Z Bońkiem o walkowerach za przerwanie meczu, prawach telewizyjnych i podziale kasy
Weszło

Z Bońkiem o walkowerach za przerwanie meczu, prawach telewizyjnych i podziale kasy

Czy od wiosny przerwanie meczu z powodu zadymienia będzie kończyło się walkowerami? Czy da się sprzedać prawa telewizyjne do Ekstraklasy za 300 milionów? Jak tę kwotę sprawiedliwie podzielić? O tym rozmawiamy z prezesem PZPN Zbigniewem Bońkiem.

– Najpierw porozmawiajmy o kibicach. Zamieścił pan ostatnio tweeta z dwoma zdjęciami. Na jednym stadion podczas meczu reprezentacji, na drugim zadymiony obiekt Legii.
– Napisałem, że to są dwa światy. Jest inna rzeczywistość meczów ligowych i inna rzeczywistość meczów reprezentacyjnych. A często ludzie – ci sami. Na Stadionie Narodowym pojawia się mnóstwo osób, które są zagorzałymi kibicami jakiejś drużyny, ale różnica jest taka, że nie przychodzą w wielkiej zbitej grupie, tylko zabierają synka czy narzeczoną. Natomiast w kibicowaniu ligowych zauważam niepokojący zwrot w tył, o kilka lat…

– Kiedyś mówił pan, że race się panu podobają.
– Bo to prawda. Tylko że pamiętajmy o jednym: są przez polskie prawo zakazane. Mnie się mogą podobać, panu się mogą podobać, ale to nie ma żadnego znaczenia, skoro nie podobały się ustawodawcy. Ale chciałem powiedzieć co innego: tak naprawdę dzisiaj nie mówimy już o odpalaniu rac, ale o jakichś – nie wiem – bombach dymnych. Jestem zaniepokojony tym co widzę. Czym innym jest odpalona z radości raca, a czym innym odpalenie na stadionie dwóch ton materiałów pirotechnicznych. Zwrot wstecz polega na tym, że jakaś grupa osób używa tych rac po to, by pokazać, jacy są niezależni i że nikt nie ma nad nimi kontroli. To nie dotyczy tylko Legii, tylko wszystkich klubów w Polsce… Dla mnie raca to u niektórych przedłużenie męskości, pokazują nią swoją niepokorność, to że władze klubu czy jakiekolwiek inne mogą im skończyć. Dochodzi do eskalacji. Są grupy, które jak chcą nastraszyć piłkarzy, to mogą. Jak chcą wnieść na stadion bombę atomową, to też mogą. Wszystko mogą. Ale skoro prezesi klubów z tym nie walczą, to ja mam walczyć?

– Jest pan przeciwnikiem spektakularnych opraw?
– Bywają fantastyczne oprawy. Człowiek patrzy na te sektorówki, często z ciekawym przesłaniem, i nie może się napatrzeć. Ale dla mnie odpalenie takiej ilości środków pirotechnicznych to już nie oprawa, tylko właśnie jakaś manifestacja. Musimy pamiętać o jednym: mecz piłkarski ma dwie połowy, każda po 45 minut. Między nimi jest kwadrans przerwy. To są nienaruszalne zasady. Tzn. może wydarzyć się coś niezależnego – np. zgaśnie światło – ale nie możemy nagle z piłki nożnej robić innej dyscypliny. Gdybym ja grał i musiał przestać na siedem czy osiem minut… Przecież człowiek od początku musi w takie spotkanie wejść. Dla trenerów to czas na dodatkowe odprawy. Futbol na tym nie polega.

– Są tacy, którzy twierdzą, że atmosfera na meczach ligi jest znacznie lepsza niż na meczach reprezentacji.
– Atmosferę w piłce to robią piłkarze. Kibic patrzy co się dzieje i reaguje. My tutaj tworzymy jakąś alternatywną rzeczywistość. Czasami mam wrażenie, że gdyby w piątej minucie meczu ligowego piłkarze zeszli do szatni, to część kibiców w ogóle by nie zauważyła, a jeszcze większa – w ogóle się tym nie przejęła i śpiewała dalej. Jak ja idę do teatru, to patrzę na scenę. Jak idę na stadion, patrzę na boisko. Zostawmy reprezentacje – tam wszystko dobrze funkcjonuje, nie mamy problemów z kibicami, nie płacimy z ich powodu dużych kar, nie musimy się za nic wstydzić, mamy dobry wizerunek i to przyciąga wielki biznes. A atmosfera? Jak straciliśmy drugą bramkę z Czarnogórą i nasz awans był zagrożony, to reakcja stadionu przyprawiła mnie o gęsią skórkę. Poza tym wie pan co? Czy śpiewanie tego samego przez godzinę to w ogóle doping? To znaczy: czy to faktycznie jakoś pomaga drużynie? Moim zdaniem kiedy kibice gwiżdżą za każdym razem, gdy przeciwnik ma piłkę, to jest to doping dziesięć razy lepszy, skuteczniejszy. Pojawia się presja na rywalach, adrenalina rośnie…

– Wróćmy do głośnego tematu rac. Jaki jest wasz plan?
– Na pewno zimą zwrócimy się do Ekstraklasy SA, żeby opracować przepis, że przerwanie meczu z powodu pirotechniki na dłużej niż pięć minut będzie skutkować walkowerem. Przecież my wszyscy chcemy podnieść poziom ligi, a podniesiemy go w jeden sposób: pieniędzmi. Tego typu sytuacje odciągają od futbolu duży kapitał, są też sporym problemem przy sprzedaży praw TV. Przecież gdyby coś takiego się powtarzało, to mamy z miejsca 20 milionów mniej dla klubów… Gdyby kibice odpalili to przed meczem, tuż przed przerwą, albo tuż przed końcem… Skoro już muszą, to wtedy miałoby to większy sens i mniejsze konsekwencja dla telewizji. Wyobraźmy sobie, że duża stacja pokazuje spotkanie naszej ligi w otwartej antenie o 18:00, a o 20:00 ma wskoczyć jej kluczowy program, na który czeka więcej osób niż na gole w Ekstraklasie. Prezesi patrzą i się zastanawiają, czy na pewno tę ligą chcą, a jeśli chcą to za ile – a my im dajemy do ręki argument, którym mogą próbować tę cenę zbić. To bez sensu.

– Dość łagodnie doszliśmy do kwestii praw telewizyjnych. Mówi się, że mogłyby być sprzedane minimum za 300 milionów złotych.
– Nie mówi się, tylko powiedział tak pan Mioduski. Moim zdaniem strzelił samobója, bo jeśli mówisz, że chcesz coś sprzedać za 300, to nie sprzedasz za 400.

– Ale czy 300 to nie jest mrzonka?
– Prawa do ligi francuskiej kosztują 800 milionów euro. OK, liga francuska jest lepsza, wiadomo. Natomiast nie jest to liga, którą namiętnie ogląda się w innych krajach. Raczej produkt lokalny, a na inne rynki – zapychacz. Jeśli uznamy, że liga polska – czyli z kraju, w którym mieszka blisko 40 milionów ludzi, a siła nabywcza stale rośnie – warta jest 10 procent ligi francuskiej, to otrzymamy 80 milionów euro. Czyli grubo ponad 300 milionów. Moim zdaniem nie ma najmniejszego powodu, by wyceniać nasz rynek niżej niż 10 procent Francji, za to znalazłbym powody, by wyceniać wyżej. Pamiętajmy też, że ten przetarg będzie w bardzo dobrym momencie. Po pierwsze – jest rywalizacja pomiędzy stacjami telewizyjnymi, kilka będzie tym produktem zainteresowanych. Po drugie – piłka nożna dzięki reprezentacji jest dzisiaj bardzo dobrze postrzegana. Sprzedajmy w górce.

– Ale obecny kontrakt to 145 milionów.
– Sprzedawano w kiepskim dla piłki momencie. To jest naprawdę niska suma. Moja firma Goal&Goal scentralizowała prawa do polskiej ligi w 1999 roku. Wtedy sprzedaliśmy tę ligę za blisko 100 milionów rocznie. Osiemnaście lat później, przy innej sile nabywczej Polaków, innym dostępie do płatnej telewizji, innym produkcie, bo liga jest rozgrywana na innych stadionach i lepiej pokazywana, wciąż jesteśmy na zbliżonym pułapie. Proszę mi wierzyć, ja się na tym znam..

– 300 milionów, albo więcej, za tak słabą ligę?
– Telewizja nie płaci za poziom. Płaci za ekskluzywny towar, z którym może dotrzeć do określonej liczby klientów zainteresowanych tym towarem. Telewizji nie interesuje – w sensie biznesowym – czy gol padł, bo ktoś nie umie grać, czy wręcz przeciwnie: bo umie.

– Zaczyna się też mówić o podziale pieniędzy między klubami.
– Znowu muszę powiedzieć, że nie zaczyna się mówić, tylko robi to pan Mioduski. Poza nim nikt o tym nie rozmawia. W większości lig najlepszy zespół bierze między 10 a 13 procent, w Anglii mniej, ale to wynika z tego, że tort jest ogromny i dla każdego starcza… Na razie nie wiem, czy mówimy o pomyśle jednego klubu, dwóch, pięciu czy może całej ligi. Nie wiem więc, czy w ogóle mówimy o czymś realnym. Ale pamiętajmy, że wszyscy ligi wygrać nie mogą i wszyscy nie mogą zagrać w pucharach, nawet jeśli będziemy mieli 16 wspaniale zorganizowanych klubów. Ktoś zawsze musi przegrać. Trzeba też myśleć o zapewnieniu jakości tej rywalizacji…

– Jak by pan podzielił ten tort?
– Moje prywatne zdanie jest takie, że jakkolwiek podzielimy, to i tak będzie za mało, żeby się wszyscy najedli. Ale przede wszystkim… nie dzielmy skóry na niedźwiedziu. Najpierw zróbmy rozgrywki, jakich oczekuje telewizja. Bez meczów od piątku do poniedziałku, z meczami kończącymi się o czasie. Potrzebujemy ładu i porządku… Czytałem artykuł na Weszło o podziale pieniędzy. Mam jedno przemyślenie: prawo nie powinno działać wstecz. Jeśli ktoś chce, by nagradzano kluby na bazie rankingu z ostatnich pięciu lat, to umówmy się, że teraz zaczynamy granie o ten ranking i za pięć lat pierwsza bonusowa wypłata. Szanse będą chociaż trochę bardziej równe. Ale oczywiście pan Mioduski ma też rację, że musimy lepiej grać w pucharach. Gdybyśmy mieli dwie drużyny w Lidze Mistrzów, to prawa do naszej ligi kosztowałyby miliard… Trudno o złoty środek.

Rozmawiał
KRZYSZTOF STANOWSKI

KOMENTARZE (133)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Murphy
KTS Weszło

Za każdy taki i podobny wpis weź rozbieg i jebnij porządnego baranka w najbliższą solidną ścianę. Pomóc nie pomoże pewnie, ale i nie zaszkodzi.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

eraderyu

Posuwasz wypowiedź Bońka do absurdu, bo brak ci logicznego argumentu by odpowiedzieć coś mądrego.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

MarcinDrazek

„Czym innym jest odpalona z radości raca, a czym innym odpalenie na stadionie dwóch ton materiałów pirotechnicznych. Zwrot wstecz polega na tym, że jakaś grupa osób używa tych rac po to, by pokazać, jacy są niezależni i że nikt nie ma nad nimi kontroli. To nie dotyczy tylko Legii, tylko wszystkich klubów w Polsce… Dla mnie raca to u niektórych przedłużenie męskości, pokazują nią swoją niepokorność, to że władze klubu czy jakiekolwiek inne mogą im skończyć. Dochodzi do eskalacji.”

Bardzo trafna diagnoza. To boli prawda?

Pewnie zaraz napiszesz: jakby nie było opraw to nikt by nie chodził na mecze.
Bzdura.
Na Repie nie ma rac i opraw, za ta są w huj drogie bilety i komplety na stadionach.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

eraderyu

Uważam, że nie wyciągasz z jego wypowiedzi wszystkich wniosków, podchodzisz do nich zbyt powierzchownie.

Kolo
Górnik Zabrze

Boniek = niezły biznesmen, inteligentny gość, pełna kultura i profesjonalizm
Mioduski = buc, arogant i totalny debil

70 000 kary dla klubu z takim budżetem za robienie sobie dodatkowych przerw w meczu to śmiech na sali, Żałosne i smutne to, no ale nikt krzywdy „STOLYCY” nie zrobi.

Urkides
Legia Warszawa

Kolo a pokaż mi fragment gdzie Boniek powiedział coś konkretnego. On ma takie austriackie gadanie jak z tą przepowiednią pogodową; „jak na św. Konrada pada albo nie pada, to na św, Hieronima jest śnieg albo go nima”
Jeszcze nie słyszałem od Bońka żeby on cokolwiek uzasadnił używając argumentów. Boniek zamienił się w polityka populistę.

Pozniej wymysle nick

on z lawirowania, odwracania uwagi i unikania odpowiedzi tak zeby nikt sie nie zorientowal uczynil prawdziwa sztuke. To fakt. Tylko czy on nie ma byc po prostu twarza polskiej pilki, takim kojarzonym, sympatycznym wujaszkiem, kochanym przez gospodynie domowe, jednoczacym polakow dla dobra polskiej pilki. Po rzadach Laty potrzeba bylo wlasnie kogos takiego jak Boniek. Pytanie tylko, czy go nadal potrzebujemy…

Urkides
Legia Warszawa

Boniek oczywiście przewietrzył PZPN i wprowadził tam duże zmiany ale do tych najważniejszych się nie zabrał. Czy można coś konkretnego powiedzieć o rozwoju szkolenia? Tylko plany i obietnice. Trenerów z UEFA Pro wypuszczają 24!!!!!/rok.
Boniek w Juve miał ksywkę „Gwiazda nocy” bo naprawdę spinał się tylko na mecze w pucharach. To mu zostało do dzisiaj.
On chyba chrzani PZPN, w Polsce nie będzie mieszkał tylko w Rzymie i chce się kręcić w strukturach UEFA bo tam się czuje na miejscu a nie tutaj z tymi Kołtoniami, Hajtami czy Kowalami i z baronami „prawdziwkami”.
Bońka mozna cenić za skuteczność ale to jest bardziej jego osobista skuteczność. No i miał farta z Lewandowskim, gdyby nie on to nawet Nawałka, fajny trener, nie wyniósł by tak wysoko prestiżu repry. Ale w życiu trzeba mieć farta.

Pozniej wymysle nick

Chodzilo mi o to, ze niech sobie Boniek lata po Europie i spotyka z oficjelami, wyglasza oredzia i tak dalej, ale niech stoi za nim sztab od czarnej roboty. Niech funkcja prezesa bedzie reprezentatywna, bo tak sie jakos przyzwyczailismy do medialnosci tego stanowiska. Z kolei jakby jakis sprawny analityk reformator dostal ten stolek, ale nie umialby sie poruszac w srodowisku, nie umiejacy tak sprawnie grac na emocjach ogolu, moglby znowu doprowadzic do niepotrzebnych podzialow, krzykow i tak dalej. To tylko gdybanie zdaje sobie sprawe, ale chce uzmyslowic, ze prezes wcale nie musi u nas byc mega fachowcem i nie musi byc to przeszkoda.

Urkides
Legia Warszawa

Ale Boniek nie chce być REPREZENTACYJNYM prezesem, tylko chce rządzić. potrzebuje świty i roboli. Ma tego gościa z Legii (zapomniałem nazwisko) dla którego jest takim samcem alfa że ten zaczął mówić tak samo jak Boniek.
Boniek potrzebuje dworu żeby błyszczeć, chce być najważniejszy w każdym gremium, jest jak Trump polskiej piłki, pewny swego nawet jak wygaduje oczywiste bzdety. Ma charyzmę, to bez wątpienia ale do mądrego rządzenia to za mało.

gothblack

To Sawicki namaszczony przez Bońka na przyszłego prezia.Niestety jest tak bezbarwny jak nasi politycy.

hds

PZPN nie jest od szkolenia. Od tego sa kluby. Twoim zdaniem hiszpanski zwiazek pilki noznej szkoli pilkarzy czy robi to Barcelona i Real.
Centralna LIga Juniorow, dotacje dla klubow stawiajacych na mlodziezowcow to malo?
Jezeli reprezentacja przegra wszytskie mecze na mundialu po 5:0 to uprzedzajac krytyke rowniez nie bedzie to wina PZPNu i Bonka.
Moze zastanow sie czym zajmuje sie PZPN czym Ekstraklasa czym kluby…… i odczep sie od Bonka.

Urkides
Legia Warszawa

PZPN szkoli trenerów i w jego interesie leży jak najlepszy rozwój polskiej piłki. Czyż nie? Po to są WZPN-y i OZPN-y żeby rozwijać o podnosić poziom piłki na swoim terytorium a PZPN powinien to nadzorować.
CLJ i dotacje to dramatycznie mało.

Krzysiek111
Legia Warszawa

Nie zapominaj kto szkoli piłkarzy dla reprezentacji. Po co klubom akademie jak Wyspy Owcze mają więcej trenerów z UEFA-PRO. Z budżetem oraz ze zdolnością kredytową PZPN można powiedzieć jest głównym winowajcom , że polska piłka stoi w miejscu…

Misquamacus

„polska piłka stoi w miejscu” – oczadziałeś?!?

” Wyspy Owcze mają więcej trenerów z UEFA-PRO” – no i? Podniósł się poziom piłki na Faroe? Trenerzy, którzy chcą się rozwijać, sami sobie opłacają kursy, wcześniej samemu się na nie kierując. Chcesz powiedzieć, że PZPN,a w domyśle Boniek, ma to robić za nich?!?

Krzysiek111
Legia Warszawa

Obraz polskiej piłki zaciemnia skutecznie Robert Lewandowski. Obraz polskiej piłki odciemnił się troszkę w 2 ostatnich meczach.

hds

Sorry, ale chyba nie masz pojecia czym sie zajmuje PZPN i jego terenowe struktury.
Pilkarzy do reprezentacji szkola kluby. NIkt nie broni Legii w koncu wybudowac ta akademie bo poki co posiada takowa tylko z nazwy, nikt nie broni Legii zatrudnic fachowcow od szkolenia mlodziezy, nikt nie broni Legi wprowadzac wychowankow do piewszego zespolu. Czy to wina PZPNu, ze z akademii Legii od czasu Lukasika i Furmana, nie liczac Szymanskiego nikt nie przebil sie do kadry pierwszego zespolu?
Powtorze sie. Kto w Niemczech jest odpowiedzialny za szkolenie pilkarzy do reprezentacji? NIemiecki Zwiazek czy Bayern i Borussia?
Myslisz, ze statystyczny kibic w Anglii wie cokolwiek na temat dzilalnosci Angielskiego Zwiazku Piki Noznej, ze obwinia Zwiazek za slaba postawe reprezentacji? Watpie.

Krzysiek111
Legia Warszawa

Oczywiście , że szkolą kluby , ale ktoś im za mało pomaga , a ktoś je okrada biorąc np: % od transferów zagranicznych.

MarcinDrazek

Do szkolenia młodzieży nie jest potrzebna UEFA-PRO! Jak chcesz prowadzić auto to wystarczy ci prawo jazdy, nie potrzebujesz licencji F1.

Urkides
Legia Warszawa

A jak masz licencję F1 to gorzej będziesz prowadził?
Im lepsi, lepiej przygotowani trenerzy prowadzą zespoły nawet z niższych klas rozgrywkowych, to chyba lepiej dla tych zespołów i piłkarzy, prawda?
Hiszpania ma ponad 5000 trenerów z UEFA Pro i coś z tego wynika, tak to widać po wynikach.

Krzysiek111
Legia Warszawa

Tak na prawdę do szkolenia młodzieży nie jest potrzebne nic. https://www.youtube.com/watch?v=ObxaJNiXk8k. Zawsze mnie to śmieszy , że coś nie jest potrzebne i przypomina się historia z Himilsbachem , że zostanie sam z tym angielskim jak ten ch….

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

MarcinDrazek

24 trenerów z PRO na rok. W Polsce jest dokładnie 52 miejsc pracy (EA 1 i 2 liga) w którym są wymagane takie papiery Wszystkie stanowiska obsadzone….

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Pozniej wymysle nick

„dyskusji legionistow”? Spiesze ze sprostowaniem, poniewaz juz mnie tutaj brano za kibica Legii. Jestem zdeklarowanym kibicem Kolejorza z dziada pradziada. Moze Was troche mylic to ze potrafie sie wypowiadac bez odlaczania mozgu, ale z wylaczeniem emocji,
zarowno o jednym jak i drugim klubie. (jezeli z tej wypowiedzi delikatnie zalatuje sarkazmem i przytykami to dobrze zalatuje)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kolo
Górnik Zabrze

przypomnij sobie poziom inteligencji i obycia wcześniejszego prezesa Lato czy Kręciny. Boniek przy nich to jak niebo i ziemia pod każdym względem.
nie wiem w Cafe futbol jak był jak dla mnie mówił konkretnie, wszystko wyjaśniał, dlaczego tak a nie inaczej, ja osobiście chciałbym żeby był jak najdłużej, szkoda, że to jego ostatnie chyba 2 lata.

Krzysiek111
Legia Warszawa

gdzie widzisz u Bońka inteligencję ? On jest po prostu cwany , „przemądrzały”.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Krzysiek111
Legia Warszawa

Ty bardzo możliwe , że bijesz na głowę najlepszego piłkarza ligi rosyjskiej. Czy to oznacza , że powinieneś grać w piłkę ? Tu jest jakiś zakon Bońka. Owszem sprawny prezes , ale Himalaje to to nie są. Ale PR to już kosmos nie Himalaje!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Sebastian Ro(L)ewski
kup pan cegłę

>atmosfera na kadrze fantastyczna

mocne słowa

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

Bylem na kadrze, podobalo mi sie, bylem na legii, tez mi sie podobalo, race? Podzielam opinie Bonka.
Walkower za przerwanie racami meczu to lekka przesada, chyba ze za recydywe

Urkides
Legia Warszawa

Walkowerem pewnie się nie skończy ale słyszałem o możliwości zakazów dla wszystkich którzy byli na trybunie, na jeden albo więcej meczów. Przy jednoczesnej możliwości sprzedaży biletów innym kibicom.
Mnie sie podoba, jak w wojsku, jeden czy kilku przeskrobało, cała kompania „pompuje”. Następnym razem „uprzejmie poproszą” dowcipnisiów żeby sobie darowali.

qdlaty81
WIDZEW

Z drugiej strony przerzucasz swoja odpowiedzialność na swoich klientów. Np. Wybierasz się z synem na mecz a tu chuj bo zamykaja trybune za to ze kilku troglodytow w kominiarkach odpalilo race, a to np liga mistrzow z realem. Przeciez nikt normalny nie pojdzie syskutowac z typem w kominiarce z raca w reku. A dla jego kolegow jest idolem. Takze mi uwagi zwracac nie beda.
Niestety ale trzeba dokladnie odwrotnego dzialania. Jak w Anglii. Monitoring. Wylapanie racowych po meczu lub np jak sie pojda odlac. Byle tym lapaniem nie wzburzyc tlumu na stadionie. Po pierwszym wystepku ostrzeżenie plus zgłoszenie na policje. Przy drugim zakaz do końca sezonu. Recydywa po powrocie to wilczy bilet na wszystkie mecze na zawsze. Tak sobie poradzili z bandytka w UK. A wiem bo przed Euro PZPN wyslal grupe chyba 12 na Arsenal zebysmy sie nauczyli jak docelowo wyglada ten caly system zabezpieczania meczow i jak do tego dojsc.
Oczywiscie u nich tez nie wszedzie to dziala bo jak bylismy na Milwall to tam nikt sobie nie pozwoli stracix kibica kupujacego karnet czy bilet, takze jest wiekszy luz. Ale reprezentacyjne kluby poradzily sobie z bandyterka.
Do tego mozna np opisac dokladnie swoje dzialania w prasie i w necie zeby tak naprawde zniechecic innych.
Angole przerabiali odpowiedzialnosc zbiorowa. Ma odwrotny skutek, bo kibice sie jednocza wobec wspolnego wroga i odpierdalaja jeszcze bardziej (co widac w Polsce).
Po tym szkoleniu mielismy spotkanie w Polsce z odpowiedzialnymi za zabezpieczanie imprez masowych. Ręce opadają. Ich wniosek był taki: u nas to nie przejdzie nie ma szans. Zero chęci żeby pomyśleć jak to zrobić. Tylko jak nic nie zrobić.
W UK jest jednak inne prawo. Tam klub musi zaplacic za obecnosc kazdego policjanta na meczu. Steward 16funtow/h. Policjant 160funtow/h. Stadiony klubowe mają kategorie bezpieczeństwa. Mecze też dostają oddzielne kategorie ale zależne od stadionowych. Takze kazdemu klubowi zalezy zeby mial kategorie A (najbezpieczniejszy) bo z automatu mniej ich kosztuje zabezpieczenie meczów. Byłem np na Arsenal Bolton. Kategorie A i A. Na stadionie było…6 policjantów w lounge roomie. Nie pojawili sie w ogole na trybunie.
Ale juz na derbach z Tottenham kategoria C i policji w pyte.
Także da się to ogarnąc bo Angole tez zadymiarska mentalnosc.
Pozdrawiam

Urkides
Legia Warszawa

„Po tym szkoleniu mielismy spotkanie w Polsce z odpowiedzialnymi za zabezpieczanie imprez masowych. Ręce opadają. Ich wniosek był taki: u nas to nie przejdzie nie ma szans. Zero chęci żeby pomyśleć jak to zrobić. Tylko jak nic nie zrobić.”

No widzisz na tym polega problem że u nas cały czas się szuka powodów „dlaczego się nie uda” a nie sposobów „żeby się udało”.
Monitoring jest do dupy w momencie jak są oprawy. Oni się pod płachtą przebierają, dymią i potem jeszcze raz przebierają. Przy pomocy monitoringu nic się nie udowodni.
Jedyna metoda to zabronić opraw żeby wszystkich było widać.
Tak czy siak, ten problem trzeba rozwiązać bo to strasznie bruździ w rozwoju klubów.

qdlaty81
WIDZEW

Dokladnie jak piszesz. W UK monitoring obejmuje caly stadion oprocz toalet.
Mozesz sledzic typa caly czas a tak naprawde nawet kilkunastu/dziesieciu na raz. To jest na pewno pierwszy krok

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WhiteStarPower

Jak Boniek twierdzi ze na klubach sie śpiewa jedna i ta sama piosenkę to co sie śpiewa na kadrze?!moze dawno nie byl na lidze
.
Dla mnie ten gosc traci twarz od dąwna i ma coraz mniej ciekawego do powiedzenia – vice dyskusja o limicie na 2 obcokrajowcow spoza UE gdzie mozna go streścić w ” nie bo nie i chuj” , chyba ze ktos tam słyszał jakis konkretny argument gdzie to pomaga lidze, czemu mamy byc najostrzejsi w Europie i jaka jest konkretnie przewaga szrotu litewskiego lub estońskiego nad urugwajskim albo argentyńskim. To jest dosc ciekawe do doprecyzowania przez wujka polskiej pilki, fana rac Bońka

Claptone

Na kadrze śpiewa się ciągle „nic się nie stało”, czy cokolwiek innego na tę durną melodię, która powinni zakazać jakimś dekretem, a przez większość meczu jest cisza, także no facet rzeczywiście średnio trafił z argumentacją.

Pavlo Kravchuk
Pierwyj Ukrainskij FK "Legja" Manevichi

„Jazda z kurwami”

Stan Levy
Dawajcie, zbanujcie mnie jeszcze raz!

Ja proponuję walkower po piątym przekleństwie padającym z trybun.

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

Czyli wyniki 3:3 w kazdym meczu

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Pozniej wymysle nick

zatarłem ręce, zrobilem popcorn, rozsiadlem sie wygodnie, zapalilem, i nim dopalilem do polowy to. Koniec. Ot tak. Tak sie nie robi.

fronda

Się nie boi.Zrobią długi do wyrzygu wywiad z Masą albo innym alpinistą.

Pozniej wymysle nick

dobre.

Mixu
WISŁA KRAKÓW KRÓLOWA POLSKI

Czy mi się wydaje czy ze strony Bońka czuć lekką nutę antypatii w stosunku do Szopena?

Pozniej wymysle nick

Zwaz na to ze redagowal to Stanowski. Ale troche czuc.