Trenerka zawodowego męskiego zespołu otrzymała nowy kontrakt

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

07 marca 2026, 10:29 • 4 min czytania 5

Reklama
Trenerka zawodowego męskiego zespołu otrzymała nowy kontrakt

Wiosną 2024 roku została pierwszą w historii niemieckiej piłki trenerką, która przejęła męski zespół z profesjonalnego szczebla. Kilka miesięcy później jako pierwsza kobieta poprowadziła mężczyzn w Pucharze Niemiec. Ma duże zaufanie zarządu, więc jej kontrakt, który wygasał po tym sezonie, został przedłużony. Tej historii mogłoby nie być, gdyby nie… Miroslav Klose.

Reklama

Pierwsza trenerka na tym poziomie

W maju 2024 roku Sabrina Wittmann została pierwszą w historii niemieckiej piłki trenerką, która przejęła męską drużynę z zawodowego szczebla. Na trzy kolejki przed końcem sezonu objęła trzecioligowe FC Ingolstadt, które nie mogło już ani spaść, ani awansować. Zaczęła od dwóch remisów 1:1 i rozbicia przed własną widownią 6:1 spadającej Lubeki. Sezon zakończyła zwycięstwem w finale Pucharu Bawarii, co dało Ingolstadt przepustkę do Pucharu Niemiec. Dzięki temu triumfowi zarząd klubu mianował ją trenerką pierwszego zespołu na sezon 2024/25.

W sierpniu 2024 roku Wittmann jako pierwsza kobieta poprowadziła męską drużynę w Pucharze Niemiec. Jej podopieczni przegrali 1:2 z finalistą poprzedniej edycji DFB Pokal, Kaiserslautern. Do edycji 2025/26 drużynie Wittmann już zakwalifikować się nie udało, bowiem ligę zakończyła poza TOP4, a Pucharu Bawarii nie obroniła. W tym sezonie też go nie wygra. Drogą do DFB Pokal jest zatem wyłącznie pierwsza czwórka w lidze, a do tej Ingolstadt brakuje 11 punktów. Po 27 z 38 kolejek Die Schanzer zajmują otwierające dolną część tabeli 11. miejsce.

Reklama

Klub zdecydował ws. jej przyszłości

Kontrakt, który po sezonie 2023/24 Wittmann podpisała, obowiązywał do czerwca 2026 roku. Władze FC Ingolstadt zdecydowały się go przedłużyć. Wraz z 34-latką nową umowę parafował jej asystent, Fabian Reichler. Die Schanzer nie poinformowali o długości kontraktu trenerki. W komentarzach pod wpisem o nowej umowie dla Wittmann widać duże zadowolenie wśród kibiców Ingolstadt.

– Zbudowaliśmy to coś naprawdę cennego, zwłaszcza w ostatnich miesiącach. Widać fundament wzajemnego zaufania, ciężkiej pracy i wyjątkowego poczucia koleżeństwa. Chcemy jeszcze bardziej umocnić tę stabilność i konsekwentnie podążać obraną drogą. Praca tutaj sprawia mi ogromną przyjemność. Czuję ogromne zaufanie w klubie. Szczególnie chciałabym podkreślić fantastyczną współpracę z Didim Beiersdorferem [dyrektor zarządzający], moim sztabem trenerskim, medycznym i zawodnikami – mówiła Wittmann w klubowych mediach.

– Jako główna trenerka Sabrina konsekwentnie wykazywała się profesjonalizmem i umiejętnościami przywódczymi. Jej autentyczność, jasna wizja gry i niezachwiane skupienie na zrównoważonym rozwoju naszego zespołu i zawodników wyróżniają ją spośród innych. Co więcej, wieloletnie doświadczenie w Ingolstadt zaszczepiło w niej wyjątkowe poczucie identyfikacji z naszym klubem i odpowiedzialności za niego. Jesteśmy przekonani, że będzie dla nas odpowiednim partnerem w kolejnych etapach rozwoju. Dlatego ważne jest dla nas, aby kontynuować współpracę z Sabriną i zapewnić jej ciągłość – dodał dyrektor zarządzający FC Ingolstadt, Dietmar Beiersdorf.

Reklama

Do gry w piłkę nakłonił ją… Klose

Wittmann pochodzi z Ingolstadt, a z miejscowym klubem pierwszy raz związała się w 2011 roku w wieku 20 lat. Przez 2,5 roku występowała w kobiecej drużynie Die Schanzer. Karierę piłkarską rozpoczęła zresztą dzięki Miroslavowi Klose. Jak mówiła w jednym z wywiadów, w 2003 roku podczas wakacji w Kalabrii w kompleksie hotelowym grała w piłkę ze swoim bratem. Srebrny medalista mistrzostw świata sprzed roku zauważył ją i powiedział, że „ma talent”. Nakłonił jej rodziców, by zapisali ją do klubu. Wkrótce dołączyła do bawarskiego SC Steinberg.

Grę dla Die Schanzer łączyła z prowadzeniem drużyny dziewcząt FC Ingolstadt do lat 15. W 2014 roku opuściła Ingolstadt na rzecz Greuther Furth. Później przeniosła się do Monachium, gdzie reprezentowała FC Stern i SC Amicitię. W Amicitii występowała od 2015 roku do 2024 roku, a od 2021 roku pełniła rolę grającej trenerki. Pracę w Amicitii od 2017 roku łączyła z prowadzeniem nastolatków w FC Ingolstadt. W styczniu br. uzyskała licencję UEFA Pro. Przed przyjęciem na kurs Ingolstadt musiało zapłacić 25 tysięcy euro kary za jej pracę bez licencji.

CZYTAJ WIĘCEJ O ZAGRANICZNEJ PIŁCE NA WESZŁO:

fot. Newspix

Reklama
5 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama