Liga gówno varta
Weszło

Liga gówno varta

Nic w tej lidze nie działa. Nie ma ona żadnego sensu. Gdyby ją jutro rozwiązać, przez tydzień może i byłoby ciężko, tak jak ciężko rzucić fajki, z których jednak na dobrą sprawę nie wynika nic poza smrodem, rakiem i wrzodami. Ale potem człowiek uwolniony staje się człowiekiem szczęśliwszym i zdrowszym.

Mamy ligę, w której łącznie ze trzech piłkarzy umie dryblować, ze dwóch naprawdę umie strzelić z dystansu (oczywiście to nie jest żadna hiperbola, niech ktoś odważy się znaleźć czterech dryblerów i trzech od lutowania), może jeden piłkarz widzi trochę więcej niż wbity w ziemię strach na wróble. Reszta tylko biega, ale też niespecjalnie często i nie za szybko. Nie ma to wszystko wiele wspólnego z wyczynowym sportem. Gdyby tę ligę rozwiązać, spośród 300 piłkarzy, zaledwie z 60 znalazłoby pracę w piłce u zagranicznych pracodawców, z czego ze 30 na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Reszta musiałaby iść do uczciwej pracy.

Można oczywiście udawać, że wyniki w europejskich pucharach są konsekwencją niekorzystnego ułożenia planet oraz negatywnego biorytmu, ale byłoby to skrajnie naiwne. W ogóle przy okazji warto sobie uświadomić, że w pucharowych meczach Legii, Jagiellonii, Lecha i Arki oglądaliśmy kwiat piłkarstwa ekstraklasowego, a nie ekstraklasowe odrzuty, co w sumie jest jeszcze bardziej przerażające. Ten kwiat nie tylko jest w stanie z każdym przegrać, ale jest w stanie nawet zszokować przeciwników bezradnością w próbach zbliżenia się do bramki.

Mamy ligę, w której wszyscy nie tylko grają bez sensu, ale też gadają bez sensu. Ligę, w której piłkarze są zmęczeni nieróbstwem i usatysfakcjonowani meczami, których nikomu normalnemu nie chce się oglądać. Ligę permanentnie zadowolonych z siebie ludzi, utwierdzanych w dobrym samopoczuciu przez permanentnie zadowolonych komentatorów. Ligę, w której nie zgadza się nic, poza pieniędzmi przelewanymi na konta graczy. Bo jest to liga, w której bezsensowni prezesi wolą przelać 60 tysięcy złotych co miesiąc na konto kiepskiego piłkarza, ale nie widzą potrzeby budowy boiska treningowego.

Jedyne, co w tej lidze miało prawo zadziałać, to VAR. Bo niby dlaczego nie? To przecież technika. Kilka kamer i kilka par oczu. Powtórki ułatwiające pracę arbitrom. Tylko, że na koniec mamy sytuację następującą:

– Szymon Marciniak w Gdańsku dostrzega wyblok Covilo i anuluje gola, a ludzie nie wiedząc o co chodzi z zakłopotaniem kiwają głowami. No dobrze, może i wybloku nie widać, ale skoro tak zdecydował Marciniak na podstawie powtórek, to wyblok pewnie był.

– Szymon Marciniak w Białymstoku uznaje gola dla Sandecji, mimo że Tomasz Brzyski opanował piłkę ręką. Ludzie życzliwie mówią, iż analizował spalonego, a nie zagranie ręką, więc miał prawo się pomylić.

– Szymon Marciniak we Wrocławiu dyktuje rzut karny z kapelusza, ale ludzie życzliwie…

Nie, ludzie już nic życzliwie nie mówią, tylko są wściekli, bo na ich oczach rozgrywa się cyrk. Bajdurzy jeszcze w telewizji Andrzej Juskowiak, o którym plotka głosi, że gdyby miał powiedzieć coś stanowczo, zdecydowanie i ciekawie, to wówczas zamieniłby się w czaplę i on o tym wie. Ale jego już nikt nie słucha. Ta liga nie ma sensu nawet jako poligon doświadczalny dla VAR, ponieważ przerosła naszego niby najlepszego arbitra.

Jest to mówiąc krótko liga gówno varta.

KOMENTARZE (132)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Kazimierz

no i jescze ten Mistrz Polski który kompromituje sie z druzyna z kraju gdzie narodowym przysmakiem jest jedzenie baranich jader ….. dobrze ze nan dzis wolne bo Kucharczyk biedota musi dzis do roboty zadupcać :(

Czacha
Legia Warszawa

No i po chuja znów z tym wyjeżdżasz? Jest wspomniany poziom klubów w tekście to musiałeś jeszcze dodać coś o Legii no bo przecież pałka Ci już stała ale orgazmu nie było więc musiałeś coś nabazgrać żeby przy tym jeszcze pokręcić śmigłem.

DiabelskiAnanas
Polonia Warszawa, Jagiellonia

Czacha wyluzuj, przecież on napisał prawdę dobitnie ukazującą czym jest polska liga.

JarekP

Tak dobitnie napisał. Tylko skoro mistrzem zostaję tak beznadziejna Legia, która kompromituję się w pucharach to o pozostałych ekipach lepiej nic nie mówić bo są mimo wszystko poziom niżej. Jeżeli takowy istnieje?

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

2 punkty straty w 37 meczach, to nie poziom niżej, to jedna decyzja sędziowska niżej.

Koszałek

Tak się składa, że Legia jest mistrzem tego gówna.

Urkides
Legia Warszawa

Okazało się że spozywanie jąder nawet baranich daje lepsze rezultaty niż wpierdalanie flaków. Jedni mieli jaja a drudzy byli nudni jak flaki z olejem i grali kaszanę. Okazuje sie że dieta może miec coś wspólnego graniem w piłke.

Lluc93

To co wgl wspominać o Lechach, Wisłach, Lechiach i innych Jagach? Dno dna.

Najlepsza dyszka

W tej lidze co najwyżej może być miszcz. A król strzelców zamiast złotego buta dostawać powinien czerwonego mokasyna

allende73

Bardzo trafny felieton, z jednym zastrzeżeniem – uznanie Marciniaka za niby najlepszego arbitra w Polsce to jednak mocna przesada 😉 w zasadzie to trudno o mecz, w którym nie popełniłby rażącego babola. Z drugiej strony, poziom sędziowania – prezentowany przez naszych prawdziwków – jest w zasadzie adekwatny do poziomu piłki klubowej :)

Chris Waddle
Legia Warszawa

Najlepsze jest to, że na koniec sezonu i tak zostanie uznany za najlepszego arbitra, wystarczy, że posędziuje coś w Europie i wszyscy zapomną o tym jaki jest słaby

allende73

dokładnie !

Zasadniczo jestem zwolennikiem ściągania arbitrów z zagranicy. Istnieje wówczas szansa, że podniosą poziom sędziowania w Polsce (pamiętam Japończyków z wymiany, sędziowali bez zarzutu), a jeżeli nie to przynajmniej – przez pewien czas – wolni będą od uwikłania w układy i układziki.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dandys

To podaj na te chwile lepszego..

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

baran

Widzę że kolega zna się na robocie. Aktywny, czy już jako obserwer?

b4d4ss

Raczkowski, Kwiatkowski

czornidlo

No, ale kurwa… Dlaczego niby jak sędziuje LM czy LE to wszyscy go wysoko oceniają, a w Ekstraklapie niemal w każdym meczu popełnia błąd? XD To jest, aż nie pojęte. No w sumie może uznaje, że jak oni grają chujnie to ja sobie tak pogwizdam jakbym na ulicy dobrą niunię zobaczył XD

Jarek1965

Bo w ekstraklasie ,gdy już został przez dysydentów wypromowany w świecie , musi „spłacić” zobowiązania wobec tychże promotorów _ PZPN , Ekstraklasa S.A i firmy bukmacherskie. Marciniak to taka marionetka na sznurkach wymienionych wcześniej. A europejski związek sędziów nie ocenia i nie ogląda meczy ekstraklasy , ocenia jedynie mecze LE , LM oraz wszelkie mistrzostwa , a tam Marciniak błędów nie popełnia.

Uśmiech Koali

Co innego jest sedziowac Ekstraklase, co innego pilke nozna 😉 to dwie rozne dyscypliny sportu

Terel88

Mam kolege który kiedyś sędziował w niższych ligach, mówił że o awansie wyżej decydują znajomości. Być może w ,,elicie,, też tak jest

FerdynandKiepski

Potwierdzam.

Dejw

Może więc jednak zmniejszmy tę ligę do 10-12 zespołów to chociaż trochę tych odpadów piłkarskich się pozbędziemy, bo w mądrość prezesów to nie ma co wierzyć.

JC

Tylko jak to zrobić???

redpillersi

Normalnie, liga byłaby wtedy 12*3 = 36.

Kcramsib

Nieparzysta liczba odpada, zaraz zaczęłyby się narzekania, że „z tymi a tymi gramy dwa razy na wyjeździe i tylko raz u siebie, spisek!”. to już lepiej 10 zespołów i 4 rundy, to też da 36 kolejek…

lion
Stomil Olsztyn

Ja mam lepszy pomysł. 12 drużyn, każdy z każdym u siebie i na wyjeździe, to daje 22 kolejki. Potem podział na grupę mistrzowską i spadkową – po 6 drużyn – i każdy gra z każdym dom i wyjazd. To daje jeszcze 10 kolejek, czyli łącznie 32 kolejki. Pięć kolejek mniej niż w ESA37 i o 4 mniej niż przy 10 drużynach, tak że można zacząć ligę w sierpniu jak w cywilizowanych krajach. Różne warianty rozpatrywałem i lepszego nie wymyśliłem.

Dejw

Powiedzmy masz mecz Lech – Legia. Lech u siebie 2:1, Legia u siebie 3:2. Lepszy bilans ma Lech, więc w 3 rundzie Lech gra u siebie. 0 problemów

Mixu
WISŁA KRAKÓW KRÓLOWA POLSKI

Pełna zgoda. Tylko zamiast Marciniaka który moim zdaniem w meczu Śląsk – Cracovia analizował w Varze gdzie był popełnione faul a nie czy go nie było. Od tego moim zdaniem byli sędziowie w VARowskiej kanciapie. A może jest to celowa próba zdyskredytowania tego systemu by nie wszedł w życie bo wielu środowiskom on nie pasuje w zarabianiu lewych pieniędzy i robią dużo by nie został wprowadzony na stałe?

JarekP

Skoro faulu nie było to jak mógł weryfikować, w którym miejscu był? Całkiem bezsensu nie uważasz? Wpierw chyba powinien ocenić czy był faul, a dopiero później w którym miejscu.
Co do drugiej tezy wydaję się ona całkiem ciekawa. Za pewne jest wielu, którym var może popsuć interes.

halibut

Przecież wyraźnie gwizdnął, że jest faul i z tej decyzji wycofać się w VAR-ze nie mógł. Tam sprawdzał tylko, czy w polu karnym czy poza polem. Wg reguł VAR nie mógłby wycofać decyzji o faulu, bo nie ją sprawdzał. Można się zżymać, że podjął błędną decyzję, gdy dmuchnął w gwizdek. W przekroju meczu raczej sędziował obiektywnie, nie dawał się nabierać na rzekome faule (w obie strony), panował nad sytuacją.

ako

Czegoś tu nie rozumiem. Jeżeli Marciniak gwizdnął faul i sobie sprawdził, że odbył się w polu karnym, to teraz sędzia z samochodziku, powinien interpretować to jako całość (czyli rzut karny) – czyli sprawdza, że faulu nie było i anuluje decyzję Marciniaka. Nie rozumiem gdzie leży problem i czemu tak nie zrobiono. Trochę by się przeciągnęło, ale dwa błędy sędziowskie w jednej akcji… no cóż.

Dejw

A i w ogóle do pucharów to może róbmy jakieś zgłoszenia przez polskie kluby, kto chce grać to śmiało, kto nie to nie. Będzie powyżej 4 chętnych to niech zagra każdy z każdym… bo jaki to ma w ogóle sens, kiedy najsłabiej spisuje się mistrz i v-ce mistrz? Lech i Arka odpadły również, to prawda, ale one zagrały dobre mecze i odpadły przez system goli na wyjeździe. Jaga dostała w papę, Legia 2 razy (fakt, z Sheriffem można polemizować, że przez bramki na wyjeździe itp, ale … kurwa oni grali fatalnie)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Czacha
Legia Warszawa

Błędy Marciniaka który ma wywalone na sędziowanie w e-klapie to jedno , ale chyba VAR obsługują inni sędziowie i to ich powinno się wymienić z nazwiska w tekście także.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Vinnie
Pogoń Szczecin

Marciniak to celebryta nie sędzia, taki sam celebryta jak Polacy grający w Legii typu Pazdan. Kreowani na bohaterów w tej gównianej lidze, bo nawet największe gówno powinno mieć w sobie nutkę wyrazistego aromatu po to tylko, by się muchy łaskawie do niego zleciały. Tymi muchami jesteśmy my, kibice. Od lat wpierdalamy gówno i sami siebie oszukujemy, że to tort. Marciniak powinien być zawieszony na pięć kolejek, a taka Cracovia ma pełne prawo do tego, by wyliczyć sobie ile jest dla niej warty punkt i tych pieniędzy domagać się od organizatora rozgrywek. Bo Marciniak w każdym meczu jebie ją w każdy możliwy otwór. I co najgorsze podpierając się najnowszymi, piłkarskimi gadżetami.

Czacha
Legia Warszawa

A jakie to zachowania Pazdana wskazuje że jest celebrytą? Chodzi Ci o to że jest rozpoznawalny ? Bo jak tak, to większość piłkarzy grających we wszystkich klubach są celebrytami bo ludzie ich rozpoznają na ulicy.Poza tym to dziennikarze robią z nich osoby jeszcze bardziej rozpoznawalne.

Vinnie
Pogoń Szczecin

Chodzi mi o ten cały szum po Euro, jeden mecz zagrał na jakimś tam poziomie i cała Polska w ekstazie. Poważny gracz to po takim turnieju odchodzi z klubu za 10-15 milionów euro, a on pewnie kisił się będzie w polskiej lidze, lub odejdzie za jakieś śmieszne pieniądze, dwutygodniówkę Neymara, na przykład. To są właśnie nasi bohaterowie, ludzie nie warci nawet tyle, co kosztuje samochód normalnego piłkarza. A później zdziwienie, że w papę od pasterzy, bo na tych naszych amatorów wystarczy jedynie trochę ambicji i woli walki. Pokazuje to zresztą Górnik, czy Zagłębie. Przecież nie są to jakieś kosmiczne teamy, taka Legia to powinna ich rozjeżdżać po 4, 5-0, jak niegdyś całą ligę rozjeżdżała Wisła. Jesteśmy na dnie piłkarskiej Europy, a jeszcze do tego upada mit międzynarodowego arbitra, który do tej pory mógł dawać nadzieję na to, że ekstraklasa jest coś warta, skoro jej sędzia jest wyznaczany do tak poważnych meczów w Europie.

Czacha
Legia Warszawa

No ale tak jak napisałem wyżej to dziennikarze zrobili z niego taką osobę. On pojechał zagrał jak najlepiej potrafi. Co do ceny to nie zapominaj że on swoje lata już ma a druga sprawa że gra w e-klapie. Może gdyby grał w Anglii to po takim występie na Euro cena by była 10-15 baniek ale nie będąc piłkarzem z ekstraklasy.Bednarek młody ,perspektywiczny to poszedł za te 6 milionów a jak tam wyrobi sobie markę to cena pewnie pójdzie sporo w górę. Nawet Lewandowski w takim okresie jak jest teraz gdyby nadal grał w e-klapie to nikt by za niego 10 baniek nie dał.

Uśmiech Koali

Nie zgadzam sie, fakty przecza Twoim teoriom 😉

Hagrid

Ten artykuł mniej więcej oddaje moje odczucia na hasło „Ekstraklasa”. Zabrakło w nim jednak spinającego słowa „minimalizm”. Pierdolony minimalizm to rak polskiej piłki. Wyraża się on tym, iż pan piłkarzyk robi tyle, ile musi żeby utrzymać się na powierzchni i zebrać swoje comiesięczne sianko.

Naprawdę, na palcach jednej ręki można w tej bananowej lidze wskazać Piłkarzy, którzy naprawdę zapierdzielają, aby być najlepsi, aby naprawdę coś osiągnąć. Reszta – kuźwa, gwiazdki, trenować się nie chce, gonić się nie chce, pocić się nie chce. A potem zdziwko, że mistrz tego smętnego grajdołu, Legia Warszawa, wylatuje z eliminacji do fazy grupowej europejskiego pucharu pocieszenia, wysadzona z siodła przez jakiegoś Szeryfa z Mołdawii.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Odzidzia_Pajszao

Zaczynam odnosić wrażenie, że polska liga to takie cmentarzysko upadłych piłkarzy, na którym można kupić zawodnika, jeśli cię nie stać na zakupy chociażby w Biedrze. Oczywiście ci co tu kupują są naganiani przez miejscowych watażków obstawiających rynek od czasów świetności Jasona Donovana. Tamci (zwani pretensjonalnie skautami) by tu nie zajrzeli, ale naganiacze machają szmatami przyczepionymi na kijach i krzyczą: ludzie, ludzie, tu som piłkary! No i czasem kogoś nabiorą, jakiegoś naiwniaka, który rzuci im jakieś drobne na odczepnego i wraca potem do domu z piłkarzem pod pachą, by potem postawić go gdzieś na strychu, żeby nie było wstydu, lub też spróbować opędzlować go komuś jeszcze bardziej naiwnemu. Jest tu oczywiście kilka, liczonych na palcach stolarza, wyjątków, errorów systemu, czego dowodem nasza kadra, gdzie chyba wszyscy piłkarze (oprócz chyba Szczęsnego) wyszli lub raczej w panice uciekli z tego naszego łagra.

No i to sobie tak funkcjonuje. Finansowanie zapewniają do spółki instytucje miejskie oraz kilku fantastów w rodzaju Filipiaka (to chyba jedyny prywatny naprawdę bogaty właściciel w tej chwili w polskiej piłce, chyba że się mylę). na tym ustrojstwie niczym muchy nad nieświeżą padliny roją się pośrednicy i pomniejsi, którzy starają się urwać coś z tego paśnika dla siebie. Nikomu nie zależy, żeby to padło, bo muchy nie zarobią, ale też i nie ma nikogo, kto chciałby tę żabę pocałować, w nadziei iż zmieni się w Księżniczkę.

Tyle krytyki – nie mam kompletnie pojęcia co zrobić, żeby to naprawiać, bo i z wiekiem coraz bardziej mam to serdecznie gdzieś. Trochę oczywiście szkoda, że jesteśmy pośmiewiskiem, chyba tylko ten jedyny motyw mną kierował, żeby wylać tu żale.

Mnie jedyne co może przychodzić do głowy, to zamienić tę ligę w byt pół-amatorski, ograniczyć finansowanie repów i przerzucić je na boiska, treningi dla młodych, takie ogólni rozwojowe, nie tylko piłkarskie. Może za dwadzieścia lat, jak społeczeństwo wzmocni się fizycznie, to będzie sens bawić się w wyczynowy futbol.

Grimmy

A rok temu mieliśmy taką mocną ligę, a Marciniak był najlepszym sędzią na świecie jeszcze pół roku gdy sędziował Barcę z PSG. Mistrz remisował w CL z Realem i wygrywał ze Sportingiem. Jak to liga i wszystko z nią związane może w rok czasu polecieć na pysk, na ryj. Niebywałe 😉

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

No niech Boniek bierze sie teraz za lige. Wszystkie wedzle i inne prendzle juz pokazaly co umia

allende73

Ale to co się dzieje z polską piłką klubową spływa na konto Bońka. Nie rozumiem tak wielu zachwytów nad jego prezesurą (oczywiście wszyscy łączą to z dobrą grą kadry, ale to akurat miał chłop szczęście, że na jego kadencje trafiła mu się wybitna – jak na polskie warunki – generacja piłkarzy) i postrzeganie go jako pewnego zbawcę. W zasadzie wszystkie proponowane oraz przeforsowane przez niego reformy są kpiną a nie reformami (no może CLJ mu się udała), a jedyne o co dba to o interesy swoje oraz kolegów od bukmacherki.

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

Kompletnie sie z Toba nie zgadzam. Ekstraklasa jest zarzadzana do dupy, PZPN nie. Tyle w temacie

allende73

Masz oczywiście prawo do swego zdania i o to chyba chodzi w dyskusji 😉

PZPN jest tak samo zarządzany jak przez ostatnie dziesięciolecia, z jednym zastrzeżeniem: ma lepszy PR 😉 Zresztą PZPN mógłby być zarządzany najlepiej na świecie → nie oznacza to, że działania tej organizacji i stojących na jej czele osób muszą być korzystne dla całego systemu i prowadzić do podniesienia poziomu sportowego (NFZ jest świetnie zażądany, jakoś nie wpływa to jednak dodatnio na poziom lecznictwa i jego finansowania).

Prosty przykład z ostatnich lat: działania komisji licencyjnej. Czy według Ciebie instytucja ta bezwzględnie kierowała się wyłącznie przepisami przy podejmowaniu decyzji o przyznaniu (lub nie) licencji poszczególnym klubom? Tu nadal nic się nie zmieniło. W dalszym ciągu rządzą lokalne układy, grupy interesu czy osobiste preferencje. Dlaczego w sezonie kiedy zrzucano ŁKS i Polonię, tego samego (mimo solidnych podstaw) nie zrobiono z Górnikiem, Ruchem i Widzewem? Dlaczego Ruch przez te wszystkie lata mógł (i nadal to czyni) robić wszystkich w bambuko, czując się praktycznie bezkarnym (nie wspominając już o tegorocznym cyrku)?

Zobacz efekty reform lig niższych, które pod hasłem profesjonalizacji piłki, w istocie doprowadziły do jej elitaryzacji w myśl zasady: piłka tylko dla bogatych (już nie pamiętam nazwy, jest w każdym bądź razie drużyna, która dwa albo trzy razy z rzędu wygrała swoją IV ligę, ale nie starała się nawet o licencję na III, bo nie ma pieniędzy, gdyż ktoś zapomniał o premiach osłonowych przy reformowaniu ligi). Szkolenie młodzieży dalej kuleje, a wymogi w tej materii stawiane klubom są czysto wirtualne. Słynne 37 kolejek w Ekstraklapie, już nawet Boniek (będący przeto jednym z pomysłodawców i głównych zwolenników tej formy) przyznaje, że był to błąd. Można tak wymieniać.

Lejek
Fc PangaZdoku

proszę Cię, to bez sensu – jeśli decydujesz się na długi komentarz nie zaczynaj go piramidalną bzdurą. Jeżeli według Ciebie PZPN jest tak samo zarządzany jak przez dziesięciolecia to ja nie mam więcej pytań i dalej nie czytam.

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

Fajne argumenty, ale PZPN ma sie super, finansowo, organizacyjnie oraz wizerunkowo, a Ekstraklasa nie. Nie mowie, ze jest cacy, ale ekstraklasa jest duzo duzo mniej cacy.
ps. porownywanie pzpn do nfz? :)

Uśmiech Koali

ale ten argument z generacja pilkarzy to jest mocno glupawy 😉 Wczesniej tez z pilkarzami nie bylo tak zle, tylko ktos sobie wymyslil, ze Smuda to odpowiedni czlowiek do poskladania ich w dobra druzyne i zle sobie wymyslil 😉

Czacha
Legia Warszawa

Z drugiej strony naprawdę ta liga powinna się kończyć wcześniej.Chciałbym zobaczyć inne drużyny które tak jak Legia grałyby praktycznie non stop od kilku sezonów co 3 dni i nie mając tak naprawdę przerwy miedzy sezonami bo zaraz puchary się zaczynają.Wcale się nie dziwię że w Legii piłkarze są zajechani jak to było np. z Jodlowcem. A do tego kilku jeszcze gra w reprezentacji i tego wolnego czasu naprawdę nie mają,a jak juz dostaną to kosztem przygotowania się z drużyną do sezonu. Na zachodzie takiego problemu nie mają bo tam wakacje piłkarze mają jeszcze w momencie gdy Nasi kopacze zaczynają już sezon pucharowy. Naprawdę chciałbym zobaczyć jak wyglądałyby zespoły Jagielloni ,Lecha,Lechii i innych gdyby grały tyle co Legia w sezonie.A przecież widzieliśmy już że wystarczył jeden sezon w pucharach gdzie zespoły odczuwały to przez cały sezon.

Misquamacus

Skrócić przerwę zimową o miesiąc, to będą mieli więcej wolnego. A poza tym, zobacz ile grają chociażby w Anglii. I koniec tematu przemęczenia.

Tsubasa Ozora
Nankatsu

Chodzisz na mecze czy tylko tak sprzed monitora? Skrócić przerwę zimową, jprdl. Byłeś kiedyś w lutym na stadionie? Albo w listopadzie, grudniu, lub w lutym? Mamy taki a nie inny klimat, w zimie piździ i nie ma warunków do oglądania spotkań(a o to chyba chodzi, piłka nożna dla kibiców), nie mówiąc o grze. Nowoczesne stadiony, podgrzewane murawy nie wyrabiają.

Misquamacus

Jprdl – taka nowomowa gimnazjalna, tak? Wyobraź sobie, chłopcze malinowy, że jak ja chodziłem na mecze, lata temu, to wtedy były zimy i wtedy, faktycznie, nie było szans skrócić przerwy zimowej. I stadionów wypasionych nie było! A teraz? Tak się klimat wyluzował, że nawet jeśli w lutym zdarzyłyby się siarczyste mrozy i zawieje śnieżne, to chyba lepiej przełożyć kolejkę, bądź dwie , w sezonie i mieć 2 tygodnie wolnego latem więcej. Zresztą ok – nie ma przerwy w lecie odpowiedniej do regeneracji „pana piłkarza”?!? ALE ZIMĄ JEST AŻ NADTO! To tak, jakbyś spojrzał na hiszpańską czy portugalską ligę i przerwę zimową u nich. Jakoś tam nikt nie rzyga, że między rundami nie wypoczął, kurwa mać. Jak się nie podoba to won do kopalni tyrać!

Terminator

A moim zdaniem u nas myli się pojęcie tzw. przerwy wakacyjnej. Ekspertem nie jestem i ilością wolnych dni nie będę rzucał, ale coś mi dziwnie podpowiada, że gdyby jakiś mądry klub lepiej wykorzystywał ziomową przerwę to i problemów byłoby mniej. Zdaj się, że to wtedy właśnie jest więcej wolnego i na regenerację i na trening. A że grają co trzy dni…no taka praca. Znam ludzi co muszą codziennie do pracy chodzić i żyją. I nie pracują umysłowo a fizycznie. Rozumiem z drugiej strony, że hasło „sport to zdrowie” odnosi się do szaraczków kopiących skórzany balon raz w tygodniu albo taplających się w baseniku ze 2 razy itp., na ale bez przesady. Od tego jest sztab „mądrych” ludzi w klubach żeby piłkarzy na taki wysiłek przygotować. Jakoś nie słyszałem żeby Ci najlepsi mówili: oj, oj, oj, jaki jestem zmęczony.

Dejw

Co to za pierdolenie to się czytać nie da. Jakoś w Hiszpanii mają 38 kolejek, puchar króla i do tego LM i LE. I tak, również nie mają przerwy długiej przerwy tyle, że w zimie. I powiem więcej, oni grają trochę dłużej w pucharach niż polskie kluby, bo zwykle kończą w półfinałach albo w finałach. I to się tyczy każdej normalnej ligi.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Dejw

Dolicz sobie przerwę zimową

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta