Koszmarny błąd bramkarza. Są pierwsi półfinaliści PNA

Aleksander Rachwał

09 stycznia 2026, 22:37 • 2 min czytania 1

Poznaliśmy dwie spośród czterech najlepszych drużyn tegorocznej edycji Pucharu Narodów Afryki. Do półfinału awansowały Senegal i Maroko, które pokonały odpowiednio Mali i Kamerun. 

Koszmarny błąd bramkarza. Są pierwsi półfinaliści PNA
Reklama

Takie wyniki nie są specjalnym zaskoczeniem. Obaj wyłonieni właśnie półfinaliści byli faworytami swoich spotkań.

Senegal i Maroko w półfinale Pucharu Narodów Afryki

Mali do ćwierćfinału dotarło… nie wygrywając ani jednego meczu w regulaminowym czasie gry. W grupie zespół ten zanotował trzy remisy, a w meczu 1/8 finału z Tunezją awans wywalczył dopiero po rzutach karnych. Tej serii nie udało się przedłużyć, ale inną tak – był to trzeci z rzędu mecz, który Malijczycy kończyli w dziesięciu.

Reklama

Tym razem nie chodziło jednak o bezpośrednio czerwoną kartkę, a o drugą żółtą. Obejrzał ją tuż przed przerwą Yves Bissouma, na co dzień gracz Tottenhamu. Wówczas on i koledzy przegrywali już 0:1. Gola na wagę awansu do strefy medalowej zdobył Iliman Ndiaye, który wykorzystał koszmarny błąd bramkarza rywali.

W drugim półfinale gospodarze – Maroko – mierzyli się z Kamerunem. Kameruńczycy w każdym z czterech poprzednich spotkań strzelali przynajmniej jedną bramkę, ale przeciwko głównemu faworytowi do zwycięstwa w całym turnieju nie oddali nawet celnego strzału.

Marokańczycy natomiast trafili do siatki dwukrotnie. Pierwszy uczynił to Brahim Diaz, który trafił piłkę uderzoną głową przez Ayouba El Kaabiego po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

W drugiej połowie prowadzenie podwyższył Ismael Saibari i znów był to skutecznie wykonany rzut rożny. Zawodnik PSV Eindhoven był znakomicie ustawiony w polu karnym i gdy piłka trafiła do niego po minięciu wszystkich pozostałych graczy zgromadzonych w szesnastce, mając mnóstwo wolnego miejsca, spokojnie sobie ją przyjął, a następnie precyzyjnym strzałem umieścił w bramce.

W półfinale Senegal zmierzy się ze zwycięzcą meczu Egipt – Wybrzeże Kości Słoniowej. Maroko czeka z kolei na lepszego z pary Algieria – Nigeria.

WIĘCEJ O PIŁCE NOŻNEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

1 komentarz

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama
Reklama