusem Turyn 3:3.

Za to mediolańczyków Terim nauczył grać ofensywnie. Odszedł od topornej włoskiej piłki na cześć systemu 4-3-1-2 z Rui Costą jako rozgrywającym.

Dlaczego więc odchodził z Fiorentiny i Milanu? Przez swoją…uczciwość. Terim nie zgadzał się z Vittorio Cecchim i Silvio Berlusconim, którzy chcieli w obu klubach ingerować mu w wystawiany skład.

Reklama

Taki bezkompromisowy trener na pewno, inaczej niż Leo Beenhakker, nie wikłałby się w gierki menedżerskie. Ponadto Terim nauczyłby naszych piłkarzy ładnej, ofensywnej piłki, czyli zrobiłby coś, czego nie potrafi dokonać od dawna Holender.

A co ze zdolnościami motywacyjnymi Terima? Ktoś powie, że w tej kwestii mający znakomite podejście do piłkarzy Don Leo góruje nad Turkiem? Nieprawda. Piłkarze Terima są zgodni: żaden inny trener nie potrafi stworzyć tak znakomitej, pełnej atmosfery walki. A Hagi, który pracował przez lata z wieloma szkoleniowcami, dodaje: Senior Fatih to najlepszy psycholog pośród trenerów.

Czy trzeba coś więcej dodawać? Może tyle, że w Turcji Terim zarabiał 780 tys. euro rocznie, a więc mniej więcej tyle co Leo po podwyżce. Michała Listkiewicza na pewno więc byłoby stać na zatrudnienie tego trenera. Pytanie: czy prezesowi PZPN starczyłoby odwagi do dokonania tak spektakularnej zmiany?

A co wy sądzicie? Czy Terim byłby dobrym sukcesorem Leo? Czekamy na komentarze.

Najnowsze

Anglia

Angielska federacja zamieściła ogłoszenie o pracę na stanowisko… selekcjonera

Damian Popilowski
6
Angielska federacja zamieściła ogłoszenie o pracę na stanowisko… selekcjonera

Komentarze

0 komentarzy

Loading...