Nie oszukujmy się – w porównaniu z poprzednimi selekcjonerami Leo Beenhakker jest przez media głaskany. Można jednak ostatnio odnieść wrażenie, że to dla niego za mało. Chciałby by po dwóch fatalnych meczach noszono go w lektyce? O co chodzi trenerowi biało-czerwonych? Zrobił się opryskliwy i zgorzkniały, na najprostsze pytania odpowiada agresją. Ostre i dosadne słowa na ten temat można przeczytać na jednym z naszych blogów: „Mister Tralala coraz mniej więc podśpiewuje, a coraz więcej pomrukuje. Te pomruki są dość niesmaczne, a dawny Leo – gentelman roku, człowiek z klasą – coraz bardziej dziadzieje, w najgorszym tego słowa znaczeniu. Niestety, teraz najlepiej wychodzi mu trenowanie dziennikarzy”. Leo, weź się w garść i bądź sobą! Mecze Polaków na blogach analizują Czesław Michniewicz, Wojciech Kowalczyk, Jan Tomaszewski, Grzegorz Szamotulski i Andrzej Niedzielan. Niektórzy krytykują Leo, niektórzy nie – kto ma rację?
ZACHĘCAMY DO BLOGÓW WESZŁO! – KLIKNIJ TUTAJ

„Mister Tralala” zrobił się zgorzkniały. Czy Leo nam całkiem zdziadział?

ANALIZA JAK SPIEPRZYLIŚMY EURO – KLIKNIJ TUTAJ

Kiedyś Leo mówił tak:

W piłce nożnej każdy może wygrać z każdym. Udowodniliśmy to w kwalifikacjach, gdy zdobyliśmy cztery punkty w meczach z Portugalią, jedną z najlepszych drużyn na świecie. To oznacza, że możemy zwyciężyć z każdym, także z Niemcami.

Uważam, że macie dobrych piłkarzy, z których można zbudować dobrą reprezentację. Z nieznanych mi przyczyn nie tworzyli zespołu na mundialu. I te przyczyny mnie nie interesują. Moim zadaniem jest wydobyć z nich to, co najlepsze.

Jeśli uznam, że są w dobrej formie, tak (na pytanie, czy w kadrze będą grali piłkarze, którzy w klubach grzeją ławę)

To świetny piłkarz. Uważacie, że zapomniał, jak się gra w piłkę, że jego umiejętności wyparowały? Gdzie leży jego problem – w nogach, w sercu czy w głowie? Jasne, że w głowie, a umysł też można wytrenować. Zmierzę się z tym problemem. Nie bądźcie takimi pesymistami. Hej, zejdźcie z tej ciemnej strony księżyca! (O Frankowskim, ale też ogólnie)

Artur Wichniarek zrobił bardzo dobre wrażenie na treningach. Ale to tylko treningi. Zobaczymy co pokaże na meczu. Jeśli chodzi o Krzynówka i Ł»urawskiego to oczywiście brak gry źle wpływa na formę, ale to są bardzo doświadczeni zawodnicy i poradzą sobie z tym.

Taki kompleks ma wiele drużyn. Ale nie znaczy to, że w tym kontekście musimy się jakoś szczególnie przygotowywać do meczu z Niemcami. Przecież mam drużynę złożoną z młodych zawodników. Młodego pokolenia, które nie żyje już wydarzeniami sprzed kilkudziesięciu lat.

Zgadza się, ale tym, czym się kierowałem, była aktualna forma piłkarzy. Jeśli w listopadzie w najlepszej dyspozycji, w moim mniemaniu, byli zawodnicy z ligi polskiej, to ich powołałem i to oni grali z Belgią. Jeśli za jakiś czas uznam, że lepiej będą prezentować się ci z zagranicy, to oni będą tworzyć skład reprezentacji. Przypominam także, że kiedy przyjechałem do Polski, od razu powiedziałem wam, że macie wielu dobrych piłkarzy, także w swojej lidze. I widać to było w spotkaniu z Belgią, gdy w pewnym momencie na boisku było siedmiu piłkarzy z polskiej ekstraklasy. Ten mecz udowodnił, że mam rację. Polska ma talenty piłkarskie.

Matusiak na przykład jest gotowy na wyjazd (a ten cytat to wrzuciliśmy tu tylko z czystej złośliwości).

Nie zgodzę się, że zagraliśmy na poziomie, którego nie będziemy już mogli powtórzyć. Poziom meczu z Portugalią powinien być właśnie takim „naszym poziomem”. Problemem, a raczej naszym wielkim wrogiem, jest czas. Zdarzyło się już, że miałem do dyspozycji piłkarzy tylko przez trzy dni. Zapewniam, że gdybym mógł sobie pozwolić na trzymiesięczne zgrupowaniu, zobaczylibyście jeszcze lepszy zespół. Możemy się jeszcze poprawić, tylko potrzebujemy właśnie czasu.

A teraz Leo mówi już tylko tak…

Każda drużyna ma wzloty i upadki. Jednak czasami kluczowi piłkarze, zamiast ciągnąć grę, nie mają swojego dnia i nie potrafią dać drużynie tego, co mogą. Nie chcę się usprawiedliwiać, ale mamy takich piłkarzy, którzy nie grali co tydzień w swoich klubach. Taka jest rzeczywistość, że nie mamy czterech zawodników, którzy grali w pamiętnym meczu z Portugalią. Portugalia, bez Ronaldo traci na wartości, Francja bez Henry’ego również. Również my bez kluczowych piłkarzy, w pełnej formie tracimy swoją wartość.

Nie wierzę w awans do ćwierćfinału.

Każdy mówi o przygotowaniu mentalnym. Jezu Chryste! To cud, że tu jesteśmy! I ja pamiętam i wy pamiętacie, jak wyglądaliśmy w sierpniu dwa lata temu na początku eliminacji. A wczoraj graliśmy na tym samym poziomie, co piąta albo nawet czwarta drużyna świata! Proszę, patrzcie do przodu, nie do tyłu! Zapewniam was, że moi chłopcy mają ambicję i chcą dalej grać na Euro. Zdenerwowałem się trochę! Proszę Państwa, w reprezentacji Niemiec występują zawodnicy, którzy grają w silnych ligach i na wysokim poziomie od wielu lat.

Niemcy mają piłkarzy, którzy grają w najsilniejszych klubach. Nie możemy się z nimi równać.

Nie zapominajmy, że nasi piłkarze nie grają co tydzień w swoich zespołach. To też ma znaczenie, to też odbija się na ich formie.


Zapraszamy do dyskusji – jak udobruchać Leo, żeby znowu był sobą?

My dla niego mamy teledysk, jak posłucha, może wróci do formy. Tytuł – „Bądź sobą”…