Wstrząsający raport dotyczący chuligaństwa… bez Polski

redakcja

Autor:redakcja

04 kwietnia 2014, 14:09 • 4 min czytania

Reklama
Wstrząsający raport dotyczący chuligaństwa… bez Polski

Agencja Reuters po ostatnich chuligańskich wybrykach w Szwecji, gdzie w zamieszkach zginął jeden z kibiców Djurgarden postanowiła pochylić się nad zjawiskiem piłkarskiego bandytyzmu na trybunach w całej Europie. Kawał porządnej roboty kilkunastu osób to potężna cegła, w której wymieniono kilkadziesiąt największych burd, awantur i skandali z kilku ostatnich lat. Punktem wyjścia jest Szwecja i śmierć Stefana Isakssona, ale Reuters punkt po punkcie, zadyma po zadymie analizuje sytuację we wszystkich państwach, gdzie agresja związana ze sportem jest poważnym problemem.
Całość możecie znaleźć w tym miejscu. Co ciekawego zauważa Reuters? Odzierając raport z gadania:

Reklama

Skandynawia:
– śmierć przy ostatnim meczu Djurgarden z Helsingborgiem
– bitwa na murawie podczas tego samego spotkania
– kamienie rzucane w gości na meczu Ligi Europy (AIK-Lewski Sofia)
– obrzucenie gości różnymi przedmiotami na meczu Hammarby-GAIS
– liczne ustawki

Rosja:
– regularne bitwy przed, w trakcie, po, a nawet bez związku z meczami; ustawki
– nacjonalistyczne i rasistowskie hasła (szczególnie w wykonaniu moskiewskich kibiców walczących z imigrantami z Kaukazu)
– nazistowskie flagi
– zabójstwo jednego z moskiewskich kibiców i jego pokłosie – tysiące ludzi biorący udział w burdach z „obcymi” z Kaukazu, tuż pod Kremlem, w 2010 roku

Włochy:
– śmierć policjanta podczas zadym przy okazji meczu Catania – Palermo
– liczne burdy w miastach derbowych, starcia z policją przed i po spotkaniach
– walki poza stadionami, liczne spotkania na stacjach benzynowych
– walka z użyciem noży

Grecja:
– regularne walki na stadionach i na ulicach
– przeniesienie zadym na mniej popularne sporty pokroju koszykówki czy nawet waterpolo
– zadymy przy każdej konfrontacji klubów wielkiej czwórki, Olympiakosu, Panathinaikosu, AEK-u i PAOK-u Saloniki.
– zasztyletowany kibic Olympiakosu
– olbrzymia zadyma na meczu Panathinaikos – Olympiakos, gospodarze ukarani zamknięciem stadionu na cztery mecze i pięcioma ujemnymi punktami
– podpalenie stadionu Panathinaikosu

Reklama

Bałkany:
– walki z pełnym ekwipunkiem z kijami bejsbolowymi na czele (Belgrad)
– śmierć na trybunach w Belgradzie
– śmierć podczas walk na ulicach (Belgrad)
– spalony sektor gości na Partizanie
– awantury – choćby ta z ubiegłego tygodnia, gdy z opieki medycznej skorzystać musiało trzynastu kibiców i trzech policjantów – w Bośni, podczas derbowego starcia w Sarajewie

Turcja:
– walka z policją na murawie i w efekcie odwołanie meczu Besiktasu z Galatasaray w ubiegłym roku
– potężne rozruchy na ulicach podczas protestu kibiców Fenerbahce (jeden kibic zginął, drugi wylądował w szpitalu w stanie ciężkim)
– zabity przez bandytów z Galatasaray kibic Fenerbahce
– obrzucanie piłkarzy całym dostępnym arsenałem
– walki z policją na ulicach Trabzonu

Szwajcaria (!):
– wielka bitwa na ulicach miasta podczas finału Pucharu Szwajcarii
– walka i pożar w jednym z klubów nocnych, w których kibice Aarau świętowali awans
– przerwany mecz derbowy Grasshoppers – FC Zurych z powodu walk między kibicami obu zespołów

Holandia:
– regularne bitwy przy okazji podróży po Europie
– 50 aresztowanych po jednej z takich batalii przy okazji meczu Celtic – Ajax
– zakazy wyjazdów dla całych klubów przy okazji meczów podwyższonego ryzyka
– zabity sędzia liniowy podczas meczu amatorskich lig

Reklama

Portugalia:
– 48 poszkodowanych po walkach przed stadionem Dragao przed meczem FC Porto ze Sportingiem Lizbona

Anglia:
– mnóstwo incydentów podczas meczów niższych lig, które nie są nagłaśniane z uwagi na niską rangę spotkań
– ustawki

Francja:
– ustawki
– walki z gośćmi z zagranicy – vide Bayer kilka tygodni temu czy przedwczorajszy (nieujęty w raporcie Reuters) bój z Chelsea
– kłopoty na mniejszych meczach, takich jak derby Nancy-Metz

Niemcy:
– regularne bitwy przy okazji derbów Zagłębia Ruhry (w 2012 200 zatrzymanych)
– regularne przerzucanie się racami
– ataki na policję, również przy okazji spotkań w 2. Bundeslidze
– powtarzające się incydenty z udziałem fanów Dynama Drezno

Reklama

I… już. Tyle. Dwanaście akapitów i… nie ma Polski? Nie ma tych setek poparzonych przez race, tych kilkunastu uduszonych pod sektorówkami, tych zasztyletowanych policjantów i puszczonych z dymem stadionów? Jasne, raport nie jest wybitnie szczegółowy, my sami już teraz dopisalibyśmy do listy sporo innych incydentów z wymienionych rejonów, a i dla Polski przyrządzilibyśmy spis wcale nie gorszy, niż choćby raport z Niemiec.

Wrzucamy wam to jednak z innego powodu: by pokazać, że histeria jest nieuzasadniona. Ł»e dla poważnej angielskiej grupy dziennikarzy, nasze rodzime przepychanki w Warszawie i odpalane gdzieniegdzie race nie zasłużyły nawet na wzmiankę. Oczywiście, nie ma co się jarać, że Reuters w artykule o chuliganach pokazał, że polskie stadiony są bezpieczniejsze, niż te szwedzkie, tureckie, greckie, włoskie czy bałkańskie. Ł»e jesteśmy raczej w okolicach Szwajcarii, na upartego może gdzieś w pobliżu Niemiec. Nie, nie wzywamy do radosnych tańców. Pokazujemy jedynie, że dyżurne hasła o kopiowaniu rozwiązań z zachodu, bo „tam sobie poradzili” nie są do końca uprawnione. Podobnie jak wracające co jakiś czas lamenty, że u nas nie jest bezpiecznie.

Jest. A incydenty były, są i będą się zdarzać, tak w Polsce, jak i w każdym innym miejscu na świecie. To właśnie pokazuje raport Reuters.

źr. reuters.com

Reklama

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Tylu trenerów zwolnił już Wojciech Kwiecień. Pod tym względem jest liderem

AbsurDB
10
Tylu trenerów zwolnił już Wojciech Kwiecień. Pod tym względem jest liderem

Weszło

Reklama