• Gdy poprzednio Pogoń wygrała mecz u siebie, po ziemi stąpały dinozaury jej trenerem był Kazimierz Moskal, a w Szczecinie narzekano na zaledwie siódme miejsce. Jakże wymowna w tym kontekście była euforia na trybunac[…]

    • Ten kurwa Rambo z Gdyni to niech bierze swoich drwali i wypierdala do lasu wycinać drzewa Szyszce, a nie za poważnych piłkarzy się bierze. Dawno nie widziałem takich rzeźników w Szczecinie. O tym pajacu z gwizdkiem to nic nie napiszę, bo robił co mógł by nas wyjebać po całości, ale że chuja mógł zrobić przy tak grających naszych zuchach, to i chuja zrobił. Dziękuję za uwagę. Nigdy nie spadnie, MKS nigdy nie spadnie!

    • Zastanawiające, że nawet komentatorzy otwarcie mówią, jakie założenia mają piłkarze środka pola Arki. A streścić je można w trzech słowach: wyciąć, wyciąć, wyciąć.
      To, że taki Nalepa dograł ten mecz do końca, jest całkowitą kompromitacją sędziów. W żadnej sensownej lidze idiotyczne i chamskie wejścia nie uchodzą uwadze arbitrów. To nie ma nic wspólnego z tą mityczną „twardą, męską grą”. To taktyka po trupach do celu charakteryzująca przecież tchórzy.
      I to jest też odpowiedź na tweeta pana Stanowskiego. Arki się nie chwali, bo Arka gra piłkę wywołującą absmak.

      • I pytanie czy Ojrzyński potrafi inaczej? Wszędzie gdzie by nie pracował to potrafi tylko zaproponować antyfutbol. Czy jego drużyny będą kiedyś grały w piłkę? Chociaż próbowały grać?

    • Wcale się nie dziwię, że słychać, że w Gdyni niekoniecznie pomimo takiego miejsca w tabeli podoba się gra właścicielowi. Arka zabija mecze, ciągłe faule, murowanie, ciężko się tę drużynę ogląda, chyba najgorzej w lidze. Ktoś powie tacy piłkarze, to niech ktoś obejrzy np. mecze Niecieczy za Rumaka, a potem mecze Niecieczy za Bartoszka.

    • Weszlaki, techniczne pytanie. Wstawicie kiedyś poprawny herb Pogoni do grafiki?

      • Siema odpowiedział/a 59 minut temu

        Herb Arki też po raz kolejny zły, nie jesteście w tym sami 😉

      • PrawyPS odpowiedział/a 49 minut temu

        Walka z wiatrakami. Zwracałem uwagę kilka razy… Chyba nadal cięci, że raczyliśmy nie przedłużać umowy z najlepszym trenerem w historii piłki.

    • Sereck odpowiedział/a 9 minut temu

      Moim zdaniem Pogon zaczela zupelnie innym ustawieniem niz na diagramie powyzej, a mianowicie: 4-6-0 lub 4-5-1 z Listkowskim na 9/10 (czasem w ogole nie bylo klasycznej 9), na skrzydlach wymiennie Delev z Fraczczakiem (zmienili lewa/prawa co jakis czas), Piotrowski w 1szej polowie bardzo wysoko, podpiety pod Listkowskiego, czesto w polu karnym, w 2giej zszedl glebiej, bo zabralo Murawskiego.

      Fraczczak w ogole dzis nie gral w ataku.

      W 2 polowie z kolei juz typowe 4-5-1 non stop, Zwolak wszedl po przerwie i od razu oczywiscie na 9, Listek zostal na 10, Delev/Fraczczak skrzydla bez zmian, Drygas i Piotrowski na 8/6 ale z duza iloscia zadan ofensywnych.

      Naprawde fajnie to wygladalo momentami, Listkowski wyglada jakby troche nabral wreszcie masy i potrafi sie zastawic, przepchac, wywalczyc pilke, Zwolak z kolei czasem sam rozbrajal 2-3 obroncow, ktorzy zaczynali akcje Arki, przynajmniej ma jakas wymierna role na boisku przy swoich warunkach fizycznych. Widac golym okiem taktyke nowego trenera, duzo pomyslow i odkrycie Piotrowskiego, ktory wyglada jakby gral w ekstralasie 10 lat.

  • Po czym poznać drużynę, która marzy o bezbramkowym remisie? Oj, opcji jest wiele – taka ekipa rzadko przekracza własną połowę, bo na terytorium przeciwnika widzi lawę, broni się kim może i tak dalej. Klasyka. Stu[…]

    • 13mistrz13 odpowiedział/a 50 minut temu

      Urlich dzięki temu karnemu zdobył 17 pkt do fantasy menagera, to jak na bramkarza wynik kosmos.
      Kamiński jednak przybrsł w Niemczech sylwetkę piłkarza, można ? można.
      Co do jego gry, to był….

    • mniejsza z tym eksperymentem, ale fajnie widziec ze przez kontuzje nie stal sie nagle niewidzialny dla sztabu, jak osiagnie forme sprzed to moze znowu zostanie jednym z filarow defensywy VFB

  • Smuteczek. Tak jednym słowem można określić fakt, że to ostatni sobotni maraton z ligą przed przerwą zimową. Nie ma co jednak biadolić, trzeba wykorzystać ten dzień najlepiej, jak się da, czyli przed telewizorem[…]

    • MACIEJ MURAWSKI czyli…. nudne do porzygania
      MĘDZENIE WSIOWEGO MĘDRKA. Kryminał czyli…
      License to kill… the matches!… especially in Szczecin i POZ!
      No i znowu VAR krzywdzący, tym razem szczeciniarzy.
      Bo to Adam Marciniak, na własne ryzyko wsadzał głowę
      gdzie nie trzeba… (by ratować swój zespół) widząc dokładnie,
      że Dwaliszwili składa sie już do strzału!

      • troche mnie to rozpierdala jak slysze, ze ktos glowe za nisko i ryzykownie i sedzia interweniuje. Jak ktos jest takim kozakiem i nie patrzy na to czy inny zawodnik nie pomyli jego glowy z pilka to ja bym mu order za zaangazowanie dal, a nie mianowal winnym przewinienia.

    • Ubóstwiam te coroczne „Dziady” w okolicach połowy grudnia i ich drugą część lutową. Ło matko, nie bedzie ligi. A potem – supcio, będzie liga, wreszcie… Potem tradycyjna „trójka” w czasie eliminacji eliminacji Pucharów, i jeszcze bardziej klasyczne „Dziady IV” kiedy nie możemy patrzeć na polskich, ekhm, ligowców.

    • „Po raz kolejny nieźle Matynia”. HEHEHEHE. Tylko, że to był pierwszy mecz Matyni. Gdzie go widzieliście? w rezerwach?

      • HEHEHEHE chyba sie kurwa z siebie smiejesz imbecylu… Matynia grał z Lechią baranie, wszedl pod koniec 2 połowy. A że wtedy dobrze zagrał to dlatego „Po raz kolejny nieźle Matynia”

    • Dani odpowiedział/a 2 godziny, 12 minut temu

      Gratulacje dla Pogoni, pozdrawiam kibic Gornika , ekstraklasa bez Szczecina nie bylaby taka sama.

    • Dla przypomnienia

      • 13mistrz13 odpowiedział/a 54 minuty temu

        O mamy gościa z największym bólem dupy na weszło, widzę że dzisiaj mocno piecze, oby tak dalej.

    • Lechia jest słaba a do tego sędzia wybitnie im w tym meczu nie sprzyja. Ręka, niby spalony Paixiao przy jego strzale na bramkę, żółta dla Blade za wzajemne zderzenia się przeciwników.

    • Tulismanore odpowiedział/a 58 minut temu

      A ten co pierdoli?? Przeciez Azzurri to reprezentacja Wloch a nie przydomek Napoli. Fajnie udawac znawce, ale to troche kompromitacja..

      • Dani odpowiedział/a 47 minut temu

        Pełna nazwa, Società Sportiva Calcio di Napoli SpA. Przydomek, Azzurri (Błękitni),

        • Tulismanore odpowiedział/a 34 minuty temu

          W ich przypadku to po prostu kolor koszulek a nie przydomek kurwa. Jagiellonia nie ma kurwa przydomku zolto-czerwoni tyko tak czasami o nich pisza bo to sa ich kolory. Wez otworz google.com, wbij Azzurri, przelacz na grafiki/images i popatrz co sie wysypuje. Zobaczysz czyj to jest przydomek. No znajdz mi tu kurwa Napoli.. Ja pierdole.. Najbardziej wkurwia mnie jak ktos zaprzecza faktom…

          Dla porownania wbij w google bianconeri – tez kolory. Ale tutaj to faktycznie jest przydomek Juve. Wbijasz i wysypuje sie 1000 stron z Juve. Proste chyba.

    • Dani odpowiedział/a 36 minut temu

      From Wikipedia, the free encyclopedia
      Look up Azzurri or azzurri in Wiktionary, the free dictionary.
      Azzurri (Italian: [adˈdzurri]) may refer to:

      Nickname for several Italian national teams:
      Italy national football team
      Italy national basketball team
      Italy national rugby league team
      Italy national rugby union team
      Italy men’s national ice hockey team
      Italy men’s national volleyball team
      S.S.C. Napoli, an Italian professional football team
      Azzurri d’Italia classification, a points classification in the Giro d’Italia

      • Tulismanore odpowiedział/a 32 minuty temu

        Nisza kurwa, kolor koszulek. Dla porownania wbij w google bianconeri – tez kolory. Ale tutaj to faktycznie jest przydomek Juve. Wbijasz i wysypuje sie 1000 stron z Juve. Proste chyba.

        Zajebisty przydomek klubu ktory wbijasz w google i nie ma na ten temat ani jednej informacji :)))))))))))))))) Przydomek ktory wymyslil polski dziennikarz wraz z jełopem z forum na Weszlo. Popatrz na powyzsza grafike, wyciagnij wnioski, i nie kompromituj sie.

      • Tulismanore odpowiedział/a 26 minut temu

        Proste pytanie ci zadam, Wymagana odpowiedz TAK lub nie:

        Czy widzisz roznice w wynikach wyszukiwania gdy wpisujesz Azzuri i nie wyskakuje ani jedne zdjecie i strona z Napoli, a gdy wpisujesz Bianconeri i wyskakuje tysiace stron i zdjeci Juventusu? Widzisz roznce czy nie? Wynik 0 do 1000. Jest roznica? Jezeli jest, to drugie pytanie: Jak myslisz, dlaczego na Azzuri wyskakuje 0 zdjec z Napoli a na Bianconeri 1000 Juventusu?

        Odpowiedz: Bo Bianconeri to faktycznie orzydomek Juventusu, a Azzuri to kolor koszulek Napoli, Ruchu Chorzów, Wisły Plock , i tysiaca innych zespołów na swiecie. Ale Azzuri jest przydomkiem kadry narodowej Włoch. Dziekuje. Skonczylem.

        • Dani odpowiedział/a 13 minut temu

          i zyj w swoim blednym przekonaniu :)

          • Tulismanore odpowiedział/a 9 minut temu

            W sensie ze 0 to to samo co 1000? To chyba jednak ty sie skompromitowales i powinienes wypierdalac do lekarza.. Jak ktos na czarne mowi czarne to tez go przekonujesz ze to jednak biale? dobry zjeb z ciebie… Wymyslil przydomek dla klubu ktorego nie ma w zadnej informacji na calym 6 miliardowym swiecie :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

    • stamp odpowiedział/a 35 minut temu

      Przepis o grze ręką jest dla nie najbardziej niezrozumiały w kontekście wydarzeń na boisku. Wawrzyniak wyskakuje w powietrze robi wiatrak i Chrapek trafia z metra w jego ręce. KARNY. Wawrzyn nie robi tego absolunie celowo czysty przypadek. W dzisiejszym meczu zagranie zupełnie celowe i nie ma reakcji. W jednej i drugiej sytuacji nie wykorzystuje się VARU. Oczywiście z innych przyczyn. Podobnie z karnym z Pogonią. Obrońca ustawiony bokiem do nadlatujacej, zagranej z bliskiej odległości piłki z ręką przy ciele dostaje w nią piłką w skutek czego ręka odsuwa się od tułowia. KARNY.

    • Pawel Paczul propsy, przewodniczacy na sarmate, generalnie to jego prywatna sprawa i daleki jestem od wpierdalania sie w ludzkie brody, ale on piastuje istotne stanowisko i jako przewodniczacy reprezentuje tez innych. Ciekawi mnie czy poglady ma choc troche nowoczesniejsze od swojego atrybutu.

  • Zdjęcie, które wygląda jak stopklatka z horroru, względnie screen z Dooma. A jednak chodzi tylko o szatnię sędziowską w czwartej lidze argentyńskiej.
    Co tu się w ogóle stało? Już tłumaczymy.

    Mecz Juventud de[…]

    • Po głównym zdjęciu myślałem że stracił nogę

      • Tak, szanowna redakcjo, porównywanie ataku kibiców i piłkarzy na sędziów do głupiego, nierozważnego i niebezpiecznego, ale jednak bez żadnych reperkusji zdrowotnych, zachowania kibiców ostrzeliwujących z rac kibiców drużyny przeciwnej, jest jak najbardziej trafne.

    • W Argentynie to nie piłkarze, a sędziowie dostają klapsy miłości od kibiców

    • Pamiętam jak kiedyś mój serdeczny kolega Ździchu Kapusta był sędzia w podkarpackiej A klasie, ciągle mi opowiadał jak go to wieśniaki straszyli a nie jeden i rękę wyciągnął, więcej strachu niż profitu z tej fuchy było, a jak już jakiś mecz sprzedał to za dwie kury i słoik śmietany wiejskie, może czasem jeszcze parę jajek dostał. Tak to wyglądało w naszych rodzimych niższych ligach, a w jakieś argentyńskie peryferie to ja się wpierdalać nie będę.

    • *Sport – Zdrowie – Homo-seksu-alizm!* (skaczemy, skaczemy!)
      To przebój z manify UBywateli PRL sprzed paru dni.
      (tak mi sie prawidłowo skojarzyło…)

      • A mi prawidłowo skojarzyło się, że jesteś popierdolona.
        Albo Weszło ci płaci za pierdolenie tych głupot.
        Ewentualnie nadajesz z jakiegoś zakładu dla psychicznie chorych.

  • Mieliśmy cichą nadzieję, że dobra postawa reprezentacji Adama Nawałki przyczyni się do zniknięcia jednej z bardziej żenujących praktyk ostatnich kilkunastu lat – wpychania do naszej kadry piłkarzy, dla których z[…]

    • Za moich czasów w kadrze nie było żadnych wynalazków i farbowanych lisów, jedyny INNY dziwoląg to był Jacek Bąk, bo jak raz się wpierdolił na zgrupowanie w płaszczu z krowy to myślałem że obrońcy zwierząt nas za jaja powieszą, ale w powołania Adama to ja się wpierdalać nie będę

    • ognia odpowiedział/a 7 godzin, 7 minut temu

      Dobra, jak zrobi połówkę na zamek, to pogadamy.

    • Powołać Piotra Szewczyka
      Buhaha

    • „Niezależnie od tego, czy chodziłoby o gwiazdę światowej piłki, czy ledwie przydatnego szaraczka, niezbędna jest jasna deklaracja: czuję się Polakiem i chcę dla Polski.”

      Przecież dla was hipokryci to nie wystarcza (Tiago Cionek)…

      • A napisali że wystarczy? W pracy konwój ta niezbędna jest niekaralność, ale nie wystarczy

      • A moim zdaniem nie ma co bić w zbyt wielki patos. To tylko piłka nożna. Rozrywka. Nie wojna itd. Zresztą nawet na wojnie mile widziani byli obcokrajowcy walczący u boku naszych żołnierzy. Skoro w Powstaniu Warszawskim uczestniczył Nigeryjczyk, to dlaczego na Mundialu miałby nie grać wnuk polskich emigrantów? Nie mówię, żeby robić z naszej reprezentację zbieraninę Polaków z odzysku. Ale jednen, dwóch na prawdę dobrych zawodników, którzy oddaliby serce dla naszej kadry? Dlaczego nie? Jeżeli będą walczyć, to jestem za. Nie żądam żadnych deklaracji, bo to zawsze będą tylko słowa i nie wiadomo czy prawdziwe. Żądam poświęcenia. Taki Perquis dla przykładu, właściwie nie miał z Polską wiele wspólnego. Na pewno nie czuł się Polakiem. Ale na Euro zapierdalał bardziej niż wielu rodowitych Polaków z krwi i kości. Nie wiem jak u Tarkowskiego z tożsamością, ale ma przynajmniej prawdziwie polskie, sienkiewiczowskie nazwisko 😉 Jest względnie młody i może nam dać jakość na lata. Facet się jeszcze pewnie rozwinie. Jestem za powołaniem dla tego gościa (jeżeli ostatecznie się zdecyduje), bo może nam realnie pomóc osiągnąć lepsze miejsce na Mundialu. Trafiło nam się niezłe pokolenie z Lewym, Kubą i Piszczkiem. Za 5 lat ich nie będzie. Nie wiadomo kiedy powtórzy się szansa, żeby coś ugrać na dużej imprezie? Dlatego Tarkowski mi nie wadzi. Gdy dojdziemy do ćwierćfinału, nie będzie mi przeszkadzał ani on, ani jakiś Olisadebe. Wolałbym prawdziwych Polaków, ale dwóch naturalizowanych, nie zepsuje mi radości. Będę się cieszył tak samo. W końcu grają dla Polski. Powtórzę: To tylko sport. Ma nam dostarczać radości.

        • Tylko, że co innego wziąć udział w Powstaniu Warszawskim, a co innego zostać Polakiem. Mnie najbardziej wkurwia takie aroganckie i kunktatorskie podejście na zasadzie ‚bym rozważył’. Nawet jeżeli koleś kalkuluje, to niech nie będzie jebaną rozkapryszoną dupencją, tylko powie wprost – Gdybym dostał powołanie do kadry Polski/Anglii to natychmiast przyjeżdżam, a nie kurwa jakieś tam ‚bym się zastanowił’, ‚bym to przemyślał’. To nie jest podejście, a kadra Anglii obecnie względem Polski to nie jest żadna potęga, a drużyna, która regularnie daje dupy na wielkich imprezach.

          • Gdyby dostał powołanie od Polski a od Angli nie to wiadomo co by wygrał.
            To samo w drugą strone.
            Co jak co ale na MŚ nie gra często.
            W Angli na bang jest za ciasno na obronie dla takiego Tarkowskiego.

    • Ale że ja na stoperze?

    • Staś Tarkowski to na Senegal byłby jak znalazł, ale niestety najprawdopodobniej nie urodził się w Polsce, więc dziennikarze Weszło mieliby do niego uzasadnione zastrzeżenia. Poza tym na 100 % nie miał Polskiego obywatelstwa…

    • Gdyby się jasno zadeklarował i pouczył języka, no i przede wszystkim gdyby postarał się o paszport, to bym go chętnie widział w kadrze. Ale po mundialu. Solidny piłkarz, a że się urodził w Anglii no to nie miał na to wpływu. Tylko cały czas gdyby gdyby gdyby. Z takim podejściem jak obecnie niech nie kombinują.

    • Używanie polskich znaków jest mile widziane w ogóle, a w komentarzach pod artykułami na taki temat w szczególności. Taka swoista kwestia „reprezentowania” kraju i szacunku dla jego języka.

      • Masz rację. Poprawilem tekst zaczynając zdania z dużej litery. O polskie znaki czasami ciężko ale będę pamiętał następnym razem.

    • Tez jestem tego samego zdania co weszlo. Fajne natomiast jest to, ze oni (bo jest ich paru) w ogole sie z tym nie kryja, ze nie traktuja gry dla reprezentacji jako jakis mega honor itp. jak nie ta to inna. Wiadomo, ze silniejsza ma pierwszeństwo. Niemcy czy Anglia to priorytet , a jesli tam sie nie przebije to Polska tez moze byc. Teraz weszło jest na takim etapie ukladu, ze mimo Cionka nawet reprezentacje Polski przestala nazywac kadra PZPZ. no ale zmienia sie rzady w PZPN. byc moze przyjdzie ktos spoza ukladu, zatrudni trenera, ktory nie bedzie mial problemu, zeby osoagac wyniki nawet kosztem krytki za powolania lisów i nazwa „kadra PZPN” wroci. My bedziemy musieli sie przywycaic, ze takich przyslowiowych Obraniakow bedzie kilku.

      • weszło nie jest na żadnym etapie układu. Gdybysmy regularnie dostawali w tyłek to nadal by pisali o kadrze PZPN. Ale, że wygrywamy, to wolą się poopalać w blasku kadry.

        • Tu bym się sprzeczal. Gdyby prezesem PZPN był Lato ostatnia rozprawa sądowa dotycząca zagospodarowania państwowych pieniędzy przez zwiazek byłaby z pewnością rozebrana na części pierwsze. Tutaj jednak panuje dzimna cisza.

    • Lukas odpowiedział/a 5 godzin, 48 minut temu

      Jak mozna sie czuc Polakiem i nie znac slowa po polsku ? Ludzie na swiecie znaja po kilka jezykow , a on nie zadal sobie tyle trudu zeby nauczyc sie jezyka „swojej ojczyzny”. On nawet troche nie rozmawia po polsku , tylko nic kompletnie nie umie. Ktos powinien mu odpowiedziec zeby spierdalal na szczaw.

      • Kurwa ludzie…
        Wiadomo że jak Polak, Szwed czy kurna Chińczyk urodzi sie np. W Wielkiej Brytanii to wiadomo że będzie się czuł Anglikiem a nie w.w.
        Co do języka, to pewnie tak jak u każdego imigranta stara się aby wnuk/syn mówił w ojczystym języku ale często takie osoby nie chcą bo nie czują więzi z krajem swoich przodków.
        Sam mam rodzine w Angli i Australi i ich dzieci urodzone tam nie czują się kompletnie Polakami.Jedno z nich zna bardzo słabo polski, drugi kompletnie.
        Już straciliśmy Miazgę który po polsku pięknie gadał a też pzpn słabo działał w jego składzie.
        Piotrowski jakby nie dostał powołania od Angli to powinien dostać je od nas.Ma nasze korzenie i czy się czuje Polakoem czu nie to i tak w pewnym % Polakiem jest.
        Zobacz ile na zachodzie gra farbowanycj lisów i to dosłownie a u nas niektórzy mają dupe i jad wylewają że ktoś o korzeniach polskich chce grać dla nas.
        Jestem przeciwny zawodnikom ala olisadebe ale takim jak Perquis,Obraniak,Polanski jestem jak najbardziej za bo tacy zawodnicy mają polskie korzenie.
        Toć taki Cionek, Pazdan czy inne nasze tuzy ze środka obrony oprócz Glika to ten Piotrowski zjada.
        Chłop gra w premier league a nie w ektraklasie czy na innych zadupiach.

        • Lukas odpowiedział/a 27 minut temu

          Jaki Piotrowski ?
          Sprawdz najpierw informacje o farbowanych lisach w innych krajach , a pózniej sie wypowiadaj. Dam Ci przyklad Niemiec :
          Antonio Rudiger – urodzony w Berlinie. Matka z Sierra Leone , ojciec Niemiec.

          Emre Can – urodzony w Frankfurcie. Rodzice z Turcji , brak danych kiedy przybyli do Niemiec

          Ilkay Gundogan – urodzony w Gelsenkirchen. Rodzice z Turcji , ale wychowani w Niemczech. Do
          Niemiec przybyl dziadek Gundogana (prawdopodobnie w latach 70)

          Sami Khedira – urodzony w Stuttgarcie. Ojciec Tunezyjczyk , matka Niemka

          Mesut Ozil – urodzony w Gelsenkirchen. Rodzice z Turcji – w Niemczech od 1970. Ozil w 2007 roku (w wieku 19 lat) zrzekl sie obywatelstwa Turcji.

          Leroy Sane – urodzony w Essen. Matka Niemka , ojciec Senegalczyk (wyemigrowal do Francji w wieku 4 lat)

        • Lukas odpowiedział/a 25 minut temu

          Skoro ktos sie nie czuje Polakiem , to po co chce grac dla tego kraju ?

    • Ja już piszę i troszkę mówię po polsku, señior Nawałka!

    • Lysy odpowiedział/a 5 godzin, 39 minut temu

      Zgadzam się z autorem. Naturalizowanych grajków, którzy grę dla Polski traktują wedle zasady „lepszy rydz niż nic”, powinno się skreślać w przedbiegach.

    • To na juź wolę Cionka..

    • Liczyłem, że starym dobrym wzorem sprawdzicie go do czwartego pokolenia wstecz. A tu taka fuszerka trochę.

    • Wymienił bym gościa na Pazdana i jeszcze coś dorzucił . Ale my niestety jak jest okazja powolac klasowego grajka z korzeniami to dajemy dupy . Ale jak zglosi sie nieprzymierzający jakis Perqis to o wiadomo ze miejsce sie znajdzie . Wszystko na odwrot !

    • podszyszkownik odpowiedział/a 5 godzin temu

      Szukałem długo właściwych słów,ale w głowie mam ciągle to samo-niech spierdala na drzewo

    • Jestem raczej patriotą lokalnym, ale się wkurwiłem. ‚W obronie gra Kamil Glik, a partneruje mu gość z ligi polskiej’. Twoja wiedza o naszej reprze jest oszałamiająca Dżejmsie. Swoje ‚bym rozważył’ możesz sobie wsadzić. Całe szczęście(w tym przypadku), że mamy selekcjonera, który zamyka się nawet na Polaków, którzy mu nie pasują do koncepcji, więc wyposzczony, spocony więzienny chuj ci w dupę angolu.

    • Tak tylko grzecznie spytam: A na chuj mu polski paszport? Urodził się w cywilizowanym kraju, mówi w cywilizowanym języku, na chuj mu polski? Ja polskiego paszportu nie mam i nie uważam żeby coś mi dał, córka po polsku mówi tyle co z dziadkami sobie pogada, na chuj Ja mam skazić tym wirusem?

    • Ciekawe ,kogo by powoływał Deschamps do kadry Loew tez miałby spory kłopot, szczególnie przy wyborze podstawowej jedenastki przy weszlackim podejściu.Jeżeli tylko byłby zaangażowany na boisku to mnie jego powołanie pasuje ,sczególnie ,że przecież w obronie stoimy najgorzej z wszystkich formacji.

      • Lukas odpowiedział/a 36 minut temu

        Widac jakie masz pojecie o francuskiej i niemieckiej pilce. Powtarzasz jakies bzdury bez pojecia. A kadrze Niemiec czy Francji jest ktos kto nie rozmawia po francusku czy niemiecku ? Wymien chociaz jednego.
        Co do Niemiec – w obecnej kadrze Niemiec wszyscy pilkarze urodzili sie na terenie Niemiec.
        Tam chodzili do szkoly i tam dorastali. A jesli masz jakiej watpliwosci to wymienie Ci kilka przykladów , które – tak sadze – miales na mysli.

        Antonio Rudiger – urodzony w Berlinie. Matka z Sierra Leone , ojciec Niemiec.

        Emre Can – urodzony w Frankfurcie. Rodzice z Turcji , brak danych kiedy przybyli do Niemiec

        Ilkay Gundogan – urodzony w Gelsenkirchen. Rodzice z Turcji , ale wychowani w Niemczech. Do
        Niemiec przybyl dziadek Gundogana (prawdopodobnie w latach 70)

        Sami Khedira – urodzony w Stuttgarcie. Ojciec Tunezyjczyk , matka Niemka

        Mesut Ozil – urodzony w Gelsenkirchen. Rodzice z Turcji – w Niemczech od 1970. Ozil w 2007 roku (w wieku 19 lat) zrzekl sie obywatelstwa Turcji.

        Leroy Sane – urodzony w Essen. Matka Niemka , ojciec Senegalczyk (wyemigrowal do Francji w wieku 4 lat)

        • dario armando odpowiedział/a 14 minut temu

          Ale ja absolutnie nie kwestionuję ich narodowości, tylko Weszło stosuje podwójne standardy ,bo skoro tamci są Niemcami czy Francuzami ,to identycznie Tarkowski jest Polakiem.

      • Lukas odpowiedział/a 30 minut temu

        Dodam tylko ze porównujesz pilkarzy – urodzonych i wychowanych w Niemczech , w dodatku biegle mówiacych w jezyku niemieckim do jakiegos goscia niewiadomo skad , który nie potrafi powiedziec slowa po polsku. Rudiger , Khedira i Sane maja równiez przynajmniej jednego rodzica Niemca/Niemke z dziada – pradziada. Tarkowski nie urodzil sie w Polsce , nie mówi po polsku i nic niewie na temat naszego kraju. Nie wiadomo nawet czy jego rodzice mówia po polsku.

    • Bić się o takich grajków!
      Nie popełniajmy błędów ala Podolski.
      Niemcy czy inne czołowe reprezentacje gdyby miały możliwość aby pozyskać dobrego zawodnila, to by robiły wszystko aby to zrobić.
      Glik-Piotrowski

      • GRAND_CHAMP odpowiedział/a 5 minut temu

        Po pierwsze – Piotrowski jest gównem
        Po drugie – wypierdalać z porównaniami do kurwy Podolskiego. Typ ciągle pierdoli, jakim to jest Polakiem, a już w wieku 16 lat śmieć grał w niemieckiej młodzieżówce :) Gdyby nie piękne słówka, wszyscy równo jechaliby z nim jak z dziwką

    • Lluc93 odpowiedział/a 37 minut temu

      Niemiec Glik gra w reprezentacji tyle lat i jakoś weszło się o to nie czepia.

  • Możemy średnio raz na dwa mecze narzekać na poziom. Na liczbę zagrań nadających się do Śmiechu Warte przewyższającą kilkukrotnie te, z których można zlepić sensowny skrót. Ale dziś to już ostatnia ligowa sobota w t[…]

    • Ci Paixao strasznie mnie irytują. Pozorują zaangażowanie, zamiast walczyć robią głupie miny do sędziego, marnują sytuacje na potęgę, podają tylko do siebie nawzajem, często sprawiają wrażenie że mają wyjebane na mecz. Jednak ostatnio sobie uświadomiłem – jak długo czekałem, aż w Lechii będzie kopacz który strzeli więcej niż 5 bramek na sezon. Oraz że kiedy Marco odejdzie (pewnie niedługo), moje czekanie rozpocznie się na nowo.
      Dlatego kiedy zobaczyłem zdjęcie i tytuł, autentycznie pomyślałem: „kurwa, Weszło czyta mi w myślach?!” 😀

    • Bardzo mądre słowa prezesa Arki, bardzo ładnie punktują, a jak dorzucą do tego tiki-takę będą niepowstrzymani… Pewnie ma zamiar kupić w kolejnych krokach, dryblerów, asystentów i szybkich bocznych. Ma Pan prezes głowę do futbolu, a dorobił się na interesach z ojcem, żeby nie pominąć słynnej transakcji „Kup mi tato”, którą z sukcesem sfinalizował.

  • Są tacy, którzy narzekają, że Adrian Mierzejewski wybrał niepoważną ścieżkę kariery i skupia się na zarabianiu pieniędzy, zamiast na grze w piłkę. Główny zainteresowany neguje te bzdury w najprostszy, al[…]

    • Ciekawy facet, połączył można powiedzieć karierę niezłego piłkarza z ciekawym życiem. Mi się podoba jego podejście i jakby porównać sposób prowadzenia kariery przez Adriana i powiedzmy Sebka Mile który miał chyba bardzo zbliżony potencjał to Mierzejewski zrealizowal się wręcz wzorowo.

      • Nedi81 odpowiedział/a 8 godzin, 8 minut temu

        Sebek Mila to się bardzo ładnie przedstawił i pięknie pożegnał. Okres „pomiędzy” jednak nie zachwycał. Mierzej spektakularnych wystrzałów nie miał, ale jego karierę oceniam na plus.

    • login odpowiedział/a 8 godzin, 18 minut temu

      Jakby selekcjoner korzystał z rad dziennikarzy to kto wie może dzis gralibysmy Cetnarskim na dziesiątce

    • Fabio odpowiedział/a 8 godzin, 17 minut temu

      ‚Nikogo nie zamierzamy wpychać do kadry’

      No skąd. 2 artykuł w ciągu tygodnia o tym jak to selekcjoner powinien powołać Adriana.

    • Znając życie na mecze towarzyskie czy MŚ Nawałka powoła drewniaka Wolskiego czy innego ,,wirtuoza” z naszej ligi, a Mierzejewskiego będzie mieć w dupie.

    • zupełnym przypadkiem dokładnie o tym samym pisze w dzisiejszym felietonie Mateusz Borek.

      możliwości są trzy:
      1.autor przeczytał felieton i zerżnął tezę, żeby błysnąć na weszlo
      2.borek pisze na weszlo incognito
      3.Grubo skrojona akcja mająca na celu wepchnąć zawodnika do kadry.

      Biorąc pod uwagę, że Borek to bardziej kumpel piłkarzy niż prawdziwy dziennikarz obstawiam bramkę nr 3.

      • ja odpowiedział/a 7 godzin, 54 minuty temu

        Ja obstawiam że przyszło powiadomienie z livescora

      • LOBO odpowiedział/a 7 godzin, 31 minut temu

        Nie mozna byc jednoczesnie kumplem pilkarzy oraz dziennikarzem? Kim jest Stanowski, kumplem trenerow czy dziennikarzem?

        • Poszedłbym krok do przodu. Bardzo trudno być dobrym dziennikarzem sportowym/piłkarskim i nie być kumplem piłkarzy. To hermetyczne środowisko, w które trzeba się wkupić, aby być o krok do przodu przed innymi dziennikarzami. Owszem, możesz być niezłym felietonistą i pisać o rzeczach wiadomych wszystkim, po prostu przedstawiając swoją opinię i interpretacje sportowej rzeczywstości, nawet bez bliskich kontaktów ze środowiskiem, jednak Twoje materiały zawsze będą takim spojrzeniem ‚z boku’. Aby rozumieć mechanizmy rządzące środowiskiem i pisać z głębszym sensem, musisz wsiąknąć w nie, poznać je od środka. Jest to niezbędne aby mieć głębszy wgląd w istotę rzeczy. Nie bez przyczyny dzennikarze z różnych dziennikarskich światów utrzymują liczne kontakty, informatorów, starają się wkręcać w towarzystwo itp. Jeśli tego nie masz, jesteś skazany na powielanie, przekopiowywanie inforamacji z innym źródeł, portali, witryn itp.

    • Cisse odpowiedział/a 7 godzin, 58 minut temu

      Adrian Mierzejewski nie gra w kadrze nie dlatego, że nie pasuje do koncepcji trenera Nawałki tylko dlatego, że na pierwszym zgrupowaniu u niego odjebał manianę i został odrazu z kadry skreślony :)

      • To prawda, zwłaszcza że Nawałka często kieruje się emocjami (sympatią lub antypatią) przy rozsyłaniu powołań, aniżeli realnym poziomem oraz formą. Podany przykład Mączyńskiego doskonale to ilustruje – niezależnie jak i gdzie (oraz czy) gra, powołanie zawsze dostanie, bo to ulubieniec selekcjonera.

    • Ja się w powołanie dla łysego nie wpierdalam

    • Naprawdę nie ma sensu pisać o tej ogórkowej lidze. Australijskie ekipy nawet w Azji nie są potentatami. Stadiony piękne, kasa się zgadza, a piłkarsko poziom Wysp Owczych. Ale ligi farerskiej nie obsługuje niestety żaden „komentator A-League w Eurosporcie.”

    • Nie wpychajcie, nie wpychajcie. Szansę powinien dostać, dostać.

    • Dajcie spokój z tym forowaniem Mierzejewskiego do kadry.
      Że piękne gole itp.? Polecam się wybrać na dowolną okręgówkę. Tam też padają piękne bramki z wolnych a piłkarzy do kadry się nie pcha na siłę.

    • „samodzielne otworzył wynik”,
      Jak otworzył jak strzelił na 1-1.

    • seal odpowiedział/a 5 godzin, 12 minut temu

      Każdy z tu komentujących pewnie mu zazdrości mieszkać w Australii i robić to co się lubi i jeszcze za to dostawać kupę kasy.

    • A ten komentator A-league to tak plecie jak potłuczony czy ktoś z weszło go tak spisał? Co znaczy „Tacy piłkarze, w tym Adrian, zarabiają większe pieniądze, głównie z powodu restrykcyjnych przepisów federacji wobec obcokrajowców. „. No i jak się prędzej czy później wskakuje do parasola ochronnego?

  • – Niech na mecze podwyższonego ryzyka wchodzą tylko kibice jednego klubu. Wymieszanie fanów obu drużyn jest zaproszeniem dla problemów. Jeśli jest ryzyko, że w dyskotece mogą się pobić dwie grupy, to wpuszczam[…]

    • Po co półśrodki, panie Prezesie. Niech na mecze nie wchodzą żadni kibice. Doping puści się jak dubbing w tv. Odpadną koszty, na stadionach będzie bezpiecznie. Będzie można ogłosić, że po zrobieniu porządku w PZPN Boniek zrobił też porządek w Ekstraklasie.

      • I jeszcze to groteskowe porównanie z dyskoteką. 😀

      • jelop odpowiedział/a 8 godzin, 26 minut temu

        Pan prezes czasem lepiej żeby zamilkł jak ma opowiadać takie rzeczy. Jeśli kibice mają nie wchodzić na stadion to dla kogo grają piłkarze? Dla leśnych dziadków w PZPN? Jaki jest sens gry przy pustych stadionach jak ostatnio we Wrocławiu? Oczywiście na stadionach ma być bezpiecznie i oczywiście są od tego służby (policja) ALE sprawa bezpieczeństwa powinna być również egzekwowana na klubach. Zakazy stadionowe dla „kibiców” po takich chorych akacjach- tak, dodatkowo według mnie powinno się obciążać za taką sytuację osoby odpowiedzialne w klubie za bezpieczeństwo (zwolnienie w trybie natychmiastowym, zmiana firmy ochroniarskiej).

        • Pomysl wcale nie taki glupi, to by podnioslo troche kulture kibicowania, widziales kiedys jak wyglada taka grupa wyjazdowa powiedzmy Legii Warszawa? Banda oszolomow rzucajaca kurwami w kibicow powiedzmy Wisly Krakow, z kolei kibice Wisly Krakow podbiegaja wtedy do plota jak psy i tez kurwuja, patola pelna geba 😉

          • Widziałem wiele razy jak na przykład kibicom Cracovii kompletnie nie przeszkadzało, że grają mecz z dajmy na to z Lechem, a śpiewali o Wiśle. Nie bądź naiwny, brak kibiców drużyny przeciwnej nic nie zmieni, przyśpiewki będą takie same, piro też będzie. No, chyba, że prezes zaproponuje, by oprócz braku kibiców jednej ze zwaśnionych drużyn nie wpuszczać też ich piłkarzy na boisko. To by rzeczywiście mogło pomóc. Choć z drugiej strony trudno uwierzyć, że mielibyśmy wtedy koncert kolęd na trybunach.

      • Kiedy oglądam takie wydarzenia w tv lub na stadionie jestem zły na sprawców, potem jak słucham te komentarze i pomysły to mnie wkurw jeszcze większy bierze na takich Bońków czy innych Tusków. Macie swoje służby to sobie znajdźcie winnych i odpierdolcie się od kibiców

        • hds odpowiedział/a 3 godziny, 7 minut temu

          Boniek jest prezesem PZPN nie CIA, ABW czy KGB. Co on ma zrobic? Od lapania imbecyli jest policja od karania sa sady.

      • Niech juz boniek (facjhowiec od Puszczy Bialowieskiej) nie pierdoli i zwija sie do FIFA do swoich.
        Ziobro do roboty! Na dolek bandytow i palami ich.

    • No tak, wiedziałem że rozjebany stadion cracovii to była wina Wiślaków, jakby nie przyszli to byłby spokój. Boniek jak cię szanuję to pierdolisz jak potłuczony. To w takim razie jakbyś miał stłuczkę poza Łodzią to Twoja wina, po co wyjeżdżałeś poza jej granice.

      • Hehe – no własnie. Jesli Boniek wyciaga ogólne wnioski po tym meczu, to receptą powinien byc zakaz udziału kibiców gospodarzy w meczach podwyższonego ryzyka.
        Pewnie w meczach wielkiego ryzyka nalezy wykluczyc wszystkich kibiców, nawet tych w kapciach.

    • Zdecydowanie

    • baran odpowiedział/a 9 godzin, 6 minut temu

      Skoro nie ma pomysłu jak wywalić patologię ze stadionów to przynajmniej ograniczajmy straty. W Białymstoku Legia pojawiła się może raz na 5 lat. I bardzo dobrze, skoro goście nie potrafią się zachować będąc gośćmi u kogoś, a gospodarze nie chcą kogoś zaprosić i ugościć. Dopóki rola gospodarza i gościa nie będzie zrozumiana przez strony to chyba lepiej się nie spotykać.

      • Jakoś patologię z biedastoku Legia wpuszcza mimo ze chamy się zachowują tak samo.

        • Skoro ktoś nie potrafi się zachować, to ja go później już nie zapraszam. Dla Legii to zawsze ok 1000 osób więcej i 50 tys w kieszeni. Czyli powinna być dowolność, jak chcesz to zapraszasz gości i traktujesz godnie, a jak nie chcesz to nie zapraszasz bo masz pewność że pawia rzuci na stół i jeszcze będzie z tego dumny.

    • Fabio odpowiedział/a 9 godzin, 3 minuty temu

      Boniek jak coś pierdolnie…Przez pierwsze 3 sekundy myślisz sobie, że może to co mówi ma sens, ale za chwilę przychodzi naturalna myśl – pierdoli jak potłuczony. A patent z dyskoteką uroczy. Żeby jeszcze kiedykolwiek, gdziekolwiek miał miejsce.

      Czyżby Jozak zaczynał ściągać złoto?

      • Tyle że walka z bandytyzmem to zadanie dla policji i sądów, nie Bońka, co on może?

        • Fabio odpowiedział/a 8 godzin, 25 minut temu

          Nie mówię, że coś może tylko odnoszę się do jego ‚złotych myśli’, którymi raczy się regularnie z nami dzielić 😉

        • po pierwsze to Zibi rozkrecil mode na race. a po drugie…zaplonie raca, konczymy, do widzenia. to wlasnie moze boniek. po kilku walkowerach sytuacja by sie szybko wyprostowala. dogranie meczu w krakowie to bylo cos tak glupiego ze az trudno to komentowac. i nie piszcie ze tak bezpieczniej dla kibicow obecnych na meczu bo to nieprawda. race, nurkowanie w polu karnym. wszelkie symulacje sa do wyplenienia w miesiac. wystarczy byc konsekwentnym i tyle. i karac, karac, karac. az to wszystko przestanie sie oplacac

    • „Pracują w nich pan Romek i pan Janusz, którzy zarabiają cztery złote na godzinę”. No to naprawdę dziwne że mają to w dupie i nie chcą narażać zdrowia, jak tam może być, za taki hajs ???

    • ja odpowiedział/a 7 godzin, 58 minut temu

      No wcale nie było przypadku że kible.przeprowadzili nalot racowy z powietrza będąc przed stadionem. Ryży wracaj już do tego Rzymu.

    • Piłkarz Boniek – przechuj. Działacz Boniek – idiota.

    • Kto chroni kibola??? Przepisy i prawo i to od lat, a odkąd władze przejęli pischole to kibol okazuje się nie bandytą tylko nowa wersją patrioty pod szczególną ochroną.
      Tusk chciał tym dziadostwem się zając na poważnie to co??? Ogólnonarodowa kampania antyTusk się zaczęła więc macie co chcieliście.

    • Boniek zawsze tak pieprzył od rzeczy, czy w ostatnich latach mu się pogorszyło? Może na tle Laty wyglądał dobrze, ale teraz co widzę jakiś wywiad, wpis z TT, to wpadka. Chyba środowisko PZPN i jego regionalnych struktur tak działa, niszczy człowieka, przerabia na dobrze znany beton. Ja nie rozumiem dlaczego stadiony to jakaś specjalna strefa, jak lubisz sobie porozrabiać to idź na stadion, wiele ujdzie ci płazem. Gdyby ktoś rzucał petardami w ludzi na ulicy, to zaraz przyjechałaby policja, potem sąd, wyrok. Ciekawe co będzie z tymi co rzucali, ilu zidentyfikują i pociągną do odpowiedzialności? Ja tego nie rozumiem, dlaczego z kibicami hokeja nie ma takich problemów(nawet w Polsce jest spokojnie), z kibicami rugby nie ma problemów, tylko z kibicami piłki nożnej są problemy właściwie w całej Europie? Że tego nie da się załatwić, że nie da się ze stadionów piłkarskich usunąć tego agresywnego elementu.

    • Nad każdym pomysłem warto się zastanowić. Załóżmy, że w przyszłości do finału Pucharu Polski na Stadionie Narodowym dostaną się Lech Poznań i Legia Warszawa. Mecz podwyższonego ryzyka. Pytanie – skoro na taki mecz jednej grupy nie wpuszczamy, to którą wybieramy? Legioniści niedawno zadymili stadion (biedny Angulo mógł zemdleć), więc raczej nie ich. Za to lechici podczas finału w 2016 roku trafili racą w Arkadiusza Malarza. Dodatkowo dostali wtedy zakaz, który został odwieszony na finał w tym roku, więc też nie powinni wejść. Dobrze by było, jakby dziennikarz przeprowadzający wywiad z Bońkiem zadał takie pytanie. Może następnym razem się uda.

    • Zibi jak baby w kawiarni z Misia:
      Klient się piekli, że szklanka brudna – to zamiast umyć lepiej dać kartkę „Wpuszczamy tylko w krawatach” bo klyent w krawacie jest mniejawanturującysię.

      • Czyli że to bońkowy PZPN robi burdel na stadionach prowokując kibiców do takich zachowań? Bo ta przytoczona scena z Misia właśnie tak sugeruje.

        • w pewnym sensie tak. udajac ze nie ma problemu jest za to odpowiedzialny, niestety. i gdyby bylo jeszcze kilku prawdziwych sportowych dziennikarzy moglbys moze o tym poczytac. a tak…po co sie narazac, nie zaprosza na vip wiec wszyscy liza sie po f…..

        • Mecenas_Misiura odpowiedział/a 2 minuty temu

          Czyli że bońkowy PZPN zamiast rozwiązać problem u źródła proponuje zamiecenie problemu pod dywan, bo tak jest prościej dla tegoż bońskowego PZPNu.
          Coś jak polskie drogi – jest w asfalcie dziura urywająca koła ? Po ch…j ją naprawiać, postawcie znak ograniczenie do 30 albo wykopy.

    • Zibi, idźmy ostrzej! Niech na meczach podwyższonego ryzyka grają piłkarze tylko jednej drużyny! Po co prowokować ostre wślizgi, kontuzje? Aha! No i jeden z bocznych sędziów też mógłby wtedy zostać w domu

    • Wreszcie ktoś to głośno powiedział. Od dawna jestem zdania żeby nie wpuszczać chuliganów przyjezdnych – szkoda naszej podatników kasy na zabezpieczanie ich transportu i wejścia na mecz.
      Tydzień tydzień tyle kasy wyrzuconej w błoto.
      A już szczytem wszystkiego jest, że na sektor gości mogą wchodzić kibic klubów zgód danego klubu.

    • Borg odpowiedział/a 3 godziny, 36 minut temu

      Mecze podwyższonego ryzyka na Legii : z Arką, Cracovią, Jagiellonią, Lechem, Lechią, Śląskiem, Wisłą, chyba z Zabrzem

    • Powiedzmy to sobie szczerze i otwarcie, że w Polsce nie chcemy się uporać z bandytyzmem stadionowym. Przy takich okazjach często się przytacza Anglię tylko że tam była determinacja wchodzisz na murawę i przerywasz męczy to dostajesz kilka tysięcy funtów kary. Czy w Polsce nie można by Panu który trzymał race wręczyć wezwanie do zapłaty np. 50 tysięcy złotych. Ktoś powie ale jak ich zidentyfikować ? to ja powiem tak policjant/policjanci którzy wykryją takiego osobnika dostają premie po 1000 zł. Myślę że motywacji by im nie zabrakło. Ktoś powie ale jak on nic nie ma to z czego zapłaci? to ja powiem tak nie chce Pan płacić ok. W takim razie zamieniamy to na wyrok 10 lat pozbawienia wolności. Jako podatnik z chęcią zapłacę żeby Pana ktoś nauczył jak funkcjonować w społeczeństwie . Teraz pytanie do kierowców czy jak widzicie fotoradar to przyspieszacie czy zwalnianie? raczej do drugie bo nikt mandatów płacić nie chce. Tak samo tu jeśli kogoś stać to proszę niech robi zadymy co tydzień. Oni są mocno tylko w grupie. Gdyby musieli indywidualnie ponieść konsekwencje to byście mieli spokój. ALE POLACY NIE CHCĄ SPOKOJU NA STADIONACH.

  • Przygoda KSZO Ostrowiec w Ekstraklasie nie należała do najdłuższych. Ale na pewno KSZO swoje wniosło – choćby kameralny, ładny stadion, który zapełniał się po brzegi. W sezonie 97/98 najlepsza ligowa frekwencja[…]

  • Podczas gdy w tym sezonie wszystkie polskie drużyny dawno zdążyły odpaść z pucharów na mniej lub bardziej zarośniętych kartofliskach, sześć lat temu dwie polskie drużyny wyszły z fazy grupowej Ligi Europy. 
    To[…]

    • PYZ24 odpowiedział/a 8 godzin, 10 minut temu

      Komentarz z meczu Spartak – Legia był niesamowicie chujowy.

    • Ciekawe ile teraz będziemy czekać aby zobaczyć takie piękne obrazki kiedy to 2 nasze drużyny awansują do fazy pucharowej.

      • Po ostatniej kampanii pucharowej i przekonaniu się że nawet mocno przeciętne klubowo kraje nam odjeżdżają obawiam się, że możemy sporo poczekać nawet na 2 drużyny w fazie grupowej, o pucharowej już nie wspominając.

  • Przygarnąłbyś pod swój dach zwierzę, w którego naturze jest polowanie, zabijanie, które byłoby w stanie rozprawić się z tobą kilkoma ruchami? Czy to w ogóle możliwe? Kamil Stanek, który udomowił pumę pokazuje,[…]

    • Był już taki jeden co chciał udowodnić że krokodyle nic mu nie zrobią i że są jego przyjaciółmi, na samym końcu tej przyjaźni te krokodyle go wpierdoliły, jak gość chce mieć pumę to niech sobie ma, ale karmiona surowym mięsem prędzej czy później coś odjebie, mimo że wygląda jakoś tak mizernie, no ale ja się w to nie wpierdalam.

    • to jakiś furfag czy ki huj

    • Skończy jak ten koleś Steve Irvin, którego dziabnęła płaszczka. No, ale spoko, bez takich typów nagroda Darwina straciłaby rację bytu.

    • Ciekawe podejście ma facet. Kredyty są złe, ale już żebranie ok. Internety są złe, ale w komórce już ok.

    • Brawo, coraz mniej ludzi z pasja i odwaga aby zyc tak jak tego chca.

      • Ogólnie to lubię takich wariatów, ale właściwie o co tu chodzi? Koleś ma pumę, parę krów, dwa psy, dwa koty i kozy. Mówi o tym „projekt”. Jeździ po świecie i pokazuje dzikiego kota na łańcuchu. Udomowionego. Fajnie, ale…kolega pożyczył, znajomy załatwił, przyjaciel pomógł, no i numer konta. Wolność wybrał powiadasz? 😉

    • Fajna ta puma. Jakie ma wyniki w triathlonie?

    • Podziwiam każdego kto hoduje dzikie zwierzęta a najbardziej koty.
      Sprawa jest prosta, jeżeli wychowujesz od małego lwa, tygrysa czy np. pumę to praktycznie nie ma szansy aby takie zwierzę cie zabiło.

      • Niestety nie ma takiej reguły. Znacznie więksi specjaliści od tego gościa ginęli ‚z rąk’ swoich pupili. Nawet pies, którego hodowałeś od małego może cię zaatakować.

        • Nie wykluczam, ale jest to bardzo mało prawdopodobne.
          Zresztą u kotów większa jest szansa że zabiją ciebie przez przypadek bawiąc się z tobą niż zabiją ciebie brutalnie bo coś im odwali.Wystarczy spojrzeć na zdjęcie artykułu.Kot łapie za szyję właściciela i mimo że wygląda to jak atak to to jest tylko zabawa.

          • Jest to bardzo prawdopodobne, a że bardzo często jest to efekt ‚zabawy’, to nie ma większego znaczenia dla osoby, która została zabita.

      • ja odpowiedział/a 6 godzin, 41 minut temu

        Instynkt to coś więcej niz wychowanie. Ja coś odpierdol i to już będzie za późno.

    • Fabio odpowiedział/a 7 godzin, 27 minut temu

      Bardzo fajny wywiad i wygląda, że spoko człowiek. Natomiast niech się nie łudzi, że jest jedyny w Polsce, czy (hehe) w Europie. Ludzie w domach trzymają naprawdę różne rzeczy, tylko się z tym nie afiszują no i chyba zapomniał, że tej Pumy z Afganistanu nie przywiózł, tylko zakupił z HODOWLI z Czech, więc siłą rzeczy są ludzie, którzy się hodowlą i przystosowaniem do życia takich zwierząt zajmują. No, ale duże propsy dla gościa bo Puma to kurewsko zdradliwe zwierzę, dość mocno wredne z założenia. Kiedyś był taki reportaż w telewizji o gościu w Polsce, który miał oswojonego Rysia. Sytuacja o tyle trudniejsza, że nie miał go od ‚maleńkości’, tylko wykupił z rosyjskiego ogrodu zoologicznego gdzie zwierzę głodowało. Ten Ryś chodził za nim i jego rodziną bez smyczy, jak pies.

    • ja odpowiedział/a 6 godzin, 39 minut temu

      Pozostaje mieć nadzieję że jak pumie coś odjebie to że ofiara będzie właściciel, a nie ktoś przypadkowy.

    • baran odpowiedział/a 6 godzin, 35 minut temu

      Proponuję zrobić wywiad z gościem, który się chwali że hoduje pytona w spodniach. Podobno można go zobaczyć w niskobudżetowych produkcjach filmowych. Wszystkim próbuje tłumaczyć że nie gryzie i można się z nim zaprzyjaźnić. Nie próbowałem ale chętnie przeczytam wywiad pana redaktora po wizycie u właściciela węża.

    • …”Zapraszają nas też na wewnętrzne wykłady do firm. Siedzi sobie 200 osób, puszczam Nubię i mówię:

      – Sprawdzimy, kto kłamał w CV.

      Ludzie już wydygani. Podchodzę do losowego gościa z tłumu i krzykiem:

      – Imię nazwisko, imię nazwisko, imię nazwisko, z kim przyjechałeś, dlaczego jesteś kurwa z Berlina?! Ile masz dzieci?! Ile pytań, nie odpowiedziałeś! Nie odpowiedziałeś!!! Mów!!!

      – Eeee…

      – I czym dla ciebie jest stres? Napisałeś w CV, że możesz działać pod wpływem stresu. Pali się dom i co robisz? Stres to dla ciebie to, że nie zabrałeś kanapek z domu?

      – Eeee…

      Przez samą pumę nie potrafią już zebrać myśli, a potem wpada gość i krzyczy im w twarz. Wpadamy, robimy rozróbę i nagle się okazuje, że nie ma kozaka.”….

      Po czymś takim stwierdzam że gościu jest zdrowo popierdolony.

      • Przyznam, że parsknąłem śmiechem jak przeczytałem ‚Dlaczego jesteś kurwa z Berlina?!’ Powinien chyba dostać kontrakt w PIS.

    • Baton odpowiedział/a 5 godzin, 37 minut temu

      Tu raczej nie chodzi o to, czy dzikie zwierzę, czy oswojone. Każde w jakiejś sytuacji(stresowej) może się odburknąć… Piec Cię ugryzie, poleci ewentualnie krew, a tutaj jak Cię ugryzie to albo bez ręki, albo bez głowy. Trochę inna skala w przypadku lwów, tygrysów, pum, itd. ;). I trzeba mieć na uwadze, że każde zwierzę może być agresywne(w pewnych przypadkach, podobnie jak człowiek). Chodzi o ryzyko śmierci/uszkodzeń ciała. Jest różnica ;).

    • Teraz już wiem skąd nazwa „cały na biało” – chętni do wywiadu znalezieni na oddziale psychiatrycznym.

    • Trochę szkoda, że jak znowu kiedyś napiszecie o tym kolesiu, to będą to smutne wieści.

    • Mi tam się podoba bo zawsze kręciły mnie dzikie zwierzęta, pozdrawiam

    • pewnie za jakiś czas przeczytamy że raz zapomniał jej nakarmić albo hajsu na karmę jemu zabrakło i puma sama będzie mieszkać . a kolesiowi to złożymy się co najwyżej na ładny wieniec.
      ale jedno ma rację- jest wieś to muszą być kurwa krowy itp, teraz to młode pokolenie wieśniaków tylko patrzy jak do miasta się wyrwać, pola odłogiem stoją a ten karierę kurwa w kfc robi kurczaki smażąc. Jesteś ze wsi to haruj na roli, kup krowę, pokaż charakter

    • Projekt, wolność. „Pożyczyłem, kolega pożyczył” itp
      Zwykły cwaniak, za robotę się weź.

  • Sytuacja Jana Urbana w Śląsku Wrocław przed tym meczem była stabilna mniej więcej tak, jak stołek ze złamaną nogą. Jeśli założymy, że tym meczem grał o swoją posadę, to…
    a) zdrowy rozsądek podpowiada, że t[…]

    • Slabo widac biale na zoltym tle. I poco to zero po przecinku?

    • Gdyby Novikovas dobrze uderzył z karnego, piłka wpadłaby do siatki. Jeśli bramkarz obronił, to nie było dobre uderzenie.
      Zastanawia mnie, dlaczego weszło pisze takie głupoty, bo pomijając fakt, że nawet małe dzieci znają regułkę, która mówi, że nie ma dobrze obronionych jedenastek, są tylko źle strzelone, to każdy, kto oglądał mecz, widział, że Novikovas spartolił ten rzut karny. Uderzył na zasięgu bramkarza, ten wyczuł i tyle… Tak nie wygląda dobry strzał z jedenastu metrów.

      • To chyba Tomaszewski zawsze mówił, że nie ma obronionych karnych, są tylko źle strzelone. Ten był strzelony fatalnie, nie odbierając nic bramkarzowi, który spisał się bardzo dobrze.

      • Jakby Słowik rzucił się w prawo, to czy byłby to dobry strzał? wg Ciebie? Wg mnie strzał był dobry tylko Słowik to wyczuł, co jest zupełną loterią..

      • Hmmm…

      • Fabio odpowiedział/a 19 godzin, 7 minut temu

        Powielasz tę idiotyczną, żałosną i śmieszną formułkę ‚nie ma karnych dobrze obronionych, są tylko źle strzelone’, która pasuje właśnie do rozumowania małych dzieci. Sprawdź sobie wymiary bramki, spójrz na odległość z jakiej strzelec uderza. Prawda jest taka, że bliżej tu do sytuacji odwrotnej ‚nie ma karnych źle strzelonych, są tylko dobrze obronione’. Oczywiście hiperbolizuję bo można strzelić bardzo źle, ale bramkarz praktycznie zawsze stoi na straconej pozycji. ‚Ten wyczuł i tyle’, patrz jakie to proste…wystarczy wyczuć. To nie był świetny strzał, ale nie był też łatwy do obrony, piła po ziemi. Słowik mógł rzucić się kompletnie w drugą stronę i wtedy byłby to ‚pewnie wykonany rzut karny’. Mógł zostać na środku i też byłby to ‚pewnie wykonany rzut karny’. Wedle Twojego toku rozumowania Panenka to był lamus, przecież wystarczyło ‚wyczuć’…

        Wpienia mnie niemiłosiernie takie laickie deprecjonowanie roli bramkarza przy karnym. Wystarczy, to trafić z 5 metrów na pustą(co znaczną część naszych ligowców przerasta). Napastnik nie musi ‚wyczuwać’, tylko dołożyć nogę. Przy obronionym karnym to zawsze bramkarz jest bohaterem, nawet jeśli strzał był farfoclem w sam środek bo trzeba tę decyzję o zostaniu na środku podjąć, a przecież równie dobrze można już było leżeć w prawym albo lewym rogu.

        • Jak strzelisz blisko słupka i jeszcze na wysokości 1,5-2 m to bramkarz nie ma szansy obronić nawet jeśli wyczuje strzelca. Także nie ma karnych obronionych …

          • Jeśli bramkarz poleci w róg w który strzela wykonawca to tylko perfekcyjny karny (czyli zdjęcie pajęczyny). Goście z zasięgiem (wysoki ze sprężynami w nogach np. Buffon) jak się rzuci w prawidłowy róg to „po ziemiv” zostawia całe 10 cm na ponad 7 meteowej bramce.

          • Fabio odpowiedział/a 9 godzin, 57 minut temu

            Pierdolisz jak potłuczony. Kwestia wyczucia przeciwnika i dobrego wybicia. Tylko trzeba pójść na ryzyko i podjąć decyzję, że rzucasz się tak, a nie inaczej.

        • Powielam, czy nie, to uważam, że za każdy obroniony karny bramkarzowi należą się brawa, a za każdy zepsuty karny można i trzeba mieć pretensje do strzelca.
          Prawda jest taka, że karny powinien być wykonany tak, że bramkarz, nawet jeśli wyczuje strzelca, i tak nie ma szans skutecznie interweniować.
          Żebyśmy się dobrze zrozumieli. Nie odbieram nic Słowikowi, wielkie brawa, ale karny był strzelony kiepsko i tyle.
          Panenka lamus? Nie, odważny gość, ale gdyby bramkarz to złapał, to legendy by nie było. Wielu próbowało powtórzyć jego wyczyn i wychodziło na durniów.
          Laickie deprecjonowanie roli bramkarzy… Z drugiej strony ty usprawiedliwiasz lamerskie wykonywanie jedenastek. Można się przebijać takimi argumentami, ale chyba nie o to nam chodzi.

      • Nie zgodzę się ze stwierdzeniem ‚nie ma dobrze obronionych jedenastek, są tylko źle strzelone’ (a jeśli to prawda co piszą poniżej, że to powiedział p. Tomaszewski to tymbardziej! :) ). Zawsze w takiej sytuacji mam przed oczami jeden rzut karny: finał LM i Dida broniący strzał J.A.Riise. Tam strzał był świetny i w zasadzie 100% obrony to zasługa bramkarza. Jako sztandarowy przykład podał bym jeszcze F. Toldo który potrafił wybronić wiele karnych dobrze strzelonych.

        • Powiedz mi dlaczego Lewy ma ostatnio serię 100% strzelonych karnych.

          • Teochę szczęścia i spora precyzja. Jak zjebie kilka kolejnych to co napiszesz?
            Karne to loteria. Idealny karny to strzał w widły gdzie nawet przy perfekcyjnej obronie szanse są bliskie zeru (fizycznie bardzo mało prawdopodobne).
            Strzał po ziemi przy słupku to jakieś 10 cm od słupka. Margines błędu niewielki.
            Z drugiej strony jak bramkarz „nie wyczuje” to i chujowy strzał wejdzie.

            • Fabio odpowiedział/a 9 godzin, 50 minut temu

              ‚Z drugiej strony jak bramkarz „nie wyczuje” to i chujowy strzał wejdzie.’

              A potem jest komentarz ‚ależ pewnie, położył bramkarza w przeciwnym rogu’ czyli super zajebiście, a gdyby bramkarz to wyjął, to by było, że karny spartaczony.

              Lewy nagina przepisy i oszukuje bo widocznie jest za słaby żeby strzelać normalnie. Przecież nie wzięło się to u niego znikąd. Musiał dojść na treningach do wniosku, że ma za słabą skuteczność i poszukać rozwiązania, które ją zwiększy. Dlatego prawie się zatrzymuje będąc przed samą piłką i ma więcej czasu na obserwowanie bramkarza i zmylenie go niż normalnie strzelający karne.

              • Buahaaaaaaaaaaaaaaaa czemu to inni nie strzelają tak jak on skoro to takie proste. Czemu bramkarze nie bronią skoro wiedzą co zrobi.

                • Fabio odpowiedział/a 6 godzin, 6 minut temu

                  Co to znaczy ‚inni’? Dziwnym trafem większość piłkarzy strzela karne normalnie i zazwyczaj trafia, więc po co mają strzelać jak Lewy? Odnośnie tego dlaczego bramkarze nie bronią, to poszukaj sobie wymiarów bramki, a potem zadawaj pytania matołku.

    • Jeśli prezes Red Bulla, który jest Austriakiem jest naprawdę cwanym człowiekiem, to widząc jak się Niemcy staczają, sypią i są w zasadzie trupem tak jak Francja, to może myśleć w przyszłości o przeniesieniu wszystkich czołowych zawodników RB Leipzig do Red Bull Salzburg i być może podarowania kilku zawodników Rapidowi Wiedeń, Austrii Wiedeń i Sturmowi Graz. To by była bardzo ciekawa rewolucja. Ciekawe, jakby Niemcy zareagowali?

      • Jeśli Red Bull przeniósłby wszystko do Austrii, to Bawaria mogłaby chcieć wybić się na niepodległość i utworzyć ligę austro-bawarską z 18 klubami. Wtedy takie kluby jak Bayern, Nürnberg, Augsburg, Ingolstadt, TSV 1860, Greuther Fürth czy Jahn Regensburg mogłyby grać w lidze austriackiej z Red Bull Salzburg, Rapidem Wiedeń, Austrią Wiedeń czy Sturmem Graz. Natomiast Niemcy z Borussią Dortmund już naprawdę byłyby słabe.

    • Kiedy wreszcie zaczniecie się podpisywać pod artykułami?! I proszę tu nie pierd…ć, że nie podpisujecie się, bo macie wszyscy w redakcji taki sam pogląd na piłkę.

      W zapowiedzi przedmeczowej:
      „Nie oszukujmy się, sympatyczny szkoleniowiec nie zapracował sobie w Śląsku na udany wpis do CV. Tak jak zazwyczaj obiektywna ocena pracy wykonanej przez trenera w klubie ekstraklasy jest niemożliwa, tak Urban miał jednak względnie dobre warunki. Pracował przez rok, w pierwszej rundzie mógł zweryfikować przydatność poszczególnych zawodników, w drugiej budować zespół w oparciu o całą gromadę nowych, na których angaż z pewnością miał wpływ (o czym świadczy chociażby transfer Koseckiego). No i nie poukładał tego zbyt dobrze, bo Śląsk jesienią punktuje gorzej niż wiosną.”

      W relacji pomeczowej:
      „Żeby była jasność – jeśli Urban wyleci po tej rundzie ze Śląska, uznamy to oczywiście za patologię i totalny brak wyobraźni, bo przecież latem gość dostał do dyspozycji zupełnie nowy skład i na tym etapie nie zdążył nawet dobrze poznać zespołu, a już oczekuje się od niego, by wyciskał z piłkarzy maksa.”

      Chyba każdy widzi tutaj sprzeczność. Rozwiązania są dwa:
      1) te artykuły pisał ktoś z rozdwojeniem jaźni,
      2) te artykuły pisały dwie różne osoby, które na dodatek mają zdecydowanie inne zdanie na temat pracy pana Jana Urbana w Śląsku.

      I tak jest Z WIĘKSZOŚCIĄ niepodpisanych artykułów na tym portalu.

      • No i oczywiście zapomniało im się, że Urban nie miał ławki rezerwowych, bo kontuzjowanych jest ~10 zawodników.

      • Jak zwolnia Urbana teraz to powinni zwolnić i siebie. Przecież to nie jest trener nieznany wiedzieli kogo biorą. Można by i szympansa zatrudnić na stanowisku prezesa, decyzje będzie podejmował tak samo, albo się udo albo się nie udo.

    • Znajomy radził mi, stawiaj gołą jedynkę na Śląsk, pytam dlaczego, bo Jaga wygrała ostatnio aż 5:1 i pewne że teraz umoczy, a Ślask w końcu musi z kimś wygrać i się przełamać,idealna sytuacja. Dałem remis.
      Co do karnego, sprawiedliwości stało się zadość.

    • „Żeby była jasność – jeśli Urban wyleci po tej rundzie ze Śląska, uznamy to oczywiście za patologię i totalny brak wyobraźni, bo przecież latem gość dostał do dyspozycji zupełnie nowy skład i na tym etapie nie zdążył nawet dobrze poznać zespołu, a już oczekuje się od niego, by wyciskał z piłkarzy maksa.” Zmieńcie nazwisko na Ramirez. A Urbana jednak chcecie zostawić, a Ramireza chcieliście wyrzucić. Czy jest duża różnica w warsztacie między jednym, a drugim? Nie powiedziałbym.

  • Wszyscy zdążyli nachwalić Koronę na następne pięć lat do przodu. Gdyby wydrukować wszystkie teksty wysławiające Gino Lettieriego pod niebiosa, prawdopodobnie drewna nie starczyłoby nawet w Ekstraklasie prawdopodo[…]

    • o Wy, Ryman zawalił bramę( dogonił Vassilieva ale jednak postanowił postać przed nim jak słupek i popatrzeć jak strzela) a ma 6.0? HALO Panowie z kaftanami proszę przyjechać na weszło

      • Weszlak musiał swoje mundrosci i musiał utracić Rymaniaka i Lettierego, mimo że bramkę zawalił Dejmek a trener nie miał napastnika i środkowego obrońcy z paszportem. Nawet Kaczarawa to połowa napastnika bo w 100 nie potrafi strzelić w róg tylko na pale byle silno.

        • proszę wybaczyć pomyłkę jeśli nie Ryman zawalił, jednakże sytuacja z nawiasu miała faktycznie miejsce i mimo to nie ma zrzuconej winy na Bartka, przecież według tego portalu to nie piłkarz a parodysta

    • Kołdra chyba okazała się nieco za krotka, choć też nie wykluczam, że mogło się paru osobom zagotować po Legii pod kopułami…
      Ogólnie bardzo dobra runda i szkoda tej końcówki. Zimą trzeba rozgrzać szrotometr i poszukać kilku wzmocnień. Ludzi, którzy wyrównają kadrę. Myślę, że Korona na wiosnę nie rozczaruje.

      • Że też ta słabsza forma nie mogła przyjść o mecz wcześniej. Musieli nam jeszcze wpierdolić przed zjazdem? Zupełnie jak Lech.

        • Puchar Polski, wejście do półfinału i zjazd. Gdyby Legia grała po meczu pucharów to by wygrała ale grała Cracovia która się sfrajerzyla i nie potrafiła mimo że 2 razy wychodzili na prowadzenie

      • Jednym słowem wygrana z Legia cieszy, ale skutki po niej są opłakane.

        • Za bardzo schlebiacie sobie, panowie. Przynajmniej w przypadku Lecha. Lech gra fatalnie od początku sezonu, to nie było tak, że mecz z Legią był dla Lecha jakimś przełomowym wydarzeniem. Przecież mecz wcześniej wyłapali od Śląska, gdzie ten stłamsił nas, że nawet akcji jednej, składnej nie potrafiliśmy zrobić. Potem przyszedł mecz z Legią, która była w tak fatalnej formie piłkarsko-mentalnej, że nawet ten słaby Lech przejechał się po niej jak walec. A później wszystko wróciło do normy. Zwycięstwo Lecha nad Legią było oznaką słabości Legii w tamtym momencie, a nie siły Lecha.

    • Jeśli prezes Red Bulla, który jest Austriakiem jest naprawdę cwanym człowiekiem, to widząc jak się Niemcy staczają, sypią i są w zasadzie trupem tak jak Francja, to może myśleć w przyszłości o przeniesieniu wszystkich czołowych zawodników RB Leipzig do Red Bull Salzburg i być może podarowania kilku zawodników Rapidowi Wiedeń, Austrii Wiedeń i Sturmowi Graz. To by była bardzo ciekawa rewolucja. Ciekawe, jakby Niemcy zareagowali?

      • Jeśli Red Bull przeniósłby wszystko do Austrii, to Bawaria mogłaby chcieć wybić się na niepodległość i utworzyć ligę austro-bawarską z 18 klubami. Wtedy takie kluby jak Bayern, Nürnberg, Augsburg, Ingolstadt, TSV 1860, Greuther Fürth czy Jahn Regensburg mogłyby grać w lidze austriackiej z Red Bull Salzburg, Rapidem Wiedeń, Austrią Wiedeń czy Sturmem Graz. Natomiast Niemcy z Borussią Dortmund już naprawdę byłyby słabe.

      • Chciałbym żeby kiedyś Polska była takim trupem jak Niemcy czy Francja…

    • Korona złapała zadyszke szybciej niż myślałem.
      Kolejny klub do kolekcji który gra pewną część sezonu b.dobrze a potem wraca na swoje szare miejsce w szeregu.

  • Ekstraklasa nie bierze jeńców, co powoli zaczyna się odbijać nie tylko na trenerach słabszych drużyn, ale i dyspozycji drużyn mocniejszych. Korona w delikatnym dołku? Nie, to na razie za duże słowo, ale jeśli i d[…]

    • Tulismanore odpowiedział/a 1 dzień temu

      „Jakże to symboliczne… Kosta Vassiljev wchodzi dopiero w 77. minucie za Maka i wcale nie mamy wrażenia, że to będzie realne wzmocnienie Piasta. Co za zjazd…”


      Klątwa Weszło wecznie żywa – Vasiliew bramka w 85 mn :)

    • Rozwaliło mnie tłumaczenie porażki Cracovii przez prof. Filipiaka:
      „Nawet wziął na siebie odpowiedzialność za derbową porażkę, choć ja bardziej winię te smutne okoliczności towarzyszące meczowi.” Race poleciały przy wyniku 0:3.

    • „Wolno, schematycznie, bez przyspieszeń, jednostajnie.” Wy naprawdę oglądacie mecz we Wrocławiu czy sprawdzacie wynik na livescore ?

    • Gdzie jeszcze do strzału, a gdzie już Słowik.

    • Patrzę na Jagiellonię i mam wrażenie, że nie zależy im na remisie choćby. Z lepszą od Śląska Koroną gryźli trawę, a tu? Ze Śląskiem Bruk-Bet wygrywa…

      • Grimmy odpowiedział/a 21 godzin temu

        Bo w Polsce nikt nie chce zostać mistrzem, ani do pucharów. Na co to komu, nie mieć wolnego w wakacje, jeździć po jakiś Kazachstanach, męczyć się grając co 3 dni. Tylko dureń by się na coś takiego pisał. A że piłkarze (aż tacy) durni nie są, to kombinują jak przekonywująco do tych pucharów się nie załapać…

    • mecz padaka

  • Już w zeszłym sezonie mówiło się o tym, że Francuz odejdzie z Atletico Madryt. Piłkarz zdecydował się jednak zostać na jeszcze jeden rok, aby nie zostawiać klubu, na którym wisiała sankcja transferowa FIFA. Miał b[…]

  • Jeszcze tylko jeden meczyk. 90 minut. Tyle dzieli każdego polskiego ligowca od mniej lub bardziej upragnionej przerwy zimowej. Są tacy, których może ona wybić z rytmu. Którzy woleliby grać dalej, bo akurat zaczęł[…]

    • A za to z najmniejszym utęsknieniem wyczekuje chyba Legia, którą czeka rewolucja kadrowa → wiele odejść, nie wiadomo czy będą mogli kogoś sprowadzić za większe pieniądze, bo póki co bieda aż piszczy oraz Jagiellonia, która wydaje się, że łapie formę.

      • No właśnie, mogliby dodać tych drugich, którzy chętnie by jeszcze pograli. Choć pewnie byłaby to dużo krótsza lista :)

      • MarioGol odpowiedział/a 1 dzień temu

        No faktycznie rewolucja kadrowa – z pierwszego składu odchodzi Gui i chce wyjechać Pazdek.
        A o finanse Legii się nie martw, bo jeśli prawdą jest, że na zimowe transfery przeznaczone ma być 1.5mln euro plus zarobek z Pazdka to nie jest źle, bo żaden inny klub w Polsce nawet tych 1.5mln euro na wzmocnienia nie wyda.

        • allende73 odpowiedział/a 1 dzień temu

          Czyżby magicznie dziura budżetowa, która powstała wskutek niezaklasyfikowania się do europejskich pucharów, się załatała? Też czytałem artykuł, iż podobno Legia chce od 1 do 1,5 mln Euro przeznaczyć na transfery. Gwarantuję Ci jednak, że w obecnej kondycji klubu to czcze marzenie, chyba iż rzeczywiście Legia dostanie dobre pieniądze za zawodników. Co do odejść, to nie tylko Gui oraz Pazdek, albowiem Moulin chce odejść (odejść chciał już po dwumeczu z Szeryfem), podobnie jak Hama (kluby duńskie podobno są nim zainteresowane, stąd możliwa jego zwyżka formy ;/ ). Na pewno Nagy wylatuje, podobnie jak Kopczyński (wiem, to w sumie żadna strata). Również Jodłowiec (okey, obecnie piąte skrzypce) chce odejść. Nie wiadomo również co dalej z Sadiku, Pasquato czy Berto. Faktem, poza czterema pierwszymi, to nie są zawodnicy, od których Legia jest zależna, wszakże z drugiej strony, może okazać się, że nie będzie miał kto grać w ofensywie po przerwie, zwłaszcza że zagadką pozostaje dyspozycja Radovica (po kontuzji oraz wiek swoje robią), Chukwu raczej murawy nie powącha (też jest do wzięcia, ale wątpię, by zgodził się gdziekolwiek pójść – gdzie dostanie porównywalne pieniądze za byczenie się?), Niezgoda zaś to raczej nie materiał na rasowego napadziora, tym bardziej, że może nie mieć kto mu dogrywać.

          • Nawet jak wszyscy wymienieni przez ciebie odejdą to stratą tak naprawdę będzie odejście Pazdka, bo Hama, Gui, Moulin to nie Ofoe i następców spokojnie znajdą.
            Nie wiem tylko skąd ci do głowy przyszło odejście Pasquato, Sadiku i Berto – to nowi gracze, którzy w przeciwieństwie do Chupa Chupsa mieli przebłyski niezłych umiejętności.
            Zobaczymy co pokażą wiosną, jak ich Jozak przygotuje.
            A ogólnie pisanie o rewolucji kadrowej w tym okienku jest nie na miejscu, bo sam Miodek o tym mówił, ale w perspektywach co najmniej 3 okienek transferowych.
            Co do hajsu, to nawet jak jej brak to jest jeszcze fundusz transferowy, czyli inwestorzy-kibice – Miodek wszystko zrobi, by zagrać na nosie Leśnemu i Brandzlowi.

            • To prawda, że to nie poziom Vadisa, niemniej nawet nie o poziom idzie, tylko o ilość. Skomponuj tylu nowych zawodników, w tak krótkim czasie. Skąd o tych trzech, z wywiadów z Miodkiem i Jozakiem, którzy sami nie potrafią się zdecydować czy chcą im dać szansę, czy nie. To prawda, mieli przebłyski, zwłaszcza Berto w meczu z Polonią W., kiedy się z jego dryblingów nawet koledzy śmiali. Trochę to złośliwe może było, ale to prawda każdy z tych zawodników coś ma, ale także ma spore braki: Pasquato to świetny technik, ale niestety jest strasznie powolny (zarówno w motoryce, jak i podejmowaniu decyzji), Berto także ma niezłą technikę, ale jego dieta i styl życia nie pasują raczej do profesjonalnego piłkarza. Naturalnie, nie ma co tworzyć nieprzekraczalnych scenariuszy i wiadomo, że wszystko się może zdarzyć. Zgadzam się także, że Mioduski może stawać na głowie, by pokazać Leśnemu. Z drugiej jednak strony, to biznesmen i nie wiem czy będzie skory do prowadzenia poliki „postaw się, a zastaw się”, jak dotychczas bywało.

              • Wróci Rado to już będzie jednak wzmocnienie w ofensywie, a nowi – Legia zaczyna przygotowania 7 stycznia, więc będzie ponad miesiąc(o ile zrobią te transfery do tego czasu) to można wkomponować 2-3 zawodników.
                Jednak latem Magiera był w dużo gorszej sytuacji, jeśli pierwszy mecz miał 7 lipca(a później gra co 3-4 dni), a okienko otwierało się 1.
                Dawanie przykładu z meczu rezerw nie jest trafne, a dlaczego nie z rewanżu w PP z Bytovią,???
                Przecież pomimo, że był szerszy, niż wyższy to w 2 połowie robił z rywalami co chciał, a co najśmieszniejsze był od nich szybszy.
                Pasquato to brakuje warunków, a może nie lubi gry siłowej, bo fakt pokazał, że z techniką nie jest na bakier.
                Tak, jak pisałem będzie możliwość z skorzystania z funduszu transferowego i jeżeli Miodek uzna, że potrzeba to nie będzie się zastanawiał. Cel określa jasno – MP, a i jeszcze tabela(czytaj-większe dziadostwo rywali) mu sprzyja – Jag wygląda, że dziś straci pkt.

        • Zeby na transfery wydac 1,5 mln euro najpierw trza je miec a Legiunia jest golutka niestety

          • Tiaaa… a już rozmowy są w pozyskaniu Fiolica i Vesovica i pewnie Miodek chce wyrwać ich za darmo. Całkiem „niezły” interes 2 najlepsze chorwackie kluby mogą zrobić z Legią.

            • No mogą, przynajmniej w przypadku Vesovica – człowieka, który trzy razy odbił się od ligi włoskiej, a jego kontrakt wygasa w czerwcu tego roku, więc to ostatni moment dla Rijeki, by coś sobie skubnąć (jeżeli kluby się oczywiście dogadają, istnieje szansa, że przyjdzie za darmo po sezonie). As to, to nie jest, ale faktem jest, że mocnym argumentem za nim przemawiającym jest uniwersalność. W przypadku Fiolica to chyba nieco za daleko wybiegasz i tworzysz plotki 😉

              • Możemy tylko dywagować o ewentualnych transferach, jak i kwotach, ale nie sądzę, by nawet rzekomo mający hajs Lech w zimę szarpnął się na transfery.
                A co do Fiolica myślę, że szybciej będzie do wyrwania(wypożyczenie), niż dogadanie się z HNK Rijeka.
                Zresztą wielu kibiców Legii liczy na układy Jozaka w Chorwacji i nie wątpię, że odchodzących Guiów spokojnie zastąpią.

                • MarioGol – Lech się szarpać na transfery nie będzie. Po pierwsze mamy 28 (!) piłkarzy w kadrze pierwszego zespołu – wiem, że tak z 10 jest raczej o przydatności piątego koła do wozu, ale nie o jakość tu idzie. Im TRZEBA płacić. A pozbyć się ich nie ma jak. Taki De Marco ponoć inkasuje 13 tysięcy euro miesięcznie. Przydatność dla zespołu? Ponoć dobrze grzeje siedzenie na ławce rezerwowych. Nie chcę nawet wiedzieć, ile biorą ci, co regularnie grają. Opchnąć ich się nie da, aby zwolnić trochę pieniędzy w budżecie, a sami z wygodnej pensyjki nie zrezygnują. Wieści z klubu są takie, że przyjdzie trzech piłkarzy, lewy obrońca, 8/10 i napastnik. Tylko jeden z tych piłkarzy będzie realnym wzmocnieniem, dwóch pozostałych uzupełnieniami. Królami zimowego polowania na 99% nie będziemy. Poza tym, rewolucja kadrowa po 6 miesiącach od ostatniej rewolucji kadrowej byłaby jak deklaracja zarządu: „W lecie daliśmy dupy”, a wątpie aby zarząd stać było na taką szczerość 😉

                  • Raczej ich stać nie będzie, potrzebna zmiana trenera, z Żenadem Lech nie ruszy już do przodu.
                    W tej kolejce Lech ma niby łatwy mecz, ale na wiosnę kazdy mecz do końca ligi z trudnym przeciwnikiem.
                    Nie rozumiem po co ładować kasę w uzupełnienia, jesli takowych zespół ma od groma.

          • Ta Legiunia była golutka przed tym sezonem, miało według was nie być żadnych transferów, abylomich całkiem sporo.
            Wiec popierdolić każdy może.
            Powtarza tylko jeden baran za drugim ze Legia golutka.
            Golutka w Legii oznacza że nie kupimy trzech piłkarzy po milionie, tylko trzech po 400 tys €

            • „miało według was nie być żadnych transferów, abylomich całkiem sporo”. Kilku przyszło do Legii, ale czy którykolwiek z tych transferów można nazwać udanym? W skali klubu do jakiego oni przyszli, dla mnie każdy z nich jest rozczarowaniem. Jeden większym, drugi mniejszym Włącznie z Mączyńskim, który chyba najlepiej się wpasował do składu. Przecież gra opiera się na tych, którzy już w klubie byli. Jeśli zrobicie takie transfery zimą, jak latem, a w tym samym czasie stracicie kilku podstawowych piłkarzy, to nie zapowiada się to najlepiej dla Was

            • No zgoda, ruchów transferowych nieco było, ale kwotowo (no i sportowo oczywiście) nie były one spektakularne, tak by Legia pokazywała – „u nas z budżetem wszystko dobrze”, bo inne kluby (Lech) dokonywały droższe transfery. Ot Sadiku za 500 tys Euro (płatne w dwóch ratach), Pasquato za 250 tys, Mączyński 400 tys, Berta za darmo, Niezgoda powrót z wypożyczenia, Moneta 100 tys. Zatem nie powalają te transfery kwotowo. Mówisz, że teraz Legia kupi 3 piłkarzy po 400 tys, czyli ma na transfery od 1 mln do 1,5 mln Euro. Tak też deklarował Mioduski. Po pierwsze, jest to wątpliwe (chyba, że sprzedadzą po dobrych cenach, to faktycznie, budżet może urosnąć), po drugie, co to jest we współczesnych czasach 1,5 mln Euro na transfery? W zasadzie za tę kwotę ciężko jest kupić średniej klasy piłkarza z naszego regionu geograficznego, do tego jeszcze bez prawdziwego systemu skautingu. Czasem zdarzają się przypadkowe trafienia i to jeszcze za darmo, kiedy zawodnik chce się u nas odbudować lub jest wkurzony oraz chce się pokazać (paradoksalnie to w ostatnich latach najlepiej Legia wychodziła na darmowych transferach: Vadis, Nicolic).

              • Piszesz trochę od czapy.
                Kluby nie mają budżetów transferowych. To nomenklatura z gier komputerowych.
                Jak pozbywasz się zawodnika to odchodzi też jego pensja. Czyli nawet jak kończy się komuś kontrakt to klub jest in plus w księgach bo ma X pln więcej.
                Odejście Pazdana oznaczałoby X z transferu i 1.2 mln eur z kontraktu (zarabia 600 tys eur rocznie). Plus odchodzi Gui (250 tys eur rocznie). Samo to uwalnia środki w wysokości ok.1.5 mln plus to co dostaną za Pazdana. I już po „dziurze”.
                A wywiozą latem takiego Sadama czy Chupsa to uluźnią się 2 mln eur.

                To dywagowanie o „budżetach transferowych” jest percepcją z FM. Gra może i fajna ale z funkcjonwaniem klubu oraz piłką nożną to ma tyle wspólnego co Fifa. Ilość absurdów idzie w setki. A potem tacy domorośli menago perorują po forach kiedy w życiu na oczy księgi żadnego klubu nie widzieli.

                Legia miała 200 mln pln długu wewnętrznego (spłacono resztki z kasy z LM) oraz 40 mln pln zadłużenia bieżącego. Kluby w większości mają pożyczki i linie kredytowe na bieżące wydatki. Inaczej by na wypłaty nie miały 😉

                • Nie, no skądże, nie mają ustalonych budżetów transferowych. Owszem nie wyglądają one jak w grach, ale chyba dyrektorzy podejmujący decyzję wiedzą ile klub może przeznaczyć pieniędzy? Prezesi (lub inni decydenci) określają określone pułapy i limity, wskazują jaka część dochodu z transferów odchodzących będzie do wykorzystania, podobnie jaka część kwoty przeznaczonej na płace. Trudno w tym roku oczekiwać, by całość pieniędzy jakie uzyskane (i zwolnione) zostaną z odejścia Pazdana, Guiego i innych, została przeznaczona na transfery oraz płace, albowiem pamiętać należy, iż poza kwotami, które podałeś dodać trzeba prawie 20 mln złotych straty z poprzedniego sezonu, które skądś trzeba wytrzasnąć. Dlatego odejście Guiego i Pazdana będzie znaczącą ulgą, na pewno jednak nie rozwiązaniem problemu. Tym bardziej, że Legia ma duży problem z bardzo obciążającymi kominami płacowymi, o których mówił sam Mioduski.

                  Istota rzeczy polega na tym, że wielu legionistów boi się przyznać, może to wyparcie, może to sympatia wobec Leśniodorskiego i niechęć do Mioduskiego, że Legia przez lata żyła ponad stan, za co teraz przyjdzie jej zapłacić. Oczywiście nie ona pierwsza i na pewno nie ostatnia.

      • Ten sposób pisania komentarzy, chyba toś wrócił na weszło

    • Kiko pierdoli od rzeczy, mały sfrustrowany człowiek, jego słowa brałbym jako nieistniejące tak jak taktyka za jego panoeania,. Ja nigdzie się nie ruszam, płacą regularnie i lubię strzelać bramki!

    • Myślę, że przerwa przyda się również Śląskowi. Wróci Kosa, Dankowski, Cotra może Kokoszka i Mak a Robak przypomni sobie jak się strzela. Szkoda tylko Piecha, Arek załapał wiatr w żagle i myślę, że trudno mu będzie utrzymać obecną formę do lutego.

    • R22 odpowiedział/a 23 godziny, 8 minut temu

      zależy w której części Krakowa , na slumsach na to liczą , w reszcie miasta maja nadzieje że to ścierwo spadnie gdzie ich miejsce …

    • „Jaśniejszego sygnału, że chwil kilka wytchnienia i poukładanie na nowo szyków się przyda, wysłać się chyba nie da.” – Co to za potworek?

  • Zapewne przynajmniej część czytelników – a zgaduję, że większość – ma już za sobą wiek, w którym zdaje się prawko i odbiera dowód osobisty. Domyślam się również, iż większość z was tęskni za tamtym czasem be[…]

    • Nazywanie go ofiarą to hipokryzja. Facet liczy pieniądze, wciska do klubu brata a to że poszlocha w szatni o niczym nie świadczy. Neymar też płakał na konferencji. Jeśli chciałby być ikona Milanu powinien skupić się na grze. A agent? Jak walczą wieloryby, krewetki maja połamane kręgosłupy. Ale on sam takiego wieloryba sobie wybral.

    • „Oczywiście Raiola nie jest tutaj aniołkiem, bo każdy wie jak działa…” no właśnie chyba nie każdy. Jak więc działa ten agent w tej konkretnej sytuacji?? Komuś groził, szantażował, używał przemocy…? Czy po prostu został już chłopaczyna zaszufladkowany i każdy pismak będzie powielał schematy o tym jak to nie robi interesów Raiola??

    • Nie jestem kibicem Milanu, ale ten tekst to paskudny paszkwil. Dla każdego normalnego obserwatora oczywiste jest, że w chuja od początku ciął Raiola z Donnarummą. To, że ten drugi jest dzieciakiem i super agent robi mu wodę z mózgu to jedno, ale skończmy pierdolić, że jest ‚niewinny’ bo nawet jeżeli on nie ma jaj(a skoro ich nie ma, to nie widzę dla niego miejsca w zawodowym sporcie, szczególnie na bramce), to są przecież jeszcze jego rodzice, którzy powinni i mają głos ważniejszy od agenta. Są też ludzie w klubie. No litości, gość nie jest sam na tym świecie. Kibice Milanu mają racje, że wepchnął brata pasożyta na kontrakt. No kurwa, jakim trzeba być zjebem żeby wierzyć, że Mirabelli zatrudnił jego ręcznikowatego brachola i dał mu milion euro za sezon bo cenił jego umiejętności. Nie kurwa, to zostało na nim brutalnie wymuszone przez familię Donnarummy i jego samego pewnie nawet bardziej niż przez Raiolę. Co za tym idzie odjebał się nepotyzm jak jasny chuj, wręcz złodziejstwo.

      A pierdolenie o tym jakie to astronomiczne pieniądze proponowano temu smarkaczowi, to można sobie między bajki włożyć bo doskonale wiadomo, że nie było nigdy absolutnie żadnych konkretów ze strony poważnego klubu. Oczywiście Raiola o tym wie, więc robi ze swojego klienta bohatera po tym jak wynegocjował mu kontrakt wyższy niż mógłby dostać gdziekolwiek indziej na świecie(może poza PSG i Man City, ale ci drudzy nie potrzebowali już bramkarza), wepchnął brachola ręcznika za milion euro za sezon do Milanu i jeszcze zwala na Mirabellego. No poezja po prostu.

    • żenująco tendencyjny artykuł.

      To Donnaruma dostał jeden z najwyższych kontratów w całej lidze i jeszcze brata im wcisnął a teraz próbuje się wykręcić jakimiś kruczkami.

      ąz dziw bierze, że artykuł podpisany.

    • Polacy, kibice klubu z Włoch, są tak zaangażowani w życie tego klubu z drugiego końca Europy, że robią wycinanki z gazet i rzucają tym szajsem w nastolatka negocjującego kontrakt? Kuku na muniu, fiu w bździu, czy jeszcze coś gorszego? Ja tego nigdy nie zrozumiem.

      • właśnie też nie mogę uwierzyć co tu wyczytuje
        wiedza lepiej kto kogo po co zatrudnił albo nie
        i najlepsze – z jednej strony „DOLARUMA HURR DURR” a zdrugiej „chuja, zadnej oferty nie bylo ciesz sie z tych 6 milionow xD no kurwa schizofrenia i brak pokory wobec samych siebie. Klub to pilkarze a nie kibice wiec zamknac mordy xD

      • To zjawisko jest wbrew pozorom dosyć powszechne. Na szczęście w pewnym stopniu przechodzi z wiekiem, gdy umyka mentalność rodem z „Bravo Sport” (nie obrażając, bo sam w latach 90. kupowałem tą gazetkę).

    • Kolejny przykład tego, że popłakanie przed kamerką wystarczy, by każdemu nagle zrobiło się szkoda
      Dobrze, że chociaż tutejsi użytkownicy widzą sprawę zupełnie inaczej

    • Dr Alban odpowiedział/a 1 dzień temu

      Jeden z najgorszych tekstów jaki pojawił się kiedykolwiek na Weszło. Żenujący, tendencyjny. Afera zaczyna się od szantażu i próby rozwiązania podpisanego kontraktu, ale to Donnarumma jest ofiarą. Jasne. A Raiola wykorzystujący naiwność chłopaka do rozwiązywania prywatnych sporów to rekin biznesu pewnie? Niespecjalnie lubię Milan, nie trawię jego działaczy i właścicieli, ale w tym sporze od samego początku to klub i kibice mają rację. Klub dał mu wszystko, stawiając na niedoświadczonego 16-latka, podczas gdy w Realu czy City byłby rezerwowym do śmierci, bo tak tam się robi z wychowankami w ostatnim czasie. Mieli dla niego plan rozwoju, mógłby zostać nowym Buffonem, ale już w młodym wieku dał się omamić Raioli, chyba najgorszemu z agentów piłkarskich na świecie.

    • patrykjay odpowiedział/a 1 dzień temu

      Autor ewidentnie nie zna sprawy

      • Proszę przedstaw całą prawdę, bo jej nie znam, a chętnie skonfrontuję ją z tym co napisał autor tego artykułu.

    • Wiecie co jest najlepsze ? że to nie jest taki super bramkarz. Fakt, jest utalentowany i młody, ale nie jest jakimś świetnym bramkarzem. Jest medialny, jego słynny agent nakręca to wszystko też w mediach, żeby był cały czas popularny i żeby można było na nim dużo zarobić.

    • Tacconi, Zoff, Peruzzi, Buffon….. Donnarumma. Oczywistym faktem dla każdego jest to, że miejsce najlepszego włoskiego bramkarza jest w Juventusie i jestem przekonany, że on tam trafi, bo zapowiada się na najlepszego włoskiego bramkarza na najbliższe lata.

      • No właśnie kompletnie się nie zapowiada. Zapowiada nam to medialna otoczka i pompowanie przez agenta. Pod względem umiejętności to obecnie ledwie średniak Serie A. Poza tym trochę ci się nazwisk pominęło nie pasujących do tezy. Inter Mediolan – Zenga, Pagliuca, Toldo.

  • Jeszcze nigdy Robert Lewandowski nie strzelił 53 goli na przestrzeni roku (poprzedni rekord to 49 trafień). Nigdy też nie udało mu się wygrać wyścigu o nieformalny tytuł najlepszego strzelca roku z najwięk[…]

    • Weszło ma teraz cholerny dylemat, komu tu kibicować. Z jednej strony rodak Lewandowski, z drugiej pupilek Messi.

      • Kiedyś się tylko naśmiewali z Lewego i twierdzili, że to bardzo kiepski napastnik. Obecnie, faktycznie mogą mieć dylemat.

        • LOBO odpowiedział/a 1 dzień, 4 godziny temu

          Nigdy sie z Lewego nie nasmiewali.

          • Kiedyś był tekst o Barriosie i opis Lewandowskiego był w nim nie tylko krytyczny, ale chyba trochę prześmiewczy

            • LOBO odpowiedział/a 1 dzień, 3 godziny temu

              Kurwa, czekalem na przywolanie tamtego tekstu. Napisalbym tobie zebysz go znalazl, bo jest dostepny i przeczytal jeszcze raz, ale skoro wtedy byl niezrozumialy to teraz tez bedzie.

              • Np. taki tekst: „Borussia Dortmund ma już nowego napastnika. Nie jest nim – co za zaskocznie – nasz super, hiper, ekstra snajper Lecha Robert Lewandowski, tylko Lucas Barrios z chilijskiego Colo Colo Santiago”… nie powiesz mi, że to nie jest prześmiewanie. Tak naprawdę wszystkie teksty o początkach Lewandowskiego w BVB (nawet jak jeszcze tam nie zaczął grać) mają tutaj wydźwięk wysoce sceptyczny i trochę z „wbijaniem szpilki”. Co do tekstu red. Stanowskiego (o który Tobie zapewne chodzi) to jest to raczej analiza stanu rzeczy jaki był na tamten moment, ale generalnie wszystkie te teksty są raczej negatywne. No i ogólnie to… spokojnie, bez przekleństw :) Nie ma się co tak ekscytować ziom :)

                • LOBO odpowiedział/a 1 dzień, 3 godziny temu

                  To jest wyrwane z kontekstu, a ten kontekst znacznie wykraczal poza tekst. Artykul Stanowskiego byl glownie odpowiedzia na jeki tysiecy fanow pilki noznej z Polskie, ktorzy nie mogli zrozumiec dlaczego Lewy jest drugim napastnikiem. W tamtym czasie takie okreslenia jak super czy hiper w kontekscie Lewego byly bardzo czeste, a wcale lepszy od Barriosa nie byl. Teraz takie przymiotniki sa jak najbardziej zasadne, bo Lewy to fantastyczny pilkarz.
                  Tak jak mowilem, nie czytaj, bo i tak nie zrozumiesz. Nie chce cie obrazac, ale jestem przeczulony na punkcie tamtego tekstu, poniewaz idioci komentujacy na weszlo uznali tamten tekst za atak Stanowskiego na Lewandowskiego, a ten tekst wcale tym nie byl.

                  • Ale właśnie ja się nie odniosłem tylko do tamtego tekstu :) i nie uznaje go za atak na Lewandowskiego (jak napisałem ‚była to rzeczowa analiza stanu rzeczy wtedy’ i nawet po części się z nią zgadzam, nie rozumiem dlaczego implikujesz że go nie rozumiem). Tekstów, który przytoczyłem mniej lub bardziej pociskowych jest więcej a ten konkretny nie jest wyrwany z kontekstu tylko w zasadzie to prawie cały artykuł (http://weszlo.com/2009/07/25/nowy-napastnik-borussii-dortmund-video/). Generalnie napisałem komentarz, odnoszący się do Twojego błędnego stwierdzenia, że nigdy się nie naśmiewali. Nikogo nie bronię i nie atakuję. Pozdrawiam :)

                    • I po co z zarozumialcem/idiotą dyskutujesz. Przecież w tamtym tekście, jeśli chodzi o grę w klubie to Stano chciał udowodnić, że bramki zdobywane dla Borussii to nie zasługa umiejętności Lewandowskiego, a systemu gry niemieckiego klubu. Po to przytoczył statystyki Barriosa, a poszedł jeszcze dalej z przekonaniem twierdząc, że z tuzin innych napastników też strzelałoby tyle, jak nie więcej bramek dla Borussii.
                      Trudno też się w tamtym tekście nie doszukać cwaniactwa pismaka, który w jednym zdaniu pisze, że Lewy to bardzo dobry napastnik, a w drugim, że nie widzi go w 20 najlepszych napastników w Europie.
                      A ja i tak z tamtego tekstu do dziś najbardziej śmieje się z tego fragmentu –
                      „Ale nie zdziwię się też, jeśli „Lewy” w Borussii zostanie, bo tak naprawdę to w poważniejszych od BVB klubach raczej na dziś dla niego miejsca nie widzę (ślepy jestem?).”
                      Hmmm… Lewandowski w Bayernie 171 spotkań i 131 goli.
                      Ciekawe tylko, czy dziś Lewy załapałby się do rankingu Stano???
                      „Proponuję więc stworzyć ranking najlepszych napastników urodzonych w sierpniu 1988 roku, a wtedy na bank już Lewandowski do piątki się załapie.”

                      • Wtedy chodziło o prywatną wojnę Stanowskiego z Kucharskim, a obrywał w felietonach Lewy. To nie był jedyny tekst, przez jakiś czas była wręcz nagonka. Później Lewy przekazał swoją koszulkę do licytacji dla Weszlo i od tego momentu nastąpiła ogromna zmiana.
                        Widać, że jest tu dużo nowych i nie zawsze wiedzą, jak pewne sprawy wyglądały kiedyś.

          • Chyba kpisz, non stop była nagonka na Lewego. W rzeczywistości chodziło o prywatną wojnę Stanowskiego z Kucharskim, a obrywał w tekstach Lewandowski. Pewno jesteś od czasów kiedy zmieniła się opcja Weszlo. Kiedyś Lewy dał swoją koszulkę na licytację i też poprawiło.

            • Jestem praktycznie od początku istnienia Weszło, więc o wojnie, która CIĄGLE trwa na linii Kucharz-Stano dobrze wiem.
              Odniosłem się tylko do jednego artykułu Stanowskiego o Lewym.
              I wg. ciebie mylę się, że pisząc, iż Lewy jest przereklamowany, czy to co napisałem post wcześniej, że Stano miał na myśli nie umiejętności indywidualne Lewego, a świetny system Borussii w którym sprawdziłoby się bez problemu wielu innych napastników???
              Proponuję więc przeczytać jeszcze raz – weszlo.com/2013/02/12/jak-co-wtorek-krzysztof-stanowski-4/

              • Moja odpowiedź była do tego, co twierdził, że Lewy nigdy nie był krytykowany. Ja, w moim pierwszym tekście przypomniałem o tym fakcie ( zresztą robię to od lat, tak żeby szanownemu redaktorowi było głupio ) i tyle, nie zamierzałem wchodzić w polemiki ze zwolennikami tej teorii czy przeciwnikami. Dla mnie w całej tej sprawie żenujące było to, iż Stanowski cisnął Lewemu i Kucharskiemu, bo kiedyś miał zatarg z tym drugim w czasach Legii. Takie podejście zawsze mnie wkurza. Hymny pochwalne dla Michniewicza, bo kumpel czy krytykowanie kogoś, tylko dlatego, że jest wrogiem.

                • A tu mam takie samo zdanie i też od lat to im wypominałem to nawet byli tacy bezczelni, że konto mi usuwali.
                  To, że faworyzują Czesia, który jest chrzestnym młodego Stano to rozumiem, ale gnębienia Wdowczyka, a hołubienie Matusiaka już nie.
                  A i tak największą żenada jest przy Miodku, a Leśnym.
                  Ogólnie szkoda słów.

      • Trzeba zrobić LODA dla kazdego , nikt sie nie obrazi i bedzie zachowana poprawnošć polityczna. Takie czasy BEZJAJECZNE…

    • szanse powiedzmy że są równe, bo każdemu zostały 2 mecze, ale z drugiej strony nie każdy do tej pory grał tyle samo- najwięcej messi chyba z 62 razy, więc ma najgorszą średnią z nich, najmniej Kane, który zagrał bodajże 49 razy

      • no i oczywiście panienki tchórzliwe z weszło edytowały artykuł tak że nie widać jego pierwotnej treści- i nagle kane ma 4 mecze, a nie 2, i cały fragment o jego pechu i meczu 1.01 zniknął :]

    • Jak wiadomo, bramki są solą futbolu.
      Ale czy w piłce nożnej splendor należy się wyłącznie napastnikom?
      Oczywiście byli, są i będą zawodnicy, o których mawia się, iż w pojedynkę są w stanie zmienić losy meczu.
      Aczkolwiek piłka nożna jest grą zespołową.
      Nawet, jeśli jeden piłkarz gra na pianinie, to pozostała dziesiątka musi pomóc w dźwiganiu ciężkiego sprzętu.
      Dlatego chętnie przyjrzałbym się statystkom nie tylko najlepszych strzelców, ale też najlepszych asystentów albo bramkarzy z największą ilością czystych kont.

    • Najłatwiejszą drogę ma Cavani, na szczęście dla Lewego i pozostałych, chętnych do strzelania w PSG jest wielu 😉

      • Ale najwięcej meczów do rozegrania ma Kane. Coś czuję, że czarny koń w tym wyścigu zatriumfuje, nawet mimo stosunkowo słabszej formy ostatnio całego Tottenhamu.

        • Teoretycznie najgorzej ma Ronaldo, finał z Gremio i El Clasico. Tak na poważnie, to Cavani ma najłatwiej, PSG wszystkim tam dominuje nieprawdopodobnie, tylko wystarczy dobrze celownik nastawić. Właśnie z angielskich, moim klubem jest Spurs, a Kane ulubionym zawodnikiem, jednak moim zdaniem, to nie on.

    • Mi się wydaje że najlepszą reklamę naszej piłce to zrobiła Cracovia w środę

    • Bramy Cavaniego i Lewego mogłyby być mnożone przez 0.5, bo to ogórkowe ligi są. Więc nawet jak wygrają psim swędem, to i tak ich statystyki nie mają podjazdu do Leo, CRa i Kane’a.

  • Santi Cazorla przeszedł niedawno dziewiątą już operację, dlatego jego powrót na boisko znowu został opóźniony. Hiszpan jednak cały czas mocno wierzy, że ponownie zagra w piłkę. Miejmy nadzieję, że tak się stanie,[…]

  • Jak to czasem bywa, dziś w kartce z kalendarza przypomnimy wam felieton Pawła, sprzed trzech lat.
    Wigilia wigilii PZPN, pompatycznie zaczynam, ale nigdy w życiu nie było chyba lepszego klimatu do świętowania czego[…]

    • SmyQ odpowiedział/a 1 dzień, 7 godzin temu

      Więcej tu Zarzecznego niż za czasów OMS.

    • Temat „polskich win wobec Żydów” to jakimś dziwnym trafem,
      taki EVERGREEN od 1989 do dzisiaj.
      Tzn. teraz to bardziej i niemal codziennie o… „ratowaniu Żydów”.
      (obecność wszystkich… obowiązkowa!)
      Ja już, może z uwagi na wiek, nie doczekam tematu:
      „żydowskich win wobec Polakow i Polski” oraz…
      „udzialu Żydow w ratowaniu Polakow podczas… Polokaustu!”.
      – w ogóle ciekawe i fachowe są zawsze artykuły Pawła w podobnych
      tematach jako że wydaje się, że był z tym środowiskiem szczególnie związany…
      (nim sie zbiesił .) )

  • Załaduj więcej
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY