Dlaczego TS Wisła nie chce oddać klubu?
Weszło

Dlaczego TS Wisła nie chce oddać klubu?

Bardzo gorące dni w Wiśle Kraków. Nowy inwestor chce przejąć klub i w teorii wszystko powinno być bardzo proste. Jeśli dysponuje konkretną kasą (40 milionów złotych), pozostaje mu tylko wejść do klubu i po prostu wziąć co swoje. Dokładnie tak stanowi klauzula w umowie, jaką Towarzystwo Sportowe Wisła podpisało biorąc klub w swoje ręce. Wykładasz na stół do 23 lipca 2017 roku 40 baniek? OK, grzecznie sprzątamy swoje szpargały z biurek i zwalniamy szafki.

Wedle zapisów, po aktywowaniu klauzuli obie zainteresowane strony mają podzielić się kasą. 60% wpada na konto Tele-Foniki, poprzedniego właściciela klubu, 40% na konto TS Wisły, obecnego właściciela. Jeśliby do 23 lipca nie zgłosił się nikt – Tele-Fonika straciłaby wówczas jakąkolwiek szansę na odzyskanie choć części wpompowanej kasy w klub. Sprawą dyskusyjną jest, czy taki model przejęcia jest dobry dla samego klubu. Możemy sobie wyobrazić, że Tele-Fonika szukała w sposób desperacki, nie weryfikując kontrahentów, mając przed oczami tylko odzyskanie 24 baniek? Możemy.

Sprawą bezdyskusyjną powinno być natomiast to, że skoro tak stanowi umowa – TS Wisła ma w tym sporze właścicielskim niewiele do gadania. Sama się na taki układ zgodziła.

TS Wisła mówi jednak dużo.

Co jest bardzo dziwne, bo – jeśli stowarzyszeniu faktycznie zależałoby na dobrze klubu i gdyby w nowym inwestorze faktycznie widziało szansę na powrót do złotych czasów – nie waliłoby obuchem już na starcie procedury przejęcia klubu, a zachowało większą wstrzemięźliwość. A jednak na starcie zwołano konferencję prasową, na której zarzucano inwestorowi całkowity brak wiarygodności. W zasadzie od pierwszego dnia rozpoczęło się tupanie nogami na nowego inwestora i wyrażanie sprzeciwu, co – nazwijmy to delikatnie – nie oczyszcza atmosfery potrzebnej do dalszych rozmów. Mówiąc wprost – to było jedno wielkie obcesowe „nara”. Niemcy mogą wręcz teraz zastanawiać się, czy ten biznes w ogóle jest im potrzebny. Zakładając, że wszystkie kruczki prawne stoją po ich stronie, muszą mieć świadomość, że niezadowolenie TS-u = niezadowolenie najważniejszych osoby w środowisku kibiców. Jeśli wydrą im klub siłą – na starcie narobią sobie masę wrogów, wejdą do klubu ze świeżym problemem, który może być bardzo trudny do rozwiązania, szczególnie w krakowskim klimacie kibicowskim. Niewykluczone zatem, że Löser zaczyna bić się właśnie z wątpliwościami.

I bardzo możliwe, że Towarzystwu dokładnie o to chodziło.

Z drugiej strony to dziwne, że nowy inwestor wiedząc, że TS może niespecjalnie palić się do oddawania klubu, nie zdecydował się w jakiś sposób udobruchać stowarzyszenia. Wolał przyjąć postawę: „wy i tak macie gówno do gadania, więc z wami rozmawiać nie trzeba”, czym tylko dołożył argumentów w ręce TS-u (Sarapata skarżyła się na konferencji na brak jakiegokolwiek kontaktu z pełnomocnikiem Lösera, Norbertem Bernatzky’m). Słusznie? Umowa mówi, że nie (pełnomocnictwo do rozmów z inwestorami miała Tele-Fonika, to ona ma władze). Dobre maniery i chęć zbudowania przyjaznego gruntu – w sumie tak.

A wystarczył jeden drobny gest: – Tak, chcemy przejąć klub, jesteśmy wiarygodni. Tu nasze gwarancje, tu zabezpieczenia. A tak w ogóle to Jörg jestem.

No i doszło do jeden wielkiej szopki. TS Wisła mówi teraz: – Pisma jakie dostaliśmy są niewiarygodne! Wycofaliśmy pełnomocnictwo, nie oddamy klubu!

Tele-Fonika odpowiada: – Musicie oddać klub, nie możecie ot tak wycofać pełnomocnictwa! No, dalej!

A cytując dosłownie, najpierw Marzena Sarapata na wczorajszej konferencji prasowej: – W ślad za otrzymaniem dokumentów, które wzbudziły nasze wątpliwości, wypowiedzieliśmy pełnomocnictwo Tele-Fonice po to, żeby chronić interesy klubu, po to, żeby nie doszło do ruchów trudniejszych do odwrócenia. Była to reakcja na dość wątpliwy kształt tego pisma, które do nas wpłynęło.

Czy zarzut prezes Sarapaty ma sens? No cóż – pismo faktycznie nie wygląda jakoś super-ekskluzywnie (krąży na Twitterze, więc wrzucimy).

stechert1

źródło: @michalwolf85

Natomiast reakcja TS wydaje się zupełnie niewspółmierna do wątpliwości, jakie inwestor miałby budzić. Odpowiedź Tele-Foniki na konferencję Sarapaty była błyskawiczna. Choć w firmie o Wiśle indywidualnie nikt rozmawiać nie chce, odpowiedziano po krakowsku – oświadczeniem. Cytujemy w całości, bo jest dość mocne:

Pragniemy poinformować, że Towarzystwo Sportowe WISŁA, jest zobowiązana odsprzedać akcje Wisły Kraków S.A.,  na podstawie umowy zawartej w dniu 23 lipca 2016 roku. 

Warunkiem zawartym w tej umowie było wyłącznie to, że Grupa TELE-FONIKA znajdzie Inwestora, który zapłaci odpowiednio wysoką i ustaloną kwotę.

Fakty są takie, że stosowne dokumenty zostały już przedstawione zgodnie z treścią i w czasie wynikającym z umowy. Teraz rozpoczyna się już faza sprzedaży akcji.

Wspomniane przez TS WISŁA wypowiedziane pełnomocnictwo – nie ma żadnego znaczenia, bowiem Grupa TELE-FONIKA działała na podstawie uprawnienia wynikającego wprost ze wspomnianej umowy.

Na dzisiaj znaczenie ma to, że po złożeniu wspomnianych dokumentów TS WISŁA ma 60 dni na sprzedaż akcji, a jeśli tego nie uczyni – to Towarzystwo zobowiązane będzie zapłacić wysokie kary umowne.

Pomimo całej sytuacji, powodowani troską o dobro Wisły Kraków, rozumiemy, że Towarzystwo ma potrzebę bliższego poznania nowego nabywcy. W pełni podtrzymujemy deklarację,  że pomożemy w tym TS Wisła – w każdy możliwy sposób.

Jednocześnie informujemy, że prawnicy Grupy TELE-FONIKA będą pozostawać w kontakcie z prawnikami TS Wisła i podejmą konieczną współpracę.

Tak zdecydowane oświadczenie prawdopodobnie zamyka sprawę. Wątpliwe wydaje się, by nie mając pewności co do prawidłowości umowy Tele-Fonika tak otwarcie atakowała Wisłę i przekazywała tak jasny sygnał: niczego nie ugracie, oddawać klub. Jak informuje na Twitterze wiarygodny Janekx89 – dokumenty zostały wnikliwie przeanalizowane przez dwie niezależne kancelarie i być może dlatego oświadczenie jest tak zdecydowane w swojej wymowie.

Tele-Fonika jest zatem pewna swego. Pewna, że z ofertą wszystko jest w porządku.

TS Wisła jednak – na to wygląda – oddawać klubu bardzo, bardzo, bardzo nie chce i będzie się go trzymać rękami i nogami. A gdy już zostanie wyrzucone przez okno – złapie się rynny i dalej będzie się desperacko trzymać. Dlaczego Towarzystwo nie chce powitać Jörga Lösera i grupy Stechert chlebem i solą? Mamy na to trzy hipotezy.

WERSJA 1 – SPODOBAŁO MU SIĘ RZĄDZENIE KLUBEM

TS Wiśle spodobało się rządzenie do tego stopnia, że do ustąpienia nie przekona ich nawet 16 milionów złotych, jakie mieliby dostać od Niemców. Teoretycznie taka kasa dla stowarzyszenia kibicowskiego to kwota z kosmosu – nie dość, że starczy na spłatę zadłużenia, to jeszcze zostanie kupę kasy na bieżącą działalność. Jak na stowarzyszenie kibicowskie – absolutny luksus.

Ale nie tylko własny interes ma tu do odegrania rolę, ale przede wszystkim też interes klubu. Zakładając, że inwestor jest wiarygodny i ma dobre intencje – czy na operacji zyskałoby dobro klubu, które tak patetycznie podkreśla TS czy to na konferencji, czy w oświadczeniu? Oczywiście, że tak. No i samo TS Wisła zakończyłoby ten deal w glorii chwały: uratowali klub, pozostawili go w dobrych rękach, a na wszystkim jeszcze solidnie zarobili.

Nie jest jednak żadną tajemnicą, że w klubie bardzo dużo doo powiedzenia mają najważniejsze postaci z trybun. W przypadku zmiany właściciela – ich głos stanie się znacznie cichszy. Można zakładać, że wśród tych osób panuje przekonanie: nie po to przejmowaliśmy klub, by po roku go oddawać. I trudno się dziwić. To trochę tak jak z dzieckiem w rodzinie z problemami. Wiesz, że jeśli trafi w normalne warunki, będzie mu tam lepiej, ale mimo wszystko oddawać nie chcesz – bo twoje, bo kochasz, bo nie i już. TS Wisła oddawać klubu nie chce tym bardziej, ze starało się o przejęcie go od Cupiała już dużo, dużo wcześniej. Decyzja nie została podjęta w potrzebie chwili, gdy Meresiński miotał się w swoim gabinecie, gdy do mediów wychodziły kolejne zarzuty wobec niego. Wieść niesie, że nie bez znaczenia może być też fakt, iż blisko klubu kręcą się firmy bezpośrednio powiązane z członkami zarządu.

Reasumując: TS Wisła może chcieć zablokować ofertę, gdyż nie chce utracić władzy w klubie. Z jednej strony – trudno się dziwić. Z drugiej – możemy się zastanowić, co byłoby lepsze dla klubu.

WERSJA 2 – CHCĄ ODDAĆ WISŁĘ, ALE GRAJĄ O PEŁNĄ PULĘ

Niewykluczone, że TS Wisła pogodziła się z utratą władzy w klubie, jednak po odpaleniu kalkulatorów sprytnie doszło do wniosku, że można wyciągnąć z tego dealu więcej. Obecny układ gwarantuje TS 40% od kwoty zbycia, więc dokładnie 16 milionów złotych. Przypomnijmy, że obecny układ wygasł 23 lipca. Ktoś mógł wpaść w TS-ie na pomysł: – Mamy gości chcących wyłożyć na klub 40 baniek, zagrajmy na czas i zagarnijmy całą pulę!

By tak się stało, wystarczy zablokować pismo z 23 lipca i poczekać na nowe, które mogłoby wpłynąć – powiedzmy – 26 lipca. Dla inwestora zmieniłoby się tylko to, na czyje konto przeleje kasę (w drugim układzie 100% idzie na konto TS). Można zatem zakładać, że dla Niemców to wszystko jedno. Z biznesu zostaje w tym układzie wykolegowana Tele-Fonika, której bardzo zależy na odzyskaniu pieniędzy.

Prezes Sarapata na konferencji prasowej wręcz kategorycznie zanegowała pisma, jakie wpłynęły do tej pory: – Pismo nie może być uznane za ofertę przede wszystkim dlatego, że zawarty w nim jest warunek, a żeby dokument formalnie był ofertą – musi być skonstruowany bezwarunkowo. Oferta powinna być zbudowana tak, by strona sprzedająca powiedziała tylko „tak, zgadzamy się, by doszło do zawarcia umowy”. Mamy do czynienia z warunkiem, który dodatkowo nie jest objęty terminem i który jest niezgodny z zasadami współżycia społecznego (tym warunkiem jest przeprowadzenie audytu – red.). Pismo po prostu jest nieważne. Podpisany pan nie przedłożył pełnomocnictwa.

I jednocześnie zaprosiła do składania ofert w przyszłości: – Jako że termin skorzystania z klauzuli minął, potraktujemy potencjalnego inwestora jak każdy inny podmiot, który zgłosiłby chęć wykupienia Wisły Kraków SA. Podejmiemy chęć rozmowy z każdym, kto wyrazi chęć zainwestowania środków, budowania silnej marki klubu.

Brzmi jak idealny plan na zarobienie 24 baniek więcej. Jednak teoria zakłada, że obecni właściciele działają dość naiwnie – musieliby założyć, że inwestor nie będzie chciał się przepychać i nie skieruje sprawy do odpowiednich organów. No i że postąpi nie fair wobec Tele-Foniki, która de facto go do tego interesu namówiła.

WERSJA 3 – NIEMIECKI INWESTOR FAKTYCZNIE JEST NIEWIARYGODNY

Wersja najmniej wiarygodna (aczkolwiek możliwa) z dwóch powodów:

a) inwestor został zweryfikowany przez TeleFonikę,

b) inwestor to firma z długoletnią tradycją, nie żadna kukułka.

Wprawdzie wiadomo, że pierwszy argument można odbić w banalny sposób: hej, a czy ta sama Tele-Fonika nie weryfikowała Meresińskiego? Weźmy jednak pod uwagę, że Löser na zarzuty Wisły zareagował błyskawicznie: w czwartek wyląduje w Krakowie i zjawi się w klubie osobiście. Nie jest więc tak, że kręci, odwleka, zataja. Chcecie mnie uwiarygodnić? Proszę bardzo, oto jestem.

Kim tak w ogóle jest Jörg Löser? Jest udziałowcem Stechert Gruppe, którą przejął w tym roku. Zorientowane osoby twierdzą, że to specjalista w wyciąganiu firm z tarapatów – tak też było ze Stechertem, którym po śmierci Petera Stögera w 2015 roku, czołowej postaci firmy przez lata, zaczęto zarządzać w sposób nieudolny. Na tyle nieudolny, że trzeba było po dwóch latach szukać wsparcia. Na portalu nordbayern.de można przeczytać, że sytuacja była naprawdę poważna: Frankońska firma Stechert uratowana: wszedł do niej nowy inwestor. Przedsiębiorstwo znane na całym świecie przede wszystkim z produkcji krzesełek stadionowych walczyło od roku o przeżycie i było o krok od bankructwa. (…) Nowy inwestor chce oddłużyć przedsiębiorstwo i zasilić je świeżym kapitałem. Wszyscy 230 pracownicy zachowają swoje miejsca pracy. 

Wtedy jednak za firmę wziął się ze swoim kapitałem Löser i o problemach od tamtej pory ani widu, ani słychu. Stechert siedzi w wielu branżach, lecz najbardziej znana jest z zaopatrywania stadionów w krzesełka. Biura, uniwerki, hale – to ich cel. W tym również stadiony – od mundialowych (Recife, Cuiaba, Kurytyba, Manaus), przez niemieckie (m.in. Wolfsburg, Schalke) po Premier League (Stoke, Everton). Co najistotniejsze, Stechert ma ponad sześćdziesięcioletnią tradycję. To naprawdę nie jest kukułka Meresińskiego, która istnieje tylko jako adres w KRS. A propos – prezes Sarapata sugerowała na konferencji prasowej, że nie da się znaleźć firmy w niemieckim KRS. No cóż, nie jest to szczególnie trudne.

stechert2 stechert

Grupa od jakiegoś czasu zaopatruje kluby nie tylko w krzesełka, lecz także pompuje w nie kasę. Jakiś czas temu wykupiła prawa do nazwy hali sportowej w Brambergu, którą nazwała Stechert Arena. Przedsiębiorstwo współpracuje też z klubem Greuther Fürth, który sponsoruje od wielu lat i przy stadionie którego wybudowało swoje centrum biznesowe.

No naprawdę – nie wygląda nam to na niewiarygodną i niepoważną firmę.

stechert2 stechert3 stechert4 stechert5

***

Na papierze wszystko wygląda doskonale. Wątpliwość jest w zasadzie tylko jedna: po co komuś Wisła Kraków za 40 milionów złotych, kwotę – jak na polskie realia – absolutnie kosmiczną? Jeśli ktoś chce przejąć klub w Polsce, może po prostu…

a) przejąć Śląsk Wrocław za O WIELE mniejszą kasę (Ślak był dogadany, że za akcje klubu przekaże miastu 3 miliony złotych),

b) spróbować negocjować z Wisłą warunki przejęcia i zapłacić odpowiednio mniej.

Nieskorzystanie z drugiej opcji wydaje się o tyle dziwne, że w tym konkretnym przypadku było bardzo duże pole do negocjacji. Wyobraźmy sobie taką sytuację. Löser przyjeżdża do Krakowa zrobić rekonesans. Oprowadzany jest po stadionie, gabinetach, odwiedza bazę w Myślenicach. I wtedy wypala:

– No dobra, misie, biorę to. Według obecnej klauzuli dostaniecie za to 16 baniek. Czy wam się to opłaca?
– Nie.
– A ja muszę wyłożyć na to 40 baniek. Czy mi się to opłaca?
– Pewnie nie.
– No to zróbmy tak, że przejmę Wisłę w sierpniu już bezpośrednio od was. Z Tele-Foniką jakoś to załatwimy. Wyłożę wtedy na to 25 milionów złotych, całość trafi wyłącznie do was. A klub mogę kupić tak czy siak, od was zależy, ile zarobicie. Zły biznes?
– Bardzo dobry!

Przedsiębiorstwo stwierdziło jednak, że wyjedzie z grubej rury z 40 milionami i w żadne gadki bawić się nie będzie. A czemu nie Śląsk? Pozostaje wierzyć, że niemiecki inwestor po prostu stwierdził, że 40 milionów to cena za historię, tradycję, potencjał kibiców, miasta i infrastruktury. Niewykluczone, że Stechert chce tym samym zaznaczyć swoją pozycję na polskim rynku, na którym stadiony buduje się ostatnio na potęgę. Kilka ubitych transakcji i kasa wpompowana w klub szybko się zwróci.

KOMENTARZE (78)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Fidel

Złośliwi mogliby powiedzieć, że TS Wisła nie chcą oddać klubu bo to elegancka pralnia pieniędzy z szemranych interesów.

Thiago

coś w tym jest. Podobno wielu chętnych sponsorów, mniejszych i większych, zrezygnowało z chęci pomocy Wiśle dowiedziawszy się, że kasa idzie na Miśka ( pozdro dla kumatych ). Pisze to w dużym uproszczeniu, ale generalnie wiadomo o co chodzi

Jebson

Bzdura do kwadratu! Ostatnio TS podpisał umowy z wieloma sponsorami. O pralni to się mówi wśród kibiców właśnie w kontekście Niemców.

pepe72

Ale nikt ze sponsorów nie dostał władzy w klubie.

Jebson

Żaden sponsor nigdzie nie dostaje władzy. Sponsor jest od sponsorowania, a nie od rządzenia.

pepe72

To kim była Telefonika?

komar

Wlascicielem

pepe72

Na koszulkach było jej logo więc również sponsorem.

komar

Pytano o kwestie podzialu w klubie w relacji sponsor-klub oraz wlasciciel-klub Widzisz roznice?

Momo1100

Bo tylko to towarzystwo kupi te brednie. Skoro firma jest wiarygodna, dosyć duża, znana to tak na pewno będzie się w Polsce bawić w pranie pieniędzy…Gadka skierowana do lemingów ganiających z siekierami po osiedlach idealna bo oni lubią takie teorie spiskowe, jeszcze dorzucić do tego żyda i już wiadomo że klubu sprzedać nie wolno.
A raczej na pewno chodzi o to że Wisła daje ładnie dzisiaj zarobić ludziom pokroju Miśka, nie dość że mogą niemal legalnie prowadzić swoje interesy na trybunach to dorobić sobie mogą legalnie będąc w klubie.

MaLk

Zdjęcie profilowe Momo1100

Właściwie cała Twoja argumentacja kończy się na „skoro firma jest wiarygodna”.

Póki co wiarygodność tej firmy, nie licząc magicznej kwoty napisanej na kartce papieru, nie wynika z niczego:
– z oferty na firmówce kompletnie niezwiązanej ze sprawą agencji,
– z niedookreślonej treści oferty,
– z warunku oferty, który umożliwia wycofanie jej w każdej chwili,
– z braku określenia faktycznego podmiotu składającego ofertę,
– z wątpliwości co do pełnomocnika i pełnomocnictwa,
– z faktu, że pół roku temu firma była zagrożona upadłością i jej właścicielem jest ktoś inny,
– z faktu, że jej obrót roczny i próg rentowności nie pozwala na kupno we własnym zakresie żadnego podmiotu za oferowaną cenę,
– z informacji, że jej właściciel miał już problemy z prawem w związku z praniem pieniędzy w jego firmach przez współpracownika,
– z informacji, że jej właściciel niedawno wyleciał w bliżej nieokreślonych okolicznościach z agencji, której firmówki użyto w ofercie, która to agencja wali na stronie wyraźne oświadczenie, że ten pan już u nich nie pracuje, nie może niczego robić z ich imieniu i nowa osoba na jego stanowisku pojawi się wtedy, kiedy znajdą kogoś, komu rzeczywiście można zaufać,
– z braku jakiegokolwiek kontaktu z klubem bądź jego właścicielem,
– z braku jakichkolwiek bezpośrednich wypowiedzi w mediach.

Nie, nie mówię, że ostatecznie nie może się okazać, że to jest wiarygodny podmiot, tylko wszystko było robione na kolanie żeby się zmieścić w terminach.

Ale póki co, nie ma żadnych danych, które kazałyby uznać ofertę za wiarygodną.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

szemrany
Legia

wypraszam sobie

gadzi

Zależałoby na „dobrze” klubu?

FC Bazuka Bolencin

To trochę tak, jakby zrobić w niedzielę rosół z kury znoszącej na co dzień złote jaja. O legalnym „wybieleniu” pieniążków niewiadomego pochodzenia już nie wspomnę. A tak, sporo osób czerpie korzyści wiec po co zakręcać kurek?
Przepychanki na linii TS- Tele Fonika o każdą złotówkę, mogą odstraszyć lub zniecierpliwić potencjalnego dobrodzieja, co w naszych realiach nie jest zbyt inteligentnym pomysłem.
Fakt, o tym Steche coś tam niewiele wiadomo, ale na pewno nie jest to jakaś popierdółka w stylu Meresia.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

FC Bazuka Bolencin

Nie mieszaj polityki w piłkę.
Naszej lidze przydałaby się mocna Wisła – byłoby to z pożytkiem i dla reszty czołówki ligi. Chyba, że masz jakichś rodzimych „sponsorów” gotowych zapłacić sporą kasę na klub-bankruta to słucham propozycji.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

ronnie79

Zdjęcia krzesełek na stołówce rzeczywiście robią wrażenie 😀

Rudy 102
Drużyna pierścienia

Krzesełka wkrótce będą potrzebne.Po zmianach politycznych w naszym kraju, wielu będzie siedzieć.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

W naszym kraju, to nawet złodziei jak Sawicka nie można posadzić…

zmacu

Nie no, co za absurd. Kupować klub za 40 mln, żeby zaznaczyć pozycję na rynku, gdzie zbudować może się jeszcze tylko Pogoń i Ruch, czyli kontrakty na maks 2 mln PLN, a to i tak przy ogromnej lokalnej konkurencji? Najmniej prawdopodobne.
Raczej to albo czyjś kaprys, albo widzą w Wiśle potencjał na zarobek.

Wróżka Weszława

krzesełka nie są montowane raz na wieczność

Przem37

W samej ekstraklasie masz jeszcze Sandecję i Wisłę Płock, do tego połowa I ligi i co ambitniejsze kluby z II ligi np. Gwardia Koszalin, która ma licencję warunkową. Ponadto jak znam życie, za chwilę do wymian będzie część istniejących obiektów.

Styczek

Dodaj stadiony żużlowe, hale widowiskowe i sportowe (nie trzeba szukać daleko – w takim Tarnowie, 80km od Reymonta, czeka kontrakt na krzesełka do 2 hal i stadionu na 12k miejsc). Niewykluczone też, że firma chce u nas rozpocząć produkcję.

Pomijam fakt, że Loser to kumpel Mateschitza (tak, tego od RedBulla).

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dyneck

Hahaha, przecież to fake

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

to raczej Łotson – nic go nie oszuka

XardasKSP
Polonia Warszawa

A czemu juz weszlo nie pisze ze szkopy200 mln frankow stracily w innej pralni tyle ze go za to nie dopadli prawnie?

Tak czy inaczej bedzie wesoly kabaret niewazne czy przejma GTS czy nie przejma 😀 Obie strony sa wesole bo wysylac pismo w ostatniej chwili i chciec zaplacic jak najwiecej to nie brzmi jak sensowna firma, a czy brzmi jak pranie? Jak najbardziej 😀

Jacek_komentuje
KKS Lech Poznan

Pomijam kwestie intencji, które pewnie są najważniejsze, ale tych nie znam więc nie komentuję. Patrząc od strony czysto biznesowej – jeśli ktoś działa w imieniu swojego klienta (a tak podobno działał p. Bernatzky) to STANDARDEM jest, że do takiego pisma MUSI dołączyć swoje pełnomocnictwo. Równie dobrze ja mogę wysłać pismo, że w imieniu mojego klienta KGHM składam ofertę kupna kopalni diamentów w Zimbabwe. NIEPOWAŻNE BIZNESOWO jest składanie oferty na 40m PLN na jednej kartce, bez załączonych kwitów i podpisywanie w taki sposób, że w imieniu niemieckiej firmy działa przedstawicielstwo dyplomatyczne Ukrainy??????
Rozumiem wątpliwości TS Wisła, tym bardziej że poprzednie próby sprzedaży klubu przez Tele-Fonikę przejrzystością i rozsądkiem nie grzeszyły. Inną sprawą jest, że mogli zareagować łagodniej, np. pisząc, że aby uznali ważność oferty oczekują potwierdzenia pełnomocnictwa ukraińskiego dyplomaty przez Stechert Group.

WhiteStarPower

Amen. Poza tym znowu sie fani Miska na forach uaktywnili, cos ostatni rok zajebiscie cicho siedzieli w kontekscie zarzadzania Wisla. Hmmm ciekawe dlaczego…

XardasKSP
Polonia Warszawa

Nie wiem kto to ten misiek, ale to chyba pierwszy kibic Wisly ktorego da sie lubic niech prowadzi GTS na nalezne mu miejsce 😀

Jacek_komentuje
KKS Lech Poznan

Jeszcze raz spojrzałem na to pismo – adres do korespondencji – skrytka pocztowa w Katowicach. QRWA jak to jest poważnie zrobiona oferta to ja jestem królem Mongolii. Jeśli za tym stoi faktycznie Stechert Group to z całego serca gratuluję biznesowego profesjonalizmu.

pepe72

Jakby chodziło o dobrą wolę to między piątkiem wieczór, a konferencją prasową ktoś z TS zadzwonił do Myślenic ew. się nawet przejechał.

Jacek_komentuje
KKS Lech Poznan

Napisałem przecież, że mogli zareagować inaczej. Ale wejście Bernatzky’ego na razie wygląda tak, jakby chłop z Syberii w uszatce pojechał kupować (a niech tam) rezydencję w Monaco z gotówką w reklamówce z Biedronki

pepe72

Z Syberią może być coś na rzeczy bo goście mają jakieś związki z Ukrainą. Co akurat może być lekko śmierdzące.

AS

Smiejecie sie z Sarapty, ze nie znalazla Stechert Group w niemieckim KRSie po czym wrzucacie screena …na ktorym nie ma Stechert Group.

pepe72

Prawnicze pi…e. Dobrze, że nie szukała „COMARCH Grupa kapitałowa”. Bo pewnie dowodziłaby, że prezes Filipiak to jakiś fejk.

Jacek_komentuje
KKS Lech Poznan

Widziałeś kiedyś człowieku ofertę na zakup firmy? Daję 40 milionów w imieniu mojego klienta. Mój adres – skrzynka pocztowa w Katowicach.

pepe72

Nie wiadomo co jest w umowie TF-TS. Jeśli zgodnie z oświadczeniem TF mieli tylko znaleźć inwestora to TS nie jest stroną w dyskusji. Więc zostali poinformowani i tyle. Umowy nikt (z komentujących) nie widział więc reszta to spekulacje.

Jacek_komentuje
KKS Lech Poznan

„niniejszym składam TS Wisła S.A. ofertę nabycia 100% akcji” – tak wyraźnie napisał ukraiński dyplomata z Katowic. Więc to jest oferta. A w każdym razie za taką próbuje uchodzić

AS

Wez sie chlopie nie kompromituj, osoby fizyczne tak jak i prawne identyfikuje sie przed instytucjami, kontrachentami poprzez nazwe oraz PESEL, NIP etc.
Nie ma takiej frimy jak Stechert Group w niemieckim rejestrze handlowym i Sarapata miala 100% racji.
Idz do banku i sprobuj wziac kredyt na swoja rodzine przedstawiajac sie jako pepe72 Group a jak ci odmowia to im zarzuc prawnicze pierdolenie. Przeciez powinni sie domyslic, ze pepe72 Group reprezentuje Janusza i Grazyne Pepe72skich. A to, ze wymysliles sobie nazwe 15 minut wczesniej nie ma znaczenia.

Ja, Felek

Zdjęcie profilowe ... AS
Gościu. Nie ma takiej firmy Stechert Grouppe, bo to jest grupa firm. Jak sama nazwa wskazuje.
I cała ta grupa jest na zrzucie ekranu.
Bronienie żałosnej manipulatorki/ignorantki Sarapaty, świadczy źle u zdolnościach intelektualnych.

pepe72

Co do Śląska to nie było przypadkiem tak, że jak się pojawił sponsor to w ostatecznym rachunku próbowano dać mu tylko 49%? Śląsk też ma niezłe bagno wokół siebie.

pepe72

del

Wróżka Weszława

Jak się okaże że Loser jest poważnym typem i chce zrobić coś fajnego to obawiam się że kumaci oderwani od koryta postanowią robić bojkoty. A ci patrioci w krótkich spodenkach niestety są w stanie przekabacić tłumy. Przerabiała już to Wisła, przerabiała np. Zawisza, w obu klubach doprowadziło to do upadku większego lub mniejszego. Bo niechęć Cupiała i problemy finansowe zbiegły się z protestami „najbardziej zagorzałych kibiców”. Na forum Wisły już można przeczytać wiele głosów o bojkocie, bo przecież nie będzir szwabina pluła nam w twarz!…

pepe72

w TS kumaci i patrioci to chyba rozłączne grupy.

dyneck

Wy naprawdę wierzycie, że ten typ tu jutro przyjedzie -> http://euroukraine.com.ua/en/glavi-predstavnitstv-misiji-za-kordonom/evropa/183-shvejtsariya
Mogę się założyć, że nikt w Krakowie się nie pojawi.

JackSparrow

„Inwestor został zweryfikowany przez TF” idiotyzm do kwadratu. Meresiński też był zweryfikowany przez TF.
Prawda jest taka, że TF w ostatnim możliwym momencie znalazła niemieckich jeleni albo cwaniaczków i wcisnęła im Wisłę. Powód prozaiczny – 26 mln zł dla TF. A pierdolenie o tym, że TF robi wszystko dla dobra Wisły to bajeczki dla ograniczonych umysłowo. Ponieważ ogromna większość mediów w PL jest uzależniona od niemieckiego kapitału to klimat medialny dla szemranego „inwestora” z Niemiec jest zdecydowanie przychylny.

GeeN

Tak z ciekawości zapytam, a w grę nie wchodzi temat powrotu Cupiała i Tele-Foniki do Wisły?
Przecież gdyby nie banki raczej by jej nie oddał Meresińskiemu czy później TS.

Przecież Niemcy musieli dowiedzieć się od kogoś o tych zapisach w umowie z TS, teraz Tele-Fonika broni tego przedstawiciela który dostarczył pismo jakby to był ich człowiek i de facto ich wysłannik (tak rozumiem że walczą o 60% tej sumy ale co to za kwota dla Cupiała). Sama TF nie może złożyć takiej propozycji bo ma na plecach banki więc porozumiała się z niemiecką firmą, która wykorzysta tą klauzule a później się dogadają (jeśli już nie są dogadani) i w formie jakiegoś offsetu lub odkupienia przez jakąś firmę (lub firmę-krzak) powiązaną z Cupiałem, Wisła w odpowiednim czasie wróci we „właściwe” ręce.
W biznesie nie do takich układów dochodziło. Cupiał też rok temu nie umieszczał tej klauzuli w umowie dla samej hecy, wygląda jakby od początku chciał z niej skorzystać, choć zmuszony jest zrobić to przez pośrednika.

WhiteStarPower

Tez mam taka teorie. Zreszta nie tylko ja

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

Jakby tematu nie ugryzc cos tu jest nie tak, pospiech, oferta w ostatniej chwili, sama kwota…, smierdzi do samej Wawy, dlatego TS sie broni.

lisiec

No nie wiem, czy dla poważnego biznesu (Stechert) jest tak wszystko jedno, czy utrzyma w przyszłości dobre relacje z innym poważnym biznesem (Tele-Fonika), czy ze stowarzyszeniem kibiców (z całym szacunkiem do umiejętności i wykonanej pracy TS-u). Jeżeli Niemcy ominą Tele-Fonikę, to nawiążą jeszcze kiedyś jakiekolwiek relacje w przyszłości? A gdzie jak gdzie, ale w Polsce rynek np. krzesełek stadionowych ma się wyśmienicie…

iksis

Polskie kluby dla Polaków. Zakazać obcym przejmowania polskich klubów tak jak w Niemczech.

MarcinDrazek

Nie dziwi redaktora termin zgłoszenia chęci kupna? Jak dla mnie to jest współpraca na linii Telefonika -„Niemiecki inwestor” w celu odzyskania Klubu od stowarzyszenia.

Natomiast to, że stowarzyszenie nie chce oddać klubu to chyba oczywista rzecz.
Klub Piłkarski to piękna pralnia pieniędzy. Do tego przedsiębiorstwo przynoszące kilkanaście milionów przychodu. Jest o co walczyć!

I uściślenie:

a) przejąć Śląsk Wrocław za O WIELE mniejszą kasę (Ślak był dogadany, że za akcje klubu przekaże miastu 3 miliony złotych),

Bzdura!
Ślak aby przejąć klub zagwarantował wkład w klub w wysokości 45 milionów. (te 45 melonów miało być na gwarancjach bankowych, i to wiarygodnych, gdyż drugi oferent został odrzucony z powodu mało wiarygodnych gwarancji (Afrykański Bank).

Więc za 40 milionów to by nawet 54% Śląska nie dostali.

Janusz Ekspert

Artykuł sklecony w dużej mierze z teorii uknutych w komentarzach pod poprzednim wpisem na ten temat, Weszło wyznacza nowe trendy.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Tak zwane dziennikarstwo ślepcze.

denat

aby rozwikłać zagadkę dlaczego opłaca się kupić Wisłę Kraków za 40 mln i to za pośrednictwem Tele-Foniki należy w pierszwej kolejności ustalić jaki dług ma Wisła Kraków S.A. względem TF Kable S.A.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WhiteStarPower

Tez blisko mojej teorii

dlouhy

„doo” i „Brambergu”, i chuj.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M.

A co to jest „dober” ;)?

Marek_Ramoniak

Pół dobermana…

PhoenixLk
Legia Warszawa

rzekłbym nawet, że 62,5% … ;p

MaLk

Autorze drogi, zapamiętaj to dobrze i na wiele lat:

ŻADNE oświadczenie medialne jednej ze stron sporu prawnego nie zamyka sprawy.

Ktoś, kto tego nie rozumie nie powinien w ogóle zabierać się za analizy tak skomplikowanej sytuacji.

Zdzisiek Skrecina

Główne zdjęcie do artykułu ze znakiem wodnym Depositphoto… Serio? Zajebaliście grafikę??

estebaneiro

Generalnie od strony TS sprawa wydaje się oczywista – nie chcą oddać klubu. Nie chodzi raczej tutaj o kasę, bo nie w taki sposób się negocjuje, że publicznie wytyka się niepoważne zachowanie kontrahenta, tak jak to zrobiła Sarapata. Z tych czy innych powodów spodobało im się zarządzanie Wisłą, bo gdyby tak nie było, podeszliby do tematu bardziej odpowiedzialnie „naszym zdaniem są braki formalne, ale staramy się to wyjaśnić z potencjalnym nabywcą”. Widać jednak w Wiśle nie jest tak źle, wbrew utyskiwaniom jak to im ciężko i hajs się nie zgadza.

Inna sprawa, że jak ktoś pisał wcześniej – jak składasz oficjalne pismo, to składasz też pełnomocnictwo, żeby potwierdzić prawo do reprezentacji. Wygląda to trochę jak gwarancje przysyłane z Zimbabwe w czasach Polonii Warszawa „bardzo chcemy kupić klub”. I jeszcze ten tekst „więcej informacji na stronie” – nikogo nie interesują modele krzesełek, podaliby ichniejszy steuernummer i wpis z rejestru handlowego.

Cupiał może faktycznie wiedział co to za towarzystwo w tym TS i dlatego nie chciał im opchnąć klubu.

M.S.

Skończy się tak, że Niemcy stwierdzą, że mają dosyć tego bagna i burdelu. Telefonika zacznie się procesować z Towarzystwem aż w końcu inwestor da sobie spokój. W klubie dalej będzie marazm. A kibice będą zadowoleni, że dalej rządzą i pozbyli się inwestora. A podobno dobro klubu jest dla nich najważniejsze.

Ja, Felek

Zdjęcie profilowe ... „odpowiedziano po krakowsku – oświadczeniem”
No odpowiedziano po krakowsku, czyli w normalnym kulturalnym stylu. Upublicznia sie swoje stanowisko.
No ale Stanowskiemu się oświadczenia nie podobają (nie tylko Wisły, kiedy ta była rolowana przez PZPN i Legię, ale ogólnie). Dlaczego?
Może mu Boniek mówił, że sprawy się załatwia w zaciszu ciemnych korytarzy, szeptem i ostrożnie rozglądając się na boki. „Piniędze lubiom cisze”. Taki styl warsiawskich (buk)macherów.
No i przecież przyzwyczaił się, że w Legii u Leśnodorskiego i w PZPN Bońka miał monopol na informację. Nie było oświadczeń jak w cywilizowanych organizacjach, ale podpuszczanie swojego dziennikarzyny, żeby coś tam napisał, kogoś zaatakował, itp.
Tak łatwiej, bo przecież w razie czego można się potem wyłgać, że to nie oni pisali (a z oświadczenia się nie da).
Krętacz oświadczeń nie zrozumie. Taka natura. Bizantyjska.

Ja, Felek

● Jak można nie rozumieć, dlaczego poważny inwestor z ambicjami sportowymi wybiera Wisłę Kraków, a nie Wrocław?
To doprawdy skrajny dyletantyzm i sportowy i w wiedzy ogólnej.

● Jak można nie rozumieć, że TS nie chce sprzedawać Wisły i dlatego Stechert musiał dokonać zakupu przez tą klauzulę. Sarapata wielokrotnie mówiła, że Wisła nie jest na sprzedaż. Wiadomo, że oferty były. Całkiem niedawno. Skoro TS nie chce sprzedać za €6mln, to trzeba było kupić przez TF za €10mln.
No i inwestor został najprawdopodobniej znaleziony przez kogoś z Telefoniki. Nie spadł z nieba. Więc może też być kwestia lojalności.

● Klika z TS i SKWK, której Sarapata jest twarzą, nie chce wypuścić z rąk Wisły ze względów czysto egoistycznych. Nie dobro Wisły mają na względzie.
Wisła balansuje na granicy bankructwa, więc blokowanie bogatego inwestora to sabotaż.
No a Sarapata kłamie non stop (czy kiedykolwiek mówi prawdę, nie wiadomo). Taką ma chyba naturę.

● Przejęcie Wisły będzie pozytywem. Klika starych ubeków i karków jak Misiek powinna być odsunięta od klubu. Można zauważyć, że mentalność niektórych kibiców Wisły jest trochę wschodnia (stąd pociąg do Petrescu i jego kołchoźniczej trenerki). Oni nie pasują do Krakowa, choć się w nim znaleźli przez przypadkowe urodzenie się tam. Coś jak taki menel Maleńczuk z Jude Gangu Craxy.

WhiteStarPower

Lekarz cie robi w chuja, to nie aspiryna

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Raskolnikov74
GKS Jastrzębie, polskie drużyny w pucharach, Vicenza

Dobry artykuł. Ale jak myślicie, co zrobi Sąd, gdy dojdzie do rozprawy? Oczywiście, wyznaczony przez Ziobrę sędzia przyzna rację TSowi. I chuj, przecież nie odda Wandy Niemcowi. A potem Telefonika może sobie pisać do Wszystkich Trybunałów Europy, donosić na Polskę :-)

StanLaurel

Pierwsza hipoteza – stwaiam na nią.

StanLaurel

A dlaczego Wisła, a nie np. Śląsk?
A oglądaliście kiedyś mecz Śląska (pucharowy) np. w hiszpańskiej telewizji? Bo Wisłę widziałem i słyszałem jak mówili „A, to Wisła Kraków – to sobie poradzi” (nie poradziła sobie).
Ten klub może być w tarapatach, ale ma markę i jest znany.

A co to jest Śląsk?

wpDiscuz