56 myśli Pawła Zarzecznego
Weszło

56 myśli Pawła Zarzecznego

25 marca w wieku 56 lat odszedł nieoceniony Paweł Zarzeczny. Dziś 56 dowodów na to, jak pięknym umysłem został obdarzony..

1. Cześć, to jest ten nieszczęsny pięćsetny odcinek One Man Show. Prawdopodobnie jeden z ostatnich. Czekają Powązki i Bródno – ciekawe czy aleja zasłużonych.

2. Podobno w poniedziałki za dużo Zarzecznego. Spoko. Niedługo nie będzie wcale, a wtedy zaczniecie wzdychać – kiedyś to się pisało.

3. To jeszcze nie czas na lizanie się po fiutach.

4. News nie jest wtedy, gdy pies pogryzie człowieka. News jest wtedy, gdy człowiek pogryzie psa.

5. Wy się nie macie podobać piłkarzom, czy trenerom. Wy się macie podobać czytelnikom, bo to oni składają się na wasze pensje. A jak się jakiś piłkarz jeden obrazi, to licząc, że w Polsce jest trzysta tysięcy piłkarzy, to jeszcze wam zostaje 299 999 nieobrażonych.

6. Dziś pogrzeb Władysława Bartoszewskiego. O zmarłych dobrze albo wcale. No to wcale.

7. Idźcie na wybory, bo inaczej wspieracie podnoszenie podatków, wyprzedaż polskiego przemysłu i bezrobocie. Przy Legii nawet spalony most odbudowują Niemcy. Jakbyśmy nie mieli blachy i asfaltu.

8. Piłkarz jest od słuchania, tak jak dupa od srania.

9. Jedyne, czego nauczyli mnie przez ćwierć wieku dziennikarze, to picia wódki. Wszystko inne umiałem wcześniej. Naprawdę.

10. Piszę dla elity, czyli dla górnych 3 procent. W każdym społeczeństwie jest banda głąbów. Ktoś musi sprzedawać ser. Z całym szacunkiem dla sprzedawców sera – to nie jest najbardziej ambitne zajęcie. Ktoś ten ser zjada. 3 procent zjada ser najlepszy.

11. Pisanie to sprawa prosta. Ale tylko dla dotkniętych palcem Bożym. I już przez to skazanych na wieczne cierpienie, niezrozumienie, niedostatek i zawiść. Bo jak wiadomo pionierzy giną od strzałów w plecy. Bo wysforują się na czoło.

12. Jeśli będziesz wybitny, to cię znienawidzą. Bo większość z nich to głupcy.

13. Nauczyłem młodych nieszanowania autorytetów. Gdy Małysz przegrał ze Schmittem w skokach, dałem zestawienie „największe klęski polskiego sportu”. Szewińska w Moskwie, Gołota kontra Tyson i kompletny upadek Małysza na skoczni. Główny materiał w Wiadomościach: Przegląd Sportowy opluł tradycję 80-ciu lat tej gazety, bo sportową porażkę Adama Małysza nazwał największą klęską w dziejach sportu. Dyżurne autorytety się wypowiadały, że tak nie można, bo trzeba było przed Małyszem uklęknąć i go całować. Może nie w to, ale w stopy. Ci ludzie kompletnie nie rozumieli, że świat się zmienia. Że na gówno się mówi gówno. Że na kurwę się mówi kurwa. Że jak ktoś przerżnął, to się mówi, że przerżnął.

14. Dzisiaj o sukcesie decyduje ambicja, a raczej jej brak. Bo dziś młodzi się cieszą, że mają jakieś spodnie, buty jakiejś marki. A kto jest najbardziej ambitny? Ci, którzy pochodzą ze wsi. Oni są w stanie więcej wytrzymać, ponieważ są nauczeni rano wstawania do krów, latem pracy w polu, a nie wakacji gdzieś na plaży w Egipcie.

15. Mimo że człowiek w dziennikarstwie musi być trochę krnąbrny i buntowniczy, to musi znaleźć sobie jakichś mistrzów. I szczerze mówiąc, najlepiej takich, od których będzie mógł ordynarnie kraść.

16. Jestem bydlakiem. Kawałem chama. Grubą świnią. Cynikiem. Nic mnie nie rusza, ani mordy, ani bandytyzm, ani wasze chamstwo, bo ja was stworzyłem przecież. Ale od soboty płaczę. Naprawdę nie sądziłem, w najśmielszych marzeniach, że kompletnie nie umiejąc grać w piłkę nożną ogramy mistrzów świata. W Warszawie, Niemców. Tu jest klucz do tych łez.

17. Jak zastanawiam się nad Tarantino, to się cieszę, że widzę kogoś genialniejszego od siebie. Tak przebiegłego, tak chytrego, tak fajnego, że myślę sobie – kurwa, ja bym tak nie wymyślił, jak Boga kocham. A to jest przyjemne, nie ma tu zazdrości, bo myślisz sobie: Jezu, chciałbym być geniuszem. I myślisz sobie: tych geniuszy jest więcej. Tych geniuszy jest pełno.

18. Jedną rzecz nauczyłem się dobrą, każdemu polecam: słuchać mądrych ludzi i zapamiętywać pewne frazy, które potem sprzedajemy jako własne. Trzeba mieć ucho i słuchać mądrych ludzi. Czyli teraz można słuchać mnie.

19. Tylu już znawców piłki przybyło, a tylu piłkarzy ubyło, że zastanawiam się czy moja pisanina ma jakikolwiek sens. Pisanina o kretynach dla kretynów, po kretyńskich meczach. Aha, kretyn to ty. Możesz mnie opluć, bezimiennie, to twoje kretyńskie prawo. Ale ja nie jestem Miecugow. Wstanę i oddam.

20. Będziecie mi zazdrościć. Nawet porażek, bo ja przegrywam przepięknie.

21. Pycha jak zwykle przeze mnie przemawia, jasne, ale to też poszerzanie – pewności siebie, inaczej nigdy nie zdobyłbym żadnej pięknej kobiety. A zapewniam – jestem w tej dziedzinie choreografem.

22. Pamiętajcie, bez świetnych nauczycieli nie nauczycie się niczego. Popatrzcie na swoich – chcecie być takimi cymbałami, nieudacznikami, pechowcami?

23. Czasem gdy czegoś nie rozumiecie, pomyślcie, że nie wiecie. Ale ponieważ jesteście młodsi, wszystko przed wami. Ja też nie urodziłem się doskonały i taki nie jestem, wciąż podpatruję, wciąż mam swoich idoli (w świecie sportu nikt, niestety).

24. No więc czego się boję? Ludzi nieutalentowanych. Ja potrzebuje mieć władzę absolutną.

25. Lepiej wszelkich mądrych spostrzeżeń nie mówić głośno, bo spalą na stosie, jako heretyka.

26. Tylko mi nie gadajcie, że się powtarzam, mądre historie trzeba utrwalać, a to naprawdę moje odkrycie.

27. Głupia kobieta myśli „grubas, ciągle pije piwo”. A mądra zastanawia się, skąd on ma na to piwo.

28. Egzemplarzy mojej książki sprzedało się 5 tysięcy, a egzemplarzy książki Kingi Rusin – 100 tysięcy. A mówiąc szczerze nawet tego nie można porównywać, bo to jest po prostu rozpacz. Ludzie biorą popłuczyny. To tak jakby zamiast zamówić lobstera, mówić sobie „nie stać mnie”. Kisiel kupić, bo złotówkę kosztuje. To też słodkie. I można się najeść.

29. Przecież u nas 90% społeczeństwa to się niczym nie interesuje. Niczym w ogóle. Spójrzcie na tę kobietę, która nam tutaj przynosi piwo. Idę o zakład, że ona interesuje się tylko tym, czy pensja jest na czas. I czy dziecko w przedszkolu nie dostało w zęby.

30. Gość w telewizji pyta mnie: Paweł, jak to jest, że przychodzisz na pół godziny, a zarabiasz dziesięć razy więcej od nas? A ja mówię: wiesz co, bo najpierw trzydzieści lat musiałem czytać książki i wszystko zapamiętać.

31. Najczęściej zdarza się, że kobieta nie jest ani piękna, ani wartościowa. Ale pewnie, że dla kobiety, która byłaby wspaniała, która by mnie oczarowała, poświęciłbym każdy mecz. To przecież tylko gra przygłupich chłopców w krótkich majtkach. Dla przygłupich widzów w trochę dłuższych majtkach.

32. Z dziennikarzy, na których życie zawodowe wywarłem ewidentny wpływ, można spokojnie całą jedenastkę ułożyć. Ale ja też miałem dobrych nauczycieli. Bo mnie uczyli Szczepłek, Atlas.

33. Piłka nożna to coś, co musiał wymyślić Szatan. Jak może coś tak bardzo cię irytować i zdradzać, co zarazem najbardziej kochasz?

34. Patrząc na ten futbolowy biznes widać wyraźnie, iż przejmują go w coraz szybszym tempie byli piłkarze, zatem osoby wszechstronnie umysłowo nieutalentowane. Zatem to nie ma prawa się udać.

35. Dom dziecka u zakonnic, wyobrażasz sobie? Wstajesz rano i idzie taki potwór, ubrany w strój zakonny i leje cię cały czas. Za to, że jesteś. I daje ci jeść. Ja do dziś pamiętam, Białołęka. I mogę ci powiedzieć coś takiego, co nie wiem czy mówiłem, ale po tym jak moja mama została zamordowana, brała mnie na odwiedziny siostra mojej mamy. Jak szósty raz wracałem z tych odwiedzin, to tak się darłem, tak ryczałem w tramwaju – pamiętam, nr 2 – że cały tramwaj powiedział: pani nie ma prawa tego dziecka tam odwozić. I moja ciotka raz w życiu zachowała się przyzwoicie i mnie zabrała z powrotem. Ja to wymogłem wrzaskiem. Jak ktoś kurwa mi mówi, że ja coś tam przesadzam, że siamto, owamto, to nie ma prawa w ogóle się odezwać.

36. Ludzie współczują Dudkowi ze siedzi na ławce w Realu. Czyż to nie absurd?

37. Nasz kraj, pozbawiony wynalazców, inżynierów, wybitnych lekarzy, wybitnych polityków, wybitnych piosenkarek i piosenkarzy, malarzy… No to ma lidera, na jakiego zasługuje – Piotra Żyłę, który zrobi ,,hehe”. I to właśnie kwintesencja polskości.

38. Nigdy w życiu nie musiałem się z nikim bić. Tylko zlecałem – proszę temu spuścić wpierdol.

39. Pieniądze to tylko toner w drukarce.

40. W Polsce uczą głupot typu: napastnik musi grać dobrze tyłem do bramki. Tyłem do bramki to ma grać bramkarz!

41. Dawanie tekstu na Weszło jest trochę głupie, ponieważ zazwyczaj pisze mi Krzyś Stanowski, że chałowe jest. Mnie to akurat martwi, nie cieszy, ale nawet jak napiszę chałowe, to żeby udowodnić, że człowieka stać również na gorszą formę. Na chałowość.

42. Ponieważ nie zostało mi wiele czasu, naprawdę nie żartuję, zorientujcie się, że staram się poszerzać nasz świat kultury futbolowej, a autorytet, jaki zdobyłem, także chuligaństwem słownym, pozwala mi ocenić każdego.

43. Lewandowskiemu jednego można pozazdrościć. Nauczycieli! Popatrzcie tylko po kolei, eureka: Wójcik, Smuda, Klopp, Guardiola! Od dwóch pierwszych nauczył się czego nie robić, od trzeciego pracy, a czwartemu chciałby zaimponować i go prześcignąć, co zresztą więcej niż pewne. Pamiętajcie, bez świetnych nauczycieli nie nauczycie się niczego.

44. Na studiach były seminaria warsztatowe i można było wybrać kierunek dziennikarstwa. A ponieważ to był stan wojenny, to ja chciałem jak najdalej od polityki spieprzać. Bo byłem w opozycji totalnej, najbardziej jak się dało. Więc zgłosiłem się na zajęcia sportowe.

45. Jak kogoś kocham, to więcej wymagam. Tak jak w rodzinie wobec dzieci. Nie można jednego forować, a inne lać pasem. No to albo lejemy wszystkie pasem, albo forujemy.

46. Dziennikarstwo to trochę szpiegostwo. Takie fajne, bo to jest szpiegostwo w interesie społecznym. W interesie czytelników.

47. Często nam się zdaje, że ktoś coś rozumie, a on po prostu nie rozumie. Przywołasz jakiś piękny cytat po łacinie do tekstu, tylko 97 procent kompletnie nie załapie o co chodzi. Wiesz, mogę jeszcze tysiąc razy mówić jaką grubość ma gazeta złożona pięćdziesiąt razy, a dalej ludzie strzelają między pół metra a metrem. Co najgorsze, wielu z nich to ludzie młodzi.

48. Historia Błaszykowskiego jest trudniejsza. Bardzo. Błaszczykowski musiał akceptować to, że ojciec żyje i jakoś się do tego odnieść. Ignorował, ale na pogrzeb poszedł. Teraz będzie miał problem z chodzeniem na cmentarz. Napluć na grób? Ja na grób swojego ojca powinienem się nawet wysikać.

49. Syn kiedyś mówi: a, żeby tata nie miał tych swoich głupich pomysłów. Jasne, gdybym nie miał głupich pomysłów, nigdy bym się nie zadał z twoją mamą i ciebie by nie było na świecie.

50. Szanuję ludzi, którzy coś potrafią. W związku z czym, jest to w dziennikarstwie tylko parę osób. Spośród trenerów, to tylko takich, którzy mówią zawsze to, co im leży na sercu, jak na przykład Michał Probierz. Z piłkarzy natomiast wszystkich tych, którzy wpłacają pieniądze na akcje charytatywne.

51. Generalnie mam małe zaufanie do ludzi. Im ktoś lepiej wygląda, jest fajny z charakteru, to ja tylko podświadomie czekam, kiedy pokaże swoje prawdziwe oblicze. Tak jak na filmach, pokazują najpierw szczęśliwą rodzinę, a potem albo mąż pójdzie do pracy i żona się bzyka z hydraulikiem, albo ten mąż spędza miło czas w biurze ze swoją sekretarką.

52. Był finał mistrzostw świata, Argentyna grała z Holandią. Dogrywka, Holandia dosyć pechowo, Rensenbrink w słupek strzela – poznałem go później, bardzo luzacki gościu. W tej dogrywce dzwoni do mnie siostra, bo mecz oglądałem u kumpla na Ludowej, w tym samym domu, w którym Leszek Ćmikiewicz mieszkał, a podaję to szczegóły, bo już mnie wkurwia, jak ktoś mówi – tego nie było, a tego nie, znowu zmyślił. Ja mam pamięć niesamowicie precyzyjną. Dzwoni siostra i mówi – Paweł, przyjeżdżaj, bo wujek chciał mnie zgwałcić. No to dla mnie szok. Mówiliśmy wujek, a to chujek. Wracam do domu, 1978 rok, czyli miałem siedemnaście lat, siostra mogła mieć dwadzieścia, była taką wiesz, młodą kobietą. Pamiętam wziąłem nóż. I poszedłem do tego wujka do pokoju, który zajmował. Nie wiem dlaczego go zajmował, bo myśmy się gnieździli w jednym, a on sam w drugim. Poszedłem do niego i mówię: a teraz się chuju… a może powiedziałem kurwo? Na dzisiejsze czasy to mocne słowa, ale wtedy były sześć razy mocniejsze. Nie pamiętam czy powiedziałem chuju czy kurwo, chyba chuju, na kurwę był za brzydki. Ja mogę podać nawet nazwisko: Lapus. Wyjątkowa menda. A teraz cię chuju zabiję, jeśli tylko dotkniesz jakąś kobietę w tym domu. Stałem z nożem, a on zesrał się w majtki i usiadł na krześle. Pierwszy raz zorientował się, że tutaj wyrósł mu przeciwnik, czyli już mężczyzna. Ten nóż to był śmieszny nóż do papieru.

53. Wyobraź sobie, że siostra dzwoni, że ktoś chce ją zgwałcić. I że ty jesteś gotów do mordu. Jak ktoś mi pieprzy, że 4-4-2 nie, bo 3-5-2 Paweł skuteczniejsze, to, mówiąc szczerze, luzik. Wiesz, luzik.

54. Czułem, że wiem, które zdanie jest dobre, a które do bani. Ja mam świadomość jak napiszę chujowe zdanie. Absolutnie. Uwierz mi, mi nikt nie musi mówić, jak napiszę coś słabego, ja to widzę i cierpię. Mnie to boli najbardziej.

55. Będę musiał umrzeć, byście mnie docenili. To klasyczne dla Polaków. Trzeba się najpierw pochlastać, trzeba się zabić, trzeba tragicznie umrzeć, trzeba się zapić, coś, tego. Wtedy powiecie: no nie, tak, on był świetny, on był wspaniały, on był kapitalny. Nauczmy się cenić, szanować, kochać za życia. To życie się już nie cofnie. Jeżeli nawet przyjmiemy inne wcielenie – będzie ono w innych wymiarach, ja będę w innym miejscu. Nauczcie się szanować mnie póki jestem.

56. Zawsze byłem najlepszy.

KOMENTARZE (93)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
awruk

Paweł zawsze spoko. RIP

Górne_3%

Ehh… byłem na pogrzebie Pawki, ale nie zanotowałem, przy której alei spoczywa, a bez tego ciężko trafić… Czy ktoś z Czytelników jest w stanie pomóc i wskazać miejsce? Przydałoby się zapalić lampkę na grobie Pablito.

Paweł, zawsze byłeś najlepszy, brakuje Cię jak cholera!!!

joe
Legia Warszawa, LUFC, Avellino Calcio

Sam koniec F22.

Górne_3%

wielkie dzięki!

PRT

Przy narożniku ścieżek, więc łatwo trafić. Poszedłem na tę aleję i zaraz go znalazłem.

Carlito

Pierwszy raz było mi tak przykro po śmierci osoby, której nigdy nie widziałem., a czułem, jakbym znał od zawsze. Taki dziennikarz już się nie urodzi.

Weszlacki Komentator

Miałem tak samo.
Często jak jechałem w dłuższą podróż odpalałem w telefonie zaległe OMS i dzięki Pawłowi podróż szybciej mijała.
Teraz nie ma kogo posłuchać…

Wild_Weasel

Dzięki za ten artykuł. Brakuje mi OMS

ROMAN_z_Poznania

O zmarłych dobrze albo wcale… No to wcale, kropka.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Jak jesteś szmato z Poznania, to ja jestem z Proxima Centauri. Żałosna prowokacja chuju, bo na kurwę jesteś za brzydki.

Juri

wow nie no brawo pokazałeś jaki jesteś prymitywny takie słownictwo dzisiaj jesteś 100x gorszy niż on

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

To cytat pajacu – zgadnij z kogo – odpowiedziałem cytatem na cytat, nie czytasz artykułów, ale chętnie ośmieszasz się w postach. Tak trzymaj!
Nawiasem mówiąc Proxima Centauri, to nie jest prymitywne słownictwo tylko nazwa gwiazdy. No, ale Ty należysz do dolnych 97%! 😀

Urkides
Legia Warszawa

A ja tez zacytuję
„37. Nasz kraj, pozbawiony wynalazców, inżynierów, wybitnych lekarzy, wybitnych polityków, wybitnych piosenkarek i piosenkarzy, malarzy… No to ma lidera, na jakiego zasługuje – Piotra Żyłę, który zrobi ,,hehe”. I to właśnie kwintesencja polskości.”

A do tego dodam że kwintesencja polskości to hipokryzja, krokodyle łzy i tani patos.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Natomiast kwintensencją Ciebie jest ojkofobia. Nie potrafisz sklecić zdania bez dowalania Polakom.
47. „Często nam się zdaje, że ktoś coś rozumie, a on po prostu nie rozumie.”

Muszę jednak pochwalić Cię za formę. Przy tak mętnej treści twych wynurzeń, forma jest bardzo ważna! Brawo!

Urkides
Legia Warszawa

„Wiem że nic nie wiem” to odkrycie Sokratesa i od tamtej pory nic się nie zmieniło.
Dotyczy to również Pawła Zarzecznego.
Mnie Paweł Zarzeczny irytował swoimi wypowiedziami ale z drugiej strony jestem w stanie zrozumieć motywy które nim kierowały (oczywiście w mojej interpretacji).
Wydaje mi się że jego tragiczne dzieciństwo spowodowało że przede wszystkim chciał być dostrzegany przez ludzi. Ponieważ pisanie rzeczy mądrych mało kogo interesowało to postanowił byc kontrowersyjny i zostać „królem much” które zlatują się do każdego „nawozu” który on wywalił na publiczny osąd. Mógł czerpać z tego pewnego rodzaju satysfakcję że taką taniochą skupia na sobie uwagę, że jego obrazoburcze teksty, chociaż pozbawione rzetelnej prawdy o sprawach w których się wypowiadał odkrywały inna prawdę. A mianowicie tą że Wystarczy zrobić „he he” i zostaje się idolem.
Że znakomita część jego wielbicieli rozsmakowuje się w tych „heheszkach”.
Odważnie przesuwał granice absurdu i przyzwoitości umysłowej a wciąż miał wielbicieli.
Być może badanie głębi ludzkiej bezmyślności było projektem jego zycia.
Ale to drogo kosztuje samego autora bo wpada się jednocześnie w otchłań intelektualnego osamotnienia, bo im głębiej idziesz tym jesteś dalej od świata w którym chciałbyś żyć,
Ale być może bycie pasterzem stada baranów tez jest czymś istotnym.
Jeśli się zastanowić to odkrycie że wystarczy zrobić „he he” żeby być idolem jest głowną ideą całego Weszło.
Nie sądzę żeby Zarzeczny miał dobre zdanie o swoich wielbicielach, oni byli mu bardzo potrzebni do zrealizowania swojej wielkiej narcystycznej potrzeby.
W moim mniemaniu był jak dziennikarski seksoholik, miał ciągłą potrzebę doznawania przyjemności i potrzebował do tego obiektów, czyli czytelników.
On was dymał a wy myśleliście że was kocha. To częsty przypadek wśród ludzi.

Oczywiście wszystko co napisałem jest tylko moją opinią na tą chwilę i nie roszczę sobie prawa do mówienia w imieniu pana Pawła Zarzecznego.
Ale myślę że inni tez tego prawa od niego nie dostali, wiec nie czuję się wielkim winowajcą.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Myślisz, że Paweł Zarzeczny świadomie żerował na pewnych instynktach? Świadomie dolewał paliwa do płonącego ogniska? Coś na zasadzie: nie ważne co o mnie myślą, ważne że mnie czytają? Ja uważam, że tak było, tylko że przez długi czas teksty Zarzecznego oprócz „celowej zadziorności” niosły ze sobą wiele treści, widać w nich było, co autor ma na myśli, że na prawdę ma wiele do powiedzenia. Niestety z czasem pozostała kontrowersyjna forma, a treść pojawiała się coraz rzadziej…

Urkides
Legia Warszawa

No to się ze mna zgadzasz. Bo ja właśnie napisałem że im głebiej wpadał w otchłań absurdalnej szydery tym bardziej rozumiał że to ona daje popularność a nie te „treści’ których większość nie dostrzegała.
Chęc bycia popularnym jest ogromną pokusą ale bywa również zgubna i prowadząca na manowce. A to zostało zawarte w sentencji „Platon jest moim przyjacielem, ale prawda większą przyjaciółka”.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Zgadzam. Treść umykała, forma się broniła, ale też ewoluowała w kiepską stronę, bo występy nawalonego i bełkoczącego Redaktora z piwem w ręku, to nie było coś, co miałem ochotę oglądać…

Urkides
Legia Warszawa

Przypomniało mi się istnienie wyroczni delfickiej.
„Podczas ceremonii, ubrana w białą szatę i z głową ozdobioną złotym diademem i wieńcem z liści laurowych, Pytia piła wodę ze świętego źródła Kassotis. Następnie siadała na trójnogu ustawionym nad rozpadliną i wdychając odurzające wyziewy udzielała odpowiedzi. ”
To samo robił Zarzeczny tylko napój był odurzający a jego wypowiedzi mogły byc interpertowane na sto sposobów.
Wypowiedzi Pytii też były niezrozumiałe i dopiero kapłani tlumaczyli je na zrozumiały język.

Uśmiech Koali

Urkides, jak juz od czasu do czasu zerkam na komentarze pod ktoryms z artykulow, to nie ukrywam, ze lubie popatrzec co masz w danym temacie do powiedzenia, czesto uderzasz od nietypowej strony i to jest fajne, ciekawe. Jedna rzecz mi sie tylko nie podoba, ze w tym calym narzekaniu na szara polska rzeczywistosc jakbys przestawal zauwazac, ze bezustanne marudzenie to tez jedna z naszych najwiekszych przywar. Nadal sie fajnie Ciebie czyta, tylko niebiezpiecznie dryfujesz w strone takiego typowego stękania ograniczajac % sensownej tresci.

Urkides
Legia Warszawa

Postaram się wytłumaczyć moje „marudzenie”
Nie wiem czy uda mi się je streścić do formy „jadalnej” ale najkrócej rzecz ujmując.
Moim zdaniem są dwie podstawowe formy reagowania na rzeczywistość; emocje i logika.
Emocje są bardzo ważne ale trzeba je stosować bardzo umiejętnie bo mają dużą moc tworzenia ale również niszczenia. Ponieważ na ogół dyskutujemy na temat polskiej piłki której dobro leży nam na sercu to powinniśmy dbać o to żeby emocje którymi się dzielimy były „twórcze”. To nie znaczy że trzeba chwalić, można ganić ale z życzliwą troską. Demonstrowanie szydery i pogardy nie prowadzi do niczego konstruktywnego.
A więc stosujmy konstruktywne emocje. Ale tu granica między nimi a huraoptymizmem jest bardzo płynna i łatwo mozna wylecieć na przeciwny biegun.
Na każdy z tyc przypadków dobrym lekiem jest logika bo ona racjonalizuje emocje, nie pozwalając bezmyślnie popadać w stany skrajne.
Otóz moje marudzenie najczęściej dotyczy braku logiki, która jest swojego rodzaju kotwicą dla emocji a te wiecznie latają od bandy do bandy.
Stąd biorą się moje uwagi na temat naszych polskich mitów. Uważamy się za bohaterów i być może słusznie ale czy to nas wyróżnia spośród innych narodów? Chyba nie? Inni też mają bohaterskie epizody.
A więc logika podpowiada że bohaterstwo to nie jest cecha która powinna nas zadowalać bo trzeba miec jeszcze inne które pozwalają wygrywać.
Czy w piłce nożnej bieganie do utraty tchu i rzucanie się pod nogi przeciwnikowi jest wystarczające żeby zdobyć MŚ? Nie jest. To jeśli ktos mi opowiada że to jest najważniejszy powód do naszej dumy i będziemy biegać do smiertelnego wyczerpania a pod nogi będziemy się rzucać z narażeniem życia, to ja go uważam za szkodliwego idiotę. Może lepiej jest nauczyć się grać w piłkę?
Otóż moje „marudzenie” dotyczy braku logiki, której brak powoduje we mnie niepokój że nie potrafimy znajdować racjonalnych rozwiązań a więc nigdy nie uwolnimy się od naszych nieszczęść jakimi są głupota i bylejakość, bo emocje są na pierwszym miejscu.
W ten przewrotny sposób apeluję do ludzi ZASTANAWIAJCIE SIĘ, MYŚLCIE.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Prowokacją może jest nick z niby miastem zamieszkania, ale czy już sama wypowiedź?
Jeśli Paweł Zarzeczny tak o kimś napisał, to trzeba liczyć się z tym, że ktoś tak napiszę potem o Nim. Druga sprawa, że nie widzę w tym zdaniu nic strasznego. Nie każdego się lubi, nie każdego się ceni, a że czasem się z taką oceną nie zgadzamy? Opinia jest jak dupa, każdy ma swoją.

Uśmiech Koali

Mi sie komentarz podobal, kto mieczem wojuje.. 😉

Baton

Popieram.

A z tą popularnością to niektórzy odlecieli… Ten dziwny program na yt miał średnio po 5 tys. wyświetleń… Czyli nikt tego nie oglądał. Ja jedynie dla posłuchania kolejnych bredni i pokręcenia głową.

xavisek

Zawsze najlepszy!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

yesiu

„Kolega mi doradził, jak pisać felietony. Mądrze, dowcipnie, merytorycznie, długo, z pasją… Przemyślane.

Ja bym bardzo chciał, wierzcie, problem w tym, że każdy człowiek się zużywa. Jak bateria. Ślepnie, głuchnie, za autobusem nie pobiegnie.

Życie. Kto tego nie pojmuje, nie zrozumie nigdy własnych rodziców.”

— to też ładne

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Tomasz Kurzak

Paweł na pewno nie należy do osób, które można stawiać sobie za wzór, pewnie sam by to odradzał w swoim stylu. Ta cała megalomania, czasem bajkopisarstwo, niedbanie o siebie, alkoholizm i można tak wymieniać. Tysiące wad, które przyćmiewało to, że kilka cech miał wymaksowane jak w grze rpg. Oczytanie, inteligencja i korzystanie z tego w dowolnym momencie – pewnie opowiadałby dobę przy kominku różne pierdoły i bym uznał to dobrze spędzony czas. Również kilka świętych rzeczy które zachował i dbał – jak dzieciaki, które widać, że były oczkiem w głowie i że żył dla nich.
Jednak takich ludzi jeszcze się sporo znajdzie. Są przecież oczytani inteligentni ludzie, którzy potrafią opowiadać, pisać i kochają swoje dzieci.
Ale to co wyróżniało go spośród całej tej papki najbardziej i to co najbardziej w nim ceniłem to bezkompromisowość. Po prostu się nie pierdolił, jak coś chciał to robił i nie zważał na to, że go wyleją z roboty, czy że komuś podpadnie. Do tego trzeba mieć potężne jaja, a Paweł pod swoim grubym cielskiem widocznie nosił arbuzy. Inni cenią ciepłe posadki i gładkie słówka, Zarzeczny wbijał nóż w plecy jeśli była potrzeba, nawet jeśli wiedział, że to akcja samobójcza. A wykorzystywał do tego zawsze cały swój arsenał, którym był jego niewątpliwie piękny umysł. Schorowany, zniszczony ciężkim dzieciństwem i różnymi przejściami, krnąbrny i łaknący pochwał, ale nadal piękny.

711dronow

To prawda, pismaki w stylu Stanowskiego oglądają po 100 razy swoje teksty analizując czy na pewno się nikomu nie naraża, czy nie przepadną mu pierdolone krewetki na loży VIP. A Pawka po prostu pisał, bo pisał dla ludzi przede wszystkim, wiedział że ma misje. Dlatego czuliśmy więź z tym człowiekiem i tacy jak my zawsze będą o nim pamiętać. Za stanowskim, lisem i innymi którzy z dziennikarstwa będącego niegdys służba czytelnikowi zrobili skurwiałą politykę i walkę o wplywy zapłacze tylko ich najbliższą rodzina.

Tomasz Kurzak

Stanowski jest najbardziej cwany w tym wszystkim. Bo on też potrafi dowalić, potrafi równie mocno jechać po kimś jak po burej suce, ale robi to tylko wobec tych z którymi wie, że mu się droga nie przetnie. O pewnych osobach nawet jakby się okazało, że są pedofilami to by się nawet nie zająknął. Paweł za to miał to, że i swoim umiał dowalić, nawet stracić przez to wpływy, znajomość, pracę – ale nie zaufanie czytelnika. Bo taki Stano to zaufanie powoli moim zdaniem traci, ale on tylko liczy pieniądze i nie chce tracić wpływów i znajomości. No i to się uda, bo wszystkie media gdzie wkracza większa kasa się tabloidyzują i Krzysiek nie postawi swojej reputacji i opinii u tych 3% o których mówił Paweł, nad swoją kabzę. Ideały kończą się wraz z odpowiednią liczbą zer na przelewie.

Roman Kolton

Dodam jeszcze Panie Tomaszu ,ze Stanowski to bajkopisarz ! . Pisal wiele razy ze to ja zwolnilem Pawla z Przegladu , a zrobil to owczesny naczelny Robert Gorski .

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jak Co Szabat: Moshe Ohayon - Prywatnie Kolega Herberta Dicka
Legia Warszawa

Ten cytat:
29. „Przecież u nas 90% społeczeństwa to się niczym nie interesuje. Niczym w ogóle. Spójrzcie na tę kobietę, która nam tutaj przynosi piwo. Idę o zakład, że ona interesuje się tylko tym, czy pensja jest na czas. I czy dziecko w przedszkolu nie dostało w zęby.”

Ciężko się z tym nie identyfikować. Nie znałem jego twórczości tak bardzo, żeby powiedzieć że mamy wiele wspólnego, ale ta myśl trafia do mnie jak nic. To problem ludzi o trochę bardziej złożonej osobowości niż budowa cepa i to nas gubi. Obserwuję ludzi w zakładzie pracy i czasami nie wiem czy im zazdrościć, czy może zdecydowanie współczuć. Wybrałbym chyba to drugie. Ci ludzie albo pracują bardzo dużo żeby tylko wrócić do domu, zjeść, wstać rano i iść do pracy, albo pracują mniej ode mnie i mimo wszystko z tym czasem wolnym nie robią absolutnie nic. Ludzie w wieku do około 30-35 w tych czasach przeglądają tylko jakieś gówno-stronki na FB z memami, ewentualnie ich wielką pasją jak większości społeczeństwa jest oglądanie najpopularniejszych seriali. Januszki i Grażynki w wieku 35+ już tylko telewizor i praca, nic więcej od życia nie oczekują. Ja sam nie rozumiem…po co im zapierdalać po 12 godzin dziennie skoro nie robią z tymi pieniędzmi nic kreatywnego.

To samo związki. Ile to moich związków rozpadło się bo jestem pierdolonym samolubnym ignorantem. Tak, ale to właśnie one przypominały mi tę panią przynoszącą piwo, o której pisał powyżej P.Z. Podczas gdy one przychodziły z pracy, zrobiły paznokcie i napierdalały gówno-seriale polskiej produkcji od wszystkich M jak Miłość po Pierwsza i Ostatnia Miłość, ja starałem się wypełniać czas. Starałem się tworzyć oryginalnie brzmiącą muzykę z dopisaniem do niej ciekawych motywów przewodnich i historii, fotografowałem i nagrywałem filmy starymi aparatami i kamerami by później edytować je by uzyskać satysfakcjonujący mnie efekt, nostalgicznie spoglądałem w swoją przeszłość by szukać inspiracji, tworzyłem scenariusze i własne dodatki do ulubionych historycznych gier wideo, zaczytywałem się w bitwach wojsk liniowych XVII wieku, byłem członkiem zarządu klubu piłkarskiego by później wrócić na trybunę i pić z całym miasteczkiem wyzywając losowych zawodników czy kibiców. W międzyczasie też chodziłem oczywiście odjebać swoje w korpo-ścierwie by mieć chociaż na Perełkę Export i jointy. W typowych korpo, gdzie każda odrobina kreatywności i logiki zajebana jest zasadami rodem z zakładów pracy chronionej.

Nie chcę powiedzieć, że nie ma kobiet i mężczyzn z pasją, chcę powiedzieć że największą zagadką ludzkości jest dla mnie to, jak żyją ludzie nie mający celów i sensu życia. Jeżeli twoja egzystencja opiera się na cyklu dom – robota – dom + telewizja to nie wiem jaki jest sens żyć. Drugi chyba czy trzeci raz piszę coś poważnie na tym portalu, aż sam nie wierzę.

EDIT: Stano, do kurwy ciężkiej napraw pisanie komentarzy bo bez paragragfów wygląda to tragicznie.

Tomasz Kurzak

O tym, że spierdolona jest możliwość dzielenia na akapity pisałem wielokrotnie, więc takie apele chuja dadzą. To jest jedna linijka w css do podmiany, którą mogę podesłać, ale to by trzeba czytać te komentarze. Dzisiaj już weszlaccy dziennikarze ich nie czytają widocznie. A jedyny sposób, żeby dziś napisać dłuższą odpowiedź to trzeba robić taki koszmarek jak poniżej

naprawcie

to


kurwa

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

Nie używaj słów których znaczenia nie znasz, kolego, bo to bardzo zabawna cecha jak na osobę uważającą się za lepszą od 90% społeczeństwa. Mam na myśli „ignoranta”.

Jak Co Szabat: Moshe Ohayon - Prywatnie Kolega Herberta Dicka
Legia Warszawa

To chcesz zasugerować, że uważam się za lepszego od innych przez posiadanie jakichś mało pożytecznych pasji? Nie czytałeś więc ze zrozumieniem. Ws. ignoranta nie bez powodu umieściłem go obok samolubnego. Do zarzutów bycia egoistą zawsze dorzucano mi brak elementarnej wiedzy jak działają relacje damsk0-męskie. Tyle, że nie znoszę tych tendencyjnych, typowych rozwiązań, a tego płeć piękna oczekuje.

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

„To chcesz zasugerować, że uważam się za lepszego od innych przez posiadanie jakichś mało pożytecznych pasji? ”

Tak

„Nie czytałeś więc ze zrozumieniem”

Nie

„Ws. ignoranta nie bez powodu umieściłem go obok samolubnego. Do zarzutów bycia egoistą zawsze dorzucano mi brak elementarnej wiedzy jak działają relacje damsk0-męskie. Tyle, że nie znoszę tych tendencyjnych, typowych rozwiązań, a tego płeć piękna oczekuje.”

Aha xD jasne

Jak Co Szabat: Moshe Ohayon - Prywatnie Kolega Herberta Dicka
Legia Warszawa

Czesiu, a czy ty przez znajomość znaczenia takich niezwykle trudnych słów jak ‚ignorant’ czujesz się lepszy od innych? ;D

W dodatku jeżeli serio uważasz, że przez to, że mam jakieś zainteresowania czuję się lepszy od 90% społeczeństwa no to nie wiem w jakim ty, kurwa, świecie żyjesz ;DD

Uśmiech Koali

a tam sie przejmujesz 😉 Nie szukaj jakis z gatunku #metoo czy w inny sposob przesiaknietych feminizmem, troche hajsu, troche dominacji i oczywiscie Korwinowska Zasada Numer 1, pamietaj ze kobiete zawsze sie troche gwalci 😉 wtedy wszystko bedzie jak nalezy.

Uśmiech Koali

Co do ostatniego podpunktu, w kraju, gdzie praktycznie w kazdym miejscu mozna spotkac wizerunek takiego goscia wiszacego na krzyzu, a dodatkowo dla wiekszosci jest on sporym autorytetem nie moze to wygladac inaczej 😉 ludzi uczy sie od najmlodszych lat, ze ten Pan umarl w wielkim cierpieniu i bylo to najwspanialsza rzecza jaka ktokolwiek uczynil na ziemi 😉 Nic dziwnego, ze wiekszosc ludzi w pozniejszym czasie ma problem z docenianiem ludzi, ktorych wizerunek odbiega od ich pierwozworu wielkosci 😉

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

Chyba cię pojebało, kolego. Nie licząc cmentarzy, to krzyż ostatnio widziałem chyba w jakimś kościele, czyli ładnych kilka lat temu

Uśmiech Koali

Nawet Czesiek, bedac wyrzucany z licznych klubow dostawal krzyz na droge 😉

bastion79
KS Milan

Czesław, jaki z Ciebie żartowniś. Podobno jak się mieszka przy wodospadzie to się go nie słyszy. Może coś w tym jest…

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

to gdzie wy widzicie te krzyże?

TotalnieWyluzowany
CSKA MOCKBA

Alkoholik besserwisser.

smarter

[*]

Al Bundy

Połowa tych „mądrości” to nie jego myśli… Żal promować kogoś takiego na wielki autorytet. Niestety czasy są takie, że byle kto może nim zostać.

KazimierzZdzislaw

Przecież on sam to napisał i jest to nawet w tym tekście, głąbie,

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

KazimierzZdzislaw

Takie ma znaczenie, że sam przyznał, iż podpiera się cytatami własnych autorytetów, głąbie.

Uśmiech Koali

Czy ja wiem, czy go ktos promuje na autorytet. Byl zwiazany z tym portalem, jego wlascicielem, tyle 😉 jest dzien, w ktorym wspomina sie zmarlych to wspominaja.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Rolski

Dzieki za ten artykul

711dronow

„a jak nagrałem coś słabego, to żartowałem”

ako_

Ręce opadają na te wszystkie komentarze zakompleksionych hejterów, którzy wychodzą z nor, aby złapać kilka „lajków”.

Uśmiech Koali

i jeszcze Ci wszyscy, co buszuja po internecie tylko po to, zeby ponarzekac na komentarze zakompleksionych hejterow, ehh… szkoda gadac…

KazimierzZdzislaw

I ci, którzy odpowiadają na komentarze tych, którzy narzekają na komentarze… ech…

Uśmiech Koali

ajajaj… i przyjdzie znow sie klocic, obrazac..

Sebastian Ro(L)ewski
kup pan cegłę

Nikt tak celnie nie podsumuje stanu narodu znad Wisły w ciągu 30 sekund

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

KazimierzZdzislaw

Spierdalaj.
Chociaż w ten jeden dzień – 1 listopada – spierdalaj od komputera. ALE JUŻ!!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Sportowy Maniak

To pierwsze Wszystkich Świętych po śmierci red. Zarzecznego. Miłe, że zamieszczacie taki artykuł.

szymon1999

RIP

Skandaloza

Pawełek spoko gość, ale w te dupy to nigdy nie uwierze :-)

KazimierzZdzislaw

Ponieważ jesteś stulejarzem, który żadnej dupy na piękne oczy i gadkę nie wyrwał.
Nie wierzysz, przez co nigdy nie wyrwiesz, bo jesteś głąb.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Janusz Kibol

A co to za problem skołować mnóstwo dup, skoro ma się trochę sławy i umie się stworzyć pozory, że ma się jeszcze władzę, wpływy i pieniądze? Są blachary, które rozłożą nogi każdemu, kto występuje w telewizji, bo mają takie parcie na szkło. Nie trzeba nawet płacić. Wystarczy obiecać, że załatwi się lasce coś tam, coś tam. Kto jak kto, ale akurat Pawełek był mistrzem w opowiadaniu bajeczek. 😉

niuejczmen

Dziś Weszło! wspomina Pawła Zarzecznego. O zmarłych dobrze albo wcale. No to wcale.

jodynaa

Jednak facet, który przez większość życia zajmował się komentowaniem uganianiem się 22 jełopów za piłką nie powinien brać się za komentowanie polityki. Bo wychodzi z tego coś bardzo niemądrego.

przemo00116

Szkoda że na końcu stał sie trybunem jednej z partii i siał propagande praktycznie w kazdym tekscie. Jak sie brał za piłke to był spoko.Nawet nie za caly sport ale za piłke nożną.Niech mu ziemia lekka będzie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mlynow

Wolę na każdym kroku w swoim kraju widzieć krzyż niż półksiężyc.

Jacek1975
MKS ZAPIERDALACZ

Czy będzie jeszcze tutaj na Weszlo jakiś pismak który zbliży się chociaż na odległość kilku kilometrów do JAKOŚCI , MĄDROŚCI PISANIA jaką prezentował Paweł… Odpoczywaj w spokoju DOBRY CZLOWIEKU …

LOBO

Nie bedzie, poniewaz Pawla uksztaltowaly tragiczne zyciowe doswiadczenia czyli cos czego poza inteligencja i madroscia nie ma jego najlepszy uczen Stanowski.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

waydack

Nietuzinkowa postać, wspaniały gawędziarz, uwielbiałem go gdy pracował w Canal +. Tak, Paweł był najlepszy, ale najlepszy jako showman, telewizyjne zwierze. Natomiast jego felietony w Weszło to niestety często bełkot, nawet wśród tych 56 cytatów, niektóre to zwykłe popłuczyny. Nikt mi nie wmówi, że to głębokie, mądre, ponadczasowe. Brat pożyczył mi kiedyś jego książkę ze zbiorem felietonów z „Dziennika” i nie udało mi się przebrnąć przez te kilkaset stron. Mam wielki szacunek dla jego intelektu, osobowości, elokwencji, ale kiedy czytam jego przechwałki, jakim to on nie jest mistrzem pióra uśmiecham się jedynie z politowaniem.

ein

Ej, o co chodzi z tym Bartoszewskim?

JerseyMac

Zarzeczny był zapitą mendą, coś przeczytał na internecie i myślał jaki on mądry

PrzeRuSco

„6. Dziś pogrzeb Władysława Bartoszewskiego. O zmarłych dobrze albo wcale. No to wcale.”
to akurat słabe
Punkt 9 kłóci się z punktem 32 więc Paweł był megalomanem albo mitomanem… przepraszam o zmarłych albo dobrze albo wcale.

szysiek83

Wybaczcie, ale z tych „cycatów”, które zamieściliście wynika iż Pan śp. Zarzeczny był gburem i pijakiem. O zmarłych nie powinno się wypowiadać źle, ale ów Pan dziennikarz, autor, wieszcz nie różnił się niczym od wielu którzy skończyli na piciu browara w kwiecie wieku (bo nie zgodzę się z twierdzeniem że mając się 50+ lat jest się starym).
Jeżeli kogos z Was zabolą te słowa tzn ze w ogóle Pana Z. nie rozumiał. Miał ludzi za nic – wnioskuję po tekstach – a i siebie za większego niż był.
Mogę się mylić. Ale jak sam napisał – zawsze byłem najlepszy i jestem najlepszy, stąd z jego tekstów wnioskuję iż był przepełniony zazdrością i żalem….
Może i mądry ale przykry człowiek…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

JerseyMac

Doszedłem do numeru 6 – Paweł Zarzeczny był mendą

danek.michalowski@gmail.com

„tak, on był świetny, on był wspaniały, on był kapitalny”

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

ad19) „Ale ja nie jestem Miecugow. Wstanę i oddam.”
Na szczęście, dzięki Bogu czy raczej demonom,
Miecugow juz więcej nie wstanie…
ALLELUJA!
(Rot in hell!)

wpDiscuz

INNE SPORTY

WARSZAWA 17.05.2018 
KONFERENCJA PRASOWA  PRZED BOXING NIGHT 14 NARODOWA GALA BOKSU --- PRESS CONFERENCE BERORE BOXING NIGHT 14 NATIONAL BOX GALA  
MARCIN NAJMAN   
FOT. ANNA KLEPACZKO/FOTOPYK/NEWSPIX.PL
---
Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl 
mail us: info@newspix.pl
call us: 0048 022 23 22 222
---
Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland
26 maja, 11:40