Oliwier Zych opuścił latem Raków Częstochowa i wrócił formalnie do Aston Villi. Unai Emery i jego asystenci nie widzieli jednak dla niego szans na grę, toteż poszedł na kolejne wypożyczenie – tym razem do Vitorii Guimaraes. W Portugalii szybko wywalczył sobie miejsce w składzie i zadebiutował już w meczu pierwszej kolejki tamtejszej ekstraklasy.
Plan wypożyczenia do mocniejszej ligi się ziścił
W 2020 roku szesnastoletni wówczas golkiper opuścił Zagłębie Lubin i postawił na inną ścieżkę rozwoju. Przeniósł się do Aston Villi, gdzie jednak szczytem jego możliwości były występy w młodzieżowych zespołach w EFL Trophy czy Premier League 2. Trzy lata później wrócił do Polski i zanotował udany sezon w barwach Puszczy Niepołomice. W 26 spotkaniach siedmiokrotnie udało mu się zachować czyste konto.
Po roku spędzonym nad Wisłą wrócił do Birmingham, gdzie ponownie nie był w stanie wywalczyć sobie miejsca choćby w kadrze meczowej pierwszego zespołu. Poszedł na ponowne wypożyczenie, tym razem do Rakowa Częstochowa, gdzie rywalizował o skład z Kacprem Trelowskim. Początki miał niełatwe. Na starcie sezonu przegrywał walkę o wyjściową jedenastkę, a sytuacja wyglądała na tyle nieciekawie, że Aston Villa rozważała zakończenie wypożyczenia.
Pod koniec października Zych wskoczył jednak między słupki bramki Medalików i miejsca w składzie nie oddał aż do przegranego finału Pucharu Polski.
W trakcie udanego dla Zycha sezonu w zarządzie Rakowa pojawił się pomysł, by sprowadzić 22-latka na dłużej. Weto postawił angielski klub.
– Aston Villa postawiła przede mną taki plan, żeby na kolejne wypożyczenie pójść już do lepszej ligi, a potem powalczyć o koszulkę z numerem jeden w Aston Villi. Mam nadzieję, że pójdzie to tak, jak mówią – mówił Zych jeszcze pod koniec kwietnia w rozmowie z Kanałem Sportowym.
Zych z debiutem na Półwyspie Iberyjskim
Finalnie udało się polskiemu bramkarzowi trafić do mocniejszej ligi. Wylądował w Vitorii Guimaraes, która poprzedni sezon ligi portugalskiej zakończyła na dziewiątym miejscu.
Polak wywalczył sobie miejsce w składzie na nadchodzącą kampanię i pojawił się w wyjściowej jedenastce na mecz z Aroucą. Niestety Zychowi nie udało się zachować czystego konta, a jego nowy klub przegrał u siebie 0:1.
22-latek nie miał zbyt wiele pracy i możliwości, by się wykazać. Arouca oddała zaledwie cztery strzały, z czego dwa celne. Przy golu, w przeciwieństwie do kolegi z defensywy, Polak błędu nie popełnił, a przy drugiej próbie w światło bramki popisał się „spektakularną interwencją”. Przynajmniej tak określił to portal guimaraesagora.pt.
Recuperação, golo e três e pontos para o Arouca 🥵#sporttvportugal #LIGAnaSPORTTV #ligaportugalbetclic #VitoriaSC #FCArouca #betanolp pic.twitter.com/e38ScCfpGE
— sport tv (@sporttvportugal) August 8, 2026
I tak więcej słów w portugalskich mediach poświęcono nieskuteczności kolegów Zycha z pola. Oddali oni łącznie 24 strzały, jednak na nic się to zdało. W kolejnej kolejce łatwiej nie będzie – Vitoria zmierzy się w Lizbonie ze Sportingiem.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix