Czy do kadry zawitają „wierni żołnierze” Brzęczka?
Weszło

Czy do kadry zawitają „wierni żołnierze” Brzęczka?

Kiedy Adam Nawałka wymyślił sobie, że Arek Milik może być w reprezentacji Polski idealnym partnerem w linii ataku dla Roberta Lewandowskiego, Michał Pazdan filarem defensywy, a Krzysztof Mączyński wymarzonym box-to-boxem, wielu stukało się w czoło. W przypadku niektórych pomysłów, jako choćby wspomnianego „Mąki”, bardzo długo trzeba było czekać na zadowalające efekty. Niemniej – selekcjoner miał zaufanie do swoich „wiernych żołnierzy” z Górnika Zabrze i stawiał na nich tak konsekwentnie, że ci, prędzej czy później, odwdzięczali mu się na boisku.

Czy Jerzy Brzęczek pójdzie podobnym tropem i przetestuje swoich podopiecznych z Płocka w międzynarodowych realiach?

Nie można tego wykluczać, bo przecież wydaje się w tej sytuacji naturalne, że Brzęczek będzie się trochę na Nawałce wzorował. Niekoniecznie kopiował wszystkie rozwiązania, ale kadencja jego poprzednika była na tyle udana, że z pewnością będzie również inspirująca. Koncepcja poprzedniego selekcjonera nie zawsze sprowadzała się do powoływania zawodników będących akurat w najwyższej formie. Niekiedy pierwszeństwo mieli gracze, których Nawałka przede wszystkim świetnie znał, w których widział coś więcej, i którym po prostu ufał.

Choć, nie oszukujmy się, kilku ananasów z Zabrza dostało się na zgrupowanie reprezentacji zdecydowanie na wyrost.

Były trener biało-czerwonych zaczynał od absurdalnie rozrośniętej selekcji negatywnej. Po prostu – powoływał do reprezentacji zawodników z kategorii ligowego dżemiku tylko po to, żeby się przekonać, iż faktycznie okażą się nieprzydatni. A tego musiał się przecież wcześniej domyślać, jako facet bystry. I przygotowujący sobie pomysł na zespół od co najmniej kilku miesięcy, bo z dużym wyprzedzeniem dowiedział się, że prawdopodobnie przyjdzie mu poprowadzić najważniejszą drużynę w kraju.

Mimo to – pierwsze sparingi Nawałki to była bryndza jakich mało. Aż się człowiek zaczynał zastanawiać, czy ten Waldemar Fornalik to aby na pewno był taki kiepski selekcjoner.

Brzęczek nie ma takiego komfortu, nie będzie miał czasu na siedem gier kontrolnych przed meczami o stawkę. Czy, de facto, osiem, jeżeli doliczyć mecz eliminacyjny w Gibraltarem. Liga Narodów to nie są może najbardziej prestiżowe rozgrywki, ale jednak trzeba się tam spisać przynajmniej przyzwoicie na tle mocnych przeciwników. Żeby nie zebrać łupnia i nie zawalić atmosfery w zespole już na starcie kadencji. To zdecydowanie nie jest odpowiednie miejsce do tego, aby negatywnie selekcjonować zawodników na poziomie, z całym szacunkiem, Rafała Kosznika, Łukasza Madeja czy Mateusza Zachary.

Tak, tak – Nawałka działał naprawdę zamaszyście. Momentami to było aż przesadzone i bulwersujące. Sięgał po piłkarzy, których doskonale znał z Zabrza, nawet jeżeli ich postawa w ekstraklasie w ogóle nie zwiastowała, że mogą wskoczyć na „internacional level”. Kilka razy fatalnie przestrzelił, jak widać na załączonym obrazku. Miał też strzały w tarczę, ale zdecydowanie nie w jej środek – przykładem Paweł Olkowski, który przydał się w eliminacjach do Euro 2016, lecz na dłużej miejsca w kadrze nie zagrzał, kariera w klubie też mu się przy okazji posypała.

Pomysł z Mączyńskim ostatecznie okazał się świetny, a Milik i Pazdan to wręcz strzały w dziesiątkę.

Kogo może z Płocka do reprezentacji zabrać ze sobą Brzęczek i uczynić swoim „wiernym żołnierzem”, wożonym na zgrupowania bez względu na wszystko?

ARKADIUSZ RECA

To już nie jest piłkarz Wisły, ale właśnie pod okiem „Papieża” zagrał na tyle dobry sezon, żeby zainteresować sobą Atalantę. Włoski klub wyłożył na blat cztery miliony euro (cokolwiek powiedzieć – olbrzymia kasa) i ściągnął do siebie lewego obrońcę „Nafciarzy”. Który, co tu kryć, długo nie potrafił wskoczyć w ekstraklasie na wysoki poziom i w niczym nie przypominał gwiazdy pierwszoligowych boisk. Dopiero z boku defensywy, nie na skrzydle, pokazał pozytywne oblicze.

I w tej właśnie roli może przydać się w kadrze, która na nadmiar klasowych lewych obrońców nie narzeka od ładnych kilkunastu lat. Maciej Rybus nigdy nie stanowił na tej pozycji jakiejś opoki. Nie jest gościem, od którego trener rozpoczyna ustalanie składu. Reca spokojnie może piłkarza Lokomotivu szurnąć z wyjściowej jedenastki reprezentacji. Zwłaszcza, jeżeli będzie regularnie pojawiał się na boiskach Serie A.

Brzęczek go na lewej obronie wymyślił i na pewno z ochotą przeniesie ten pomysł również na realia międzynarodowe. Reca to bardzo mocny kandydat do powołania na najbliższe sparingi. Fajnie by było, gdyby odpalił – Rybus raczej nie zachwyca, natomiast żonglerka prawymi defensorami niekorzystnie wpływa na ofensywny potencjał biało-czerwonych.

Nasza ocena: to może wypalić.

ALAN URYGA

Ten dryblas jeszcze nigdy nie wyglądał tak dobrze, jak na wiosnę, pod okiem Brzęczka. Trener poświęcił mu sporo uwagi, dostrzegł w nim uśpiony potencjał i uruchomił nawet głęboko skrywane talenty ofensywne Urygi, który odnotował passę czterech strzelonych goli w sześciu meczach. Wcześniej nie strzelił w ekstraklasie ani jednej bramki, a ma już w sumie na liczniku 111 rozegranych spotkań.

Nowemu selekcjonerowi może zatem przyjść do głowy, żeby pociągnąć wychowanka krakowskiej Wisły za sobą. Cóż – oby nie przyszło. Bo to, że Uryga przestał już być naczelnym ligowym koślawcem, jeszcze nie oznacza, że został klasowym stoperem. Na tę chwilę jest średniakiem. Bez widoków na poziom, dajmy na to, Pazdana.

Nasza ocena: to raczej nie wypali.

DAMIAN SZYMAŃSKI

Jeżeli 23-latek zostaje kapitanem zespołu, to znak, że coś musi w sobie mieć. Tym bardziej, skoro opaskę kapitańską założył mu na ramię właśnie „Papież”, kiedyś także lider środka boiska, kapitan reprezentacji i pamiętnej drużyny olimpijskiej z Barcelony. Kto jak kto, ale on klasowego lidera środkowej strefy potrafi rozpoznać.

Brzęczek postawił na Szymańskiego z całą stanowczością. Od końcówki sierpnia, jeżeli tylko pomocnik nie był zawieszony, grał w zasadzie każdy mecz od deski do deski. „Szychę” obserwowali już skauci Spartaka Moskwa i bardzo możliwe, że filar drugiej linii „Nafciarzy” wyruszy w podroż na wschód. Czy też do jednej z lig zachodnich, bo głosy zainteresowania docierają z wielu stron.

Chłopak może przydać się tej kadrze, która na środkowych pomocników będących w dobrej formie nie narzeka, co boleśnie obnażył mundial. Jeżeli Brzęczek spróbuje zbudować Szymańskiego dla reprezentacji, tak jak to Nawałka uczynił choćby z Mączyńskim, to może mieć piłkarza w środkowej strefie alternatywę dla zblazowanego i będącego wiecznie pod formą Grzegorza Krychowiaka. Z kolei wspomniany Mączyński ma już dziś kłopoty z ustabilizowaniem formy i 31 lat na karku – jest raczej w locie opadającym.

Zresztą, sam Szymański chyba czuje pismo nosem, bo jak żaden inny piłkarz Wisły, wychwala nowo wybranego selekcjonera pod niebiosa.

Nasza ocena: to może wypalić.

Czy ktoś jeszcze? Biorąc pod uwagę skomplikowaną relację z Dominikiem Furmanem, trudno się spodziewać, żeby nowy selekcjoner wyróżnił tego zawodnika powołaniem. Ale i tak określilibyśmy tu szans na niskie, bo były gracz Tuluzy pewnego poziomu już chyba nie przeskoczy. Zarówno piłkarsko, jak i mentalnie.

Pozostaje też Konrad Michalak, dwudziestolatek z Legii, który w zeszłym sezonie fajnie sobie radził na skrzydle Wisły, przebywając w Płocku na wypożyczeniu. Teraz powalczy o pierwszy skład w macierzystym klubie. Zdaje się jednak, że dla niego na powołanie jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie, ale może Brzęczek będzie chciał poszukać uparcie drugiego Kapustki?

Tak czy inaczej, skoro wszyscy widzą w Brzęczku kontynuatora myśli Nawałki, z pewnością mamy prawo oczekiwać jakichś wynalazków już na pierwszym zgrupowaniu. A czy od razu trafią na nie niedawni podopieczni z Płocka? Jakkolwiek spojrzeć, są na to całkiem spore szanse.

Fot. 400mm.pl

KOMENTARZE (26)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko

Dużo to twój stary opierdolił ubeckich pał.

Torquemada

6 bramek i 6 asyst w el. Euro 2016, to mało? Ważna bramka na Euro. Miał na Euro tyle bramek ile jeden z najlepszych napastników świata :)

WF
MKS

Na obecnych Mistrzostwach Świata też.

Wojteksiurek

Po Euro 2016 spuścił z tonu, ale w kwalifikacjach grał dobrze, a potem dwukrotnie zrywał wiązadła

glitch3179

A Furman?? powołanie lada dzień! i

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wróżka Weszława

Nigdy bym nie przypuszczał że Uryga będzie przez kogokolwiek brany pod uwagę jeśli chodzi o powołania do kadry.
Swoją drogą ciekawe czy jakby Ojrzyński został selekcjonerem to czy w ataku oglądalibyśmy duet Lewy – Korzym? A może Korzym posadziłby Lewego na ławie?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lluc93

To tylko ktoś z weszło wpadł na taki genialny pomysł. A co do Recy to sprawa jest prosta. Jak wywalczy miejsce w Atalancie to będzie powoływany. I to byłby powoływany niezależnie od tego kto tym selekcjonerem by został. Jeśli tam będzie grzał ławę to ciężko oczekiwać, żeby go Brzęczek na siłę ciągnął. No chyba, że to będzie ukłon w stronę prezesa Wisły Płock, który dał mu szansę zaistnieć, a teraz puścił do PZPN-u. Wiadome, że Reca jest jego zięciem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Raducioiu

Żeby kogoś dowolac trzeba kogoś odwołać.
Na dzień dzisiejszy do całkowitego odstrzału uważam,że są :
Błaszczykowski,Piszczek,Mączyński.
Do odstrzału czasowego ( dopóki nie zaczną regularnie grać w klubie po 90 minut) :
Krychowiak,Milik.
Nie wypowiem się na temat Szymańskiego z Płocka, Piotrowskiego z Genku ,bo w życiu chłopaków na oczy nie widziałem,może ktoś coś powie na ich temat.
W każdym razie środek pomocy zaczyna pachnieć potencjałem.Kurzawa,
Szymański z Legii,Szymański z Plocka,Piotrowski, Żurkowski,Linetty, Zieliński.
Nie wygląda to najgorzej ,w obwodzie jeszcze Góralski(choć tu mam wątpliwości ze względu na jego umiejętności)
Może się okazać,że istnieje życie bez Krychowiaka.Zreszta w obecnej dyspozycji to jest sabotażysta.
Nie wiem też jak ten Reca,może ktoś się wypowie.Czy to może byc lek na całe zło na naszej lewej stronie?
Na dzień dzisiejszy wolę już Jędzę na tej pozycji od Rybusa.
Z Japonią bardzo pewny występ,zamknięta praktycznie jego strona.
Można też pokombinować z ustawieniem bez typowych skrzydłowych .Bliżej lewej Linetty lub Kurzawa,bliżej prawej Zieliński ,w środku Żurkowski,Kurzawa lub Linetty i wg uznania ktoś z czworki: Szymanscy,Piotrowski,Góralski.Mozna juz chyba coś spróbować poklepać.
Brakuje wtedy niestety miejsca dla Grosika,ale moze da się coś wykombinować.Szkoda go.Z drugiej strony wiadomo co będzie z nim za dwa lata?
Zawodnik bazujący na szybkosci,na Euro będzie mial 32,a przecież już teraz siły na całe mecze zbytnio nie ma.Jednak jego nie ma co jeszcze skreślać.
Tym bardziej jeśli trener postawi na typowych zapierdalaczy przy liniach.
Problem w tym,że tych klasowych skrzydłowych u nas nie widać.
Odjąć Błaszczykowskiego i zostaje jeden Grosik.
Dorzucamy dwóch z polskiej ligi Frankowskiego i Michalaka i cały stan posiadania.Przy czym tych dwóch na siłę, z braku laku,ale chociaż szybko biegają.Tyle,że to nie lekkoatletyka,może czas pomyśleć nad innymi rozwiązaniami.
Nowy selekcjoner na pewno ma ból głowy,ale uważam,że nie ma co załamywać rak.Mysle,że da się u nas sklecić naprawdę sensowną drużynę i to grająca fajna piłkę.

Takata
[ ⚫ ]

Makuszewski wygląda jakby wracał do formy. Co więcej, Makuszewski jest jednym z ulubieńców Brzęczka.

pep pep

Makuszewski jest stary i choćby z tego powodu jego powołanie nie ma sensu.
Skrzydłowy który odbił się od ligi portugalskiej (w przeciwieństwie do Nakajimy którego Japonie stać było nie powoływać) miałby w wieku 31 lat nagle zagrać na wielkim turnieju i dac radę

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Stary?To nie jest reprerzentacja U-27, mają grać najlepsi, a Maki to dziś najlepszy Polski skrzydłowy

dangen

Biorąc pod uwagę kto z Wisły Płock może dostać powołanie to prędzej szanse otrzyma Łasicki. Oczywiście nie można wykluczyć nominacji Urygi jeżeli będzie dobrze grał to czemu miałby nie dostać. Licze że obecny selekcjoner będzie obserwował ligowców w wieku 18-26. I tych najlepszych doceni kadrze potrzeba nowych twarzy.
Mała ściąga kogo trzeba monitorować.
Legia:Szymański,Michalak,Wieteska
Lech:Gumny,Jóźwiak
Jagiellonia:Frankowski,Świderski,Klimala Górnik:Loska,Żurkowski,Gryszkiewicz
Cracovia:Helik,Piszczek
Lubin:Czerwiński,Kopacz,Hładun
Pogoń:Buksa Śląsk:Gąska,Golla
Wisła:Grym, Wisła P: Łasicki,Szymański,Uryga
Piast:Konczkowski,Dziczek,Parzyszek
Arka:Nalepa

WF
MKS

Jedynym kryterium rocznik urodzenia, czy jeszcze coś np. umiejętności?

dangen

Gracze rozwojowi taki Grym czy Gryszkiewicz przy dobrym prowadzeniu mogą naprawde pójść w góre i w ciągu półtora roku być w top3 na swoich pozycjach w ekstraklasie a taki Parzyszek czy Golla w naszej lidze mogą się od razu sprawdzić, po nie do konca udanych ostatnich latach za granica

pep pep

skoro ta lista tak szeroka to zadziwia brak Klupsia

KazimierzZdzislaw
! 14=13+1/1 !

Czy my kiedyś doczekamy się selekcjonera, który powołuje tylko i wyłącznie piłkarzy, którzy regularnie grają (a nie grzeją ławkę/trybuny) w swoich klubach?

pep pep

Nigdy nie doczekamy się kadry złożonej z samych grających regularnie. Nawet w absolutnie najmocniejszych reprezentacja często zdarza się że występują tam rezerwowi lub pół-rezerwowi w klubach. Przecież często bywa np tak, że ktoś ,,zasługuje” na transfer do topowego klubu a tam jest np nr 15 i co wtedy. Czy Belgii zaszkodziło powołanie i wystawianie wcale niegrającego Chadliego? Taki Giroud idzie teraz na mistrza świata. A czy Błaszczykowski nie błyszczał na Euro 2016 jako ławkowicz? Podobnie Amrabat gwiazda tych MS. I czy taka Kolumbia miałaby rezygnować niedawno z wystawiania najlepszego swojego piłkarza Jamesa Rodrigueza dlatego bo akurat nie gra regularnie w klubie? Absurd. Romero jako ławkowicz to okupuje bramkę Argentyny od wielu wielu lat.

KazimierzZdzislaw
! 14=13+1/1 !

No z tym „TYLKO I WYŁĄCZNIE” przesadziłem, ale chyba wiadomo, co miałem na myśli?
Nie gra Milik, to powołujemy Teodorczyka – w ten deseń. Jakaś, kurwa, nobilitacja dla tych, którzy są w rytmie meczowym przydałaby się. Tym bardziej, że mamy ponad pół roku na „wystruktulizowanie się” podstawowej 11.
A tak w ogóle, to takiego trenera potrzebujemy, żeby zrobił z tym porządek!

DrMabuse
Wisła Kraków

Mówienie w kontekście Milika o strzale w dziesiątkę to nietakt wobec samego Milika, to jak mówienie o sznurze w domu powieszonego.

Koval

Co do Dominika Furmana, to nie żartujmy. Sam się powoła, wystawi do pierwszego składu i wręczy opaskę kapitańską. Oczywiście sobie.

wpDiscuz