Druga młodość kapitana Wisły Kraków? „Zamknął usta krytykom”

Mikołaj Duda

02 października 2026, 18:05 • 3 min czytania 0

Reklama
Druga młodość kapitana Wisły Kraków? „Zamknął usta krytykom”

Wisła nadspodziewanie dobrze odnalazła się w roli beniaminka Ekstraklasy, a trzon drużyny niezmiennie tworzą zawodnicy, którzy przyczynili się do awansu. Jednym z nich jest Alan Uryga, co do którego były wątpliwości, jak sprosta zadaniom po powrocie na najwyższy szczebel rozgrywek. Kapitan Białej Gwiazdy radzi sobie bez większych zarzutów, a pochwał nie szczędzi mu trener Mariusz Jop. 

Reklama

Alan Uryga po drodze borykał się z wieloma kontuzjami. Choćby dwukrotnie zerwał więzadła krzyżowe, przez co łącznie opuścił ponad 50 meczów. W poprzednim sezonie nawet jak był zdrowy, to zdarzały mu się pomyłki i kibice mieli wątpliwości, czy poradzi sobie na poziomie Ekstraklasy. Tymczasem stanowi o sile defensywy beniaminka, a Mariusz Jop w wywiadzie z Kanałem Sportowym docenia drogę, jaką przebył jego podopieczny.

– Bardzo cieszy mnie postawa Alana, bo wiem, jak dużo trudu musiał włożyć, żeby wrócić po urazach. Zresztą cała historia jego powrotu do Wisły Kraków była bardzo trudna. Miał bardzo dużo kontuzji, które wcześniej mu się nie zdarzały. Ostatni rok też był dla niego bardzo trudny i myślę, że obecnie przez wielu był już po prostu skreślony, bo uważali, że nie będzie w stanie wejść na wysoki poziom – mówi Mariusz Jop w rozmowie z Kanałem Sportowym.

„Zamknął usta krytykom”. Alan Uryga imponuje formą w Ekstraklasie

Alan Uryga rozegrał pełne 90 minut we wszystkich dziewięciu ligowych spotkaniach i nieco złośliwie można powiedzieć, że zanotował lepsze liczby niż niektórzy zawodnicy ofensywni. Kapitan Białej Gwiazdy strzelił już dwa gole oraz dorzucił dwie asysty.

A oba trafienia miały niemałe znaczenie, bowiem w Kielcach w samej końcówce doprowadził do wyrównania, a przed własną publicznością zapewnił zwycięstwo ze Śląskiem Wrocław praktycznie w ostatniej akcji meczu. Mariusz Jop stwierdził, że tak dobra forma jego obrońcy na początku nowego sezonu to zasługa przede wszystkim ciężkiej pracy. Swoimi występami Alan Uryga uciszył też pojawiające się głosy ze strony krytyków.

Reklama

– Ja się bardzo cieszę, że Alan właśnie poprzez swoją pracę, nieustępliwość, ogromne zaangażowanie i to, co zrobił w okresie, kiedy wracał do zdrowia, osiągnął to, co teraz widzimy. Potwierdza się maksyma, w którą wierzę – jeżeli się ciężko pracuje, to ta nagroda przyjdzie. Cieszę się też, że niektórym krytykom zamknął usta, bo broni się na boisku. Jest kapitanem z prawdziwego zdarzenia, jednym z liderów zespołu i cieszę się, że jest w takiej dyspozycji, bo to na pewno daje sporo pewności siebie całemu zespołowi.

Wisła Kraków na przerwę reprezentacyjną udała się jako czwarta siła Ekstraklasy z 17 punktami na koncie, tracąc pięć do liderującego Górnika Zabrze. Biała Gwiazda jest za to bezkonkurencyjna, jeśli chodzi o mecze na własnym obiekcie. Do tej pory wygrała cztery na cztery możliwe.

W najbliższym czasie czekają ją jednak zdecydowanie nie najprostsze wyjazdy. W pierwszej kolejce po powrocie Ekstraklasy pojedzie do Warszawy, a później także do Łodzi i Poznania. W międzyczasie na Reymonta przyjedzie Raków.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama