Nie żyje Rob Dieperink. Holenderski sędzia miał 38 lat

Marcin Ziółkowski

13 lipca 2026, 19:24 • 2 min czytania 18

Reklama
Nie żyje Rob Dieperink. Holenderski sędzia miał 38 lat

W wieku 38 lat zmarł sędzia prowadzący wiele spotkań Eredivisie, Rob Dieperink. Przyczyna śmierci nie jest znana, ale według De Telegraaf, wykluczono udział osób trzecich. O odejściu arbitra poinformowała holenderska federacja piłkarska, która tę smutną nowinę potwierdziła portalowi NOS.

Reklama

Dieperink jeszcze w weekend sędziował w towarzyskim meczu

Sędzia Rob Dieperink w 2012 roku po raz pierwszy poprowadził mecz na drugim poziomie rozgrywkowym. 24-latek poprowadził starcie pomiędzy Telstar a Go Ahead Eagles. Po pięciu latach doszło w jego przypadku do debiutu w Eredivisie. Był rozjemcą meczu pomiędzy Excelsiorem Rotterdam a Rodą Kerkrade.

Jego wysoki poziom pracy pozwolił mu znacząco się rozwinąć. Stał się arbitrem międzynarodowym. Odpowiadał za VAR choćby podczas mistrzostw Europy w 2024 roku.

Wraz ze śmiercią Roba, środowisko sędziowskie traci cenionego arbitra z międzynarodowym doświadczeniem. Przede wszystkim jednak, dobrego kolegę – głosi w oświadczeniu Holenderska Federacja Piłkarska.

Reklama

To o tyle wstrząsająca sprawa, że 11 lipca Dieperink sędziował jeszcze mecz towarzyski pomiędzy Go Ahead Eagles a cypryjskim Apollonem Limassol.  Holender w swoim CV miał na koncie 84 mecze Eredivisie, 162 w Eerste Divisie, był więc doświadczonym arbitrem. Prowadził też pojedyncze mecze w Belgii.

Dwa miesiące temu, kariera sędziego stanęła na zakręcie. Holender był w centrum wydarzeń z uwagi na incydent w Londynie. Krótko po meczu Crystal Palace z Fiorentiną, został aresztowany w hotelu w obecności innych działaczy. Podejrzewano go o napaść na 17-latka. Podczas spotkania na Selhurst Park, odpowiadał za VAR. Dieperink, któremu postawiono trzy zarzuty, zabrał głos w sprawie dla De Telegraaf.

Reklama

– Głęboko mnie boli, że zostałem niesłusznie oskarżony. Od samego początku w pełni współpracowałem z policją w trakcie śledztwa i natychmiast przekazałem pełne informacje FIFA, UEFA i KNVB. Oskarżenia zostały odrzucone, a sprawa została umorzona w ciągu dwóch tygodni po przeprowadzeniu odpowiedniego i wnikliwego śledztwa przez policję.

Dieperink był też wdzięczny federacji za pomoc. Incydent miał poważne konsekwencje dla jego kariery, choć sprawę umorzono. FIFA w połowie maja skreśliła go z listy kandydatów do pracy na mundialu. Miał on być w zespole VAR wspomagającym pracę Danny’ego Makkelie.

Reklama

 

Fot. Newspix

18 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ligue 1

Reprezentant Polski blisko transferu! Wicemistrz Francji wykłada niezłą sumkę

Michał Kołkowski
8
Reprezentant Polski blisko transferu! Wicemistrz Francji wykłada niezłą sumkę

Inne ligi zagraniczne

Reklama