Boniek ma postulat ws. zagrania ręką. „Ustalmy najprostsze rzeczy”

Wojciech Górski

27 lutego 2026, 15:44 • 3 min czytania 3

Boniek ma postulat ws. zagrania ręką. „Ustalmy najprostsze rzeczy”

Zbigniew Boniek w swoim najnowszym felietonie na Weszło komentuje ostatnie zamieszanie z kontrowersjami po zagraniu piłki ręką w polu karnym. I proponuje uproszczenie przepisów: – Uważam, że wiele uprościłoby przyjęcie takiego stanowiska: tylko wtedy, kiedy ręka nie powiększa obrysu ciała, nie ma faulu. W każdym innym przypadku – faul – twierdzi. Cały felieton Zibi Top jeszcze dziś ukaże się na łamach Weszło.

Reklama

Zapraszamy na przedpremierowy fragment felietonu Zibi Top, w którym jedno z pytań dotyczyło kwestii zagrania piłki ręką w polu karnym. W ostatnim czasie doszło na tym tle do wielu kontrowersji w meczach Ekstraklasy.

Jedna z nich dotyczyła meczu Rakowa Częstochowa z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza. Kolegium Sędziów uznało, że decyzja o braku podyktowania jedenastki była prawidłowa, co były prezes PZPN skomentował na portalu X słowami: „Jestem zupełnie innego zdania, ale niech będzie. Dla mnie karny 100%”.

Reklama

Zbigniew Boniek: W piłkę nożną nie gra się rękoma

Legendę polskiego futbolu zapytaliśmy więc o tę kwestię także w najnowszym felietonie Zibi Top.

– Nie wiem czy w meczu Rakowa z Termaliką Kolegium Sędziów podjęło błędną decyzję, tego nie twierdzę. Natomiast mam swoją opinię na ten temat i przez lata w tym całym procesie też odgrywałem jakąś rolę – zaczyna Zbigniew Boniek i proponuje swoje rozwiązanie, by uprościć przepisy w tej sprawie.

– Aby było jak najmniej polemik, musimy ustalić najprostsze rzeczy: w piłkę nożną nie gra się rękoma. Jeżeli ręka jest przy ciele i nie powiększa obrysu ciała, to nie ma zagrania ręką. Natomiast w każdym innym przypadku, kiedy ręka powiększa obrys ciała, to jest to faul, a w konsekwencji rzut wolny lub rzut karny – twierdzi.

– Tworzenie jakichś teorii, że ktoś był blisko i zagranie było niespodziewane… Przecież o to chodzi! Gdybym to ja był na boisku pół metra przed obrońcą, to sam zrobiłbym jakiś ruch, zwód i nie dotknął piłki. A obrońca mówiłby: „No tak, ale ten zawodnik mnie przestraszył i wprowadził w błąd”. Dla mnie to w ogóle jakieś herezje. Uważam, że wiele uprosiłoby przyjęcie takiego stanowiska: tylko wtedy, kiedy ręka nie powiększa obrysu ciała, nie ma faulu. W każdym innym przypadku – faul. I koniec. Byłoby to trzy razy jaśniejsze i prostsze – mówi 80-krotny reprezentant Polski.

Zgadzacie się w tej sprawie z byłym prezesem PZPN?

CZYTAJ WIĘCEJ FELIETONÓW ZBIGNIEWA BOŃKA NA WESZŁO:

3 komentarze
Wojciech Górski

Uwielbia futbol. Pod każdą postacią. Lekkość George'a Besta, cytaty Billa Shankly'ego, modele expected Goals. Emocje z Champions League, pasja "Z Podwórka na Stadion". I rzuty karne - być może w szczególności. Statystyki, cyferki, analizy, zwroty akcji, ciekawostki, ludzkie historie. Z wielką frajdą komentuje mecze Bundesligi. Za polską kadrą zjeździł kawał świata - od gorącej Dohy, przez dzikie Naddniestrze, aż po ulewne Torshavn. Korespondent na MŚ 2022 i Euro 2024. Głodny piłki. Zawsze i wszędzie.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama